.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 24 marca 2016

1024. Recenzja: Joko Pressed Blusher róż prasowany

Witajcie!

Dziś będzie policzkowo i rumieńcowo.

Podzielę się z Wami opinię o pewnym prasowanym różu z Joko, znanym pod nazwą Pressed Blusher.

Słowo od producenta: "Prasowany róż o kremowej konsystencji pozwala na naturalne wykończenie makijażu i zapewnia świeży wygląd. Umożliwia podkreślenie kości policzkowych oraz optyczne wymodelowanie kształtu twarzy. 
Róż zawiera mikę, naturalny minerał skał magmowych, który dobrze odbija i rozprasza światło, dzięki czemu ukrywa niedoskonałości skóry, cera staje się promienna i rozświetlona. 
Róż został wzbogacony o przyjemną nutę zapachową (kokos).
Kolorystyka różu to 6 kolorów dobranych do karnacji Polek."

Skład: TALC, MICA CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, ETHYLHEXYL PALMITATE, MAGNESIUM STEARATE, BIS-DIGLYCERYL POLYACYLADIPATE-1, CAPRYLYL GLYCOL, PHENOXYETHANOL, HEXYLENE GLYCOL, PERFUM, COUMARIN [+/-] CI 77491, CI 77891, CI 77492, CI 75470, CI 77499, CI 19140, CI 77007, TIN OXIDE.

Mazidło w opakowaniu:






Na dłoni:




Na twarzy:




Szczegóły:


Cena i dostępność:  swój egzemplarz dostałam od Żanetki. Normalnie można go spotkać na Allegro za jakieś 18 zł.
   Zapach: bez zapachu.
 Konsystencja: pudrowo-różowa.
  Opakowanie i pojemność: srebrne puzderko otwierane na klik z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 6 g.
  Wydajność: bardzo dobra; produkt codziennie użytkowany wystarczy nawet na rok stosowania.
  Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że róży w mojej karierze blogowej przerobiłam dokładnie dwa. Jeden to róż z Bell
Klik!; drugi to wyrób z TCW: Klik! Róż zatem z Joko jest trzecim tego typu specyfikiem. I od razu mogę rzec, że wskoczył na chwalebne grono wśród specjalistów do robienia rumieńców. Przede wszystkim efekt jaki daje na skórze - delikatny, naturalny, niczym policzki niewinnej dziewoi średniowiecznej, płonące na widok pierwszego w jej żywocie chłopca. Róż z Joko ów deseń utrzymuje na facjacie cały dzień; nie straszne mu imprezy, stresy czy radości. Przetrzyma dosłownie wszystkie, zachwycając swym delikatnie połyskującym wykończeniem wszystkim wokół. Dodam, że produkt nie uczula, nie zapycha nie podrażnia. Jest wydajny i tani. Łatwo go możecie capnąć w Internetach. Wiem, że gdy tylko zużyję owe opakowanie, z szybkością wiatru pobiegnę szukać kolejnego. Polecam.
Ocena: 5/5 

Miałyście?

Kathy i Leon

64 komentarze:

  1. Świetny efekt tego różu. Koniecznie muszę go nabyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Efekt bardzo ładny :D Ja nie używam różu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Delikatny efekt, dobry na co dzień :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba m isię opakowanie jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładnie i przyjemna cena

    OdpowiedzUsuń
  6. Great review sweetheart...thx for sharing!

    OdpowiedzUsuń
  7. Mmm świetnie wygląda na buzi. Delikatnie. To lubię w różach :D
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny ten róż, chyba się na niego skuszę :)
    Dziękuję za wizytę u mnie, również zaobserwowałam.
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Różu nie używam ale może się w końcu przekonam

    OdpowiedzUsuń
  10. bardo ładnie się prezentuje :) ja też nie przerobiłam wielu róży, jeszcze... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się efekt na Twojej buzi. * U nas od rana słoneczko świeci :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiosenny, śliczny efekt daje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie używam takich rzeczy :O

    OdpowiedzUsuń
  14. Akurat róże wolę matowe, ale mimo wszystko ten jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładnie wygląda na twarzy, ja jednak obchodzę się bez takowych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Extra się prezentuje, delikatnie i kobieco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam w takim samym opakowaniu cienie do powiek:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Używam go i jestem bardzo z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny, subtelny efekt. Podoba mi się ten odcień różu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt bardzo fajny, kosmetyki od Joko są całkiem przyjemne. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładny delikatny kolor :) Nie miałam kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  22. oo jaki świeży efekt :) skóra promienna i zdrowa :)) ja niestety nie do końca dopracowałam technike stosowania różu i nie wyglądam po jego aplikacji zbyt dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Żanetka Cię rozpieszcza:)
    Bardzo fajny i delikatny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. delikatny i dziewczecy, ale i tak ja rozu nie uzywam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ładnie wygląda na buzi :) śliczne kolory
    również obserwuje :) i pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Slicznie wyglada, ja jednak ograniczam sie jedynie do bronzera :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz jakieś podkłady przetestowane?

    OdpowiedzUsuń
  28. Koniecznie muszę go nabyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. oooo w sumie to już zapomniałam o tej marce, jakoś jej nie widzę :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakoś mnie nie kusi ta firma. Niby mam cienie do powiek i jestem z nich bardzo zadowolona ale jakoś po nie niechętnie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Prezentuje sie bardzo fajnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak dobrze, że nie muszę używać różu :D moje policzki same się różowią! :o

    OdpowiedzUsuń
  33. U Ciebie wygląda bardzo ładnie. Ale nie wiem czy do mojej karnacji nie byłby zbyt chłodny. Trudno tak wyrokować bez przetestowania, ale takie mam przeczucia. Ale swoją drogą bez czego, jak bez czego, ale bez różu to mój makijaż nie istnieje ;) Pozdrowieńka! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ostatnio polubiłam róże i codziennie ich używam :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo mi sie podoba <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten róż wygląda bardzo świeżo na Twojej buzi, brzmi świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Właśnie dzisiaj używałam swojego pierwszego różu, jakiś najtańszy z drogerii i prawie w ogole go nie widać. Chyba musze nabrać wprawy w nakładanie bo to podobno trudna sprawa :p

    OdpowiedzUsuń
  38. Ładnie wygląda, jednak ja nie używam róży :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Przy takiej wysokiej ocenie, chętnie się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ładny kolor tego rózu :)

    Obserwuje i zapraszam do siebie :)
    vademecumpiekna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam okazji mieć z nim doczynienia :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Ładnie wygląda :) ja nigdy nie używałam różu.. chyba nawet nie wiem jak go nakładać ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. hmmm odcień ma ładny, ale widzę małe drobinki :P jednak wole w różach matowe wykończenie :) ale fajnie że u ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie miałam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  45. Wygląda fajnie, choć ja akurat różu nie używam, więc tym razem kosmetyk nie dla mnie :) Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  46. Super się prezentuję Kochana :) Buziaczki i Weołych Świąt życzę, smacznego jajka i Wesołego Alleluja :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nigdy nie stosowałam tego różu, ostatnio sięgam po kremowy róż maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie potrafię posługiwać się różami.

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie lubie kupować kosmetyków na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Wygląda interesująco, ale pędzelek ma żywcem wyciągnięty z lat 90-tych ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ciekawy kosmetyk, bardzo ładny, delikatny i dziewczęcy efekt daje, jednak u mnie się totalnie nie sprawdzi ze względu na zawartość drobinek jaką dostrzegam. U mnie podkreśliłyby wszystkie nierowności cery, które niestety posiadam.
    Świetny blog odkryłam, zdecydowanie zostaję na dłużej! :)
    W wolnej chwili zapraszam na mojego bloga: http://wkacikuurodowym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo delikatny :)Efekt bardzo fajny :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.