.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 9 marca 2017

1374. Recenzja: Lirene Dermprogram Master Blur matujący krem BB z kwasem hialuronowym

Witajcie!

Dziś porozmawiamy sobie o BB ziomku.

Będę mówić o Lirene Dermprogram Master Blur, czyli matującym kremie BB z kwasem hialuronowym.

Słowo od producenta: "Lirene krem BB Master Blur: 
- Krem zapewnia optymalny poziom nawilżenia przez 24 h, dzięki synergicznemu połączeniu kwasu hialuronowego i gliceryny - składników odpowiedzialnych za utrzymanie odpowiedniego nawodnienia skóry. Sferyczny kompleks matujący pochłania nadmiar sebum i zapewnia skuteczną kontrolę nad nadmiernym błyszczeniem. 

- Technologia Pigment Fusion w postaci kombinacji specjalnie wyselekcjonowanych pigmentów natychmiast ukrywa wszelkie niedoskonałości skóry (tj. rozszerzone pory, naczynka, przebarwienia, zmarszczki, objawy zmęczenia i stresu, cienie pod oczami). Witamina C, dzięki swoim unikalnym właściwościom, neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników i delikatnie rozjaśnia cerę.
 - Delikatna mika subtelnie rozświetla skórę, która natychmiast staje się widocznie piękniejsza. Krem zapewnia natychmiastowy efekt pełnej energii, satynowo gładkiej skóry utrzymujący się przez cały dzień! Aksamitna konsystencja i urzekająca nuta zapachowa zapewniają niezwykłą przyjemność stosowania. 

Efekty stosowania kremu BB*: 
- 93% wyrównuje koloryt skóry 89% upiększa cerę 
- 82% optymalnie nawilża
- 79% rozświetla i dodaje blasku 
- 96% wygładza 
*Test In Vivo - ocena w grupie kobiet z cerą suchą po 2 tygodniach stosowania."



Bohater w opakowaniu:


mój odcień to 01 naturalny

Od producenta:





Skład:



W butli:






Otworek:



Na dłoni:




Na twarzy:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od Lirene
. Normalnie można go ucapić tu za 20 zł.
  Zapach: ciepły, przyjemny.
 Konsystencja: kremowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w charakterze tubki w elementach jasnego brązu i z czarnymi oraz czerwonymi napisami od producenta. Pojemność: 40 ml.

Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na pół roku używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że do tego przyjemniaczka początkowo miałam nieufność. Czemu? Ano temu, że do tej pory kremy typu CC, czy BB zwyczajnie mi nie podchodziły. Moja tłusta cera bowiem bardzo szybko się "pociła" pod osłoną takowych kremideł. Myślałam zatem, że z kremem BB od 
Lirene będzie podobnie. Na szczęście - o jak dobrze, że nie dałam go koleżance - produkt ten okazał się był dla mej facjaty wręcz cudowny. Przede wszystkim, wklepywany palcami - objętość równa ziarnku grochu - łatwo się aplikował i równie szybko wchłaniał. Po delikatnym przypudrowaniu całości, skóra wyglądała zdrowo, promiennie i bardzo naturalnie. Co do matu, ten trzymał się ok. 4-5 godzin, co uważam - jak na moją tłustość skóry - jest naprawdę udanym wynikiem. Warto dodać, że krem BB nie warzył się, ani nie rolował. Ponadto produkt nie zapchał mnie. Jego wydajność, dobra cena, ładny zapach oraz dostępność sprawiają, że na pewno do niego jeszcze wrócę. Polecam. 
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon



PS. Na Dzień Kobiet dostałam różę, która liczy sobie prawie 1 m wysokości.
Komentarz chłopa ofiarodawcy: "dla małej Kasi - wielki badyl".
I tym oto sposobem równowaga w przyrodzie została zachowana.

69 komentarzy:

  1. Markę znam ale produktu już nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory też go nie znałam:D ale warto było się z gostkiem zaznajomić:)

      Usuń
  2. Czesto siegam, po różne produkty tego producenta i zazwyczaj jestem zadowolona. Tego kremu nie znam. Ale pewnie za jakiś czas poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co od Lirene miałaś do twarzy z mazideł kosmetycznych?:)

      Usuń
  3. Fajnie, że się sprawdził, nie kojarzyłam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może za mało do Rossmana chadzasz?:D

      Usuń
  4. Muszę go chwycić! Przydałoby mi się właśnie coś takiego. Fajnie, że jest go aż 40ml!^^ Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się cieszę że duża pojemność;)

      Usuń
  5. Kurczaczki sama nie wiem, co mam napisać. Bo mnie zaciekawiłaś tym produktem, szczególnie że zbliża się lato i tradycyjne podkłady idą u mnie w kąt, a zaczynają królować kremy CC i BB. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. I love make up when it's light!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy kosmtyk i prezent na dzień kobiet:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dorze, że się sprawdził . Ja nie stosuję kremów BB , potrzebuję większego krycia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię kremy bb ale najbardziej te azjatyckie

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam ani tego kremu, ani nic z tej serii, ale Twoja recenzja przekonuje mnie do zakupu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. I had another BB by Lirene and it was my fav)

    OdpowiedzUsuń
  12. zastanawiałam się czy go nie kupić na wiosnę, jestem skuszona.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładny, delikatny efekt - podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  14. Widać, że wygląda naturalnie :) Wkradł Ci się błąd ort. "nie ważył się" - w tym przypadku nie chodzi o ważenie na wadze, więc piszemy "nie warzył się" ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za kremami BB.

    OdpowiedzUsuń
  16. That looks really good, but as it contains parabens I wouldn't be able to use it.
    Have a good day

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie miałam, ale na pewno muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety u mnie BB się nie spisują ;(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zdecydowanie wolę CC niż BB bo ile miałam to niestety nic się nie sprawdza :( nawet te z polecenia

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam tego BB.
    Te róże sa piękne ale szybko wiedną.

    OdpowiedzUsuń
  21. ja dostałam swoją ulubioną kawę, bo mój chłop wie, że kwiatków nie lubię. Tzn. lubię, ale nie na Dzień Kobiet, jak za komuny goździki ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wart zainteresowania.* U mnie badylki nie marzną, ale mokną :(. Pepa daje "buziaka".

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo ładnie ujednolicił koloryt cery! To mi się podoba :)
    Czyżby kosmetyk prawie idealny? :) Lubię Lirene.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zaskoczyłaś mnie, że się spisał, muszę na niego zerknąć :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Myślę, ze u mnie spisałby się dobrze ten krem. Też mam tłustawą cerę, choć z nią to naprawdę jest mega różnie. Tlusta się robi bardzo rzadko, no ale jednak .. :x
    A co do kwiatka i tekstu .. rozbawił mnie, nie powiem! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Cieszę się, że mazidełko sprawdziło się u Ciebie i poradziło sobie z tłustą skórą:) ja jednak do marki Lirene, po moich ostatnich przygodach, podchodzę z dużym dystansem...

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzeba będie przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię kremy bb, ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię kremy bb, ale tego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. It works good!

    lovely Greeting

    OdpowiedzUsuń
  31. lubie kremy bb/cc są takie lekkie i delikatne dla skóry ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Produkty Lirene nie na moją skórę, ile razy miałam tyle razy mnie skóra piekła.

    OdpowiedzUsuń
  33. Chętnie bym go wypróbowała:-)

    OdpowiedzUsuń
  34. jestem w szoku, że tak dobrze się sprawdził :) ja ufam tylko azjatyckim kremom BB :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jakoś do kremów BB nie jestem za bardzo przekonana, chociaż może w okolicach lata się za takim rozejrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Znam firmę Lirene, ale jak dotąd nie miałam żadnego ich produktu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię kosmetyki z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Good post, I like bb cream.

    OdpowiedzUsuń
  39. ja jednak nie przepadam za kremami bb

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię podkłady z Lirene, ale BB nie używam. Mają za małe krycie, a niestety mam co zakrywać;p

    OdpowiedzUsuń
  41. Znam ten produkt. Jest naprawdę dobry.

    OdpowiedzUsuń
  42. wstyd ze przyznac ale nigdy nie mialam zadnego kremu bb

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja go nie lubię. U mnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  44. Kremy bb się u mnie nie sprawdzają. Mogę dać szansę tym azjatyckim ewentualnie...

    OdpowiedzUsuń
  45. ;D

    Bem legal esse BB!

    Ótima quinta!

    Beijo! ^^

    OdpowiedzUsuń
  46. Ostatnio lubię tą markę 😉

    OdpowiedzUsuń
  47. Niestety na naszych problematycznych cerach raczej się nie sprawdzi :/

    OdpowiedzUsuń
  48. ja jestem w trakcie szukania dobrego kremu BB

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.