.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 12 maja 2015

711. Makijaż z bazą i bez bazy pod cienie

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z pogadanką na temat odnośnie maziania powiek naszych.

Zdaję sobie sprawę, że na ten temat napisano nie jeden podręcznik, poradnik czy też wręcz nawet film nakręcono.
Różni specjaliści dumali, rozważali, kreowali poszczególne kroki i etapy malunku twarzowego idealnego.

Leon jednakowoż postanowił zawrzeć wszystkie najważniejsze kwestie w jednym tylko słowie.

Baza pod cienie!
Moja idealna: Klik! lub zamiennik: Synergen korektor antytrądzikowy do cery jasnej: Klik!

Czemu?

Ona jest podporą oprawy makijażowej.
Ona podkreśla tęczówki oka, definiuje spojrzenie, przedłuża trwałość wszystkiego.
Dzięki niej z dziewcząt niewinnych przekształcamy się w kusicielki i uwodzicielki fatalne.

Chcecie dowodu?

Proszę bardzo.

Oto makijaż z samym i samotnym li cieniem (Essence 3D Eye Shadow Mermaid Kiss):




 Oko wygląda niczym spojrzenie - wypisz wymaluj - panienki z okienka.

A tu już malunek z bazą:




Widać wyraźnie, że gałka oczna mocy dostała i na plan pierwszy - razem z tuszem i kreską - wodzić ród męski na pokuszenie wybyła.

 Prawda, że jest różnica pomiędzy pierwszym cyklem zdjęć u drugim?

A Wy używacie bazy pod cienie?

Kathy i Leon


65 komentarzy:

  1. Widać chociażby dlatego, że na drugim jest kreska i tusz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam jakiś problemów z wybitnie tłustymi powiekami, jednak bazy używam. Takiej z Essence, dla mnie jest bombowa i sprawdza się ekstra. jeszcze mnie nie zawiodła :) Pozdrowionka serdeczne. miłego dnia :

    OdpowiedzUsuń
  3. Na drugim masz też i kreskę ;)
    Używam bazy, ale mam opadające powieki, jakoś mi cienie 'nie leżą'.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam po prostu korektor, który stosuję pod oczy;) teraz jest to akurat maybelline afinitone ;) i wszystko ładnie wygląda, nie roluje się;) a czasem cenia w kremie - mam z avon :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam albo korektora, albo beżowego kremowego cienia. Mam dwie bazy, ale sama nie wiem czemu nie używam? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczęśliwe te kobiety, które mogą stosować takie kolorowe cudeńka. ja mam tak wrażliwe oczy, że używanie takich kosmetyków jest niemożliwe. Bardzo żałuję, ale niestety, tylko delikatnie mogę nakładać tusz na rzęsy, ale oczywiście sprawdzony dla alergików.
    Oko wyszło pięknie.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra baza nie jest zła, a i cień niczego sobie :P U mnie sprawdza się póki co korektor :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasami używam bazę, czasem nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czasami, zależy jaki makijaż robię i jaki efekt chce uzyskać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Używam bazy zawsze pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ka używam kiedy nie zapomnę w szale porannego makijażu przed wyjściem do pracy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze to ja chyba jeszcze śpię ( w sumie dopiero wstałam) i nie widzę różnicy;) hihi

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używam bazy, bo rzadko maluję oczy cieniami. Zazwyczaj sam tusz stanowi mój full makijaż oka:p

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze używałam bazy pod cienie, jakoś bardziej :przylegały", sam cień szynko mi znikał.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nie używałam bazy ale chyba zacznę...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam korektora jako bazy, ale jakiś pechowy chyba mi się trafił.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja zaczelam uzywac. Lubie takie kolory cieni:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja w ogóle nie maluję oczu a ostatnio nawet podkładu do pracy nie nakładam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie używam bazy bo... nie maluję oczu. Nie potrafię, a poza tym mam za małą powiekę i nawet najdelikatniejszy makijaż wygląda u mnie jakby mnie ktoś pobił. :D Twój jednak prezentuje się bardzo ładnie i estetycznie. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam bazy, nie wyobrażam już sobie makijażu bez niej :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać różnicę i to bardzo. Sama używam bazy, aktualnie Avonowskiej, tej w słoiczku. Fajna jest ale trzeba uważać, bo jak nałoży się za dużo to cień "łuszczy się" na powiece. + Zapraszam na Blond Blog

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja obecnie używam bazy pod cienie z Avonu. Nie polecam jednak. początkowo jest świetna, ale po kilku użyciach roluje się :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Jest różnica. Ja niestety nie maluję się cieniami, tylko tuszem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama praktycznie zawsze używam bazy, czasem zamiast bazy używam korektora. Obecnie moja ukochana baza z ArtDeco trochę zgluciała i zamówiłam już sobie bazę z Avon, która jest na prawdę fajna. Nie chciałoby mi się robić bazy własnoręcznie. Za leniwa na to jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używałam nigdy bazy pod cienie, ale muszę kiedyś wypróbować, by przekonać się, czy widać jakąś różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  26. heh fajnie piszesz:) ja też zaczęłam używać bazy pod cienie, mimo że zapominam to w pore sie reflektuję.... ehhhh to przyzwyczajenie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Na co dzień nie używam cieni, to i też baz. Jednak na większe wyjścia jak najbardziej - ładnie podbijają kolor i przedłużają trwałość. Stosunkowo niedawno odkryłam te produkty a są przecież warte uwagi:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie to zależy :D Raz używam a raz nie - jak sobie przypomnę :D Ale też rzadko ostatnio uzywam cieni :D

    OdpowiedzUsuń
  29. nie mój kolor, nie ładnie mi w niebieskich cieniach :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Kiedyś używałam, teraz mi się skończyła, ale chyba muszę się w nią znowu zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja jako bazy używam odrobinę korektora, sprawuje się świetnie./

    OdpowiedzUsuń
  32. Wrrr, tak bardzo uwielbiam dwa razy komentarz ;/
    Jednak pozwól, że przejdę do meritum sprawy - ładnie wygląda u Ciebie na powiecie kolor, wyróżnia się niewątpliwie, aczkolwiek to nie mój kolor, ja gustuję w brązach. Ja mam swoje cienie, które kupiłam w Rossmanie i ich się trzymam, a na koniec podkreślam powiekę kredką do oczu , ale tylko u góry, bo na dole mi się rozmazuje i źle wyglądam ;o

    OdpowiedzUsuń
  33. Przyznam szczerze, że mnie się ten efekt nie podoba, tak wizualnie.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie używam bazy, i rzadko maluje sie cieniemi ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja od niedawna używam bazy Artdeco i jestem straszanie zadowolona. Choć i tak najlepiej czuję się tylko wymalowanymi rzęsami;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Great make up.) kiss

    http://denimakeup95.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  37. widać różnicę :) rzadko używam cieni ale chyba zrobię sobie bazę wg Twojego przepisu :) będą o wiele lepiej wyglądać

    OdpowiedzUsuń
  38. Widać różnicę w odcieniu. Z bazą jest bardziej głęboki kolor.

    OdpowiedzUsuń
  39. ooo, widac roznice! fajnie sie trzyma! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Muszę pamiętać o bazie bo ja często zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę pamiętać o bazie bo ja często zapominam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja zawsze z bazą, artdeco mam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja nawet cieni nie używam! Hahaa :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Używam jak mam czas ją ładnie nałożyć, bo na szybko mi się za bardzo ciapka dookoła powieki i nie wygląda to apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Rzeczywiście widać różnicę :)
    Ja nie używam, bo nawet cieni nie nakładam. Tylko na jakieś okazje. Ale może spróbuję kiedyś z bazą :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ja poza kreską i tuszem nie widzę różnicy ;D

    OdpowiedzUsuń
  47. szczerze, to nie widzę różnicy :P ja używam bazy Sephora i cienie z nią wytrzymują dużo dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja tam nigdy bazy nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja używam bazy tylko na jakieś "większe" wyjścia :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  50. Widać różnicę:D
    ja nie używam cieni więc bazy też nie:P

    OdpowiedzUsuń
  51. Widzę różnice, efekt świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  52. ja o wiele wole cienie na bazie;) kolorek cudo:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Niestety ani pierwsza ani druga wersja nie jest zbytnio kusząca. Jednakże jestem zwolenniczką baz pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Moim zdaniem ta różnica to bardziej zasługa eyelinera i tuszu do rzęs niż bazy. Ja bazy nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie używam niczego :) Natomiast tutaj widzę dwie kwestie: na drugim zdjęciu dodałaś tusz i kredkę i dużo staranniej nałożyłaś cień :) Może u mnie to też kwestia tego, że zawsze kupuję cienie matowe, więc nieco dłużej się trzymają :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja używam po prostu korektora :) Działa rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jeśli musi wytrzymać dłużej makijaż to zawsze idzie w ruch baza essence.

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja nie mam czasu na bazę :( Ale u mnie makijaż jest i tak nie do zdarcia;)
    A kiedyś używałam bazy Artdeco i była bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Leon sexi flexi :D nie miałam nigdy bazy pod cienie... w sumie cieniem to się malnęłam kilka razy w liceum (czarne oko na koncerty metalowe, czujesz, plus czarny kot przez ramię), od tamtej pory nie chce mi się w tym babrać :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Porównanie jest tendencyjne, bo na pierwszym zdjęciu nie ma kreski :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.