.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 14 marca 2013

69. Zrób sobie: baza pod cienie

Witajcie!

Pozostajemy w tematyce "zrób sobie".
Dziś specjalnie post dla Cebuleczki.
Chciała ona bowiem inwestować w zakup bazy pod cienie, ale po co wydawać 10 czy 20 zł na sklepowe chemikalia, skoro można zrobić to za grosze.
A efekt jest i tak zacny i niczym nie ustępuje tym bazom z "wyższej półki".

A ja, jako mistrzyni oszczędzania zaraz Wam pokażę jak się do tego zabrać!

Przejdźmy więc do czynności podstawowych.

1. Co nam będzie potrzebne?

od lewej: trochę dowolnego, sypkiego pudru, trochę kremu NIVEA, kropelka fluidu dowolnego koloru, wykałaczka i pojemniczek (ja mam z Rossmana za 1.29 zł)

2. Do pojemniczka wrzucamy potrzebne składniki.
Ja dodaję po trochu każdego specyfiku, żeby nie przedobrzyć.


kolor apetyczny?


3. Mieszamy, mieszamy i powstaje taka miła oczom ciapulapa:



4. Tak się prezentuje sama na ręcu:




5. A tak podbije zgrabnie cienie:

Na górze z bazą, pod spodem bez  bazy. Cień pochodzi z gazetki typu: Kup Gazetę Dostaniesz Cienia.


Koszt całej produkcji wyniósł mnie ok. 2 zł.
Taka baza, przy codziennym użytkowaniu, wystarcza na około 4 miesiące i jest naprawdę wydajna.
Cienie każdej marki, nawet te chińskie, wietnamskie i gazetkowe, podbija na około 7/8 godzin.

Wypróbujecie moją miksturę?

Kathy Leonia


71 komentarzy:

  1. Też używam bazy zrobionej własnoręcznie i jestem zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No no powiem Ci, że z Ciebie to może być kiedyś dobra znachorka :p.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś w tym musi być. Ja czasami używam bazy pod całą twarz a czasami samego kremu nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie używam takich rzeczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy pomysł z tą bazą własnej roboty.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hoho, nigdy nie wpadłam, żeby samej taką miksturę przyrządzić. Mój podkład co prawda się nie nadaje na oczy, ale może w takim towarzystwie...Ja mam jeszcze 3/4 jak to ładnie nazwałaś chemikaliów które kupiłam rok temu. Cienie się nawet dobrze na niej trzymają, ale ja mam problem z tym, ze mi się wszystko dość szybko rozmazuje pod oczami i chodzę taka panda:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie kosmetyczne bazy nie zadowolają:) dlatego zrobiłam swoją właśna;D

      Usuń
  7. nie mam cierpliwości do babrania się w takich dziwnie wyglądających miksturkach :P

    OdpowiedzUsuń
  8. dobry pomysł :) chciałam kupić bazę pod cienie, ale po co? mam podkład, mam krem, mam puder ;) wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prawie jak alchemicy w średniowieczu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się ostatnio w ogóle nie maluję, ale chyba wypróbuję ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znałam tego wcześniej. Mam jeszcze dwie bazy i może kiedyś sama sobie zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale czy taka baza będzie trzymała cienie na tłustych powiekach?? nie będą się rolować bo godzinie? Bo ja własnie używam bazy aby tego uniknąć, podbijanie koloru to taki dodatek, jak dla mnie :D Ale pomysł mimo wszystko bardzo fajny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak na tłuste powieki to trzeba dołożyć więcej pudru sypkiego do mikstury:)

      Usuń
  13. E no, rewelacja! :D możesz być pewna, że wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  14. faktycznie widac roznice! i to jaka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podziwiam Ciebie za Twoją twórczość :).
    Dobrze, że ta 'baza' wystarcza Ci na 4 miesiące;p, bo jakbyś miała robić coś takiego codziennie, to sądzę, żebyś tego nie chwaliła :P.
    Buziak :*.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie używam cienie ale wg mnie to bardzo dobry sposób :)

    Kiedy masz obronę ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Królowo oszczędzania fajny patent. Ja używam podkładu na powieki. Kiedyś kupiłam bazę Virtual na której bardzo się zawiodłam. Może kiedyś wypróbuje Twojego sposobu. Pomysłowaś :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo uratowałaś mój tyłek :D W rossmannie nie mogłam znaleźć bazy, a gdybym znalazła, to pewnie i tak sporo bym na nią wydała ;) Spróbuję jutro pokombinować ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. masz łeb Kochana! powinnaś studiować chemię, a nie filologię, czy coś takiego- dobrze mówię?:)
    świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pytałaś o program: pisząc o tym w publicznych komentarzach praktycznie 'ułatwiamy' życie kopiarzom. Napisz do mnie np. na tt, wtedy pogadamy C:

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz słyszę o bazie domowej roboty :p faktycznie fajnie podbija kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  22. kurde!chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ejj pomysłowe ;)
    www.okomody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. ja nie używam cieni ale jak to jeszcze robilam to moja bazą był podklad :) Twój pomysł jest super!

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie było aż tak zimno ^^ A buty w granicach 120zł z tego co pamiętam, bardzo wygodne! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawy pomysł. Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Genialny patent, wyprobuje z pewnoscia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O kurczę, świetny pomysł. A może być inny krem zamiast Nivea? Bo chyba akurat nie mam. xd

    OdpowiedzUsuń
  29. Takie proste :D Koniecznie muszę tego spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...