.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 24 października 2016

1238. A night out, czyli czas na wieczorne wyjście!

Witajcie!

Nie wiem jak Wy, ale ja już od środy zaczynam czuć klimat weekendowej laby.

W tym tygodniu moja ochota i wyczekiwanie na ów cudny czas wolny jest tym bardziej spotęgowany, gdyż w piątek po pracy wybieram się z dawno niewidzianymi koleżankami ze studiów na tzw. Babski Wypad.

Będą plotki, dobre jedzenie i picie, tańce i swawole.

Powspominamy przy tym studenckie czasy, pośmiejemy się ze wspólnego, kreatywnego pisania egzaminów czy zaliczeń, pozłościmy się na ciężką dolę życia codziennego, a także nagadamy się jak nigdy.

Jak zatem się przygotuję na ów Wielki Dzień, aby wytrzymać 8-godzinną zmianę w pracy i mieć jeszcze siły  na wieczorne pląsy i ploty?

Oto moje triki:

1. Podkład w płynie:


Klik!
Rano, przed wyjściem do pracy nakładam cienką warstwę płynnego podkładu, który delikatnie wklepuję opuszkami palców. Ta technika nanoszenia specyfiku na skórę sprawia, że fluid będzie trzymał się lepiej i dłużej na twarzy.

2. Puder matujący:


Klik!

Co zrobić, aby cera przez cały dzień wyglądała świeżo i naturalnie? Trzeba ją zmatowić! Puder matujący to mój hit. Produkt nakładam pędzlem na całą twarz od razu po nałożeniu fluidu. Takie "szybkie" zmatowienie skóry daje nam kolejny plus - puder nie będzie się osypywał i brudził nam ubrań w trakcie wybierania stroju.

3. Puder rozświetlający do twarzy i ciała:


Klik!

Jak wspomniałam wcześniej, nie lubię, kiedy twarz mi się świeci. Natomiast nie mam nic przeciwko, gdy podczas szalonej imprezy połyskują mi ramiona, czy dekolt. Dlatego też, na wieczorne wyjścia, puder rozświetlający mam zawsze w torebce. Wystarczy wtedy dyskretne, delikatne wklepanie opuszkami palców złocistej poświaty w miejsca, które chcę, aby błyszczały (obojczyki, ramiona, dekolt) i w mgnieniu oka zamieniam się w Królową Nocy.

4. Baza pod cienie:


Klik!

W wieczornym makijażu to połyskujące cieniami do powiek oczy grają główną rolę. Aby dobrze wypełniły swoje zadanie, trzeba im nieco pomóc. Baza pod cienie - to gwarancja, że smokey eye pozostanie smokey eye i nie zmieni się w panda eye.

5. Cienie do powiek:

Klik!

Jak przemienić makijaż dzienny na wieczorowy? Z paletką takich cieni to nie problem. Wystarczy, że dodamy ciemniejszy cień (brąz lub czerń) w zewnętrznym kąciku oka i pod linią rzęs, całość rozblendujemy cienkim pędzelkiem. I już! Nasz imprezowy look gotowy.


6. Tusz do rzęs:


Klik!

Długie rzęsy i kuszące spojrzenie to coś, co lubię najbardziej. Niezależnie od tego, czy jestem wyrozumiałą dyrektorką, czy szaloną imprezowiczką - pomalowane rzęsy muszą być. Wiadomo jednakże, że wieczorny makijaż rzęs musi być nieco mocniejszy niż dzienny. Dlatego też, gdy wychodzę od razu po pracy na imprezę, tusz do rzęs mam zawsze w torebce. Dzięki temu, spokojnie mogę stworzyć nocny "efekt sztucznych rzęs". Jak? Przed pomalowaniem rzęs delikatnie "osypuję" je pudrem. Cząsteczki pudru osiadają na rzęsach i łączą się z maskarą, co  dajek nam istne wachlarze na oczach.

7. Pomadka metaliczna:


Klik!

Czerwone, lekko rozchylone, wilgotne usta to kobiecość. Seksapil. Siła i energia. Pomadka dająca metaliczne wykończenie z efektem nawilżenia ust to rzecz niezbędna w torebce każdej imprezowiczki. Koniecznie i bez wyjątków.


8. Mgiełka utrwalająca makijaż:

Klik!


Ta mgiełka to kwintesencja całego makijażu. Dzięki niej mamy pewność, że makijaż nałożony przed wyjściem wytrzyma całą noc  bez najmniejszych poprawek.





Najlepsze tradycyjnie na sam koniec.

Kto pragnie poczuć się piękny i młody tego zapraszam na promocyjne łowy w sklepie Urban Decay. Tylko teraz, dzięki Rabble.pl (czyli niezawodnemu portalowi z kodami rabatowymi) możemy znaleźć na stronie Urban Decay kuszące  kolorami i zapachami kosmetyki naszych marzeń w cudownych zniżkach. 

Kto czuje się skuszony?

Kathy i Leon

86 komentarzy:

  1. Ile trzeba nałożyć na siebie, żeby pięknie wyglądać na imprezie i czuć się dobrze...dobrze, że ja nie imprezuje;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta mgiełka utrwalająca makijaż od dawna mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po tygodniu pracy, w piątkowy wieczór to tylko koc i książka ;)
    Śliczny kolor cieni:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha w sumie kazdy inaczej sie bawi na weekend jedni leniwie inni aktywnie xd

      Usuń
  4. po ostatniej promocji -49% w rossmannie ciężko mnie skusić teraz na zakupy:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Po takim przygotowaniu musisz wyglądać jak gwiazda filmowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, najpierw wykorzystam to, co mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widze, ze notka pod znakiem UD ;) Ja mam od nich paletkę. Boskie sa te cienie!

    OdpowiedzUsuń
  8. The palette looks great!
    Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawiam się, czy niektóre z belki i. ale myślisz, że się dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  10. takie babskie wypady są super :D a Ty jesteś na nie znakomicie przygotowana :) ja też odprawiam podobne rytuały :D :D
    pozdrawiam
    www.zyciejakpomarancze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zestaw idealny ;p z takimi produktami makijaż przetrwał by całonocną imprezę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nic nie miałam z tej marki;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam nigdy o szminkach z metalicznym wykończeniem. Ja uwielbiam matowe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czerwone usta to tez mój patent imprezowy😀

    OdpowiedzUsuń
  15. Zazdroszczę Ci kosmetyków z Naked :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajnie mieć swój imprezowy niezbędnik na który zawsze można liczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiła mnie ta mgiełka :) musze kiedyś wypróbować. Ty w przyszly weekend balujesz z kolezankami ze studiów a ja balowaly w zeszły. Super są takie spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam babskie spotkania :) ja z kolorówki nic nie kupuję bo mam spory zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam mgiełki... będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na codzień lubię szaleć z kolorami na ustach, a o dziwo na wielkie wyjścia króluje czerwień :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kosmetyki Urban Decey ♥
    http://m-grabowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny post! :) Zaciekawiła mnie ta mgiełka ;)

    http://melodzia.blogspot.com/

    Pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja już od jakiegoś czasu nie kupuję kosmetyków kolorowych (poza elementami, które wykańczam), bo kiedyś miałam tendencję do robienia zapasów i opływałam w tym wszystkim trwoniąc przy tym budżet. A teraz staram się dokupować tylko to, co jest mi absolutnie potrzebne lub się wykończyło.
    A czerwone usta (makowe! :)) na night out - to element obowiązkowy w moim przypadku :)
    Pozdrowionka cieplutkie :) :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Na taką pomadkę metaliczną i ja bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  25. to obowiązkowe, weekendowe produkty bez których kobieta nie może żyć. ja też : ) podkład puder, cienie i wtedy można czekać na nadchodzący weekend, a potem tylko szaleć :)!

    OdpowiedzUsuń
  26. Nice products! I would like to try them. Thanks for sharing.
    kss
    =)
    New post in my Lifestyle Blog

    OdpowiedzUsuń
  27. zaciekawiła mnie ta mgiełka utrwalająca makijaż, chyba czas nabyć ten produkt :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Awesome sharing, dear! Everything's so pretty. Have a great week! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam czerwone pomadki :)

    http://gabrysiowetestowaniee.blogspot.com/2016/10/nadaj-wosom-witalnosc-i-sie-jantar.html

    OdpowiedzUsuń
  30. Paletka cieni jest super. Też ją bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  31. W tej chwili nie potrzebuję do kosmetyczki niczego:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zdecydowanie za wysoka półka cenowa jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Używam tych kosmetyków co Ty, tyle że z innych firm. :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Mgiełka utrwalająca albo baza pod makijaż to absolutna konieczność jeśli chcemy, aby makijaż dłużej przetrwał. Udanej zabawy w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  35. i am still yet to get the naked 2 palette to try it, lovely post
    have a wondeful week
    www.mssparkleandglow.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Posiadam mgiełkę utrwalająca makijaż ,ale jej nie lubie
    marrstyle.blogspot.com Mogłabyś u mnie poklikać ?

    OdpowiedzUsuń
  37. O mgiełce utrwalającej makijaż pierwszy raz słyszę. Jestem ciekawa jej działania. Fajny zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Muszę pomyśleć o takiej mgiełce, bo mój make up po kilku godzinach wygląda jak kupa :<

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawe produkty, ja właśnie muszę nabyć dobrą bazę pod cienie, bo bez niczego nie zawsze się dobrze trzymają i nareszcie wiem jak się nazywa ta słynna baza co Ty ją wstawiłaś, kilka razy ją widziałam a to na yt albo na blogach, ale zawsze o niej zapominałam.
    A mgiełkę kiedyś uzywałam, ale jednorazowo, nie wiem jak by moja cera reagowała na nią, a za bardzo nie chce ryzykować nowym wysypem.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ta paleta cieni mi się marzy od dłuższego czasu ;c <3
    http://alittlebitforbeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Nice tips!!! Perfect for this next weekend!!! Have a nice day, kisses and thank you for stopping at my blog,
    Eni

    Eniwhere Fashion
    Eniwhere Fashion Facebook

    OdpowiedzUsuń
  42. Na taki kolor pomadki bym się skusiła. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  43. Paletka ma piękne kolory. Dobrze, ze nie kuszą mnie zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Życzę owocnych tańców na stole :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Paletka z cieniami do powiek mnie urzekła :) Kolory fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  46. Paletki Naked od zawsze mnie kusiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Jak na razie mam tyle kosmetyków, że więcej na ten moment nie mam nawet gdzie zmieścić.

    OdpowiedzUsuń
  48. Panda Eye - dobre :) Nigdy nie używałam utrwalacza do makijażu :/

    OdpowiedzUsuń
  49. A gdzie zdjęcie tuż przed wyjściem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Poza rozświetlaczem, bo ma piękne opakowanie, żaden kosmetyk tej marki mnie nie kusi. Poza tym mam kosmetyczkę wypchaną kolorówką. Długo nie kupię nic nowego.

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.