.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 15 grudnia 2015

928. Recenzja: Elfa Pharm Vis Plantis krem regenerujący z naturalnym dziegciem brzozowym

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z kolejnym mazidłem, jakie dostałam w ramach współpracy z Elfa-Pharm.

Będzie to specyfik Vis Plantis krem regenerujący z naturalnym dziegciem brzozowym.

Słowo od producenta: "Problem: pielęgnacja skóry z łuszczycą i łojotokowym zapaleniem skóry. 
Rozwiązanie: działanie dziegciu brzozowego, znanego od wieków naturalnego składnika z niezwykłego drzewa jakim jest brzoza, pomaga w postępowaniu uzupełniającym i kontrolowaniu wymienionych problemów. Łagodny krem o dobrych własnościach redukujących, bogaty w emolienty i składniki odbudowujące naturalną barierę ochronną. Inspirowany wielowiekową wiedzą o specyficznych, sprawdzonych  składnikach otrzymywanych z Natury. Nie zawiera barwników, parabenów i kompozycji zapachowej, ma charakterystyczny zapach. Regularnie stosowany przyspiesza resorbowanie się zmian grudkowo-łuszczących, poprawia nawilżanie, elastyczność i komfort. Skóra jest mniej podatna na świąd.


Dziegieć brzozowy - zawartość 0,5%: naturalny, brązowy, gęsty, oleisty, o specyficznym zapachu, pozyskany w procesie suchej destylacji kory brzozowej, sprawdzony w tradycji ludowej do pielęgnacji skóry z problemami

Składniki wspierające:

  • Mocznik - zmiękcza i uplastycznia warstwę rogową skóry, regenerujeprzez nawilżanie
  • Alantoina - pobudza procesy odnowy uszkodzeń naskórka, koi i łagodzi
  • Roślinna betaina i gliceryna - regulują nawilżanie i elastyczność naskórka, ułatwiają złuszczanie                                                      
  • Oliwa z oliwek - poprawia stan bariery hydrolipidowej, uszczelnia przestrzenie międzykomórkowe
  • Olej lniany- bogaty w kwasy omega- 3,6,9,odbudowuje płaszcz ochronny skóry
  • Witamina A - wspomagaodnowę naskórka, wygładza, uelastycznia
  • Witamina E - wzmacnia barierę ochronną, chroni przed wolnymi rodnikami
  • Pantenol - zwiększa syntezę lipidów, wzmacnia barierę ochronną, nawilża, łagodzi, działa przeciwświądowo

Sposób użycia:

Nakładać cienką warstwą raz dziennie na miejsca zmienione, najlepiej wieczorem. Nie wcierać. Krem może plamić tkaniny. 

Uwaga: Przed zastosowaniem kosmetyków z dziegciem należy wypróbować działanie na niewielkim obszarze skóry, nie stosować na otwarte rany i w ostrych stanach zapalnych skóry, nie stosować w czasie ciąży i ze steroidowymi kremami przeciwzapalnymi. Tylko do zewnętrznego stosowania, w razie dostania się do worka spojówkowego przemyć dokładnie wodą.Dziegieć posiada własności fotodynamiczne dlatego podczas stosowania preparatu nie opalać się i nie korzystać z solarium.

Skład: Aqua, Ethylhexyl Stearate , Caprylic/Capric Triglyceride ,Urea, Glycerin, Betaine , Cetearyl Alcohol,  Glyceryl Stearate, Ceteareth-20, Cetyl Alcohol, Betula  Alba Oil, Linum Usitatissium Seed Oil, Olea Europea Fruit Oil, Tocopheryl Acetate, Allantoin , Panthenol, Retinyl Palmitate, Dimethicone, Sodium Polyacrylate, Peg-8, Ascorbyl Palmitate, Citric  Acid, Ascorbic  Acid , Dmdm Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbamate, Disodium Edta.

Mazidło w pudle:






Po otwarciu:


Na dłoni:




Szczegóły:



Cena i dostępność: produkt otrzymałam od Elfa Pharm, gdzie kosztuje ok. 14 zł.
 Zapach: mocny, intensywnie dziegciowy, nieprzyjemny.
Konsystencja: kremidło do nakładania na facjatę.
 Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy w tonacji białej z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 50 ml.
 Wydajność: dobra. Produkt spokojnie wystarczy na kilka miesięcy kremowania.
Działanie: średnie. Zacznę od tego, że nie znoszę zapachu dziegciu. Wiem, że to lecznicze, wiem, że to zdrowotności pełne, wiem, że to na ŁZS najlepsze, ale no nie... O ile w serum do głowy owa woń była znośna, tak tutaj już nie. Gdy tylko zaczęłam się bowiem smarować owym mazidłem na facjacie, musiałam za każdym razem dech wstrzymywać, by jakoś to przeżyć. O ile poranną porą jakoś dało się to znieść, o tyle wieczorem kwestia aplikacyjna pozostawała wielką udręką. Jak bowiem można spać, gdy coś tak dziegciem "wali"... Zapach ów jest na tyle mocny i trwały, że utrzymuje się na skórze długo jeszcze po wchłonięciu. Gdyby nie porządna dawka perfumideł za uszami, woń dziegciowa by mnie dosłownie udusiła... Co z tego, że krem nie podrażnia, nie uczula, a działa całkiem fajnie wysuszając zmiany krostkowe. Co z tego, że jest wydajny, ma przyjemny skład, do tego szybko się wchłania i kosztuje mało. Co z tego, że można go łatwo ucapić internetowo. Dla mnie zapach dziegciu jest nie do przeżycia. Przez to też kremidło poszło w odstawkę do brata, który ma nos o wiele tolerancyjniejszy niż ja. Wrażliwym nosom zatem nie polecam.
Ocena: 3/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?


Kathy i Leon

47 komentarzy:

  1. Składniki ma całkiem fajne, ciekawy produkt, chociaż nie wiem czy bym go kupiła, wolę swoją maść z mocznikiem - jest skuteczny przetestowałam na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj chyba miałabym problem z tym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej wiem jakie to przykre, gdy dobry produkt ma niby mały minus w postaci zapachu. Taka mała wada to często ogromny problem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nie byłabym w stanie nakładać go na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego,i chyba jednak nie będę miała przez wzgląd na zapach.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że nie za bardzo pachnie;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ma pojęcia jak pachnie ta roślinka, ale to chyba dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapach dziegciu jest okropny, wiem, bo miałam szampon z tym składnikiem i włosy musiałam myć z zatkanym nosem

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś okazję wachac krem z dzieciem, mało przyjemne doznanie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam nigdy dziegciowych kosmetyków, ale może to i dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że działanie średnie, ale jak za taką cenę, to nie ma co narzekać. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. nawet nie wiem jak pachnie dziegć czy jak to się odmienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, to nie dla mnie; ja z tych wrażliwszych nosów jestem i np. lakiery śmierdzące ponad przeciętną mnie męczą okropnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie dałabym rady go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. wiem jak strasznie cuchnie dziegć. miałam szampon z tym składnikiem i nie byłam w stanie go zużyć. masakra

    OdpowiedzUsuń
  16. Tym razem bez żalu odpuszczę sobie ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja to przed zakupem różnych specyfików do gęby wolałabym najpierw poniuchać, i nie wiem, czy gdyby był skuteczny, ale śmierdzący, czy bym się na niego skusiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam i nie wiem czy bym zaakceptowała aż taki zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też nie znoszę tego zapachu, kupiłam kiedyś szampon z dziegciem i niestety, ale nie byłam w stanie go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapch dziegcia na szczęście jest mi nieznany;>

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne opakowanie, ale krem w słoiczku wygląda dość... oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. szkoda że okazał się średniakiem bo wydawaał się całkiem obiecujący :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam. I kurczę... Jaki jest zapach dziegciu...?

    OdpowiedzUsuń
  24. Produkt nie dla mnie. Bo mam cerę suchą. Mimo to jak zawsze rzetelna recenzja :) którą u Ciebie lubie

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten nieprzyjemny zapach trochę mnie zniechęca :(
    Produkt raczej nie dla mnie. Szkoda, bo jak napisałaś jest skuteczny i z pewnością by mi się przydał :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem jak to ziele pachnie i całe szczęście że nie muszę tego stosować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. W takiej cenie polecam krem nawilżający z Barwy. Dobrze dostępny, tani ok 15/20zł ,delikatny zapach i konsystencja, idealny pod makijaż. I ma super opinie na internecie. Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥ buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawy post :") Hmm jestem alergiczką więc raczej tego nie kupię ;P
    laurie-blogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. nie znam ale ciekawy chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam, poza tym jakoś długo schodzi mi zużywanie kremów do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czyli takie średniak. Chyba się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Niby kosmetyk "naturalny" a działa jak działa. Podobnie miałam z lekkim kremem rokitnikowym z Sylveco. Nie sprawdził się u mnie i jeszcze podrażnił.

    OdpowiedzUsuń
  33. Zdarzyło mi się, że klient pytał o ten cały dziegdz czy co to jest xD Oczywiście musiał mi powtórzyć xD

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie ładny zapach kosmetyków to ważna sprawa :) Ostatnio dosyć głośno o tej firmie, jestem ciekawa ich kilku produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wcześniej o nim nie słyszałam, ciekawe, czy by się u mnie sprawdził. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę powąchać jak wonie ten dziegć, ale to chyba nie będzie zapach fiołków ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam tego kremu i nawet nie wiem jak pachnie ten dziegć...
    Ale jak coś nieładnie pachnie a działa to i tak nie użyje - strasznie wrażliwa jestem na zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  38. Okropny jest tego zapach :P Mogli dodać jakiś olejek :D


    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. ja aktualnie używam kremów z Yves Rocher i jestem bardzo zadowolona :) albo bawię się z półproduktami :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja ostatnio poznałam Vis Planet w naturze kupując wiele butelki żelu i płynu micelarnego i z tegk pierwszego jestem naprawdę zadowolona bo uspokoił moją buzię która przez suche powietrze ostatnio szalała z wysuszeniem a kremy ktorych dotychczas uzywalam (ciezsze i konkretniejsze) nie pomagaly. A turaj niesamowity plus dla firmy ze lekki zel pozostawiony do wchloniecia pomogl :) co do kremow brzozowych mialam kiedys jeden z sylveco ale byl zdecydowanienza tlusty i mocno mnie pozapychal. Ten ma rownie fajny sklad ale chyba kupilabym go tylko po wyprobowaniu jakiejs wiekszej probki.

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam wrażliwy nos także na 100 % u mnie odpada :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam bardzo wrażliwy nos. Nie zniosłabym tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  43. Nooo, zapach jest, jak by to ująć, powalający ;)cztery megacuchy na metr kwadratowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja rowniez tego zapachu nie znosze ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.