.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 27 grudnia 2016

1302. Recenzja: At Home Soft płyn do płukania

Witajcie!


Dziś porozmawiamy sobie o płynie do płukania tkanin.

Będzie to At Home Soft.

Słowo od producenta: "Delikatny płyn do płukania tkanin, który nadaje praniu aksamitną miękkość i cudowną świeżość. Zawiera specjalne mikrokapsułki, które uwalniają wspaniały zapach polnych kwiatów i sprawiają, że ubrania pozostają delikatne i miękkie w dotyku."


Bohater w butli:



Od producenta:






Jak używać:




Czego nie robić:






Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępność spotkaniu blogerek o którym pisałam tu: Klik!.Normalnie można go ucapić tu: Klik!, gdzie kosztuje ok. 8 zł. 

  Zapach: przyjemny, świeży.
 Konsystencja: płynna.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, solidnych gabarytów, w tonacji różowo-fioletowej z niebieskimi napisami nań. Pojemność: 750 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie staczy na kilka miesięcy używania.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że u nas w domu większość rzeczy pierze się ręcznie. Dlatego też, proszki do prania czy płyny do płukania muszą być bezpieczne dla skóry dłoni oraz mieć delikatny, nieduszący zapach. W przypadku płynu 
 At Home Soft oba te założenia są spełnione w 100%. Produkt ten, ma bowiem bardzo przyjemną, świeżą woń, która świetnie otula każdy milimetr płukanego materiału, sprawiając że rzeczy po wysuszeniu ślicznie pachną wiosenną łąką pełną kwiatów. Płyn nie podrażnił mi węchu, nie wywołał łzawienia oczu, był delikatny dla skóry rąk. Używanie jego to czysta przyjemność. Ponadto nie sposób zapomnieć o wydajności tego specyfiku - jedna nakrętka płynu spokojnie wystarczy na całą wannę prania. Dawno już nie spotkałam się z tak dobrym - a jak tanim! - wytworem do płukania. Gdyby tylko było lepiej z dostępnością tego produktu, to bym była zachwycona. Nie mnie jednak, od czego są Internety.
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon


PS. Dla tych co się oburzają, że zamiast kosmetyków pojawiła się recenzja płynu do płukania.
Otóż: jeśli czasem coś niekosmetycznego sprawi mi frajdę w używaniu i stosowaniu to przecież nie będę tego trzymać w skrytości ducha nikomu nic nie mówiąc.


77 komentarzy:

  1. Szczerze ci powiem że ja nawet nie wiem jaki obecny płyn mamy w użyciu :P w sumie zazwyczaj mama kupuję a ja robiąc pranie nie zwracam uwagi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama z płynow używa takiego z Lidla co pojawia się okazjonalnie.. nie pamiętam nazwy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. oj tak:) aż miło było go używać:)

      Usuń
  4. Fajny! :) Akurat nie miałam okazji go używać. Obecnie jestem zakochana w różowo-filetowym nowy Cocolino do płukania. Jak to pachnie... Pranie po wywieszeniu sprawia, że ten piękny zapach na długo pozostaje w pomieszczeniu, na ubraniach :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo muszę niuchnąć aż ten Cocolino:)

      Usuń
  5. Zupełnie nie znam :-) u mnie teraz Lenor w łazience :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie znam, u mnie zawsze jest Lenor,bo najlepiej pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, this Soft product looks just amazing! Thanks for sharing :)

    Kisses,
    Le Style et Moi
    http://lestyleetmoi.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie raczej sie nie sprawdzi, bo mnie prawie wszystkie płyny do płukania uczulają, poza żółtym silanem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja teściowa używa tego typu płynów, ja nie jakoś drażni mnie potem ten zapach

    OdpowiedzUsuń
  10. u nas obecnie jest tylko i wyłącznie Bobini z Rossmana:P

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie jedyny słuszny wybór to Lenor.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz widzę ten płyn, ale fajnie że się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow! So lovely. Happy new year to you, friend!

    Bloglovin
    STYLEFORMANKIND.COM

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam jeszcze tego płynu ale najczęściej sięgam po Lenora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlaczego skasowałaś mój post ? Czyżby moja wypowiedź była niestosowna ? Z tego co mi wiadomo komentarze są po to żeby wypowiedzieć się na dany temat .Nikogo w nim nie obraziłam , ani nie użyłam wulgaryzmów .Dlatego chciałabym wiedzieć jakim prawem go skasowałaś . Czy moje zdanie Ci się nie podoba , szkoda .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowe komentarze czesto wpadaja do spamu przez co ich nie widac. Nie mniej jednak Odnioslam sie do Twego komentarza. Wyjasnienie nietypowej recenzji jest w dopisku ps w notce.

      Usuń
  16. Absolutnie mnie płyn do prania nie oburza :D Ostatnio piorę w płatkach mydlanych z szarego, czeskiego mydła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie kupiłabym ;/ Tego typu płyny do płukania zniszczyły mi już kilka ciuchów i chyba jednak wole używać samego proszku do prania...
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie najważniejsze, żeby płyn do płukania ładnie pachniał ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie używam płynów do prania;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierzecie ręcznie? Podziwiam. Ja nie wiem jaki płyn jest u nas, ale wiem na pewno, że nie ten. Może polecę mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. I usually use a similar product. xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przykładam wielkiej wagi do płynów do płukania, liczy się dla mnie tylko ładny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Płyn jest mi nie znany ale jeżeli się sprawdził u Ciebie trzeba będzie kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem ciekawa tego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  25. I don't use these kind of products usually. Kisses

    OdpowiedzUsuń
  26. Moja mama używa go do prania i bardzo fajnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pewnie, że pisz o wszystkim. Jak coś dobrego, to czemu się nie dzielić ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam delikatne, kwiatowe zapachy, które sprawiają, że ubrania pachną świeżością.

    OdpowiedzUsuń
  29. A u mnie mama zawsze kupuje jakieś niemieckie płyny :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Tego produktu w domu chyba nie mieliśmy ;D

    OdpowiedzUsuń
  31. Akurat o płynie do prania to się za wiele nie wypowiem, bo tym zajmuje się moja mama. Ja tylko kilka razy załączyłam pralkę, jak moja mama nie miała czasu, żeby się tym zająć. I jakoś nie interesowało mnie, jaki płyn biorę. Płyn to płyn :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Great review dear,it sounds amazing

    OdpowiedzUsuń
  33. Sounds really good.
    Have a nice evening

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze, że się sprawdził :]

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja najbardziej lubię Biały Jeleń bo jest hipoalergiczny.

    OdpowiedzUsuń
  36. Też zwracam uwagę na to, czy płyny nie są szkodliwe i nie powodują alergicznych nieprzyjemności. Bardzo ważny jest także zapach :) Super post!

    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawe jak pachnie, ja mam obecnie jakiś tam Silan w takiej niby złotej butelce, pachnie fajnie, ale pranie wypłukane w nim pachnie już jakoś dziwnie :/

    OdpowiedzUsuń
  38. A można spytać dlaczego u Ciebie pierze się głównie ręcznie? Ciekawość mnie rozpiera :)
    Ja ostatnio używam płunu Silan z serii Soft & Oils i uwielbiam jego zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swego czasu babcia się bała używać pralki i tak zostało;p

      Usuń
    2. Aaa, rozumiem. Moja też się boi. Ma automat, ale to ja jej piorę jak przychodzę.

      Usuń
  39. Ja go już miałam, ale wolę Lenor. * Ja się w Święta nie objadałam, więc teraz nie muszę pościć :)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja tonami przywożę chemię z niemiec, nic jej nie dorówna :D

    OdpowiedzUsuń
  41. It looks like smelling super good :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja od zawsze używam Lenora. A teraz musze sobie kupić jakiś porządny odplamiacz i wziąć się poważnie za moje ściereczki kuchenne!

    OdpowiedzUsuń
  43. płyn super ;) ważne że się sprawdza ;)
    Kochana a czym Ty się przejmujesz ? Twój blog ? Twój to możesz pisać nawet o ...dywanie do salonu ;p
    Ty decydujesz o czym piszesz :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja chętnie czytam trochę inne recenzje, niw tylko kosmetyczne, w końcu dom sam się nie ogarnie 😜

    OdpowiedzUsuń
  45. WESOŁYCH ŚWIĄT KOCHANA! :*

    Zapraszam do mnie: http://roxyolsen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. a ja płynów do płukania nie używam :D piorę w płynie do prania :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Właściwie to chemia i to chemia :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Interesting product. We keep in touch. xx

    OdpowiedzUsuń
  49. Lubię płyny tego typu ale tego pana nie znam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja często używam tego płynu ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. Lubie takie aromatyczne płyny do plukania

    OdpowiedzUsuń
  52. Muszę poszukać go u siebie. Może znajdę:-) Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  53. Sounds nice. I hardly every use Fab Con, usually a Lenor one though! :-D

    OdpowiedzUsuń
  54. that product call my attention! :) I'm gonna tru it

    Please visit my Blog!

    http://www.alessabernal.com/

    Alessa Bernal.

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja nie używam płynów do płukania tkanin. Kiedyś używałem proszek do prania, ale zrezygnowałem z niego i używa teraz wyłącznie kapsułki do prania. Są dla mnie lepsze.
    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.