.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 4 kwietnia 2015

673. Recenzja: Essence Quattro Eyeshadow poczwórne cienie do powiek

Witajcie!

Dziś na tapetę kolejna z leonowych paletek.
Była już nudziakowa z Lovely: Klik! teraz czas na Essence.

Będę mówić o Essence Quattro Eyeshadow znanych pod polską nazwą jako tzw. czworopak cieni.

Słowo od producenta: "Jest to nowa wersja paletek Quattro (dawniej w kwadratowym opakowaniu). To zestaw czterech współgrających ze sobą cieni do powiek. Można znaleźć tu kolory jasne i ciemne, matowe oraz połyskujące. Nadają się na dzień jak i na wieczór. Dostępne w sześciu wersjach kolorystycznych."

Skład: Klik! 

Mazidło cieniowe w opakowaniu:


Obietnice producenckie:

moja wersja to Purple Day

Kolorki po otwarciu wieka:


Kolorki w zbliżeniu:



Makijaż z użyciem cieni: Klik!

Szczegóły:

Cena i dostępność: swój egzemplarz wygrałam w rozdaniu; można je ucapić w Naturze za ok. 12 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: zbita i utwardzona.
 Opakowanie i pojemność: na kształt okręgu, zawierającego paletkę przezroczystą z 4 cieniami. Pojemność całości: 5 g.
Wydajność:  bardzo dobra; używam jej często i - póki co - zużycia nie widać.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że do paletki Essence podchodziłam nieufnie. Decyzję o ich użyciu odkładałam i odkładam, licząc, że coś gdzieś mnie w końcu do nich przekona. Obawy i wątpliwości me były spowodowane nie urazem do firmy, ale jedynie tym, że mam już kilka sztuk ulubionych mazideł cieniowych (chociażby Sleek czy Lovely). Kolejny więc tego typu zestawik nie był mi po prostu aż tak potrzebny do szczęścia. Nie mniej jednak, któregoś razu gdy grzebałam w biurku vel toaletce w poszukiwaniu pomysłu na malunek powiekowy, w łapy me wpadła właśnie owa Essence paletka. I tak oto stwierdziłam, iż oto nastał ów dzień chwały, by przetestować powyższy specjał. I powiem Wam, że nie zawiodłam się. Cienie z Essence są w idealnej, ciepłej tonacji dla mnie i mych zielonkawych oczodołów. Delikatnie połyskujące fiolet, srebro, brąz i wrzos są odcieniami uniwersalnymi i z pewnością nadadzą się na makijaż dzienny jak i wieczorowy. Specyfiki nałożone na oko wyglądają ładnie, odświeżają spojrzenie i nadają facjacie blasku. Na bazie: Klik! wytrzymują spokojnie kilka godzin bez rolowania i łuszczenia się. Dodam także, że produkt mnie nie uczulił, nie podrażnił, nie spowodował wysypu. Jeśli do tego dodam cenę, wydajność i łatwą dostępność - śmiało można je wypróbować. Byłby więc to wyrób idealny, gdyby pigmentacja cieni była nieco lepsza... Nie polecam bowiem stosowanie owych specjałów bez jakiegoś zaplecza bazowego - ich moc jest słaba i trzeba sporo produktu nałożyć, aby cokolwiek było widać na powiece. A im więcej nałożymy mazidła na suche powieki, tym szybciej się ów specyfik zacznie rolować... A tego już nie chcemy.
 Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy Leonia

44 komentarze:

  1. Kolory cieni pasują mi, szkoda tylko, że ich moc jest słaba i trzeba sporo produktu nałożyć, aby cokolwiek było widać na powiece. Mimo wszystko być może zakupię ten kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne te kolory, takie żywe! )
    Tylko ja go nie podarłam, chciałam coś dalej z nim robić i po prostu wyszło gówno, a nie arcydzieło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gowno moze byc tez uznane po latach xd

      Usuń
  3. Nie przepadam za różowymi cieniami ;) te po lewej stronie bardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tan Rozowe tez ujda w tej wersji :)

      Usuń
  4. Ja raczej stawiam na szarości :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecę siostrze. Sama nie używam cieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wydaje mi się, że mają kiepską pigmentację.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja to ostatnio polubiłam ciemniejsze kolory cieni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam nigdy. Uraz do firmy też mam niestety.... szminka tragiczna i lakiery do paznokci też. Ale te cienie wyglądają ok;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O, w sumie "moje" kolory :D. Ale póki co mam do wykorzystania całą paletę, więc z kupna nowych nici :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Mazideł nie używam. * u mnie też dzisiaj pieczenie ciast :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam je w swoich drogeriach, ale na zdjęciach Twoich mam wrażenie, że są dość słabo napigmentowane.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam cienie Essence, ale nie te, tylko pastelowe, 6 kolorków w opakowaniu. Takie na trzy z plusem-cztery minus, bo się na mnie nie trzymają bez baz. Ale kolorki mają świetne. Twoje też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam jedną paletkę cieni z essence i bardzo sobię ją chwalę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. UUuuu ten róż i fiolet, to bym sobie pożyczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wyglądają fajnie, ja mam swoje ulubione z Avonu:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie moje kolory, wyglądałabym w nich jak pani lekkich obyczajów :( taka moja uroda :(
    Leonku, Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Faktycznie słabo z tą pigmentacją, ale i tak fajne kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
  18. o i jest fiolecik wiec cos dla mnie nawet słaby mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe kolory, ale ja nie używam cieni :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi sie ten fiolecik ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam, ale ten fiolet mega mi się podobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo lubię kosmetyki essence:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wpadam na chwile, postu nie czytam ale muszę koniecznie złożyć Ci życzenia!
    WESOŁYCH ŚWIĄT!!!:****

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakoś mnie te cienie nie kuszą :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie miałam ale kolorki zachęcają ! :)

    Wesołego Alleluje

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie przepadam za cieniami Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kolory trochę jak u mnie w mieszkaniu :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.