.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 18 kwietnia 2015

687. Recenzja: Isana Body Creme Granatapfel & Feige krem do ciała z owocem granatu i figą

Witajcie!

Dziś się pomaziamy i pomiziamy po ciele.

Będę mówić o specyfiku z Isany znanym po nazwą: Isana Body Creme Granatapfel & Feige krem do ciała z owocem granatu i figą

Słowo od producenta: "Z pantenolem i masłem shea. Komfortowa pielęgnacja skóry suchej.
Działanie pielęgnacyjne: Isana krem do ciała Owoc Granatu i Figa został specjalnie opracowany do pielęgnacji skóry suchej. Bardzo skutecznie działający pantenol pomaga utrzymać równowagę wilgotności skóry i w ten sposób chroni ją przed wysuszeniem. Ekstrakt z owocu granatu wzmacnia to działanie i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Specjalna formuła pielęgnacyjna zawierający pełny witamin ekstrakt z figi i bogate w składniki masło shea rozpieszcza skórę, a łagodny zapach kremu uwodzi zmysły. Krem do ciała dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania, nie pozostawiając klejącej warstwy na skórze. Bez olejów mineralnych, silikonów i parabenów."


Skład:  Klik!

Specyfik w butli:






Obietnice producenta:



Na dłoni:




 Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik swój ucapiłam w Rossmanie na promocji, gdzie dałam za niego ok. 6 zł. Normalna cena to 10 zł.
   Zapach słodki, delikatny, owocowy.
  Konsystencja pachnący krem do ciała nawilżania.
   Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, w tonacji czerwono-białej z czarnymi obietnicami producenta. Pojemność: 500 ml
  Wydajność: genialna. Produkt używałam ponad trzy miesiące i nie dobiłam nawet do połowy...
 Działanie: sympatyczne. Od mazidła w typie kremowym oczekuję przede wszystkim dobrego nawilżenia, wydajności i uniwersalności. Zwykłam bowiem smarować się jednym preparatem od stóp do szyi - tu wtrącę dla ciekawskich, że jedynie głowa i facjata mają swe specyfiki - więc bez sensu jest dla mnie wydawać kasę na specjały do stóp, nóg, rąk czy karku. Produkt z Isany spełnia moje oczekiwania pod kątem zarówno dobrego odżywienia, jak i użyteczności wszelakiej. Krem ma fajną, lejącą się konsystencję, która szybko się wchłania, nie pozostając lepkiej poświaty. Naskórek jest nawilżony, zadowolony i ładnie pachnący owocami. Efekt tzw. pielęgnacji nie jest niestety długotrwały, bo utrzymuje się jedynie ok. 3 godzin, po którym to czasie trzeba powtarzać kremikowanie się, szczególnie na dłoniach. Nie jest jednak to czynność przyprawiająca człeka o palpitacje trzewi, gdyż aplikacja i zapach specyfiku radują duszę i serce. Produkt nie uczula, nie zapycha, nie powoduje wysypu pryszczy grudkowych. Wspomnę także, że mazidło jest wydajne, tanie i łatwo dostępne. Jeśli szukacie więc czegoś dla niewymagającego specjalnych traktowań naskórka - polecam. Z chęcią wypróbuję jeszcze na sobie wersję kakaową owego kremu isanowskiego.
 Ocena: 4/5 

Miałyście?

Kathy i Leon

52 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze. Ale Isanę nawet lubię. No i oczywiście uwielbiam zapach granatu. Mmm... Cudowny. Mam nadzieję, że to naliżenie nie będzie tylko w momencie aplikacji, ale pozostanie na dłużej. Dodałam Twój blog do Feedly, już nie przeoczę żadnego wpisu. Są bardzo przydatne, lubię wiedzieć co nieco o produktach przed zakupem :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię bardzo go! Spróbuj nakremować nim włosy :D też fajnie się spisywał ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Smarowideł do ciała mam w domu sporo, ale jestem strasznie leniwa w tym temacie, chociaż wypróbowałabym Isanę, lubię kosmetyki z pantenolem i masłem shea :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś ten produkt i uważam, że jest całkiem dobry, choć znam nieco lepsze, ale za to niestety droższe.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie no, mnie to chyba życia nie starczy na wypróbowanie tych wszystkich polecanych na blogach kosmetyków:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Za taką cenę to ma całkiem przyzwoite działanie, no i zapach jakże kuszący ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja muszę się przejść w najbliższym czasie do Rossmana oglądnąć kosmetyki więc pewnie oglądnę i wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. miałam kiedyś oliwkowy i byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jego działanie kusi do zakupu, jednak u mnie czeka na swoją kolej jeszcze masło kakaowe z Isany więc na razie zakupów nie planuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze mam innej firmy, ale następny będzie ten, co pokazujesz. Baw się dobrze dzisiaj !

    OdpowiedzUsuń
  11. Zakupię go przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam że zbędne jest wydawanie pieniędzy na różnorakie kremy do różnych części ciała. Lubię dobrze nawilżające i ładnie pachnące balsamy, które zapach długo utrzymują na ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie stosowałam, ale cana i zapach mnie zachęcają do kupna:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubie isane i często wracam do tych mazidelek :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba zaczynam przekonywać się do Isany.. ;)
    Coraz to więcej produktów znajduję tutaj których sama w życiu nie kupiła bym a sa naprawdę ok!

    OdpowiedzUsuń
  16. Na wersję kakaową bym się skusiła :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam zapach granatów więc pewnie pokocham ten balsam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem, że jest wydajny, bo sama go używam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze jej nie miałam ale na pewno kiedys spróbuję bo w tej chwili uzywam maseł z the body shop ale mtysle że są mocno przereklamowane... i ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze go nie używałam, ale zdecydowanie zacznę. Dodatkowo zachęca mnie zapach figii i granatu :)) No i cena jest na prawdę bardzo atrakcyjna :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie lubię go. Klei się, zapach ma strasznie duszący i w ogóle się nie wchłania.
    Dużo bardziej wolę masło kakaowe z Isany.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ładnie wygląda i z pewnością ładnie pachnie, co? :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam, zapach całkiem fajny, ale po 2 miesiącach mnie znudził, więc krem oddałam siostrze, która go pokochała i już kolejne opakowanie kończy :P Inna sprawa, że u mnie niekoniecznie dobrze się wchłaniał :( Za to polecam wersję kakaową :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam, ale musi naprawdę ładnie pachnieć :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie miałam, ciekawe jak pachnie na żywo, bo owocki to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  26. maiałam wersje kakaową zużyłam na włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie miałam jeszcze styczności z tym kosmetykiem, wydaje się być za to całkiem fajny :))

    OdpowiedzUsuń
  28. Isane używam sporadycznie. Póki co usiłuje wykończyć w bólach jakies serum na bazie oleju i czegoś tam jeszxze. Tluste i straszne ale nie poddam sie;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze nie miałam, ale niebawem sobie kupię ;)
    Pozdrawiam, CapelliSani.

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię Isanę :) jest taka... swojska :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja miałam wersję kakaową, o której wspominasz - też dawał radę, uzywałąm go nawet do kremowania włosów, pewnie słyszałaś o tym sposobie?:)

    OdpowiedzUsuń
  32. 6 zł za 500 ml? Balsamy z Isany kosztują 8 za 400. Chyba się muszę przerzucić na ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  33. lubię tanie kosmetyki, jestem ciekawa tego produktu. :) sama niedługo wybiorę się do Rossmanna

    Pozdrawiam :) Ola
    lightbeige.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  34. Też go upolowałam na promocji, ale czeka na swoją kolej jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  35. Widziałam na półce sklepowej, ale się nie skusiłam..;) Jeszcze raz mu się przyjrzę;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Spora porcyja, trzeba przyznać, ale jak owocowo pachnie, to akuratnie na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Cholera, moze sie wreszcie skusze na owe mazidlo :D!

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam wersję kakaową chyba i jest bardzo przyjemne do włosów, a czasami też używam go do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie używałam nigdy go, ale przyznam kusiło mnie aby kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Miałam dokładnie ten sam krem i też byłam z niego całkiem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kupiłam niedawno wersję relaksującą. Jestem zadowolona, fajny zapach, jak herbatka na spokojność. Nawilża, po co przepłacać? :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam ten krem, jak dla mnie jest przyjemniejszy od wersji z masłem kakaowym.

    OdpowiedzUsuń
  43. bardzo lubię kakaową wersję tego kremu, jest świetna :) ale moje ciało nie potrzebuje dużo nawilżenia

    OdpowiedzUsuń
  44. Jeszcze go nie miałam, ale kiedyś kupię. Na razie mam za dużo smarowideł :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie miałam jeszcze okazji używać, ale zawsze przed zakupem hamuje mnie ta pojemność, którą zużywam wieki... Miałam kremy z Balea i w połowie opakowania miałam dość, więc tutaj pewnie byłoby podobnie :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  46. Lubię niektóre produkty z Isany :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.