.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 26 stycznia 2015

608. ZaTAGowana

Witajcie!

W ramach poniedziałkowej relaksacji postowej, nastała pora na powrót do włosowych pytań od Elle W.
Tu była część pierwsza: Klik!

Dziś część druga:

1. Jaki jest Twój ulubiony produkt kuchenny, który wykorzystujesz na włosy?
Hm generalnie produkty kuchenne to żem jem, nie wcieram we włosy. Szkoda mi np. dobrego majonezu, jogurtu czy masełka świeżego dawać na kudły.

2. Ile miesięcznie wydajesz na pielęgnację włosów?
Obecne wydatki Leona na pielęgnacje kudełkową są marne. Ot jakiś szampon czy odżywka wpada czasem do koszyka drogeryjnego, ale tylko wtedy, gdy ich poprzednik się skończył. Tak więc koszta - ok 30 zł -  można rozciągnąć w czasie na kilka miesięcy.
 
3. Jaka jest największa wada i zaleta Twoich włosów?
Myślę, że za zaletę można uznać ich długość, a za wadę - szopowy i marny wygląd.
 
4 .Co myślisz o pojęciu "włosomaniaczka"?
Osoba, która dba pieczołowicie o kudły dniami i nocami, nie śpiąc, nie jedząc, tylko opary odżywek wzdychając.
 
5. Jaki jest Twój ulubiony sposób olejowania?
Od dwóch lat lubuję się w olejowaniu włosisków na całą noc przed porannym myciem.

6. Co robisz z włosami na noc?
Kudełki leonowo na noc są skrzętnie związywane albo w kitę, albo w warkocza. 

7. Opisz swój najbardziej nieudany włosy eksperyment?
Największa masakra przydarzyła się mi podczas kuracji z Jantarem. Miało być cudnie, wyszło tragicznie. Zainteresowani: Klik!
 
8. Jak czeszesz się na co dzień i dlaczego? 
Patrz w punkt 6.

9. Jaki jest Twój ulubiony kanał o włosach na YouTube?
Nie param się oglądaniem filmików włosowych, bo wtedy zwykle zżera mnie zwyczajna zazdrość, że ktoś umie cudne sploty pleść, a ja nie.

10. Co w pielęgnacji włosów jest dla Ciebie najtrudniejsze?11.Jaki gadżet/sprzęt do włosów chciałabyś mieć?
Zacznę może od tego, że pielęgnacja moich kudłów z ŁZS do łatwych i przyjemnych nie należy. Muszę dzień w dzień i noc w noc dbać o odpowiednie nawilżanie, złuszczanie i odżywianie skalpu jednocześnie... O sprzętach i gadżetach nie marzę - szkoda kasy mi jak na ową chwilę.

Kathy i Leon, któremu czcionka w notkach plata figle i się dziwnie zmieniła...

PS. Teraz mam nadzieję, że lepiej widać.

47 komentarzy:

  1. Dziękuję, że byłaś u mnie :)
    Co myślisz o wzajemnej obserwacji? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Osoba, która dba pieczołowicie o kudły dniami i nocami, nie śpiąc, nie jedząc, tylko opary odżywek wzdychając."- ze śmiechu prawie z krzesełka spadłam:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej aussie tez pewnie kiedyś wypróbuje :) Dziwne,że jantar tak na Ciebie zadziałał ja obecnie stosuję i jestem zadowolona :) Pozdrawiam i obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jantar to zło... nigdy więcej! uciekam od neigo

      Usuń
  4. Hehe świetne te odpowiedzi ;)
    Ja zdecydowanie bardzo kiepsko dbamy włosy. Tylko myje i susze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jeszcze odżywkuję i oleluję i odłuszczam;p

      Usuń
  5. Też mi było szkoda kasy na pierdółki do włosów, ale teraz jakoś tak mi się wszystko odwiduje ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na jazdy tyle kasy wydałam więc na kosmetyki szkoda mi obecnie...

      Usuń
  6. Bardzo mi się podobają Twoje odpowiedzi.
    Ja też wolę zjeść produkt spożywczy niż go wcierać w kłaki.

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny pomysł na tag ;-) ja po dekoloryzacji dbam o włosy jak nigdy;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bym nie potrafiła spać w kucyku czy warkoczu, rozpuszczone muszą być ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też swoje włosy zawiązuję na noc, gdyż po trwałej strasznie mie się plączą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale dzisiaj drobne literki :) moja krotkowzroczność ma focha :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Uśmiałam się przy czytaniu niektórych odpowiedzi :)
    Ja o swoje włosy słabo dbam, niestety. Aby tylko je myję i czasem nałożę odzywkę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszędzie włosy - gdzie nie wejdę tam włosy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo niedziela dopiero była:P włosomaniaczki swoje rytuały odprawiają w ten dzień:P opary odżywek wdychają, jak to Leon ujmuje ;D

      Usuń
  13. Ja nigdy nie związuję włosów na noc. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurczę, a ja uwielbiam wykorzystywać to, co znajdę w kuchni na włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Też związuję włosy w warkocz na noc, choć nie zawsze rano dalej warkocz przypomina, z reguły mnóstwo pasemek z luźnego warkocza wyskakuje i nieco dziwnie to wygląda ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wdycham oparow odzywek, a wlosomaniaczka smie sie okrzyknac :D ;P

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie związuje włosów na noc i nie mam pojęcia czy tak lepiej czy gorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym wydawać na kosmetyki tyle co Ty! :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Taka notka włosowa ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię Twoje poczucie humoru :) Mam czasem problem z pisaniem komentarzy u Ciebie, bo znikają i muszę pisać od nowa :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do nr 1 mam tak samo :D Szkodaaaa, lepiej zjeść :D

    OdpowiedzUsuń
  22. podziwiam Twoją wytrwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uważam, że jak na Twój problem masz naprawdę bardzo ładne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  24. rozwaliło mnie pierwsze pytanie ;p

    OdpowiedzUsuń
  25. oj szkoda że jantar sie u ciebei nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Teraz mam krótkie włosy, więc niewiele z nimi robię, ale jak miałam długie to nigdy ich nie wiązałam, bo bolała mnie skóra głowy;) teraz się z tego śmieję , bo moja córa ma to samo ;) hehe i nie chce się czesać ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wyobrażam sobie zupełnie spania z rozwalonymi po poduszce włosami, kiedy podczas każdego poruszenia się szarpię je zapewne. Zawsze wysoki kucyk, ale niedobrze chyba, że mocno związany, no ale co ja poradzę - tak lubię:) Na co dzień jednak nie wyszłabym w związanych włosach, no chyba że zrobię sobie dobierańce dwa tworzące coś w stylu koszyczka, ale w kucyku! Nie ma opcji! Nie pasuje mi to do twarzy, o nie! Zatem myję... czekam aż wyschną i stety, niestety - prostuję. Moje włosy są z natury baaaaaaaaaaardzo lściące i mnie to wkurza, bo aż za bardzo - wyglądają wiecznie na przylizane i tłuste, w dodatku mam całkiem sporo włosów, ale bardzo cienkie, więc zero objętości... Średniodługie, co akurat lubię, długość do ramion to dla mnie ideał. Oprócz szamponu i czasami serum na końcówki i raz chyba w miesiącu maski - nic nie używam. Odżywkie niet, bo przecież wtedy włosy lśnią jeszcze bardziej, a nie znoszę tego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. P.S.: Idę czytać notkę o Jantarze, bo zamierzałam kupić :D

    OdpowiedzUsuń
  29. kiedyś coś czytałam o majonezie.... nie żebym żałowała na włosy... ale mnie to po prostu brzydzi...

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja również nie stosuję produktów kuchennych na swoje włosy. Chyba nie widzę w tym sensu ^^

    OdpowiedzUsuń
  31. ZDAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAŁAM ! na 3.0 ale zawsze zdane. Nie lubię ekonomi.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja raczej produktów spożywczych do włosów nie używam.. nie widzę siebie z majonezem na głowie. o.O

    OdpowiedzUsuń
  33. W kwestii włosów jestem dziwna, myję i raz na pół roku nałożę odżywkę, a każdy je chwali. Nie wiem skąd one takie są;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja kiedys stosowalam jajko na porost wlosow. Oplacilo mi sie. Mam teraz do pasa ^^

    http://moooneykills.blogspot.com
    Zapraszam, nowa profesjonalna sesja zdjeciowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja tam z kuchni rózne rzeczy na włosy kładę ;) kefir, banany, cytrynę... :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.