.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 4 stycznia 2013

2. Recenzja: Farmona Jantar odżywka do włosów i skóry główy

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z moją personalną opinią odnośnie specyfiku jednego, który szturmuje blogosferę od dawien dawna.

O czym mowa?
 O Jantarze oczywiście...

Słowo od producenta: "Zawiera biologicznie czynne substancje stymulujące porost włosów, aktywny wyciąg z bursztynu, d`panthenol oraz witaminy A, E, F, H. Systematycznie stosowana poprawia metabilozm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka zapobiega rozdwajaniu włosów i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca."

Ów cudowny preparat zakupiłam wiosną zeszłego roku (jakby było tego mało kupiłam aż 5 sztuk...), kiedy to moje włosięta były w stanie wołającym o pomstę do nieba.
Myślałam, że Jantar ukoi moją wrażliwą skórę głowy (tak, tak, niestety borykam się z ŁZS...), ale no cóż zamiast stan załagodzić, tylko bardziej mnie "dobił".

A oto zdjęcia winowajcy:

Klik!
 Na ręku:




Szczegóły:


Cena i dostępność: ok. 10 zł w aptece; taniej w sklepach zielarskich i Allegro.
Zapach: nawet nawet. Pachnie prawdopodobnie jak woda toaletowa mojego prapraprapociotka.
Konsystencja: płyn o konsystencji wody rosołowej.
Opakowanie i pojemność: żal. 100 ml wciśnięte do buteleczki z otworkiem malutkim jak nie powiem co. Ja przelałam do butelki z psikaczem.
Wydajność:  słaba, podczas psikania dużo produktu schodzi.
Działanie: zło, zgroza i brrr. Preparat stosowałam oczywiście zgodnie z informacjami zawartymi na opakowaniu, tj. wcieranie poranne na skórę głowiny i delikatny masaż. Z początku były miło: fajnie chłodził skórę. Po upływie jednak jakiegoś tygodnia zaczął się istny koszmar! Skóra głowy zaczęła swędzieć niebotycznie i łuszczyć się. Przez to drapałam się i drapałam i nie mogłam przestać. Pod paznokciami po takim szale drapania pozostawał mi biały, tłusty nalot łuski... Włosy - zamiast się wzmocnić i być cudne - wyłaziły garściami. Miałam jeden wielki kołtun na głowie, łuskę na skalpie i przesuszone włosy. Produkt może jest i tani i łatwo dostępny, ale u mnie kompletnie się nie sprawdził. Dlatego też posiadaczkom wrażliwych głów kategorycznie odradzam tego zioma... To co mnie spotkało w trakcie jego stosowania to istny armagedon...
Ocena: mniej niż 0!

Tak więc Jantar poszedł w kąt, tj. sprzedałam go po kosztach .
 Do tej pory nie mam pojęcia co takiego w Jantarze mnie uczuliło...
Jedno jednak wiem.
Nigdy więcej Jantaru EVER!

Kathy Leonia

27 komentarzy:

  1. Ja nie mam ŁZS a również bardzo źle wspominam jantar, myślałam, że jestem jedyną osobą, która go nie lubi, bo wszędzie wszyscy chwalą. Mnie nie dość, że skóra głowy swędziała, to jeszcze włosy wyciągałam garściami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też myślałam, że jestem jedyną przeciwniczką jantara a tu proszę, wreszcie ktoś kto się zgadza z moją opinią:D
      witam w klubie anty-fanek Jantara:)))

      Usuń
  2. mnie nie uczulił, ale nie widziałam po nim żadnych efektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, zazdroszczę Ci strasznie, że nie miałaś uczuleń po tym bublu... ps. To nawet jeden bejbik Ci nie wyrósł po Jantarku? :)

      Usuń
    2. możesz zerknąć u mnie mnie jantar także w jakiś sposób uczulił krostki na skroniach i wypadanie także zauważyłam nie dużo ale zawsze te 10 włosów na ręce podczas wcierania ale baby hair mnóstwo ...

      Usuń
  3. Propylene Glycol na początku składu. On podrażnia może wywołać zapalenie skóry. Nigdy nie miałam Jantaru. Bardzo współczuję Ci takiej przygody z nim :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może ... Jeszcze na składach się nie znam za dobrze;p jeśli coś jest ZŁE to mi o tym mówi swędzonko skalpu :) A Ty stosowałaś Jantar?

      Usuń
    2. Ja też poznaję najczęściej, że coś mi nie pasuje po swędzeniu skóry. Nie, nie miałam Jantaru i raczej się do niego nie przymierzam:)

      Usuń
    3. A jakie wcierki polecasz? Może skorzystam z Twoich doświadczeń:D

      Usuń
  4. Kathy,mi Jantar pomogl. Mozliwe,ze wrazliwy Twoj skalp na ktorys ze skladnikow...
    Moglabys odsprzedac te pozostale buteleczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja już te buteleczki sprzedałam;p nie mogłam na nie patrzeć... ale mam za to 2 butelki kuracji z rzepy joanny :D

      Usuń
  5. mi jantar też spowodował straszne swędzenie głowy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wreszcie ktoś komu też się przytrafiło coś nie miłego z jantarkiem sławnym:)

      Usuń
  6. Mnie po Jantarze zaczęły wyskakiwać bule na głowie. Podobnie, jak Ty, mówię tej wcierce - NEVER AGAIN!

    OdpowiedzUsuń
  7. O myślałam że tylko ja miałam problem Teraz znalazłam super maskę z serii B.app i to jest rewelacja ( kupiłam w internecie bo taniej)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie identycznie, po 4 dniach wcierania wystąpiło straszliwe swędzenie i łupież. Z trudem staram się nie drapać, trzeba będzie jakoś to znieść ale nigdy więcej. Jedyna dobra rzecz: podczas mycia wypadły mi dwa włosy. To jednak nie rekompensuje tego świądu, lekkiego bólu, szczypania itd. Coś strasznego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. otóż to... a niby jantar taki cudowny specyfik jest...

      Usuń
  9. Proszę o poradę...niestety spotkało mnie to samo :( kiedy po odstawieniu można liczyć na unormowanie włosów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie chcę Cię zasmucać, ale mi udało się wyjść z tego dopiero po 3 latach od rozpoznania że to ŁZS....

      Usuń
  10. A co z wypadaniem ? Bo skóra juz bardzo nie piecze delikatnie pobolewa i pojawił się lekki łupież jednak do wytrzymania ale jak nie będzie poprawy po kilku dniach przejdę się do dermatolog :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dermatolog Ci przepisze sterydy. A od tego mi się zrobiło jeszcze gorzej;p na wypadanie trzeba suplementować się, skalp i włosy olejować, unikać przegrzania skalpu, suszyć chłodnym nawiewem, do spania zawiązywać włosy, smarować skalp maścią clotrimarozum plus żel aloesowy. do tego brałam vitapil, po miesiącu było mniej więcej ok.

      Usuń
    2. A jeszcze mam pytanie czy do olejawania skalpu może także nadawać się oliwa z oliwek czy lepiej coś innego ?

      Usuń
    3. ja używałam długo babydreama. potem mi się znudził i wymieniłam go na hipp:)

      Usuń
  11. Dziękuję :* ja biorę drugie opakowanie biotebalu i mam nadzieje że za miesiąc zobaczę poprawę a na myśl o Jantarze dostaje "bólu włosów" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biotebalu nie brałam... piłam za to pokrzywę, skrzyp, siemię lniane, drożdże - czego ja nie piłam xd. najbardziej vitapil mi przypasował:)

      Usuń
  12. Biotebal nie pomaga. Biorę już 7 opak. z przerwami, wzmocniły się paznokcie, i wciąż z nadzieją, że może jednak stanie się cud. Zrobiłam badania- JESTEM ZDROWA JAK RYBA a włosy sypią się. Straciłam połowę. Próbowałam różności. Podejrzewam u siebie łysienie androgenowe. Wczoraj kupiłam tabletki WIERZBOWNICY. Będę czekać na cud

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.