.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 20 stycznia 2013

19. Jak wygląda łuska w ŁZS?

Witajcie!

Wczorajszy dzień był idealny na... drapanie.
Czujecie - pada śnieg na dworze, pada śnieg z mojej głowiny.
Dlatego też stwierdziłam, że przybliżę nieco Wam moje nieznośne, ŁZS-owskie choróbsko, żeby nie było, że drapałam się bez celu.

Dla niewtajemniczonych- łuska to nic innego, jak kawałek łuszczącej się skóry (coś na kształt łupieżu, tylko większe dziadostwo).
Gdy skalp wydziela za dużo sebum, wówczas skóra się buntuje i powiela swoje kolonie.
 Do powstawanie łuski przyczynia się bowiem grzybek - niejaki Pityrosporum ovale.

 Na jednym forum napisali tak:

" Wybitną podatność na ŁZS wykazują pacjenci z różnymi zaburzeniami psychicznymi, a szczególnie z depresją oraz chorzy neurologiczni, u których stwierdzono występowanie zmian wyłącznie po stronie z niedowładem będącym skutkiem udaru mózgu. Zwiększoną częstość zachorowania na tę dermatozę wykazują osoby z przewlekłymi chorobami, nieopuszczające łóżek. Bodźcem mogącym sprowokować wystąpienie ŁZS jest infekcja wirusem HIV lub rozwój AIDS." Klik!

Jak to przeczytałam opadła mi szczęka. O ile mi wiadomo jestem zdrowa psychicznie i fizycznie i nie mam skłonności maniakalno-depresyjnych.

Ale żeby  nie przedłużać, oto moja łuska rozpaczy:

Chlip chlip, tutaj widać małego włoska, który uciekł...

ZŁO!!!
Dla kogo zdjęcia były zbyt drastyczne, proszę zamknąć oczy i splunąć ślinę 3 razy przez lewe ramię.
Mało pomoże, ale warto spróbować.

Kathy Leonia

39 komentarzy:

  1. Doczytałam, że wśród tych zaburzeń psychologicznych mamy też podatność na Alzheimera... A w ogóle to o czym ja mówiłam? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha a w ogóle to ja napisałam? xd tak zaczęłam się zastanawiać;p może Bin Laden i Brevik też mieli ŁZS :D:D:D

      Usuń

  2. Hello dear!
    Nice blog you have! I like it!:)
    I think we should follow each other. What do you say? Just let me know. kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. thanks for nice words :) ok, why not :)

      Usuń
  3. Ojej, jaki opis znalazłaś! Podobno stres wzmaga, zresztą tak jak łuszczycę. Moje ŁZS odwiedziło mnie podobno właśnie ze stresu mojego i stresu organizmu. Wykończyłam się pod każdym kątem. Uwaga, podczas robienia dyplomu. Także Kochana, nie stresuj się:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też słyszałam , żę stres potęguje łuskowanie się... Dlatego pracy magisterskiej nie piszę tylko ją ciągle odkładam xd xd

      Usuń
    2. Moja praca dyplomowa nie była pisana, więc nie było szans, żebym ja nadgoniła, a i tak miałam obsuwę, co mnie strasznie stresowało. Mało spałam, mało jadłam, albo byle jak, strasznie nieregularny tryb życia prowadziłam. Jak szłam na obronę to wyglądałam jak cień człowieka, wtedy już z resztką włosów.

      Usuń
    3. a to jak wyglądała twoja dyplomówka? Projekt jakiś?

      Usuń
  4. No, I am not from Italy, I am From Romania . Similar language:D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I was convinced, that it was Ttalian xd

      Usuń
    2. I try to learn many languages:D . hihi

      Usuń
    3. What language would You like to learn next? Polish?:D

      Usuń
    4. I woulf like to learn polish ...because I know just a few words :D

      Usuń
    5. And I think It is a hard language to learn :))

      Usuń
    6. I suppose Romaniam is more difficult than Polish xd
      I can be Your Polish teacher ::D:DD:

      Usuń
  5. ooo ciężki temat, mnie na szczęście TO nie dotyczy, ufff ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężki, ciężki i swędzący;p Nawet nie wiesz jak zazdroszczę tym personom, którzy nie mają ŁZS-iska ..;p

      Usuń
  6. Dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. z tego forum wynika że ja taką chorobę zapadnę bo miałam udar:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na całe szczęście mnie temat nie dotyczy, ale opis na forum niezły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opis przeraża xd ja tak go czytam i czytam i ok. 5 sekund byłam w szoku:D

      Usuń
  9. Pewnie jakiegos Aidsa masz ! :D Powodzenia w zwalczaniu zla :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja będę pytać dalej.. bo przeczytałam jeden post na temat jak rozpoznać ŁZS... a ja tak czy siak nie wiem czy mam go czy nie.. Dermatolog powiedziała, że nie ma na to testów i nie idzie jako tako zdiagnozować. Może być to łuszczyca albo ŁZS, gdzie łuszczycę mieli u mnie w rodzinie.. ale ja bym ją odrzuciła.. więc pozostaje ŁZS, do którego nie mam pewności. Maam tego typu strupki na głowie w formie tego co masz na zdjęciu.. dość często zmiany pór roku moja skóra głowy właśnie tak reaguje, że robią się chore zaczerwienione stany.. Ale czy jest to łzs to nikt mi nie może powiedzieć.. :c tyle, że włosy mi tak nie uciekają.. na obecną jesień była pierwsza tragedia.. i myślę, że to wypadanie mogło być przez stres jaki przechodziłam 3 miesiące robienie prawa jazdy. Jeśli byłabyś w stanie coś więcej napisać, bądź odpisać, byłabym wdzięczna.. i chętnie zostanę tutaj na dłużej by dowiedzieć się więcej rzeczy. I przedwczoraj nałożyłam Jantar'a kolejny raz na głowię i ta się zbuntowała... dobrze, że to były ostatnie krople :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi ŁZS zaczął się dwutorowo... Najpierw wyszło podrażnienie szamponem Pantene Pro-ve, Włosy zaczęły się strąkować, pojawił się łupież. Ale zbagatelizowałam, bo sądziłam że to minie jak umyję szamponem przeciłupieżowym i dorzucę Jantar. Jak to zrobiłam, to już była masakra. Po jantarze dostałam takiego świądu, pieczenie, palenia i łuszczenia się naskórka, że mi skalp schodził płatami. Do tego wypadanie włosów w ilości masakrycznej. poszłam do dermatologa i diagnoza jasna - ŁZS... przepisała mi jakieś sterydy do wcierania (uczuliły mnie hahahaha więc je odstawiłam), i oliwkę na skalp . Oliwka Salicylol. Oliwka fajnie rozpuszczała łuskę, ale masakrycznie kleiła włosy przez co znowu wypadały... teraz na łuskę stosuję maść własnej roboty (na blogu masz przepis) i maść squamax złuszczającą. Z tego co mi opisałaś, myślę, że to ŁZS, jeśli nie stan zaogniony, to początki. Odstaw jantara przede wszystkim, i postaw na aloes (nawilżanie), odgrzybianie (clotrimarozum) i złuszczanie (squamax).

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź.. :) ja od X lat stosuję cały czas przeciwłupieżowy szampon z Yves Roche, bo jak zmieniam szampony to głowa reaguje natychmiastowo.. A ileż można myć głowę Baby Dream, w końcu po którymś razie będą tłuste ... Jantar miałam ostatnie krople, używałam go sporadycznie, ale za każdym razem była taka reakcja, a z włosami niestety nie robi mi nic.. Więc więcej nie kupię. Kiedyś byłam u rodzinnego lekarza i jak widziała mój okropny stan skóry głowy (pełno przekrwionych miejsc, bo drapałam niesamowicie) przepisała też mi maść sterydową, którą stosowałam sporadycznie. Pierwsza dermatolog nie powiedział mi co to, tylko przepisał Squamax, który raz na jakiś czas stosuję.. :) choć nie widzę żeby coś dawał...
      a tak jeszcze co do tego co mi (druga) dermatolog powiedziała, są jakieś badania na łzs? i jeśli się w tym bardziej interesujesz.. czy można oddawać krew? bo wiem że w przypadku łuszczycy nie bardzo. :) Zaraz poczytam na blogu. Mam nadzieję, że postaram się z tym walczyć.. bo u mnie pojawia się okresowo ten stan skóry głowy, ewentualnie jak użyję złego szamponu to mam takie same reakcje jak Ty. świąd, drapanie, płacz i zgrzytanie zębów.. :/

      Usuń
    3. badań w sensie takim to chyba nie ma;p na łepetyne tylko ci patrzą i diagnozuję po tym... a krew oddawałam :) i nic złego się nie działo, czyt. nadal żyję^^ dla mnie jantar to zło, serobarin to zło, mgiełka radical i green pharmacy zło ;p

      Usuń
  11. Dołączam Miłe Panie1
    Owszem są badania diagnozujące to świństwo. Miałam robione w klinice dermatologii - pobiera się wycinek ze skóry i badanie histopatologiczne określa co Cię toczy. Dla mnie odpowiedź : ŁZS, AZS i kontaktowe zapalenie skóry ( chyba tak brzmiało ostatnie) była kamieniem z serca, bo poszukiwano jeszcze łuszczycy i łuszczycy odwróconej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. acha i jeszcze dodam,że w 2008 roku gdy mnie zdiagnozowano szlag mnie trafił po przeczytaniu tych słów, które cytujesz powyżej w pierwszym poście o chorobie psychicznej i pokręceniu psychicznym szeroko pojętym. następnie zaczęłam analizować na ile jestem podatnym osobnikiem na ŁZS przyjmując to kryterium jako wyrocznię. Nie jest czasem tak u Was, że jakaś nadwrażliwość jest wpisana w chory łeb.....

      Usuń
    2. mi się zdaje że z tą nadwrażliwością to prawda akurat... też jestem typem osoby która wszysktim się przejmuje i wszystko bierze do siebie...

      Usuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.