.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 11 stycznia 2013

9. Recenzja: Tusz do rzęs Max Factor 2000 calorii Dramatic Look

Witajcie!

Dziś dla odmiany opiszę Wam moją przygodę ze słynnym i ponadczasowym tuszem Max Factor 2000 calorii.

Słowo od producenta: "2000 Calorie Mascara to super pogrubiający tusz, dzięki któremu rzęsy stają się widocznie grubsze o około 300%.
2000 Calorie zawiera film wzmacniający, którego składniki (specjalnie dobrane polimery) odżywiają i wzmacniają rzęsy, zapobiegają kruszeniu się tuszu, jednocześnie czyniąc rzęsy elastycznymi.
Jednym z podstawowych składników maskary są naturalne woski, odporne na działanie wysokich temperatur, nie powodujące "topienia" i ścierania się tuszu z rzęs nawet w najgorętsze dni.
Doskonale zaprojektowana szczoteczka pozwala na zaaplikowanie zawsze odpowiedniej ilości tuszu i osiągnięcia pożądanego efektu.
2000 Calorie jest bezzapachowa, hipoalergiczna, dopuszczona do stosowania przez osoby noszące szkła kontaktowe.
Dostępny jest w trzech kolorach."


Oto bohater, o którym będę mówić:

szczota

tusz w całej okazałości
Oko gołe:



 A to uzyskany efekt, dwie warstwy tuszu:



Szczegóły:

Cena i dostępność: bez promocji - ok. 30 zł w Rossmanie, Naturze i podobnych drogeriach; ja kupiłam za 25 zł bodajże w Super Pharm
Zapach: typowo "tuszowy"; a podobno miał być bez zapachu!
Konsystencja: używam go dwa/3 miesiące, nie zostawiam otwartego opakowania, dokręcam i domykam zawsze, a tu u licha mam wrażenie, że trochę jakoby już zaczynał wysychać???
Opakowanie i pojemność: standardowe podobnie jak szczoteczka standardowa. Bez szału. 9 ml normalnego tuszu.
Działanie: może ja mam jakieś chińskie rzęsy, ale żeby mi 4 litery urywało, za każdym razem, gdy używam tego tuszu, to gruba przesada... Taki przeciętniak: trochę wydłuży, trochę pogrubi, trochę podkręci. I tyle.
Wydajność: dobra: mam go od dwóch czy trzech miesięcy i na razie "końca nie widać, nie widać, nie widać"
Ocena: 3/5

Tak więc to nie jest mój hicior...

Kathy Leonia







43 komentarze:

  1. Bardzo lubię tę mascarę, nie raz wracałam do niej, bo nie znalazłam lepszej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie to pierwszy raz z tą maskarą, ale no jakoś mnie nie powaliła;p może moje rzęsy są dziwne;p

      Usuń
  2. a dla mnie jest to najlepsza mascara :D
    jestem wierna temu tuszowi już od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie nie mogę znaleźć tego jedynego tuszu... był kiedyś taki tusz z bielendy ale to było hen hen ago. On jedynie z moich rzęsin robił firany :)))

      Usuń
  3. A słyszałam o nim tyle dobrego... Bu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na każdych rzęsach się tusz może sprawować inaczej:)) jeśli Cię korci to kup;)

      Usuń
  4. kiedys stosowalam go namietnie

    OdpowiedzUsuń
  5. patrz wyprzedziłaś mnie z tą recenzją! na dniach ma się u mnie pojawić;p ja go uwielbiam :)
    a pomadka brzozowa nie śmierdzi brzozą na szczęście;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha! czytam w Twoich przyszłych notkach :D bój się xd
      a już ją testowałaś?

      Usuń
  6. słyszałam wiele dobrych opinii :) mam zamiar go zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie go kupiłam bo słyszałam wiele dobrych opinii;p ale no mnie nie urzekł :(( no chyba że nie umiem się nim malować:D

      Usuń
  7. myślę, że zaliczenie jednak gorsze, aczkolwiek jestem po i myślę, że tak tragicznie nie było, ale powiem Ci jak nas facet załatwił. Przed zaliczeniem powiedział, że "nie martwcie się, krótkie zaliczenie, 5 pytań testowych", a wiadomo, że człowiek inaczej uczy się na test, a inaczej na opisówkę. Noooo i było 5 pytań testowych... a 7 otwartych!
    a ksiądz był u mnie z wizytą w poniedziałek, ale ja w tym czasie byłam na uczelni :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie mów!!! opisówka najgorsza... a mnie strasznie wkurzają pytania księżuli o to co robię, czym się zajmuję... oczywiście tylko siedzę i się głupio uśmiecham wtedy hahah xd

      Usuń
  8. Miałam ten tusz, byłam nawet zadowolona, ale nie jakoś szczególnie. Trzeba uważać jak się kupuje przez internet bo sprzedają podróbki.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no właśnie a przez Internet najtaniej ;p
      a Ty kupiłaś w sklepie? czy przez sieĆ?

      Usuń
  9. Może i wystarczająco ale co zrobić jak te biedne samotne lakiery tak się na Ciebie "patrzą" i o mało nie powiedzą "no weź mnie!" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaaha też tak mam;p moje niektóre lakiery liczą sobie po 3/4 lata i jeszcze je jakoś wyskrobuję:D

      Usuń
    2. To ja Cię jeszcze bardziej pociesze, nie wiem czy to było na polskim czy zagranicznym blogu ale dziewczyna policzyła wszystkie lakiery i wyszło jej ponad.....600! :O

      Usuń
    3. hahahaha xd gdzie ona to trzyma ? xd xd

      Usuń
    4. własnie teraz pytanie gdzie te 600 sztuk należałoby trzymać? w osobnym pokoju?

      Usuń
    5. hm może w sejsie?:D:D czujesz sejf na lakiery do paznokci xd

      Usuń
  10. hmmm... całkiem dobra myśl :D gdyby nie to, że dojeżdżam na uczelnię autem :PP ale masz rację, na pewno by pomogło, bo jak coś wypiję to lepsze mam myślenie, takie bardziej strategiczne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja (wstyd się przyznać) kiedyś tak zrobiłam ;p było kolokwium, a my godzinę wcześniej poszliśmy na piwko podczas okienka;p i powiem Ci że jeszcze nigdy mi się tak dobrze koła nie pisało jak wtedy po tym piwku:D

      Usuń
  11. Jakoś mnie do siebie nie przekonał .

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jej choć pewnie kiedyś się na nią skuszę, tak żeby przetestować :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie:)) na każdych rzęsach tusz wygląda inaczej:)

      Usuń
  13. może już się kończy? Tusz podobno 'działa' tylko dwa miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie mam pomysła, żeby go reanimować:D jak się uda to o tym napiszę:)

      Usuń
  14. moj najukochanszy i najlepszy tusz jaki mialam ;) tylko ja uzywam podkrecajacego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i naprawdę efekt robi łał?:D

      Usuń
    2. powiem szczerze, ze nie nakladam go duzo, zeby nie b ylo efektu wow, ja wole delikatniej podkreslic rzesy, ale najwazniejsze ze nie skleja i nie osypuje sie u mnie. moja znajoma stosuje go 2 albo 3 warstwy i wrazenie jest naprawde ogromne, czarne, rowno pokryte dlugie i grube rzesy. Jej rzes zdjecie chyba tez umieszcze w swojej recenzji ;)

      Usuń
    3. ja zawsze daję 2 warstwy tuszu, jak mam 3 to mam wrażenie że będę płakać czarnymi łzami xd

      Usuń
  15. Miałam ten tusz ze 3 razy i za każdym razem nie mogłam zrozumieć dlaczego znowu pojawił się na mojej półce, aż w końcu wbiłam sobie w głowę: nie kupuj! Uważam, że ten produkt to jedno wielkie nieporozumienie i kompletnie nie rozumiem dlaczego tak dużo osób uważa go za KWC. Nie dość, że uczula, pieką po nim oczy, marze się, robi grudki, pandę pod oczami. Nie jest to najgorszy tusz jaki miałam, ale drugi w kolejce, więc stosunkowo "wysoko" się uplasował;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tego tuszu wiec trufdno mnie sie odniesc, ale nie wiem czy skorzystam skoro nie jest taki bardzo rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  17. ładny efekt daje na rzęsach :)
    w wolnej chwili zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czy ja wiem czy ładny.. dla mnie średni:(

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.