.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 10 stycznia 2013

8. Recenzja: Oriflame Pure Colour Vintage Rose

Witajcie!

Dziś dla odmiany tematyka ustna.
Opowiem trochę o pomadce Oriflame Pure  Colour Vintage Rose.


To z założenia pomadka, która ma koloryzować nasze wargi, a zgodnie z obietnicą producenta, ma je także nawilżać i pielęgnować.

Słowo od producenta: "Fantastycznie kremowa konsystencja, która wzmacnia i zapewnia długotrwałe nawilżenie skóry ust. Szeroka gama wyrazistych odcieni, dzięki którym stworzysz makijaż idealny na każdą okazję!
Dostępna w 15 odcieniach."


Oto ona w roli głównej:





A oto efekt na ustach:




Szczegóły:

Cena i dostępność: kupiłam ją na Allegro za ok. 8 zł; dostępna jest u konsultantek Oriflame
Zapach: przyjemny, pudrowy
Konsystencja: za mało ubita! Włożona do kieszonki bocznej w torbie po prostu zamienia się w breję i łamie... dlatego trzymam ją w lodówie. A szkoda...
Opakowanie i pojemność: standardowe, do wykręcania. Pojemność 4 gr.
Wydajność: średnia; mam ją od dwóch miesięcy a już takie zużycie...
Działanie: nawilża, delikatnie nadaje kolor, ale bez szału
Ocena: 2,5/5

Wasze pomadki też się szybko rozciapują?

Kathy Leonia

32 komentarze:

  1. super pomadka! obserwuję i zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ale super w sensie że super rozciapana czy super kolor? xd

    OdpowiedzUsuń
  3. odcień do mnie nie przemawia :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no trochę tak landrynkowo wyszedł na zdjęciu to fakt xd

      Usuń
  4. No widać na zdj, że szybko może "popłynąć" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nna się już trochę jakby podłamała i dlatego ledwo się trzyma w sztyfcie;p

      Usuń
  5. Mam pomadkę też z oriflame ale jakąś taką ochronną w białym opakowaniu. I robiło mi się z nią dokładnie to samo co z Twoją szminką. Wywaliłam ją...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi szkoda ją wywalić bo jednak nawilża te usta... choć z drugiej strony tak się paprać ciągle ... muszę podumać:D a dlugo miałaś tę szminkę?

      Usuń
    2. No muszę przyznać, że całą zeszłą zimę. Oprócz rozpływającej się konsystencji nie spodobał mi się kolor - miała być bezbarwna z BARDZO delikatnym czerwonym połyskiem. Tymczasem bł to perłowy róż - taki tandetny. Wyrzuciłam ją bo mi się złamała - w opakowaniu. Ale kiedyś miałam balsam do ust z tej firmy - w formie szminki, bezbarwny, idealnie natłuszczał usta (fantastyczny na zimę). Ale niestety dawno go nie widziałam w katalogu... :(

      Usuń
    3. ta moja też ma blady kolor. i (uwaga) utrzymuje się ... pół godziny na ustach;p Oriflame szaleje xd

      Usuń
    4. Nie no szaleństwo... :D Ale za to bardzo lubię ich lakiery do paznokci :)

      Usuń
    5. No mnie te lakiery też kuszą xd ale na razie nie kupuję bo uwaga... na zużycie czeka 30 sztuk xd:D

      Usuń
    6. To faktycznie nie ma co szaleć z lakierami :)

      Usuń
    7. dokładnie:D na razie bawię się w "umiar" zakupony;p :D

      Usuń
  6. nigdy nie miałam pomadki z Oriflame no i w związku z Twoją opinią nie zapowiada się żebym kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj nie kupuj... szkoda tych 8 zł:)) już lepiej zaoszczędzić i coś droższego sobie strzelić:D

      Usuń
  7. ja kiedyś kupiłam z oriflame- nie pamiętam jak się nazywała ale była w szarym opakowaniu z różowymi serduszkami- i była rewelacyjna! może miałam szczęście:) Ciekawy blog- dodaję Cię do obserwowanych- liczę na rewanż :D

    zapraszam na www.2bloggirls.pl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W różowe serduszka? kurczę powiem Ci nie kojarzę takiego ;p a droga była?

      Usuń
  8. pewnie, że zdradzę, żadna tajemnica i nic szczególnego :D moje pazurki uratowała odżywka eveline 8w1. Kiedyś nie do pomyślenia było żebym osiągnęła taka długość (teraz są jeszcze dłuższe niż na zdjęciu)! Albo mi się rozdwajały, albo jak gdzieś zawadziłam to się jakiś zadarł i były do obcięcia, strasznie słabiutkie były. Aż w końcu postanowiłam wypróbować tę odżywkę, choć opinie o niej były różne- jedne dziewczyny ja chwaliły inne wręcz przeciwnie, ale stwierdziłam, że moim paznokciom już nic nie zaszkodzi :D I zakupiłam. Mimo, że nie byłam systematyczna w jej nakładaniu, to dorobiłam się paznokci, twardych jak tipsy (niektórzy się mnie pytają czy są prawdziwe , przy czym codziennie zmywam stertę naczyń bez rękawiczek- a paznokciom nic się nie dzieje:) tak więc szczerze Ci polecam tę odzywkę :) aaa i jeszcze nie mam nawyku obsesyjnego piłowania płytki paznokcia, tylko tak często jak to konieczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo ja, w życiu nie napisałam takiego długiego komentarza :D

      Usuń
    2. łał jestem pod wrażeniem że się otwarłaś na tak długi wywód:D:DD:D:
      a właśnie też słyszałam że są skrajnie opinie odnośnie tej odżywki. Że niektórym te biedne pazury wręcz dobija, że wyglądają jakby miałby odpaść i nie wrócić xd;p

      Usuń
  9. Nie miałam tej pomadki :)
    Zapraszam do mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja jak piłuje to na prawdę rzadko, bo jak coś sknocę, że za bardzo jakiegoś upiłuje to i reszta musi ucierpieć, do piłowania akurat nie mam talentu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no już nie bądź taka skromna;D Twe paznokcie wyglądają jakby pani Macicurzysta je robiła:))

      Usuń
  11. Dzięki za odwiedziny:) fajna pomadka, pozdrawiam i zapraszam ponownie ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Zależy jakie pomadki- np. z lovely płynie po prostu, a rimmelowe się super trzymają :)
    Ta ma fajny kolor, ale widzę, że z trwałością pewnie gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie ,,do wyciaskania" ? A ja myślałam, ze do odkręcania. Teraz ta pomadka ma zupełnie inny kolor, nie różowy a brązowawo - różowy, brudny róż

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.