.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 12 stycznia 2015

594. Smuteczek po raz szósty...

Witajcie!

Po raz - który to już? - szósty oblałam egzamin praktyczny na prawo jazdy.

W sumie już to po mnie spływa jak po maśle...
Ten czy kolejny raz...

Tym razem rękaw i górka były wykonane zacnie.
Również pierwsze pół godziny jazdy po mieście przebiegało bez problemów.

Problem i zgrzyt się zaczął podczas parkowania.

Jechałam sobie jechałam, po czym egzaminator wskazał mi miejsce do zaparkowania prostopadłego przodem obok drugiego auta pewnego.
Dziarsko więc skręciłam kierownicą, naprowadziłam auto w wyjściową pozycję bojową, mając na względzie jednocześnie fakt, że miejsca było mało i trzeba uważać, by nie stuknąć samochodu sąsiedniego.
Oczywista byłam świadoma tego zagrożenia czyhającego na mnie niecnie, ale że trenowałam takie ekstremalne sytuacje już wcześniej z instruktorem, nie przejęłam się tym zbytnio i ostrożnie robiłam swoje...

Aż tu nagle BACH, hamulce...

Zatrzymano mnie w połowie ruchu, wytrącono z równowagi, tak więc nie bardzo wiedząc o co chodzi, patrzyłam się przez chwile jak głupia przed siebie, za siebie, po czym w końcu na egzaminatora.

Ten stwierdził, że jako niedoświadczony kierowca na pewno bym tam nie wjechała i dlatego mi manewr przerwał.
Na me oburzone protesty, że przecie bym się zmieściła, bo już tak robiłam wcześniej, pan rzekł, że on ze mną nic nie robił.
A takowe wybigasy to zagrożenie w ruchu i podobne temu niebezpieczeństwa.

Na powyższe dictum miałam normalnie ochotę kolesiowi z WORDU wyrwać kierownicę i pokazać, że owszem da się tam wjechać bez szkody i robienia z auta wraku...
Ale policzyłam w myślach do trzech, wyzywając w duchu przepisowego chłopa na czym świat stoi i wysiadłam z auta trzaskając drzwiami bez słów.

I tak oto nadal jestem bez tego głupiego plastiku...

Kathy Leonia

43 komentarze:

  1. współczucie, może siódemka będzie szczęśliwa , tak jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pierdziele, co za frajer.. Ja bym zrobiła z tego aferę, serio, bo to przegięcie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam już siły ani tym bardziej pieniędzy na afery czy ciąganie sie po sądach

      Usuń
    2. A pytałaś czy możesz powtórzyć manewr w innym miejscu, jeśli każe celowo Ci wjeżdżać stwarzając niebezpieczeństwo na drodze? :/
      Niestety te (za przeproszeniem) nędzne pa*y liczą tylko na kasę podczas oblewania ludzi.

      Usuń
  3. Podziwiam za cierpliwość kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Daj spokój ci egzaminatorzy z wordu są chamscy.. najpierw każe ci tam zaparkować po czym upieprza cie i mówi że nie dasz rady i stwarzasz zagrożenie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz kasa, kasa... im wszystko wolno i tylko polecenia wydają

      Usuń
    2. A jak powiesz, że mało miejsca i możesz się nie zmieścić, to gość stwierdzi, że oblewa, bo byś się zmieściła - nie trafisz...

      Usuń
  5. :( podziwiam za cierpliwosc i życzę szczęsliwej siódemki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak się coś zaczęło to się to ciągnie..

      Usuń
    2. dobre podejście ! tak trzymaj

      Usuń
  6. przykro mi... popraw sobie humor czekoladą albo zakupami, to zawsze pomaga:) a następnym razem na pewno zdasz, w końcu 7 to szczęśliwy numer:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zjadłam lizaka, sałatkę i idę zaraz po chipsy...

      Usuń
  7. Kochana nic się nie martw, próbuj dalej. W końcu się uda !

    OdpowiedzUsuń
  8. Wielka szkoda, nie przejmuj się.. uda się:)

    OdpowiedzUsuń
  9. och Kochana :* przykro mi, ale oni na prawdę potrafią przyczepić się wszystkiego :( to szuje i naciągacze...
    trzymam kciuki nadal za Ciebie!

    i melduje, że twoja wspaniała paczuszka do mnie dotarła! DZIĘKUJĘ!
    wspaniałe lakiery, śliczny łańcuszek i turban <3
    i wreszcie mam zapas gumek! skąd wiedziałaś że ostatnio zgubiłam ostatnią? czary?
    uradowałaś mnie bardzo, serce się cieszy :**

    OdpowiedzUsuń
  10. Uch, a ja właśnie wróciłam z jazd. Swoją drogą, czasem mam wrażenie, że egzaminatorzy jakieś zakłady czynią, który więcej zdających obleje... Ale chyba trzeba na upartego, aż do skutku! Uda się na pewno! Trzymam kciukasy i powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jakbyś nie wykonała polecenia tak samo być oblała. szukał pretekstu, żeby uwalić... gnojek i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  12. oj przykro mi... mam nadzieje że numer siódmy będzie szczęśliwy dla Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
  13. Przesyłam Ci masę pozitiv enerdżii !! :* Siódemka będzie szczęśliwa!

    OdpowiedzUsuń
  14. :( dupek z niego i tyle. Może następnym razem trafisz na jakiegoś normalnego egzaminatora :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiem co czujesz, co sama zdawałam kilka razy i oblewali mnie dosłownie na drobiazgach. Ale w końcu się udało, więc i tobie też zapewne niebawem się poszczęści.

    OdpowiedzUsuń
  16. Cóż, mogę Ci powiedzieć żebyś się nie poddawała. Próbuj dalej!

    OdpowiedzUsuń
  17. No co za buc! Też bym się wkurzyła na Twoim miejscu! Kurcze no, jak jest taki mądry, to po co wybierał takie miejsce do zaparkowania? No celowo... Yhh... Szkoda słów na gościa. Mam nadzieję, że już więcej na niego nie trafisz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Na Twoim miejscu spróbowałabym się odwołać. Co to ma być za powód "jesteś niedoświadczona i na pewno tam nie wjedziesz"? Co innego, gdybyś była o krok od wjechania w inne auto na parkingu. Egzamin jest nagrywany, wszystko widać i wszystko słychać. Złóż zażalenie do WORDu, że egzaminator zachował się nieprawidłowo.

    OdpowiedzUsuń
  19. Biedactwo. Choć nie potrzebnie to zrobiłaś. Mogłaś powiedzieć proszę w takim razie znaleźć mi inne miejsce do parkowania. Wiem jedno z egzaminatorami nie ma co się kłócić , bo jest tylko gorzej wtedy.
    Na pewno w końcu zdarz :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Oczywiście, że pisz odwołanie! Nic nie tracisz, a jeśli jest tak jak mówisz to Ci je uznają. Więc siadaj i pisz, a jutro zanieś je do wordu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oni mają prawo tak zmylać?
    Wydaje mi się, że powinnaś na niego złożyć skargę. Przecież skoro kazał Ci tam wjechać to jako niedoświadczony kierowca myślałaś, że się da! :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie przejmuj się, w końcu się uda. Ja też kilka razy podchodziłam do zdawania.

    OdpowiedzUsuń
  23. Przecież on nawet nie pozwolił Ci podejść do tego zadania, od razu założył, że tam nie zaparkujesz. Dziwna sytuacja. Trzymam mocno kciuki, nie zniechęcaj się!

    OdpowiedzUsuń
  24. A co to ma znaczyć "niedoświadczony kierowca"? Bez przesady... 7 to szczęśliwa liczba, więc na pewno Ci się uda! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli to egzaminator wprowadził Cie w błąd może warto złożyć odwołanie/skargę ?

    OdpowiedzUsuń
  26. ale pajac z tego kolesia.......... może 7 okaze się szczęsliwa:) głowa do góry cyc do przodu i jeszcze pokażesz jak jeżdisz:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mialam zdalam za 3 i za drugim tez mualam ochote troche wiecej powiedziec egzaminatorowi, ale na szczescie kolejny raz byl szczesliwy. A stresujesz sie na egzaminie? To bardzo komplikuje :( na spokojnie, trzymam kciuki!

    Nowy post juz czeka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda :( Jestem z Tobą myślami :) Gdyby to był kraj na zachodzie Europy zdałabyś za pierwszym razem a jest to biedna Polandia :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspołczuje, mam znajomą która zdała za 11 razem. Teraz mega cięzko zdać, dlatego boję się iść na prawko

    OdpowiedzUsuń
  30. Moja koleżanka także oblała już 7 raz ale teraz to już jest bardzo ciężko zdać a mnie to czeka na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Zenada na calej linii :/! Tak lekko zglupialam teraz, to co niby mialas zrobic? Powiedziec mu, ze za malo miejsca i poprosic o inne miejsce parkingowe? To i tak by Cie oblal, ze manewru nie wykonalas :/ Porazka na maksa, wspolczuje Kochana i coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze zeby teraz dostac ten plastik, trzeba miec zwyczajnie szczesliwy dzien i farta. 3maj sie mocno i glowa do gory, wreszcie sie uda :*!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jakiś palant normalnie. Ręce i majtki opadają.

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.