.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 16 czerwca 2016

1108. Recenzja: Batiste suchy szampon do włosów

Witajcie!

Dziś będę mówić o suchym szamponie do włosów.


Bohaterem postu uczynię zatem wyrób z Batiste.


Słowo od producenta: "Dry Shampoo EDEN sugar melon&honeysuckle marki Batiste. Suchy szampon do włosów. Jest doskonałym, szybkim i wygodnym rozwiązaniem zarówno w domu, jak i w podróży. Skutecznie oczyszcza pozbawione życia, nieświeże i matowe włosy zaledwie w 1 minutę! Pozostawia je pachnące, odświeżone i czyste od nasady, aż po same końce. Absorbuje sebum i zanieczyszczenia oraz sprawia, że włosy stają się puszyste, jedwabiście miękkie, i uniesione. Szampon doskonale sprawdzi się w domu, podróży, szpitalu lub przed niezapowiedzianym wyjściem. Jest idealnym rozwiązaniem do zastosowania np. pomiędzy myciami lub wtedy, kiedy nie mamy czasu na umycie włosów w tradycyjny sposób. Produkt posiada ulepszoną formułę, dzięki czemu przyjemny zapach dłużej utrzymuje się na włosach.



EDEN sugarmelon&honeysuckle - jest to zapach słodkiego melona połączonego z wiciokrzewem. Posiada słodką, delikatnie owocową nutę.
EDYCJA LIMITOWANA!
Sposób użycia: 
Mocno wstrząsnąć i rozpylić u nasady włosów z odległości ok 30 cm. Przez kilkanaście sekund wmasować produkt we włosy, aż do całkowitego zniknięcia neutralizującej sebum skrobi. Rozczesać włosy i ułożyć jak zwykle."

Skład:





Specyfik w butli:



moja wersja to Eden



Od producenta:




Jak stosować:





Otworek:





Szczegóły: 


Cena i dostępność: ów szampon otrzymałam w rozdaniu jakimś. Normalnie można go ucapić w Rossmanie, gdzie kosztuje ok. 15 zł

 Zapach: intensywny,sztuczny, mdło-słodki.
Konsystencja: psikasto-wodnista.
Opakowanie i pojemność: plastikowa butla na kształt lakieru do włosów w kalejdoskopowej tonacji z czarnymi napisami od producenta Pojemność: 125 g.
   Wydajność: dobra. Taką butlę zużyje się przez ok. 3 miesiące.
  Działanie: beznadziejnie. Zacznę od tego, że długi okres czasu wstrzymywałam się z użytkowaniem suchych szamponów. Sami wiecie: ŁZS nie lubi eksperymentów. Nie mniej jednak, Leon ciekawym człowiekiem jest. Zatem, gdy otrzymał w rozdaniu ów specyfik, stwierdził, a co mi tam przetestuję. I to był niestety błąd nad błędy... Jedna aplikacja wystarczyła, by skalp mój ześwirował i oszalał. Podrażnienie, świąd, pieczenie, włosów wypadanie... Zgroza i koszmar świata tego! Co z tego, że włosy wyglądały świeżo i ładnie, jak po umyciu, skoro doświadczyłam istnych katuszy? Co z tego, że produkt jest wydajny i łatwo go dostać? Za cenę 15 zł bym miała dobry obiad w McDonaldzie! Specyfik wywaliłam hen do kosza mego i nigdy więcej na niego  nie spojrzę. Wrażliwym głowom zdecydowanie nie polecam... Tu notka o samym podrażnieniu: Klik!
  Ocena: 2/5

Miałyście?


Kathy i Leon

61 komentarzy:

  1. Skoro to bubel, to ja bez żalu pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu, współczuję... mnie te szampony na szczęście nie podrażniają

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co słyszałam to raczej dziewczyny były zadowolone ;) No, ale wiadomo każda skóra inna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię te szampony :) Przed chwilą sobie psikałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam tego szamponu ;P kiedyś miałam biedronkowy ale jak dla mnie nic nie robił

    OdpowiedzUsuń
  6. Też miałam, też musiałam wyrzucić. Nie dałam rady tego mieć na skalpie ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojj, szkoda, że okazał się, aż tak beznadziejny. Czytałam już wiele pozytywnych opinii. Sama jednak jeszcze nie próbowałam. Już nie pamiętam kiedy ostatni raz sięgnęłam po suchy szampon ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mój skalp też jest wrażliwy, lubię suche szampony batiste ale zawsze ostrożnie do nich podchodzę, tej wersji zapachowej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ogólnie nie lubię suchego szamponu, wprawdzie tego nie miałam ale widzę że chyba wszystkie to świństwo. Oczywiście są zwolennicy takich produktów ale osobiście wolę umyć włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie nie przekonują takie suche szampony. Jestem staroświecka w tej materii do mycia potrzebna ciepła woda i najlepiej szampon profesjonalny, potem maska czy odżywka

    OdpowiedzUsuń
  11. nie stosuję tego typu produktów zawsze znajduje czas na umycie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie działa rewelacyjnie, szkoda, że się u cb nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam wersję klasyczną i kokosową była ok, ciekawe czy też bym tak zareagowała na tą wersję

    OdpowiedzUsuń
  14. trzeba było oddać komuś, szkoda wyrzucać! ja miałam tropikalny i był fajny pomijając fakt, że na moich włosach widać było proszek. następnym razem zakupię specjalny do włosów brązowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram takinrecycling:) może u kogoś sie sprawdzi

      Usuń
  15. To nieźle. Akurat tej firmy nie miała, ale używałam innej firmy i takich przebojów nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja je bardzo, bardzo lubię:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Tej wersji nie miałam okazji używać, ale ogólnie szampony Batiste bardzo polubiłam. Świetnie się u mnie sprawdzały, gdy miałam grzywkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam jeden suchy szampon i niby nic złego nie robi, ale ja i tak mam wrażnie, że jakoś nie czyści :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi żadnych przykrości nie wyrządził, jednak daleki był efekt otrzymany od reklamowanego :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Cóż.. ja jako człowiek szczęśliwy, który nie musi myć głowy codziennie, lub co drugi dzień. Nie muszę stosować takich wynalazków. Używanie suchych szamponów kojarzy mi się z używaniem perfum zamiast mydła.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja z kolei je uwielbiam. W krytycznych sytuacjach ratują jak mało co i mnie nie podrażniają w ogóle :) Kupuję i będę kupować. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię,pierwszy raz zastosowała wvtamtym roku,nie używam go często ale warto mieć go pod ręką

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana współczuję :( Szkoda że aż tyle szkód zadziałał. A nie myślałaś by napisać skargę do producenta ?

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie to najgorsze suche szampony - nie mogę znieść ich zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię szampony Batiste. Przy ŁZS w zasadzie w ogóle nie powinno się ich stosować, więc nie dziwi mnie to podrażnienie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Używam i lubie :)
    Mogłabys u mnie poklikac w ostatnim ? https://marrstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie używam takich szamponów i widzę że słusznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie dla Twojej czupryny suche szampony..

    OdpowiedzUsuń
  29. O, to u mnie mogłoby być podobnie...

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam suche szampony Batiste, sprawdzają się rewelacyjnie. Ale najwidoczniej, jak wszystko inne, nie są dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kurczę a u mnie batiste jest jednym z ulubieńców i zawsze mnie ratuje kiedy muszę wyglądać jak człowiek a nie mam czasu umyć po treningu włosów. Ani nie piecze, ani nie swędzi... jedyne co to może to, że trochę przesusza włosy. Ale każdy pewnie inaczej reaguje, zresztą jak na każde kosmetyki! Pozdrawiam Cię cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie korzystam z suchych szamponów ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Akurat u mnie się sprawdza chociaż używam sporadycznie

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo by mi sie taki przydał :)

    OdpowiedzUsuń
  35. no właśnie, tak mi się wydawało, że kiedyś pisałaś że Cię uczulił. Ja mam tropikalny, ale naprawdę używam sporadycznie. Jest bo jest. Ale to w sumie moje 3 opakowanie ;) Czasami się przydaje! :]

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak już kiedyś wspominałam, nie przepadam za tego rodzaju specyfikami. Zawsze wolę wcześniej umyć włosy tradycyjnym sposobem :D Może suchy szampon to fajne rozwiązanie, dla kogoś kto nie ma na to czasu, ale i tak mnie nie przekonuje :D

    OdpowiedzUsuń
  37. a ja dziś zakupiłam już drugie opakowanie Batiste dla brązowych włosów, ratuje mnie w nagłych przypadkach:-)

    OdpowiedzUsuń
  38. jeszcze nigdy nie próbowałam tych produktów, chodź często mnie kusiły czasem codzienne mycie włosów męczy, ale obawiam się podrażnień i łupieżu.

    OdpowiedzUsuń
  39. niedobrze... ja używam Balea, podobna seria tyle, że słabo wydajne

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam nigdy tego szamponu ale chcę kiedyś wypróbować chociaż nie oczekuję od niego cudów, jednak kto wie, może będzie dobry dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Akurat nie miałam Batiste ale miałam inny suchy szampon i nie przepadam za nimi. Może na poprawę objętości i owszem ale nie wierzę w jego działanie na tłuste włosy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Już myślałam, że to będzie kolejna pozytywna recenzja tych szamponów :D współczuję musiałaś przeżyć niezłe piekło :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Jest na mojej liście rzeczy do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  44. what a lovely post my dear
    your style is so amazing and inspiring
    simply love it!
    lovely :)
    with love your AMELY ROSE

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie używam suchych szamponów. :)

    OdpowiedzUsuń
  46. ja i mama go uwielbiamy :) mam już butlę numer x :)

    OdpowiedzUsuń
  47. A widzisz mnie sprawdza się świetnie :) raz na tydzień go używam, czasem żadziej czasem częściej i jest super! Bardzo jestem z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie obyło się bez podrażnień, efektów nie wiadomo jakich nie daje, jednak dla mnie, dla lekkiego odświeżenia jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  49. szczerze mówiąc mi ten szampon średnio przypadł do gustu
    zapraszam :) julie-s-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie cierpię suchych szamponów. Użyłam tylko raz :(

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja po tym szamponie zawsze mam łupież, którego trudno się pozbywa. Słyszałam, że lepsze są te, dopasowane do koloru włosa (np. do włosów brązowych, blond). Podobno nie podrażniają aż tak skóry i nie zostawiają białego nalotu. Nie miałam okazji spróbować tych dostosowanych, ale moje znajome nie narzekają.

    Zapraszam na mojego bloga(kliklik)

    OdpowiedzUsuń
  52. Akurat z tego produktu jestem zadowolona. W sytuacjach awaryjnych go stosuję, używając suszarki przy wyczesywaniu.

    OdpowiedzUsuń
  53. Słyszałam o nim wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.