.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 6 lipca 2015

766. Komputer mi zdechł...?

Witacie!

Z wielkim smutkiem donoszę, iż dnia wczorajszego popołudniową porą, mój komputer był się chyba zepsuł.

Coś dziwnego się zadziało bowiem z grafiką i nasyceniem kolorów na ekranie; pojawia się jakieś przenikanie odcieni na ekranie, wszystko jest takie rozmyte i niewyraźne...
Aż oczy bolą od patrzenia się na to.

Szukałam rozwiązania w odmętach sieci.

Po wstępnej klasyfikacji tego typu zgłoszeń, doszłam do wniosku, że może to być kłopot z kartą graficzną...
Koszt wymiany takowej to wydatek ok. 500-600 zł.
Z racji na to, że mój sprzęt ma lat ponad 9, średnio mi się to opłaca...

Obawiam się, że będę musiała zakupić nowy laptop.

Łezka sentymentu mi stoi w oku, bo szkoda mi nie tyle kasy wydawać na komputer, ale na wyrzucenie do śmieci elektronicznych tegoż starego przyjaciela.

Tyle ze mną przeszedł.
Wytrzymał całe studia, dwie prace dyplomowe, 8 lat blogowania, kilkaset filmów, piosenek i książek...
Dał radę nawet przegrzaniu, zalaniu herbatą, ufajdaniem okruszkami.

A teraz muszę go porzucić na zawsze...

Ech.

Tak więc powracając ze wspomnień do rzeczywistości, chcąc nie chcąc, będę musiała - póki co - żulić sprzęt komputerowy od brata.

Trzymajcie kciuki, aby cała ta nieprzyjemna sytuacja usterkowa szybko się wyjaśniła...

Kathy i Leon w smutku

53 komentarze:

  1. to może być matryca, też mnie to kiedyś dopadło dlatego teraz mam dwa laptopy bo gdyby jedne się popsuł drugi jest zapasowy

    OdpowiedzUsuń
  2. Mojego ostatniego laptopa mój brat zalał colą i też nie opłacało mi się go naprawiać :((

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech no. Sprzęty się w końcu psują. Człek też :(

    OdpowiedzUsuń
  4. No u mnie soczek mojego synka załatwił laptopa. No i mam nowego plus... kredycik:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Współczuje ogromnie. Sama niedawno musiałam nabyć nowego laptopa, bo stary już nie wytrzymał próby czasu.

    OdpowiedzUsuń
  6. To i tak powinnas sie cieszy, dluugo wytrzymal:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo szkoda, ja też mam takiego staruszka zw boję się że całkiem siadzie a mam tam sporo zdjęć i filmików :-S

    OdpowiedzUsuń
  8. u mnie ostatnio wariuje bateria:/

    OdpowiedzUsuń
  9. Oby jak najszybciej wylądował u Ciebie jakiś nowy egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, współczuję laptopa, oby ta sytuacja jak najszybciej się wyjaśniła :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak na laptopa to i tak byl ci bardzo dlugo wierny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Współczuję, ale może akurat to już mocny znak, żeby w końcu zakupić mocne nowe sprzęciwo? :D

    OdpowiedzUsuń
  13. mój laptop też mi padł, na szczęscie mam komputer stacjonarny :)
    mam nadzieje że szybko poradzisz sobie z problemem :)
    pozdrawiam cieplutko myszko :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Mój laptop też ma już siedem lat, więc wczoraj obawiałam się, że może się zwyczajnie przegrzać w te upały. Ale dał radę. Oby jeszcze pochodził....

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój laptop też wymaga naprawy, ma 4 lata, więc chyba go w końcu oddam do profesjonalisty, ale na razie używam lapka narzeczonego:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam ten ból, 3 lata temu wysiadł mi komputer i miałam go coś koło 10 lat i niestety to była karta graficzna, ale jak ją wymieniam to wszystko dobrze śmiagało.
    Za długo się nim nie nacieszyłam bo oddałam go mojej cioci, a sobie kupiłam białego laptopa o którym zawsze marzyłam ;)

    Więc czasami jedna sytuacja jst potrzebna, żęby pojawiły się nowe możliwości.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj wiem jak to jest, gdy ulubiony sprzęt odmawia posługi. Mam nadzieję, że sprawa szybko się rozwiąże :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda... zwłaszcza tych wszystkich ,,pamiątek". To zawsze jednak dobry pretekst na nowe zakupy! :D Bez laptopa to jak bez ręki...

    OdpowiedzUsuń
  19. Czasami właśnie nam się pojawiają takie niespodziewane wydatki niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  20. To bardzo przykre. Może jednak fachowiec sprawdzi i oceni koszt naprawy. Może nie będzie tak źle. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój brat też ostatnio myślał, że poszedł mu dysk twardy w komputerze i przymierzał się do kupienia nowego komputera. Ciacho zrobił mu format i komputer śmiga jak nowy ;) Zanim porzucisz swojego wysłużonego laptopa to daj go do obejrzenia komuś, kto się zna? :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam się na komputerach, ale i tak długo wytrzymał. Mój laptop ma 7 lat i korzystanie z niego to męczarnia, używam go raz na kilka miesięcy jak muszę ;/

    http://lazurytoweniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. 9 lat to zacny wiek dla komputera, mój ma 3,5 i już kaprysi :/ trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie problemu!

    OdpowiedzUsuń
  24. ojej:( mam nadzieję,że szybko rozwiążę się problem:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Współczuję :( Sprzęt niestety to rzecz nietrwała i czasem po prostu padnie na amen.
    Jesli nie chcesz wydawać dużo pieniędzy, polecam kupić lapka poleasingowego - są firmy które specjalizują się w sprzedaży sprzętu używanego przez korporacje, które zwykle wymieniają komputery co 2-3 lata. W takich sklepach dostajesz gwarancję (zwykle krótszą niż gdybyś kupiła sprzęt zupełnie nowy, ale znowuż kupując uzywany od kogoś nie masz gwarancji wcale). Ja kupiłam w ten sposób już 3 laptopy i moi znajomi z polecenia też kupili, jest wszystko ok. Płacisz zwykle 1/3 - 1/4 ceny nowego.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja swój kupiłam używany, ale pomalutku wymieniam rzeczy na nowsze i lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oje:( Trzymam kciuki za pomyślne rozwiazanie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochany Leonku stęskniłam się za Tobą, ale brak czasu nie pozwala mi zaglądać do Ciebie, zresztą na własne blogowanie też czasu mi brak. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ojjj fatalnie, ale pocieszająca jest myśl, ze i tak wytrzymał te 9 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  30. on już musi iść na emeryturę :) do nowego też się przyzwyczaisz :)

    OdpowiedzUsuń
  31. O nie... najgorsze co może być! :( Trzymam kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Oby wszystko było dobrze. Może wirus? Może grafika? Może coś w środku się odspawało?:( Przejedź antywirusem i antyspywarem:(

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  33. oby szybko sprawa się rozwiązała.

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam nadzieję, że komputer szybko "wróci do życia". :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Znam ten ból, oj znam! Mój był umarł tak, że resuscytacja mu nie pomogła, a z nim przepadło wszystko co zachomikowałam przez wieki ( czyli jakieś 7 lat). Bardzo mi przykro z powodu Twej straty!

    OdpowiedzUsuń
  36. Och znam ten ból! Pamiętam jak mój ukochany laptop, którego dostałam od rodziców na zakończenie podstawówki odmówił posłuszeństwa... tyle szkół z nim przeżyłam, a już przy końcu postanowił się pożegnać :C

    OdpowiedzUsuń
  37. I tak długo wytrzymał! Ja mam lapka dwa lata i wiele razy już trzeba go było reanimować, co zabolało też moją kieszeń niestety. Chyba trafiłam na produkt ewidentnie postarzany :]

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak to juz jest z tymi komputerami :(

    OdpowiedzUsuń
  39. znam ten ból, mój poprzedni też sporo przeszedł, ale już coraz więcej rzeczy wysiadało i trzeba byloo się za nowym rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  40. A szukałaś używanych części? Może jednak będzie się dało go naprawić.

    OdpowiedzUsuń
  41. Niestety wszystko się czasem psuje, a teraz rzeczy są robione tak, żeby psuły się jak najszybciej, najlepiej zaraz po okresie gwarancji.

    OdpowiedzUsuń
  42. Kiepsko z tym laptopem... Ale zyczę powodzenia w wyjaśnieniu sprawy, obys szybko znalazła wyjście z sytuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. I tak bardzo długo wytrzymał Ci laptop.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mój laptop wydaje z siebie ostatnie tchnienia i obawiam się, że podzieli wkrótce los Twojego.
    Ale patrz jak dobrze wyszło, umarty laptop, urodziny Twe- idealnie się składa by kupić nowy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Może zrobił ci tylko psikusa i zaraz zacznie działać ?:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wspolczuje Leos ;/ Moj komp tez juz ledwo zipie, podobnie, jak aparat ;(

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie znam się na laptopach, w domu mam zawsze stacjonarna, no a w pracy jak się coś zebździ to są od tego osoby...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.