.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

801. Recenzja: Isana Lippen Pflege Sanft Rose pomadka ochronna

Witajcie!

Dziś sobie usta pomaziamy.

Będę mówić o wyrobie z Isany, znanym jako: Isana Lippen Pflege Sanft Rose pomadka ochronna.

Słowo od producenta: "Pielęgnuje usta, które stają się wyczuwalnie delikatne i gładkie. Bez dodatku: olejów mineralnych i silikonowych, substancji konserwujących."

Skład: Octyldodecanol, Ricinus Communis Seed Oil, Ethylhexyl Stearate, Hydrogenated Palm Oil, Cera Alba, Candelilla Cera, Stearic Acid, Rosa Canina Flower Oil, Aroma, CI 58000.

Mazidło w sztyfcie:





Na dłoni:


Na ustach:


Szczegóły:


Cena i dostępność produkt ujrzałam w Rossmanie, gdzie kosztował ok. 4 zł.
  Zapach przyjemny, trochę pudrowo-słodki.
 Konsystencja: twarda i dobra.
 Opakowanie i pojemność: sztyft pomadkowy w tonacji uroczej różowej, trochę od słońca wyblakłej, z granatowymi napisami producenta. Pojemność: 4.9 g.
Wydajność: bardzo dobra. Specyfik starczy na pięć miesięcy uciechy ustnej.
Działanie:  sympatyczne. Zacznę od tego, że pomadki ochronne z Isany to mój numer 1 jeśli chodzi o tego typu mazidła. Jakiś czas temu pisałam Wam już o podobnej damie z tej samej firmy: Klik! Panna z kolei obecna, czyli Sanft Rose, spisała się równie zacnie jak jej poprzedniczka. Przede wszystkim świetne nawilża i koi spierzchnięte wargi. Skóra ust staje się odżywiona, wzmocniona i taka witalności pełna. Co jest ważne i wspaniałe, pomadka z Isany niweluje suche skórki już od pierwszego użycia! Wystarczy bowiem jedna, gruba warstwa produktu nałożona solidnie na noc, przez snem, by rano móc obudzić się z zupełnie zregenerowanymi wargami. Mazidło, oprócz właściwości ochronnych i nawilżających, nadaje ustom ładną poświatę blasku pełną, która trwa na wargach około 4 godziny. Wspomnę, że produkt nie podrażnia, nie uczula, jest idealny nawet dla wrażliwców. Jeśli do tego wspomnę o świetnej wydajności, niskiej cenie i dostępności - och i ach pomadkowe! Polecam Wam szczerze i gorąco tenże specyfik.

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy z Leonem


67 komentarzy:

  1. Pomadek z Issany jeszcze nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nigdy żadnej pomadki z Isany

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam. Ja zazwyczaj używam takiej pomadki z Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam tylko masełka z nivea i bardzo je polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam - Leon zadowolony, więc zapewne działa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam, ale lubię pomadki ochronne z Isany :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze okazji używać, ale z pewnością po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super , że jesteś zadowolona, chyba kiedyś ją miałam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja do marki nie przywiązuję wagi :D Cokolwiek zerknęłam i ja używam teraz z Oriflame i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam tylko raz pomadkę z Isany i chociaż ogólnie nie było tak źle, to jednak wolę pomadkę z Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja siostra maniaczka pomadek.
    Jest zadowolona.
    Moze obserwacja?
    Buziaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja teraz używam AA na słońce z filtrami, bo te zwykłe na lato mi nie pasują....

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam i byłam z niej bardzo zadowolona :))
    Teraz posiadam karmelową z Nivea :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam, ale strasznie lubuje się w takich produktach, teraz korzystam z alterry rumiankowej, która jest niesamowicie uniwersalna :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, ale rzadko używam tego typu rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba ją miałam dawno temu i pamiętam, że mnie coś zapach irytował..

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja polecam wazelinę różaną z FLOS-LEK z biedronki ;3

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja również nie miałam jeszcze pomadek z Isany ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam nigdy żadnej pomadki z Isany:)

    OdpowiedzUsuń
  20. W jaki sposób tak szybko zużywasz pomadki? :P Ja mam wciąż tą samą a u Ciebie już chyba trzy recenzje różnych pomadek były :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam kosmetyki Issany, te szminki też mają bardzo fajne. :-) Szkoda, że ja pomadek ochronnych mam już około 20, bo bym kupiła. :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeszcze nigdy nie miałam balsamu do ust tej marki :) Kolor ma świetny!

    OdpowiedzUsuń
  23. Od dłuższego czasu używam masła z Nivea i na razie nie planuję go wymienić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam, ale brzmi super!
    ostatnio używałam wazeliny ziaja...ale denerwuje mnie nakładanie tego na palec :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Pomadek z Issany jeszcze nigdy nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam :) Zawsze używałam pomadek z Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  27. czasem najprostsze rozwiązania są najlepsze :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Strasznie wolno zuzywam pomadki, więc pewnie miną wieki nim przekopię się przez moje zapasy... ale wypróbowałabym ją chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja z isany pomadki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja z isany pomadki jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam, ale nie podobał mi się połysk na ustach jaki daje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie miałam okazji używać pomadek ochronnych z Isany;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Miałam i nie wrócę do niej ;/

    OdpowiedzUsuń
  34. Miałam kilka pomadek z Isany i dobrze dorównywały tym z firmy Nivea :) A są o wiele tańsze :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Śliczne usta! Ja nie rozstaje sie z carmexem w tubce :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię tę firmę, ale pomadek jeszcze nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nigdy nie miałam, może kiedyś się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja od lat jestem wierna pomadkom Bebe, uwielbiam ich działanie i zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  39. nie miałam jeszcze pomadek isany teraz używam pomadki z blistex i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałam jej, ale chętnie sprawdzę, zwłaszcza, że nie ma olejów mineralnych :)

    OdpowiedzUsuń
  41. ja nawet lubie D:
    http://faashionpashion.blogspot.com/ zapraszam na nowy post o case !

    OdpowiedzUsuń
  42. Super recenzja, z Isany miałam kiedyś pomadkę ochronną i też się sprawdziła.
    Ale masz ładne usta :)

    OdpowiedzUsuń
  43. nigdy nie miałam pomadki do ust z isany

    OdpowiedzUsuń
  44. kiedys mialam, ale raczej nie zachwycila mnie, dlatego razej nie wroce do tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  45. Mialam i bylam zadowolona ale mialam lepsZe :)

    OdpowiedzUsuń
  46. jakie usteczka całuśne! Balsam do ust to kosmetyk którego ciągle zapominam...

    OdpowiedzUsuń
  47. Balsam daje bardzo ładny, delikatny efekt wizualny, a jak nawilża i chroni, to czego więcej chcieć? :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam i też byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  49. fajna cena i ogólnie same zalety - muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  50. U mnie króluje Nivea, lecz ta ma ładny kolor i zamierzam wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Chyba nie miałam jeszcze pomadki pielęgnacyjnej tej marki. Najczęściej wybieram Carmex w sztyfcie, albo cokolwiek jest pod ręką ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja zawsze kupuję takie pielęgnacyjne cacka, a potem nie używam :P

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja ostatnio "zajadam się" tymi z Nivea, ale pamiętam, że z Isany też byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Fajnie,że dajesz tyle zdjęć ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.