GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

środa, 17 października 2018

1948. Kilka słów o OwlSmarter Cash Back APP

Witajcie!

Hello!

Dziś porozmawiamy sobie o oszczędzaniu.

Today we are going to talk about saving money.

Zastanówmy się, ile razy zdarzyło się nam kupić coś pod wpływem impulsu w Internecie niepotrzebnie?

How many times do you buy something online not nessesary?

Myślę, że każdy z nas miał takich sytuacji wiele.

I think that this sounds familiar to everyone.

Na szczęście jest rozwiązanie, które pomoże zaoszczędzić nam co nie co.

Luckily there is a sollution, which gives us opportunity to save money.

OwlSmarter to specjalna aplikacja, bardzo pomocna przy zakupach, która pozwoli na oszczędzanie i jednoczesne zarządzanie pieniędzmi.

OwlSmarter is a cash app, which is really helpful in shopping; it is not only money saving app but also money management.

Jak to działa? To proste.

How does it work? It is really simple.

System w tej aplikacji jest jak ibott: im więcej wydajemy na internetowe zakupy za pomocą karty tym więcej dostajemy potem zwrotu pieniędzy na nasze konto.

This savings app works like ibotta: cash back rewards app; the more we buy by cash card, the more we make money for future shopping.

Można powiedzieć, że wydając pieniądze w tej aplikacji - jednocześnie je zarabiamy. Ot taki lojalnościowy system.

When we spend money or cash in this money app we earn money - named here as saving star - in a special clash royale ibotta program.

Idea aplikacji OwlSmarter przyjęła się na całym świecie i ma dobre opinie w sieci; każdy przecież chce mieć dodatkowe pieniędzą.

The idea of the cash app OwlSmarter is known all around the world and has a good google opinion rewards. Everyone wants to have this ca$h app and have a opportunity to gains free money.

Zatem powitajmy globalny system płatności kartą z zyskiem dla każdego!

Say hello to the global cash card system which gives you extra profit!

 Dla zainteresowanych:

For more:


Kathy Leonia

wtorek, 16 października 2018

1947. Police To Be Rose Blossom woda perfumowana

Witajcie!

Dziś się wypachnimy.

Będę mówić o Police To Be Rose Blossom woda perfumowana, jakie otrzymałam od BlogMedia do testów.

Słowo od producenta: "To Be Rose Blossom marki Police to szyprowo - kwiatowe perfumy wydane w 2016 roku. 

Nutami głowy są gruszka i mandarynka; 
nutami serca są gardenia, jaśmin wielkolistny, heliotrop i lukrecja; 
nutami bazy są wanilia, bursztyn, piżmo, paczula i cedr."

Produkt w okazałości:





W buteleczce:






Otworek:



Zacznę od tego, że na samym wstępie oczarowałam się flakonikiem owych perfum.

Czy widzieliście gdzieś coś równie uroczego?

I tu nie mam na myśli kształt czachowego flakoniku, ale brokatowy odcień samej wody perfumowanej, jaka jest w środku!

To istna tafla mieniąca się na fioletowo, zielono i złoto.

Mogłabym godzinami wpatrywać się w te połyskujące drobinki, które  są bardzo oryginalne i nietuzinkowe.

Co do zapachu, to muszę przyznać najpierw, że wcześniej byłam fanką nieco mocniejszych aromatów szczególnie na okres jesienno-zimowy.

Wolałam duszące, ciężko wonie.

Teraz natomiast - z wiekiem chyba - mój zmysł perfumeryjny się ewidentnie złagodził i wolę sięgać po zapachy delikatne, ulepkowe wręcz.

Perfumy Police To Be Rose Blossom to kompozycja słodka i delikatna, iście otulająca jak ciepły kocyk w jesienne wieczory.

Na samym początku, gdy tylko się spryskam tymi perfumami, czuję wanilię i heliotrop, które następnie przekształcają się w nieco świeższy akord cydru oraz jaśminu, by na koniec wonieć piżmem oraz bursztynem.

Zapach jest trwały i mimo, że sama go na sobie nie czuję w ciągu dnia, to koleżanki z pracy nawet po 8 godzinach są w stanie wyczuć i pytać się czym tak uroczo pachnę.

Myślę, że zapach Police To Be Rose Blossom będzie dobrą opcją perfumeryjną dla wszystkich kobiet, szczególnie tych, które nie lubią natrętnych woni.

Produkt kosztuje ok. ma 125 ml pojemności i można go dostać w Internetach.

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 15 października 2018

1946. Lirene rozświetlająco-nawilżające mleczko do ciała alga purpurowa

Witajcie!

Dziś czas na przyjemne mleczko do ciała.

Będę mówić o   Lirene rozświetlająco-nawilżające mleczko do ciała alga purpurowa.

Słowo od producenta: "Morskie głębiny to naturalne zródło minerałów i składników odżywczych, których potrzebuje skóra, aby zachować zdrowy i piękny wygląd. 

Purpurowa Alga bogata w cenne makro i mikroelementy takie jak wapń, magnez i cynk nadaje skórze gładkość, delikatność i jedwabisty wygląd.

Witaminy A, E, K i PP zawarte w oleju z avocado odpowiednio pielęgnują skórę.

 Wyjątkowy roślinny kompleks nawilżający MoistenFocuszawiera naturalne składniki aktywne, które widocznie nawilżają skórę. 

Złote Drobinki w przepiękny i subtelny sposób  rozświetlają skórę, zapewniając jej świeży i promienny wygląd.

Mleczko delikatnie perfumuje skórę, nadając jej przyjemny zapach. Dodatkowo ma lekką i nietłustą konsystencję, która zapewnia przyjemną aplikację i ekspresowe wchłanianie.

Składniki aktywne:

  • WITAMINA E

    Jako aktywny antyutleniacz chroni włókna kolagenowe przed degradacją, zabezpieczając skórę przed efektami przedwczesnego starzenia.
  • WITAMINA A

    Przyspiesza cykl odnowy naskórka i działa normalizująco na procesy różnicowania i przekształceń komórek w poszczególnych warstwach. Działa przeciwstarzeniowo. Poprawia ogólną kondycję i pomaga w utrzymaniu prawidłowego rozwoju naskórka. Efektem jest wygładzenie i zmiękczenie skóry, poprawa kolorytu, poprawa funkcji ochronnych i zmniejszenie utraty wody.
  • WITAMINA PP

    - (witamina B3, kwas nikotynowy, niacyna) - wpływa na przemianę wodną w skórze, na proces utleniania, rozszerza naczynia krwionosne.
  • OLEJ Z AWOKADO

    Dba o odpowiednie natłuszczenie skóry."
Mazidło w okazałości:




Od producenta:





Skład:




Otworek:




Na dłoni:




Zacznę od tego, że to kolejny produkt z serii Minerały Morza Martwego jaki skradł moje zmysły od Lirene.

Poprzednio wychwalałam krem do rąk, a teraz czas na mleczko do ciała.

I to nie byle jakie mleczko, ale mleczko z algą purpurową!

Chyba serio mam jakiegoś bzika na punkcie zapachów morskich, bo jak tylko pierwszy raz posmarowałam się tymże specyfikiem, tak oszalałam z rozkoszy.

Miękka, cudownie nawilżona skóra, pokryta delikatnymi połyskującymi drobinkami rozświetlającymi, które pięknie wyglądają na dekolcie w świetle jesiennego słońca.
Do tego zapach morskiej fali i świeżego jak o poranku powietrza niesionego wiatrem gdzieś hen daleko.

Bajka i magia.

Produkt ponadto niesamowicie szybko się wchłania i jego aplikacja jest błyskawiczna.
Już po minutę od kremowania się możecie spokojnie zakładać odzież, bez obawy o pobrudzenie jej.

Warto wspomnieć, że mleczko jest dobre dla wrażliwców.
Nie podrażnia, jest wydajny i jak na taką pojemność bardzo tani.

Polecam wypróbować, bo gwarantuję, że zakochacie się od pierwszego wejrzenia w tymże mazidle.

Produkt kosztuje ok. 20 zł, ma 200 ml pojemności i można go dostać na stronie Lirene.

Miałyście?

Kathy Leonia

niedziela, 14 października 2018

1945. Gotujemy w weekend, cz. 73 zupa brokułowa

Witajcie!

Dziś czas na zupkę brokułową, pyszną i zdrową.

Oto jak wyszła:



Tu z dodatkami:




Składniki:

1 duży brokuł
bulion (2 kostki rosołowe gotowane na ok. 1,5-2 litry wody)
2 ząbki rozgniecionego na tarce czosnku
1 duża cebula
łyżka masła
łyżka oleju
przyprawy: sól, pieprz, zioła prowansalskie, ostra papryka

Dodatki:

ser żółty
grzanki z chleba pokrojone na kosteczkę

Czynności:

1. Brokuła myjemy, dzielimy na części i gotujemy na miękko ok. 25 minut w 1,5-2 litrach osolonej wodzie (jeśli chcemy zupkę bardziej kremową, to wody dajemy mniej). Gdy się ugotuje, wyjmujemy go na talerz, a do wody pozostałej po gotowaniu wrzucamy dwie kostki rosołowe i je rozpuszczamy.
2. Na patelni smażymy cebulę i masło, aż się zeszklą i wrzucamy całość do garnka z bulionem, gdzie dorzucamy także naszego ugotowanego brokuła.
3. Całość w garnku blendujemy na kremową konsystencję.
4. Podajemy gorące z grzankami chleba i serem żółtym.
5. Gapimy się z ukontentowaniem
6. Żremy! 

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

sobota, 13 października 2018

1944. Kolastyna elixir przeciwstarzeniowo-odżywczy olejek do twarzy

Witajcie!

Dziś się pooliwimy.

Będę mówić o Kolastyna elixir przeciwstarzeniowo-odżywczy olejek do twarzy.

Słowo od producenta: "Olejek do twarzy KOLASTYNA ELIXIR to doskonale działający preparat bogaty w przeciwutleniacze, który chroni, nawilża i pielęgnuje, pomagając przywrócić skórze młodzieńczy wygląd.

Lekki w konsystencji i jednocześnie bogaty w formule olejek dobrze i szybko się wchłania, stanowiąc zastrzyk istotnego nawilżenia. Pozostawia efekt aksamitnej miękkości i otulenia wspaniałym aromatem!"
Mazidło w okazałości:





Pipetka:



Na dłoni:



Zacznę od tego, że dawno nic nie miałam z Kolastyny.

I to nie przez jakiś uraz do owej marki, tylko po prostu - jakoś do tej pory mazidła ichniejsze mnie nie kusiły.

Dopiero niedawno, gdy przechadzałam się po Biedronce w poszukiwaniu fajnych nowości, trafiłam na powyższego gagatka olejowego.

I capnęłam go dla wypróbowania.

Co o nim sądzę?

Ano jest całkiem przyjemny w użytkowaniu.

Przede wszystkim, świetnie nawilża i odżywia mi skórę.
Jego działanie porównałabym do bomby witaminowej, która nagle eksploduje po całej buzi i pozostawia ją jak nową - nawilżoną, gładką, jędrną i piękną.

Produkt, mimo oleistej formuły dobrze się rozprowadza i w miarę szybko wchłania.
Musimy jednać poczekać min. 10 minut po aplikacji specyfiku, zanim zaczniemy robić makijaż twarzy, żeby podkład się nie rozciapał.

Wydawać by się mogło, że produkt idealnie, ale nie do końca.

Jego pipetka to zmora.

Nigdy nie spotkałam się z tak topornym aplikatorem...
Nie zliczę ile nerwów straciłam przez próbę oswojenia się z pipetką.

Nie chce w ogóle "zasysać" produktu w siebie...

Już bym wolała, aby olejek ten był w jakimś pudełku z pompką.
Wtedy wszystko byłoby prostsze.

Ale nie, trzeba skomplikować, bo producentowi coś odbiło...

Niemniej jednak, polecam wypróbować gagatka, bo jest naprawdę fajny w użytkowaniu, zwłaszcza że nie zapycha ani nie uczula i jest mega wydajny.

Produkt kosztuje ok. 30 zł, ma 30 ml pojemności i można go dostać w drogeriach.

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru