.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 16 października 2015

868. Recenzja: Love & Desire feromony damskie

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o płci przeciwnej przyciąganiu.


Będę mówić o feromonach damskich znanych pod nazwą Love & Desire.


Słowo od producenta: "Love&Desire to zdecydowanie najlepsze feromony o jakich kiedykolwiek mogłaś usłyszeć. Ich niekonwencjonalne składniki zapewniają niespotykane do tej pory efekty.Możesz mieć teraz każdego faceta, którego zechcesz, możesz wyznaczać sobie wyższe cele i je realizować. Możesz wszystko! Love&Desire to idealne rozwiązanie dla Ciebie, to idealne rozwiązanie dla kobiet, które chcą stać się:


  • Prawdziwą kobietą sukcesu
  • Duszą towarzystwa
  • Obiektem westchnień każdego mężczyzny
  • Niezależną pewną siebie kobietą
Love&Desire to oszałamiająco seksowny, uwodzicielski zapach o owocowo-kwiatowej nucie. Idealnie pasuje do niezależnych pewnych siebie kobiet, które realizują postawione sobie cele. Prowokujące i fascynujące feromony sprawią, że nie ważne gdzie się pojawisz i w jakim towarzystwie, zawsze będziesz wzbudzać zachwyt!

 Zawarte w feromonach delikatne i subtelne nuty zapachowe składają się z:
  • czarnej porzeczki 
  • gruszki
  • włoskiej klementynki 
  • pomarańczy 
  • kwiatu imbiru 
  • nasion hibiskusa
  • frezja
  • kalifornijskiego drzewa cedrowego 
  • wanilii 
Feromony dzięki swojej naturze działają na każdego, nie ma osoby, która oprze się ich działaniu. Chcesz swobodnie zawierać nowe znajomości bez konieczności bycia kimś kim nie jesteś, feromony sprawią, że pozostając sobą będziesz wzbudzać zachwyt. Dzięki swojej sile działania Love&Desire sprawią, że nikt nie odkryje Twojej tajemnicy uwodzenia!Pozostając sobą staniesz się duszą towarzystwa, a każdy będzie zabiegał o Twoją uwagę. 

Pamiętaj! Pod wpływem stosowania Love&Desire nie zmieniasz się Ty, ale nastawienie ludzi do Ciebie! Nagle staniesz się osobą pożądaną w towarzystwie.

Seria Love&Desire to idealna kompozycja czterech najmocniejszych feromonów dostępnych na rynku. Większość tego typu produktów opiera się na dwóch składnikach: androsteronie i androstenonie. Love&Desire jako jedyne posiadają rewolucyjny skład.Włączono do Niego bardzo mocne „damskie” feromony: copulins i estratetraenol. Użycie tych dwóch ostatnich składników sprawia, że potęgują one działania. Zapewniają maksymalne efekty.
  • ANDROSTENON 
  • ANDROSTERON 
  • COPULINS 
  • ESTRATETRAENOL 

Użycie czterech feromonów o najwyższym dostępnym stężeniu na rynku sprawia, że na próżno zda się szukanie produktów o chociażby zbliżonej skuteczności. 
Tylko feromony Love&Desire dadzą  Ci tyle satysfakcji, a wszystko dzięki odpowiednim proporcjom."
Skład: chyba tajny, bo nie mogę go znaleźć nigdzie...

Specjał w butli:








Od producenta:



Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik dorwałam na Allegro, gdzie kosztował ok. 50 zł.
 Zapach: do przesady słodki, momentami aż mdły. Coś niczym wata cukrowa i landrynki i cukierki i milion pięćset żelek.
Konsystencja: różowa landrynka zapachowa.
 Opakowanie i pojemność: szklany flakonik z fikuśnym korkiem. Pojemność: 100 ml.
 Wydajność: średnia. Mazidła starczy na jakieś 3 miesięcy użytkowania, co przy tak dużej pojemności jest naprawdę słabe.
Działanie: kiepskie. Zacznę od tego, że nigdy wcześniej nie miałam styczności z feromonami. Nie ciągnęło mnie do tego typu produktów, gdyż wychodziłam z założenia, że seksapil i przyciągającą otoczenie aurę każda baba ma w sobie. Nie mniej jednak, naczytawszy się jednej i drugiej opinii o zacnym działaniu na otoczenie feromonów (np. szacunek, poważanie i posłuch), stwierdziłam, a co tam, spróbuję. Może dzięki temu kursanci ze szkoły językowej będą milsi. I tak w moje ręce wpadł produkt o wdzięcznej nazwie Love & Desire. Jednakże po mniej więcej miesięcznym użytkowaniu, mogę definitywnie rzec, że ani to love ani desire. Nie zauważyłam bowiem nagłego zainteresowania mą osobą wszystkich przedstawicieli płci męskiej dookoła. Nikt nie rzucił się na mnie z pierścieniem zaręczynowym z brylantów. Nikt kwiatami nie obsypał. Nikt nie wyczekiwał pod oknem domostwa mego, śpiewając ckliwe serenady. Kursanci także nie stali się milsi czy sympatyczniejsi, a szef - jak to szef - dalej szanuje li samego siebie. Produkt jest zatem mnie niczym innym jak mieszanką słodkiej, obezwładniającej wręcz woni tanich perfum z bazarku, która na dłuższą metę po prostu drażni. Lubię co prawda słodkości, lubię słodyczkowe aromaty, ale bez przesady... W tym przypadku - na szczęście - feromony nie są trwałe i po dwóch godzinach ulatują w siną dal. Gdybyśmy mieli sumiennie od rana do wieczora wonieć tymże specyfikiem, czynność psikania trzeba powtarzać co dwie godzin. Ale na to szkoda czasu i energii. Jeśli jeszcze do tego dodam wysoką cenę, kiepską wydajność i słabą dostępność stacjonarną - ot bubel za 50 zł. Nikomu nie polecam.
Ocena: 2/5

Miałyście?

Kathy i Leon

49 komentarzy:

  1. Szkoda że taka lipa za 50 zł ale recenzja świetna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie tam nie ciągnie do takich specyfików :-P I to jeszcze za taką cenę .

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecież napisałam, że to nie jest efekt i to drukowanymi Kathy. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Recenzja świetna :) Feromonów nigdy nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tych feromonach, ale teraz będę wiedziała na co uważać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. UUU łeee a zawsze mnie ciekawiły te feromony :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Płeć przeciwną można przyciągać innymi sposobami, a nie zapachem:) * Giga nie skończyła wyjazdów i w listopadzie jedzie na kilka dni do Zakopanego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam to się nie wypowiem niestety. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany. Po pierwsze, obietnice producenta. Chyba jaja sobie robi. Po drugie, zapach. Feromony kojarzą mi się z czymś subtelnym, wręcz niewyczuwalnym, a nie landryną. A co ten Copulins, jestem ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
  10. He he. Taki to lep na facetow miał byc a wyszło, co wyszło :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię słodkich perfum:( Więc już odpadają

    OdpowiedzUsuń
  12. Haha skład tajny:) Ciekawa jestem zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie wiem czemu, ale miałam przeczucie, że się nie sprawdzą

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że nie działa jak powinien. Sukces w biznesie lub popularność u płci przeciwnej najpewniej osiąga się dzięki pozytywnym poczuciu własnej wartości ;-) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapach nie dla mnie :) Nie wierze w takie działanie, a po za tym wystarczy mi adoracja ze strony męża :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Z Twojego opisu wynika,że pachnie jak perfum dla dzieci BARBIE :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To zdecydowanie nie dla mnie. Nie przepadam za mdłym słodkim zapachem i już naprawdę wolę zainwestować w jakiś lepszy produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam. Kiedyś kupiłam perfumę z Marizy z feromonami i wydaje mi się, że zadziałały bo bardzo dużo osób zwracało uwagę na zapach. :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Uśmiechałam się pobłażliwie, czytając opis producenta. Jest w nim tyle ochów i achów, że od razu uznałam, iż wydaje się to zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. Feromony feromonami, ale chyba coś im nie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie używałam feromonów ale przyznam się że wąchałam jakieś jak byłam incognito w sex szopie :P Nie wyczuwałam nic specjalnego w tych eliksirach. Być może kiedyś w czasach średniowiecza gdy o higienę nikt nie dbał, to wylania na siebie perfum ( feromonów) robiło mega wrażenie..

    OdpowiedzUsuń
  21. Trochę za piękne, żeby mogło być prawdziwe. Nie wyobrażam sobie, żeby ta woda w butelce mogła działać na każdego ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Hmmm ciekawe, jednak chyba bym się nie skusiła. :D Cena trochę wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  23. szkoda, kiedyś słyszałam że męskie działają :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię słodkości, ale za słodkie też są złe...
    I ta cena i wydajność, nie skuszę się

    OdpowiedzUsuń
  25. Jednym słowem: pic na wodę foto montaż :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam i nie będę miała :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hahahaha :D gdyby to naprawdę działało, byłoby...droższe :D

    OdpowiedzUsuń
  28. nie jestem fanką mdłych zapachów, więc aż się boję o skuteczność tego specyfiku :-D

    OdpowiedzUsuń
  29. Kurcze..gdyby działał to kupiłabym na 1000% Szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie przekonują mnie tego typu produkty i raczej nigdy się na nie nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak nawet jednego kwiatka nie było? Nawet pierścionka z gumy? To faktycznie kiepskie działanie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nice product. The packaging is beautiful. Kisses and have a lovely weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ojojojjjjj a miało być tak pięknie....

    OdpowiedzUsuń
  34. dobrze, że mam kilka sprawdzonych zapachów i nie zmieniam ich

    OdpowiedzUsuń
  35. Łomatko, a ja myślałam, że zaraz radośnie rzucę się kupować coby uwieść tego jedynego, a tu się okazuje drogi bubel... załamka...

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak piszesz, że lipa - to nie próbuje ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.