.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 2 października 2015

854. Recenzja: Bielenda Skin Clinic Professional Argan + Makadamia + Marula i kwas hialuronowy krem nawilżający na dzień i na noc

Witajcie!

Dziś pogadamy o kremidle na facjatę.

Będę mówić o produkcie z Bielendy z serii Skin Clinic Professional Argan + Makadamia + Marula i kwas hialuronowy, znanym pod nazwą: krem nawilżający na dzień i na noc.

Słowo od producenta: Bogaty eliksir w formie lekkiego kremu przeznaczony dla skóry ze skłonnością do utraty nawilżenia, naturalnej sprężystości, jędrności i elastyczności. Zawiera niezwykle efektywne połączenie szlachetnego olejku arganowego, przywracających witalność skórze olejków makadamia i marula, z wypełniającymi i nawilżającymi właściwościami niskocząsteczkowego kwasu hialuronowego, co sprzyja znacznej poprawie jakości naskórka, jego regeneracji i odbudowie.
Niskocząsteczkowy kwas hialuronowy to najbardziej skuteczna postać tego multifuncyjnego składnika, wykorzystywanego w profesjonalnych zabiegach medycyny estetycznej. To jedna z najlepiej przebadanych substancji używanych w kosmetyce, o naukowo potwierdzonym działaniu:
– dociera do głębszych warstw skóry i nawilża ją od wewnątrz
– zatrzymuje wodę w naskórku czym zapewnia skórze optymalny poziom nawilżenia
- zabezpiecza skórę przed utratą elastyczności i sprężystości oraz przed wysuszaniem
– napina i wygładza naskórek
– poprawia ogólny wygląd i kondycję skóry w każdym wieku.


Sposób użycia: 

Codziennie na dzień i na noc na oczyszczoną skórę twarzy nanieść krem i delikatnie wmasować.


Skład:

Mazidło w pudle:






Konsystencja:


Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik znalazłam w Rossmanie i dałam zań ok. 20 zł
 Zapach: ciepły, słodki, jednakowoż ciężki do zdefiniowania.
Konsystencja: odżywczy krem do twarzy.
 Opakowanie i pojemność: pojemniczek plastikowy w tonacji tzw. zzieleniałej żółci z niebieskimi napisami. Pojemność: 50 ml.
 Wydajność: bardzo dobra. Mazidła starczy na jakieś 2 miesiące maziania.
Działanieprzyjemne. Zacznę może od tego, że to moja pierwsza styczność z kremami od Bielendy. Wcześniej, dawno dawno temu, używałam od nich pewnego genialnego tuszu do rzęs (przez postępującą sklerozę nie pamiętam niestety nazwy), który nagle przestali produkować. Przez to smutne wydarzenie, zraziłam się jakoś do tej marki. Na szczęście owa uraza przeminęła, gdy tylko - czy to z przypadku, czy z przeznaczenia - w łapy wpadł mi krem z serii Skin Clinic. Zakochałam się w nim od pierwszego maźnięcia. Przede wszystkim specyfik świetnie nawilża i odżywia skórę; wystarczy naprawdę niewielka ilość, by naskórek wchłonął wszystkie substancje odżywcze w kremie zawarte. Cera nasza po "nakarmieniu" produktem z Bielendy staje się promienna, gładka i "odbudowana". Poza tym, naskórek delikatnie ujędrnia się w swej strukturze i wygląda zdrowiej. Produkt szybko się wchłania, a przy tym nie podrażnia, ani nie zapycha porów. Nie zauważyłam co prawda zniknięcia wszystkich drobnych zmarszczek, zwłaszcza tych w okolicach oczu, ale myślę, że jak na krem za 20 zł i tak Bielenda się spisała. Jeśli do tego dodam wydajność, niską cenę i łatwą dostępność - cóż możecie śmiało lecieć na łowy!
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy i Leon

54 komentarze:

  1. Nigdy nie miałam, przypuszczam że na moją starczość potrzebuję czegoś mocniejszego :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś dostałam straszne uczulenie po toniku z Bielendy i od tej pory stosuję tylko ich produkty do ciała...

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że wcześniej się na niego nie skusiłaś, bo w maju szukałam jakiegoś fajnego kremu do kupienia na promo w Rossku i nie mogłam o tym kremie znaleźć żadnej opinii w necie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy go nie używałam, ale ciekawi mnie ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bielenda jest dobrą firmą, miałam od nich kilka produktów

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze nigdy tego kremiku ale lubię serum od tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czepnę się końcówki składu, bo pełno tam moich kurcze alergenów. Ale dobrze, że na ciebie przyjemnie kremik działa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem czemu, ale nie lubię kremów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  9. czytam dziś o nim już 2 pozytywną opinie więc coś w tym musi być :D

    OdpowiedzUsuń
  10. kremy bielendy jakoś nie podchodzą mojej cerze

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mojej skóry zbyt bogaty, by się zapchała całkowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam, ale co dopiero czytałam o nim podobną recenzję na innym blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A nie miałam :) Wydaje się być miły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tego kremu, ale bym spróbowała. Ostatnio używałam z Bielendy kremu z filtrem do opalania i bardzo mi się podobała jego lekkość.
    Uściski!:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Obecnie takiego kremiku nie potrzebuje, ale dobrze wiedzieć, że jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy kremik :) Z chęcią go kiedys wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie bym wypróbowała. Lubię takie kremy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie korzystam z Bielendy, jakoś mnie nie zachęca. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jakaś taka niezbyt przekonana w sumie do marki jestem, ale podobno jakieś nowe produkty, sera czy coś w tym guście zrobili genialne...

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam go kiedyś i byłam zadowolona bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie go widziałam i się zastanawiałam nad nim, bo bardzo lubię kremy od Bielendy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Na korzyść przemawia informacja, iż nie zapycha porów. Będę miała go na oku. Pozdrawiam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  23. ni stosowałam, ale z chęcią bym go wyprobowała, bo mam suchą skórę.. niestety kupilam ostatnio kremy, ale ten wezmę pod uwagę. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie miałam tego kremu, ale powiem Ci szczerze, że mnie zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Widzę, że krem wypadł całkiem dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Great post dear!

    http://helderschicplace.blogspot.com/2015/10/cut-with-cndirect.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Widzę że faktycznie w składzie te oleje tam są, ciekawe połączenie nie ma co !

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam jeszcze tego kremu nawilżającego, ale nie powiem - kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mam cierpliwości do takich kremiszczy ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda nieźle i skład sympatyczny :) Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  31. nie miałam, ale ostatnio dużo kosmetyków z Bielendy mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  32. miałam okazję go gościć i byłam z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja sobie chwalę kosmetyki z Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  34. kiedyś miałam z Bielendy krem, na pewno miałam, ale nie pamiętam co to było :) czy to był krem do rąk czy jakiś balsam :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak ja nie cierpię jak wycofują kosmetyki, które lubię. A tego kremu nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Całkiem miły skład, ja mam od nich serum arganowe, też fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam tego kosmetyku, ale skoro go polecasz to z czystej ciekawości wypróbuje.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ostatnio produkty Bielendy dostają dużo pozytywnych opinii ;) Aż jestem ich ciekawa ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawy...Może się skuszę tylko najpierw muszę zbiory uszczuplić:)

    OdpowiedzUsuń
  40. To super, że się sprawdza, bo właśnie go przywiozłam do domu z wymianki na zlocie blogerów :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam wszystko tej firmy :)
    Niestety faktycznie różne rzeczy im znikają z linii produkcyjnej, a szkoda, człowiek się przywiąże a tu... :/ ale tak chyba jest wszędzie.

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.