GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

sobota, 6 sierpnia 2016

1159. Hajże na urlop!

Witajcie!

W ten piękny, słoneczny dzień, przybywam do Was z informacją ważności pełną.

Mianowicie od dnia dzisiejszego aż do okolic 19.08.2016 przebywać będę na urlopie wypoczynkowym.

W planach mam wyjazd za miasto hen daleko, tak, aby zregenerować się po ciężkim ostatnio okresie w robociźnie.
Kontakt ze mną będzie utrudniony zatem, natomiast jak tylko uda mi się złapać wi-fi, coś tam wstawię na FB czy na Instagrama.

Polecam śledzić mnie właśnie tam, abyście mieli pewność, że dycham i że odmęty leśne mnie nie zeżarły.

Co do blogera, tu się także nie musicie martwić.

Mianowicie, przez te dwa tygodnie, posty będą pojawiały się regularnie poprzez automatykę zaplanowania, tak więc możecie być pewni, że duch Leona będzie z Wami.

Tymczasem wyruszam się pakować, bo komu w drogę temu... torba podróżna się nie zamyka!

A Wy wyjeżdżacie gdzieś?

Kathy Leonia


piątek, 5 sierpnia 2016

1158. Na piątek!

Witajcie!

Dziś ostatni dzień w pracusi przed urlopem mym.

Musi być więc dla odmiany wytrawnie, ale równie zacnie dla kiszek, tak, aby te 8 godzin roboczych jeszcze wytrzymały jakoś.

Oto co dziś zaraz spałaszuję:





To powyższe cudo mogę nazwać Śniadaniem Idealnym.
Ot ciemne pieczywo, żółty, odtłuszczony ser i dla smaczku pomidorek - uwaga: niesolony - z cebulką.

Takie połączenie sprawi, że wszystkie kubki smakowe będą zadowolone, a brzuch - pełny i szczęśliwy.

Co prawda po jedzeniu cebuli kontakt z ludźmi może być utrudniony nieco, ale kto by się tym przejmował w piątkowy czas.

A Wy co jecie?

Kathy i Leon z cebulowym oddechem

czwartek, 4 sierpnia 2016

1157. Recenzja: Montibello Hds Volumen spray do włosów zwiększający objętość

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o włosów objętościowaniu.


Będę mówić o Montibello Hds Volumen Spray spray do włosów zwiększający objętość.



Słowo od producenta: "Do stosowania u nasady. Nadaje elastyczne utrwalenie. Ochrania włosy podczas zabiegów termicznych.

Rezultaty stosowania: nawilżone włosy o właściwej fakturze, chronione przed promieniowaniem UV i źródłami ciepła. Przedłużone intensywność koloru włosów i zapobieganie pogorszeniu jakości włókna włosa. Chroniony zarówno kolor włosów jak i jego i struktura przed promieniowaniem UV.
Miękkie, lśniące włosy o długotrwałym kolorze."



Skład:

Agua, VP/VA Copolymer, Benzophene-4, Benzyl Salicylate, Butylene Glycol, Citronellol, Cou Marin, Diazoludinyl Urea, Disodium EDTA, DMDMHydantoin, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Iodopropunyl Butylcarmamate, Laureth-9, Limonene, Panthenol Parfum, Peg-14 Dimethicone, Polyquaternium 4, PPG-3 Myristyl Ether, Propylene Glycol, Silicone Quaternium-22, Triethanolamine

Bohater w butli:








Od producenta:





Otworek:





Na dłoni:





Szczegóły:

Cena i dostępność specyfik ten otrzymałam od  Handsome-men.pl. Normalnie można go znaleźć w sklepach fryzjerskich, gdzieś za ok. 40  zł.

    Zapach bez zapachu.
  Konsystencja płynna.
   Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, w tonacji czarnej z elementami czarości i białością napisów od producenta. Pojemność: 250 ml.
  Wydajnośćbardzo dobra. Produkt powinien wystarczyć na kilka miesięcy użytku.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że rzadko używam produktów do stylizacji kłaków. Wolę je pozostawiać samym sobie, by radośnie się układały i wywijały jak im się podoba. Produkt z 
Montibello przetestowałam ot tak dla samej ciekawości, co zadziała na mej łepetynie. I zadziałał na szczęście dobrze. Zacnie mi kudełki unosił u nasady, dając wrażenie, że jest ich więcej. Używałam go jak mi się przypomniało, ot głównie w weekendy. Jak stosowałam ziomka? Ano psikałam go na grzebień z ostrymi ząbkami, wczesywałam w nasadę kudełków - omijając jednak skal - po czym spuszczałam głowę w dół i całość "miętosiłam". Dzięki takiej metodzie fryzura była o wiele bardziej efektywna w objętości swojej. Produkt mnie nie uczulił, nie podrażnił. Jest wydajny i można go w sklepach fryzjerskich znaleźć. Jedynie cena nie jest zbyt przyjazna, ale kto babie zabroni raz na jakiś czas poszaleć włosowo.

Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?

Kathy Leonia


PS. Zapraszam do polubienia Leona na FB: Klik!

środa, 3 sierpnia 2016

1163. Jak szybko zagęścić włosy i wzmocnić paznokcie, czyli efekty dwumiesięcznej kuracji z Prosper Labs

Witajcie!

Dziś czas najwyższy nastał, aby pokazać Wam efekty mojej prawie dwumiesięcznej kuracji suplementem Hair and Nails, jaki otrzymałam w ramach współpracy z Prosper Labs.

Oto bohater postu w butli:







A oto efekty działania powyższego ziomka.

Najpierw paznokcie:





Włosy:




Nie wiem jak Wy, ale ja jestem zachwycona.

Preparat Hair and Nails, stosowany w trakcie śniadania co rano 1 tabletka, wyhodował mi burzę baby hair na głowie oraz wzmocnił szpony.
Są tak twarde, że nawet przypadkowe ciachnięcie nożem nie złamało pazura.

Jeśli zatem szukacie dobrego i taniego - poniżej 40 zł - suplementu, który działa cuda, polecam skosztowanie tegoż.

Na pewno wrócę do niego nie raz.

A Wy używacie suplementów?

Kathy i Leon

wtorek, 2 sierpnia 2016

1155. Recenzja: Dermaglin Bio maseczka przeciwzmarszczkowa z zieloną glinką kambryjską, żeń-szeń, olejek jojoba i kwas hialuronowy

Witajcie!

Dziś kolejna porcja maseczki do twarzy.


Będę mówić o produkcie z Dermaglin, znanym pod nazwą: Bio maseczka przeciwzmarszczkowa z zieloną glinką kambryjską, żeń-szeń, olejek jojoba i kwas hialuronowy


Słowo od producenta: "BIO maseczka bazująca na harmonijnym połączeniu minerałów pochodzących z zielonej glinki kambryjskiej, naturalnych ekstraktów roślinnych oraz kwasu hialuronowego. Nadaje natychmiastowy efekt liftingujący, wygładzający i regenerujący. Skutecznie likwiduje „cienie” pod oczami, wygładza zmarszczki mimiczne. Naturalnie wzmacnia skórę dostarczając jej niezbędnych makro i mikro elementów. Zawiera żeń-szeń – panaceum na wszelkie dolegliwości skórne, wykazując działanie odmładzające, ujędrniające, stymulujące odnowę naskórka. Odżywczy olej jojoba przywraca skorze wyjątkową gładkość i miękkość. Kwas hialuronowy najcenniejszy surowiec nawilżający – wiąże wodę w skórze."



Bohater w opakowaniu:





Informacje od producenta:




Skład:







Na dłoni:




Na twarzy:






Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam na spotkaniu blogerek o którym pisałam tu: Klik!. Normalnie można je ucapić w drogeriach, gdzie opakowanie - na dwukrotne użycie - kosztuje ok. 5 zł.
  Zapach: glinkowo-błotnisty.
 Konsystencjapapka na facjatę.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe w charakterze przecinanym z niebiesko-złotą tonacji i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 20 g.
Wydajność: średnia. Taka maseczka starczyła u mnie na dwukrotne użycie.
Działanie:  zacne. Zacznę od tego, że to kolejna już maseczka z glinką zieloną, z firmy 
Dermaglin. Wcześniejsza ziomka: Klik! przypadła mi do gustu bardzo. Jak sprawdziła się ta? Równie miło. Dobrze się aplikowała - po demakijażu na zwilżoną skórę - i szybko zmywała - po ok. 20 minutach ciepłą wodą. I działała. Skóra na twarzy ładnie się oczyściła z brudów i pyłów; większe krostki tzw. przedokresowe uległy ściągnięciu. Cera wyglądała na zdrową, odżywioną i zadowoloną. Działanie przeciwzmarszczkowe? Hm tu nie zauważyłam niczego takiego, nie mniej jednak - być może - dwukrotne użycie mazidła to za mało, by jakiś efekt spłycania zmarszczek nastąpił. Od tego są bowiem specjalistyczne kremy, a nie skromne maski glinkowe. Nie mniej jednak, produkt mnie nie uczulił, ani nie podrażnił. Jedyne, do czego bym mogła się przyczepić to zapach; ot błotniste błotko... Mój nos nie był  zachwycony ową wonią wcale, a wcale. Mimo tegoż drobnego mankamentu twierdzę, że maseczka jest warta wypróbowania. Jej dobre, oczyszczająco-odżywcze działanie, niska cena i łatwa dostępność przemawiają ewidentnie za kwestią polecenia jej innym.

Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy z Leonem

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru