Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

Ceneo2

wtorek, 23 kwietnia 2019

2120. Eveline Art Make-up puder rozświetlający do twarzy i ciała

Witajcie!

Dziś czas na błysk i blask.

Będę mówić o Eveline Art Make-up pudrze rozświetlającym do twarzy i ciała.

Słowo od producenta: "Eveline Art Make-up puder rozświetlający do twarzy i ciała

  • puder rozświetlający, który może być stosowany na twarz i ciało
  • nadaje skórze lekko rozświetlony, młody wygląd
  • doskonale odbija światło uwydatniając piękno cery
  • optycznie wygładza skórę i sprawia, że wygląda ona młodziej
  • pozwala ukryć oznaki zmęczenia
  • w połączeniu z różem i bronzerem sprawdzi się doskonale przy konturowaniu twarzy."

Mazidło w okazałości:


Od producenta:



Skład:


Po uchyleniu wieczka:


Na dłoni:



Na twarzy:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt kupiłam w Rossmanie i dałam za niego ok. 16 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: typowa dla pudrów w kamieniu.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe z wieczkiem, czarne, z białymi napisami od producenta. Pojemność: 12 g. 
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam na jakieś dwa lata regularnego rozjaśniania się.

Działanie: bardzo dobre. Zacznę od tego, że moja miłość do rozświetlaczy trwa nadal nieustająco i ciągle korci mnie odkrywanie nowych perełek w tej kategorii. Puder rozświetlający z Eveline zdecydowanie należy do owego zacnego grona ulubieńców. Za co go lubię? Ano za to, jak piękną i cudowną taflę daje na mych kościach policzkowych. Taki efekt mokrego blasku widocznego z kosmosu jest ewidentnie moim ukochanym rozświetleniem. Warto wspomnieć, że w przypadku rozświetlacza z tak mocnym pigmentem, mniejszy pędzelek znaczy więcej. I to dosłownie. Sama się o tym przekonałam nie raz, próbując na różne sposoby aplikacji pudrów "z blaskiem". Stosowałam pędzle skośne, ścięte, wachlarzyki, ale nic tak dobrze nie wydobywa iskry jak mały, skromny pędzelek blendujący do... cieni. Tu naprawdę wystarczy delikatne muśnięte pędzlem po rozświetlaczu i naniesienie tegoż na buzię, gdzie tylko chcemy. I wtedy dzieje się magia! Zdrowy blask rozświetlonej cery, rozjaśnione spojrzenie nad łukiem brwiowym, kusząco błyszczący łuk nad wargami. Dodam, że oprócz niesamowitej pigmentacji, puder od Eveline jest mega wydajny, tani i łatwo dostępny w drogeriach. Polecam Wam gorąco tego skrzącego gagatka!

Ocena: 5/5

Miałyście?


Kathy Leonia

36 komentarzy:

  1. Na zdjęciu wygląda bardzo ladnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie używam tego rodzaju kosmetyków, ponieważ mam tłustą cerę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam go ale podoba mi się jak wygląda na buzi:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. akurat potrzebny mi rozświetlacz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładny rozświetlacz, to mój klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Great review 😊 thanks for your sharing Kathy 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie po to używam pudru matującego, żeby się świecić :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajnie się zaprezentował :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny efekt, uwielbiam rozświetlacze. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Prezentuje się genialnie! Ja ostatnio uwielbiam wszystko co daje efekt mokrej, złocistej skóry:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda bardzo fajnie, choć akurat tego typu produktów mam aż za dużo :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie wygląda na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używam pudrów, ale wierzę na słowo, że jest dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lindo polvo gracias por la recomendación

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam tego rozświetlacza:)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.

Zarabiaj z Ceneo.pl

Ceneo.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...