.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 11 kwietnia 2017

1407. Recenzja: Sence żel pod prysznic mięta i lotus

Witajcie!

Dziś się pożelujemy w kąpieli.

Będę mówić o żelu pod prysznic z Sence od Supershop.

Słowo od producenta: "Żel pod prysznic o świeżym zapachu mięty i radosnym aromacie lotusa. Idealnie pielęgnuje skórę, bardzo dobrze oczyszcza i nawilża."

Mazidło w butli:


Od producenta:


Otworek:


Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność
 produkt dostałam na spotkaniu blogerek o którym pisałam tu: Klik! Normalnie można go ucapić tu za ok. 5 zł. 

  Zapach: świeży, morski.
 Konsystencja: żelowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, przezroczyste w charakterze jako butla w tonacji biało-niebieskiej z białymi napisami od producenta. Pojemność: 500 ml.
Wydajność: średnia. Taki produkt starczy nam na jakieś dwa miesięce użytkowania.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że człowiek uczy się całe życie. W wieku 28 lat dowiedziałam się bowiem, że istnieje taki kwiat jak lotus. I że nie jest on lotosem. Mało tego, ów lotus wcale nie wygląda tak, jak niejaki lotos widniejący na etykietce żelu z 
Supershop. Tak więc teraz rodzi się pytanie: czy producentowi wkradła się literówka w nazwie kwiecia użytego do żelu (lotus, lotos - jeden pies), czy też specjalnie tak zrobił, coby potencjalnego kupującego zaciekawić? Jak dla mnie bardziej prawdopodobne jest to pierwsze, gdyż woń żelu ewidentnie jest lotosowa. Sam produkt natomiast jako rzecz ciało myjąca, jest typowym średniakiem. Ot z brudu i kurzu nas oczyści, trochę piany da, ładnie zapachnie w trakcie mycia. Specyfik niestety nie ma właściwości nawilżających ani odżywczych - od tego są raczej kremidła. Warto dodać, że żel jest niezbyt wydajny; aby wytworzyć jaką-taką pianę potrzeba nalać naprawdę sporo produktu pod bieżącą wodę... Mazidło nie uczuliło mnie ani nie zapchało. Cena jego też nie jest wygórowana. Nie kupię go jednak ponownie, bo primo: z dostępnością stacjonarną jest kiepsko, a secudno: nie lubię, jak ktoś robi sobie ewidentne psikusy ze składnikami sprzedawanych przez siebie wyrobów.
Ocena: 3/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

56 komentarzy:

  1. jeżeli chodzi o żele pod prysznic to wolę kremowe i najlepiej o zapachu takim wieczoro-relaksującym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi zapach najbardziej kwiatowy odpowiada:D

      Usuń
  2. Lotos czy lotus oto jest pytanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedzi nań nawet filozofowie nie znają:D

      Usuń
  3. Czyli zdecydowanie na nie. Szkoda, bo ten "lotus" Zapowiadał się kusząco. Ale przynajmniej wiadomo co trzeba omijać.
    Pozdrowionka serdeczne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nazwa sama w sobie zaciekawia ale szału nie robi;)

      Usuń
  4. A mnie produkt zaciekawił na 5/5. Z racji, że nie oczekuje od żelów pełnego nawilżenia a przede wszystkim oczekuje dobrego oczyszczenia. Nawilżyć ciało mogę kremami. Owszem, lepiej jak ma się wszystko w jednym, ale bez tego mozna sobie poradzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak go spotkasz to wypróbuj jeśli Ci się spodobał:)

      Usuń
  5. Ot przeciętniak jakich wiele. Ma myć i myje. A że lotus to co innego niż lotos.. Mi się lotus z motoryzacją kojarzy ale cóż. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. I hate when trademarks try to cheat us with the ingredients.
    Have a lovely day!

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię takie duże pojemności, wczesnej o nim nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Lotosowo/lotusowe zamieszanie, ja też nie wiedziałam o różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale nie wiem czy by mi się zapach spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeciętniak z tego co widzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. pure blue :) have a nice day Kathy :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie byłam świadoma, że to jednak większa różnica :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Heh ja też nie wiedziałam że jest takie coś jak lotus :D Myślałam że to to samo ;p Szkoda że taki średniak

    OdpowiedzUsuń
  14. NIe mój typ...


    Miłego wtorku :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ma miętę to nawet chętnie bym go wypróbowała! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresował mnie widząc zdjęcia, ale tylko do momentu przeczytania Twojej recenzji. Nie zachęciłam się do kupienia - średniaków na rynku dużo. Poczekam na coś super superowego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Opakowanie nie wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Musimy przetestować przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam i nie zamierzam posiadać; -)

    OdpowiedzUsuń
  20. Raczej mnie nie zaciekawił ;) W drogerii również nie zwróciłabym na niego uwagi mimo całej lotosowo-lotusowej zagadki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. czyli żel jak żel :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie przepadam za kosmetykami o morskim zapachu, bo kojarzą mi się z odświeżaczami do kibelka. Wolę kwiatowe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba go sobie odpuszczę, zostanę przy sprawdzonych żelach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego produktu, ale skoro szału nie ma, to bez żalu spasuje.

    OdpowiedzUsuń
  25. och, nigdy nie spotkałam tego produktu ;) zostanę raczej przy tych znanych ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Połączenie zapachowe ciekawe ale chyba nie mój typ 😉

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie skusiłabym się na niego...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam tego produktu, ale to połączenie zapachowe raczej nie dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
  29. I do not understand brands that want to fool with ingredients.XX

    OdpowiedzUsuń
  30. Tak średnio się prezentuje chociaż ze względu na cenę może bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  31. jakoś ten kolor i opakowanie tak zajeżdża i tandetą ;P

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam, tego żelu, ale raczej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Opakowanie wygląda na "tanią jakość" ale skoro myje i oczyszcza to czego więcej nam potrzeba ;]

    OdpowiedzUsuń
  34. Ważne, że myje. Szkoda, że się nie pieni :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Hmmmm.... Chyba już gdzieś widziałam to opakowanie !
    Ale nie jestem pewna! Zdobędę too!!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam tego produktu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Raczej na ten si nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też nie słyszałam o lotus?? A nie Lotos hmm chyba że to jest to samo :D chyba faktycznie jest błąd w nadruku :P

    OdpowiedzUsuń
  39. A myślałam, że będzie taki wow... :/

    OdpowiedzUsuń
  40. Zapach z pewnością przypadłby mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  41. wole peelingi i ostatnio balsamy pod prysznic ;p ale po patrze za nimi w sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. No to mamy zagadkę :)tylko szkoda że żel średnio się sprawdził .

    OdpowiedzUsuń
  43. takiego żelu nie miałam :) ostatnio używam żelu z Biedronki i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja tam lubię żele pod prysznic :)

    Pozdrawiam,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  45. i mnie do gustu nie przypadł szczególnie ten produkt nie zachwycił krzywdy nie zrobiła ale powrotu nie planuję

    OdpowiedzUsuń
  46. Od razu zaczęłam się zastanawiać, czy ja jestem niedouczona, czy też oni coś zachachmęcili. Dzięki za wyjaśnienia w sprawie kwiatka. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. I like the smell of menthol in the products

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.