.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 4 kwietnia 2017

1400. Recenzja: Lirene Azjatycki Lotos nawlżający balsam w spray

Witajcie!

Dziś sobie ciało nawilżymy.

Będę mówić o Lirene Azjatycki Lotos nawlżający balsam w spray.

Słowo od producenta: "Rozkosz dla skóry oraz egzotyczna podróż dla zmysłów zapewnią kosmetyki Lirene Flower Collection. Dzięki niezwykle lekkiej, nowoczesnej formule i wygodnej formie sprayu balsam zapewnia idealną aplikację i błyskawiczne wchłanianie bez uczucia lepkości. Ekspresowo nawilża i odżywia nawet bardzo suchą skórę. Ekstrakt z azjatyckiego kwiatu lotosu, o właściwościach wygładzających i nawilżających, pozostawia skórę aksamitnie gładką i miękką. Kompleks minerałów wody morskiej ma działanie kojące, regenerujące i wygładzające, a swoją skuteczność zawdzięcza zawartym w nim kwasom tłuszczowym oraz składnikom odżywczym.
Poczuj rozkosz zmysłowej pielęgnacji!
Zafunduj swojemu ciału błyskawiczne nawilżenie i poczuj swieży zapach lotosu na swojej skórze!

Stosowanie:
spryskaj umytą i osuszoną skórę ciała z odległości ok. 10 cm, a następnie delikatnie wmasuj. Od razu możesz założyć ubranie. Stosuj codziennie, najlepiej rano i wieczorem, aby zapobiegać przesuszeniu skóry.

Testowano dermatologicznie."

Mazidło w butli:




Od producenta:



Skład:



Psikadło:




Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam od Lirene
. Normalnie można go ucapić tu za 20 zł.
  Zapach: przyjemny, kwiatowy, ciepły.
 Konsystencja: piankowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie w charakterze białej butli w spray a'la lakier do włosów, z elementami kwiatowymi i złotymi oraz z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 200 ml.

Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na pół roku używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że mam małego bzika na punkcie porannego nawilżania całego ciała i od lat sumiennie się do tego przykładam. Większość osób pomija niestety ów punkt pielęgnacji w swoim codziennym rytuale, a ja wręcz przeciwnie - nie wyobrażam zacząć dnia bez porządnej dawki balsamowania się. Przetestowałam już wiele maseł, kremów czy balsamów do ciała, ale chyba jeszcze żaden z nich nie zauroczył mnie tak, jak ów fikuśny cudak w spray od 
Lirene. Już sama jego piankowa konsystencja sprawia, że cały rytuał pielęgnacyjny staje się ekskluzywny i egzotyczny. Mazidło wytrząśnięte na skórę bardzo przyjemnie po niej "sunie" i wchłania się w mgnieniu oka. Skóra pozostaje nawilżona, miękka i taka jedwabista w dotyku. A temu wszystkiego towarzyszy cudowny, słodki, kwiatowy zapach lotosu, utrzymujący się na skórze około dwóch godzin. Gwarantuję Wam, że nie będziecie mogli się powstrzymać od wąchania samych siebie! Wspomnę także, że mazidło nie uczuliło ani nie zapchało mnie. Jest wydajne, wygląda uroczo i działa bardzo zacnie. Już czaję się na kolejne opakowanie! Polecam.
Ocena: 5/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

68 komentarzy:

  1. Nie miałam, nie używałam i nie znam ale dobrze że u Ciebie się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosuje tego typu zabiegów, ale ciekawa jestem tego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo chętnie wypróbuję :)
    Ja zazwyczaj pomijam takie zabiegi, bo zazwyczaj nie chce mi się czekać, aż balsam się wchłonie. Ten kosmetyk bardzo chętnie jednak wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak trafi się na ziomka co szybko się wchłania to balsamowanie przybiega bardzo szybko:)

      Usuń
  4. Ja tam się rano nie nawilżam. ;) Swoją droga nie zapycha? Bo na pierwszym miejscu w składzie mamy typowy zapychacz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ale chętnie kiedyś wypróbuję ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wolę używać balsamów na wieczór, a rano chociażbym chciała to zawsze mam jakieś wymówki, albo zupełnie zapominam xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy :) Teraz coraz więcej kosmetyków w piance produkują ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, nie znam, ale musze go mieć! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja miałam podobny z vaseline oraz regenerum i też byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  10. Również miałam podobny Z Vaseline i bardzo go lubiłam!

    OdpowiedzUsuń
  11. chce go !!! :)

    Miłego Wtorku Słoneczko ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam jeszcze ale może wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. teraz mam balsam w sprayu,ale wolę chyba tradycyjne, taka forma dla mnie za lekka :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawy produkt, nie miałam okazji używać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kruci, muszę się nauczyć tego nawyku smarowania balsamem, a tak nie lubię :/

    OdpowiedzUsuń
  16. aż mam chęć go wypróbować:-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już go widziałam gdzieś, a teraz moja chęć zakupu jest jeszcze większa!

    OdpowiedzUsuń
  18. Aktualnie mam balsam w spray'u od Vaseline. Nawilża bardzo delikatnie i stosuję go zamiennie z bardziej treściwym produktem. Niestety to jest chyba minus balsamów w atomizerze, że są bardzo lekkie :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale cudeńko! U mnie wieczorem to to by nie zdało egzaminu bo ja jestem straszny "suchar", ale w przypadku porannej toalety to byłby genialny wynalazek!

    OdpowiedzUsuń
  20. i ja jestem właśnie w tej grupie osób, która pomija ten element pielęgnacji :P strasznie nie cierpię balsamowania i tego uczucia niewchłoniętego mazidła gdy się ubieram :P a taki cuda by się chyba spodobał :) lubię pianki a to momentalne wchłanianie może by i mnie zadowoliło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kuszący, ja niestety często zapominam o nawilżaniu ciała :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie miałam balsamu w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Interesting product. Didn`t see it before.

    OdpowiedzUsuń
  24. nawet nie miałam pojęcia, że są balsamy w sprayu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Podziwiam, ze chce ci sie rano nawilżać skórę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Takiego produktu nie miałam nigdy ale chętnie bym sprawdziła ;) Piankowa konsystencja wydaje się być fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. That looks really good!
    Have a nice day

    OdpowiedzUsuń
  28. brzmi totalnie super, cudak taki :D

    OdpowiedzUsuń
  29. o! Ostatnio właśnie zastanawiałam się nad balsamami w sprayu :D

    OdpowiedzUsuń
  30. kolejny produkt do przetestowania:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Luksusowy, lotosowy! :D Super! Takie piękne pachnidła to się ceni! :)
    Zapach na pewno przyjemny.
    Pozdrowionka cieplutkie! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wart wypróbowania. * Oglądałam w Google+ kwitnące magnolie na Wawelu, może się jeszcze "załapiecie" na nie w weekend. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam go jeszcze, ale na pewno go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  34. w szpreju jeszcze nie używałam balsamu, ale też od dość dawna poranne nawilżenie jest istotnym elementem mojej pielęgnacji, chociaż na razie stawiam na kremowe masła, za miesiąc/dwa pewnie przejdę na lżejsze balsamy. ;)
    pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  35. Pierwszy raz spotykam się z formą balsamu w sprayu,ale chętnie go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  36. I don't know this brand! :o Is it good?

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawie brzmi koncepcja balsamu w sprayu - jeszcze nie próbowałam , ale chętnie przetestuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też nie wyobrażam sobie rozpoczęcia dnia bez nabalsamowania się. Nie wyjdę po prostu z domu i czuję się paskudnie.

    A produkt wypróbuję jak tylko dorwę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Brzmi po prostu rewelacyjnie! Na pewno się w niego zaopatrzę... :-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo ciekawy jest ten produkt! Chyba się skusimy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie miałam nigdy żadnego balsamu w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie miałam go ale​chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ostatnio juz zastanawiałam się nad balsamem w sprayu :D Chyba wypróbuję, bo zaświatał mi właśnie dobry patent na wakacje :D

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie miałam balsamu w tej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nice product. Have a nice day 😊

    OdpowiedzUsuń
  46. super że jest w sprayu muszę go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Przy pierwszym takim byłam zafascynowana, ale szybko mi przeszło, choć Twoja opinia zachęca :P

    OdpowiedzUsuń
  48. This product looks very interesting. I have not seen anything like this yat.

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie miałam jeszcze balsamów w sprayu :D

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.