.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

wtorek, 19 kwietnia 2016

1050. Recenzja: Miravena Cosmetics preparat żelowy hipoalergiczny do higieny intymnej malina i jabłko

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z pogawędką na temat higieny okolic intymnych.

Będę mówić o preparacie żelowym hipoalergicznym do higieny intymnej malina i jabłko z Miravena Cosmetics.

Słowo od producenta: "Preparat myjący o charakterze pielęgnacyjnym działający oczyszczająco i łagodząco, neutralizuje niepożądane zapachy, dezodoryzuje i pozwala na długotrwałe uczucie czystości i świeżości. Stymuluje regenerację i nawilżenie, a stosowany regularnie przyczynia się do wygładzenia śluzówki i skóry. Zawiera wyciągi z malin i jabłek, będące udokumentowanym źródłem polifenoli, garbników, tanin, flawonoidów, witaminy C, biotyny oraz makro- oraz mikroelementów. Ich działanie wspomaga kompleks dodatkowo dobranych składników aktywnych, w tym pro- i prebiotyków oraz kwasu mlekowego, który zapewnia utrzymanie kwasowego odczynu zbliżonego do fizjologicznego w obrębie okolic intymnych i na skórze oraz pomaga im w odbudowie naturalnej ochrony bakteryjnej.

PrzeznaczeniePolecany szczególnie dla wszystkich dziewcząt i młodych kobiet do systematycznego dbania o prawidłową i całodzienną toaletę intymną.

Skład:



Mazidło w opakowaniu:


Po otwarciu:



Od producenta:




Ładne logo:


 Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam na spotkaniu blogerek (Klik! i Klik!). Normalnie można go ucapić tu, gdzie kosztuje ok. 40 zł. 
 Zapach: słodki, malinowy, naturalny 
Konsystencja: żelowa. 
Opakowanie i pojemność: plastikowe opakowanie z pompką zabezpieczającym zioma. Pojemność: 250 ml. 
Wydajność: bardzo dobra. Taki cień wystarczy na kilka miesięcy pielęgnacji intymnej. 
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z produktami firmy Miravena Cosmetics. Wcześniej do tego typu pielęgnacji używałam zioma z Intimei: Klik! i byłam bardzo zadowolona z niej. Nie mniej jednak, kobieta zmienną jest i potrzebuje czasem sobie poeksperymentować. Dlatego też, gdy na spotkaniu blogowym dostałyśmy w ramach upominku taki uroczy dar, nie narzekałam. Zaczęłam go stosować regularnie i tak oto polubiliśmy się. Przede wszystkim cenię go za delikatność w działaniu. Produkt mnie nie podrażnił ani nie uczulił. Odpowiednio natomiast mył to co trzeba. Skóra okolic dolnych była czysta, odświeżona i ładnie pachnąca. Woń specyfiku to oprócz działania druga rzecz, która rozwaliła mnie na łopatki. Wyobraźcie sobie bowiem pachnący ogród malinowy, z soczystymi owocami, uśmiechającymi się do Was. Dookoła brzęczą pszczółki i osy, wieje letni wiaterek, a Wy w cieniu drzewa zajadacie się malinami... Niestety jest jedna kwestia, nad którą boleje. Cena mianowicie... 40 zł to dużo, jak za żelik do pielęgnacji intymnej. Co z tego, że jest wydajny, łatwo go ucapić w Internecie... Myślę, że wrócę do niego ponownie tylko wtedy, gdy będzie na jakiejś super promocji.
Ocena: 4/5

Miałyście?  

Kathy z Leonem 

73 komentarze:

  1. Nie znam, ale tak go opisałaś malowniczo!!!! Chociaz te pszczółki i osy lepiej zeby sie tak przy tym malinowym ogrodzie nie kręciły:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi to fakt :D Marki nie znam, ksylitolem posłodzili, oby faktycznie tam nie leciały :D Wygląda to dobrze, szkoda, że trochę zbyt kosztownie... Ale składowo całkiem całkiem.

      Usuń
    2. Oj tam to sa bezpieczne osy i niegrozne pszczolki ;)

      Usuń
  2. Cena rzeczywiście wysoka, ale skoro wydajność jest bardzo dobra to można się skusić raz na jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie raz mozna na kilka miesiecy sie rozpiescic malinowo!

      Usuń
  3. Cena rzeczywiście wysoka, ale skoro wydajność jest bardzo dobra to można się skusić raz na jakiś czas ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie widziałam tej firmy, jak znajdę to spróbuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak bedzie na promocji to koniecznie sie skus ;)

      Usuń
  5. Przypomniałaś mi,że muszę dziś kupić taki preparat:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, ale sądząc po cenie, chyba nie poznam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano troche drogawy ale zapach och i ach!

      Usuń
  7. Cena rzeczywiście wysoka, ale ten ogród malinkowy z pszczółkami mmm rozmarzyłam się ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie nim, ale cena trochę wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Lovely post have a great week
    tweetykel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie cena nie jest za mała, ale przyznam że wizja tego zapachu mnie powaliła:D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cena trochę przeraża, ale może jednak się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  12. trochę drogi, nigdy nie spotkałam się z kosmetykami miravena

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładne opakowanie i te maliny z jabłkiem kuszą. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nic nie miałam z tej firmy, wolę kwiatowe zapachy....

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam tego produktu i raczej bym nie kupiła ze względu na cenę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. może być i fajny,szkoda że cena taka wysoka

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio nie interesują mnie kosmetyki, nie znam tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. 40 zł to o wiele za dużo ale jak ktoś stawia na jakość to sięgnie;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeśli jakość odpowiednia, to może nie patrz na cenę. * Zapraszam do budy, ale uprzedzam, to jest tylko ocieplony domek campingowy z piętrowym spaniem :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapowiada się całkiem nieźle, ale cena 40 zł to faktycznie trochę dużo. Sama bardzo lubię facelle z Rossmanna, który kosztuje jakieś 5 czy 6 zł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam tego mazidła. New post u mnie

    OdpowiedzUsuń
  22. Duzo dobroczynnych składników, i ładny zapach ale cena zaporowa. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak dla mnie to zbyt wysoka cena jak na żel do pielęgnacji intymnej :/ choć ciekawy, pozostaje wierna AA ;)
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim zdaniem cena za wysoka, choć produkt wydaje się być całkiem fajny. Ja używam Lactacydu lub Białego Jelenia do higieny intymnej. Też są super. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. pierwszy raz widzę ;)) a co do meet beauty to njapierw ide na indigo, ptoem tołpa i potem wykład ogólny :DDD a Ty :D?

    OdpowiedzUsuń
  26. Smakowicie brzmi ta Twoja recenzja :D Cena rzeczywiście wysoka, ale ten zapach, wydajność i działanie muszą być tego warte :) Może sama się kiedyś na niego skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cena trochę sporawa - racja :)

    OdpowiedzUsuń
  28. za drogi choć z tego co pisze fajny

    OdpowiedzUsuń
  29. Twój opis zapachu mnie zaintrygował ;) szkoda, że tyle kosztuje..

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie znam tej firmy ale faktycznie cena jest wygórowana....

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie miałam jeszcze, ale z tego co widzę recenzję ma fajną. Cena dosyć wysoka, no ale skoro jest jedyny w swoim rodzaju :P Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. zbyt drogi, bym mogla sobie na niego pozwolic. Ja lubię i używam ziaji lub venus, ale faktycznie ta kompozycja do mnie przemawia, malina i jablko... mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Cena mnie zniechęca - można znaleźć dużo dobrych i przede wszystkim tańszych zamienników;p

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapach bardzo zachęcający. Wydajność również zachęca do zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja jestem wierna tylko ziaja intima


    panel makiajżowy o 15:00, a Ty :)?

    OdpowiedzUsuń
  36. Trochę drogo, choć zapach ma naprawdę ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Fajny :) Możliwe, że go kupię. Choć cena dosyć spora.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  38. Ze świecą szukać tak mocno perfumowanego i drażniącego produktu ;) Żałuję, że nigdy nie spotkałam się z tą marką i nie mam jak wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  39. Szczerze? Nigdy nie stosowałam takich żeli.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie miałyśmy... Do tej pory używałam Białego Jeleni (głównie ze względu na niską cenę)... ale może czas wypróbować coś innego?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy nie stosowałam i nawet się z tym nie spotkałam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajny szkoda ze cena tak wysoka :-o

    OdpowiedzUsuń
  43. cena nie jest za fajna, a jednak działanie przemawia na korzyść produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam tego Kochana, ale to kolejny zakup teraz na mojej liście hihihi :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  45. Słabo dostępny produkt, ale z chęcią bym wypróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  46. Great review! these products look great and sounds amazing! I would love to try these:) Thanks for sharing :)
    xx Jamie | With Love, Jamie

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja obecnie używam produktu marki Vianek i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  48. Good article
    http://www.lvbagslouisvuittons.com

    OdpowiedzUsuń
  49. Chyba w końcu mi się udało, dziękuję :)
    wybacz za zawracanie głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jeśli ma malinowy zapach musi być super:)
    madameeangela.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Trochę drogo, ale zapach na pewno musi być ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  52. sporo jak za taki produkt :P w sumie raczej się mało kiedy zwraca uwagę na zapachy do higieny intymnej bo raczej nam tam nikt nie niucha :P :P hehehe

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja używam płynu z Białego Jelenia, a wcześniej miałam Laktacyd :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Ja używałam Intimy, AA, a teraz od dłuższego czasu Lirene. Jestem zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.