.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

1035. Wypadanie włosów podczas mycia - kwiecień 2016 r.

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z aktualizacją kłakowego wypadania.


Małe przypomnienie tego, co było wcześniej:


Zaczynamy od kwietnia 2013 r.:




Tu mamy luty 2014 r, :





Październik 2014 r.:




Styczeń 2015 r.:








Październik roku 2015:




Styczeń 2016 roku:




I kwiecień:


Szczerze myślałam, że będzie gorzej.
Wiecie: wiosna, słońce, przesilenie i te sprawy.

Ale odkąd zaczęłam używać duetu Montibe-lo (Klik!) otrzymanego w ramach współpracy ze sklepem Handsome-men.pl/ moje włosy przestały wypadać.

Z dnia na dzień uciekających kosmyków w zlewie i na grzebieniu było mniej.
A ja się skrycie radowałam, że w tym roku oszukam perfidnie sezonowe linienie!

Nie wiem doprawdy, co te kosmetyki w sobie mają i czym je tam napakowali, ale to COŚ działa.
Jak na niecałe dwutygodniowe użytkowanie mogę powiedzieć tylko WOW.

A u Was jak kłaki kwietniową porą się mają?

Kathy i Leon



85 komentarzy:

  1. Jaka różnica, no,no. :)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem dobrze - i woje, i moje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie bardzo dobrze Merz Spezial zadziałał. Taki suplement diety :)

    OdpowiedzUsuń
  4. dosłownie jeden włos ;) mnie wypada o wiele więcej, ale póki nie widać łysych plam to się nie martwię. tylko wygrzebywanie tych włosów z odpływu to jest dramat :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jakoś nigdy nie patrzyłam na włosy w wannie :P Wolę sobie nie dokładać kolejnych stresów

    OdpowiedzUsuń
  6. u mnie nie wypadają bo skrociłem je maksymalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że ten produkt okazał się u Ciebie naprawdę skuteczny. Taki efekt i to przez taki czas. Rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, jaka różnica ! Też tak chcę :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też bym chciała, żeby nie wypadały mi włosy, ale niestety trochę wypadają. A że mam cienkie włosy i mam ich mało to każdy włosy jest ważny.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zalezy w sumie jaka dlugosc, bo im dluzsze, tym bardziej sie wydaje ze wiecej wypada :-D
    Mi w sumie ostatnio zaczely wypadac ale w normie wiec nie panikuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi włosy nie wypadają a przynajmniej niczego takiego nie zauważyłam. Na szczęście

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem szczerze, że i tak mało Ci wypadało. Ja miałam taki okres, że wyciągałam z odpływu całe garści :( Super, że produkty tak Ci pomogły :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba wypróbuję to twoje cudo bo już mam dość wyciągania ze szczotki czy ze zlewu czubaki :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo się cieszę, że działa! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widać, że te produkty działają, świetny wynik, Leonie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. W styczniu nie wypadł Ci ani jeden włos? :O jak ty to zrobiłaś? :D

    http://pathyelisia.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Hahaha zazdroszczę Ci tego jednego włosa! choć muszę powiedzieć, że tonik Agafii też mi zmniejszył wypadanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. WOW :D mnie wypada nieco więcej włosów, tak jak Tobie w październiku czy styczniu 2015. Nie przejmuję się tym zupełnie, bo dla mnie to już taka norma. Na szczęście nie zauważyłam u siebie wzmożonego wypadania z uwagi na przesilenie wiosenne. Jest całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
  19. A u mnie, jak co roku, na wiosnę wypadanie jest wzmożone. W piątek je skróciłam, węc może to je trochę uspokoi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bleeee, nie mogę patrzeć na nieżywe włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Na razie nie zauważyłam nadmiernego wypadania włosów i mam nadzieję, że tak pozostanie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie włosków coraz mniej wypada :)

    OdpowiedzUsuń
  23. i tak mało Ci wypadało :D u mnie tak jest teraz - jak u Ciebie przed kuracją (tylko, że ja swoją kurację kończę i jestem bardzo zadowolona z efektów) :)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Przy myciu nie wypadł ŻADEN włos?? :O wow! Super!

    Moje lutowe przeogromne wypadanie na szczęście udało mi się zahamować. Nie całkowicie ale zdecydowanie w normie. Także też jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, że udało Ci się to opanować. Mi też nawet teraz nie wypadają jakoś strasznie. No bo wiadomo, wiosną czasem bywa z tym różnie. Oby już efekt się utrzymywał i ani jeden włosek nie wypadał przy myciu ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Suoer sorawa musze chyba polecic kolezance ktora ma.z tym problem! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem pod wrażeniem efektów! Zwłaszcza, że moje włosy wręcz namiętnie lubią wypadać i jeśli w końcu znalazła się kuracja, która to powstrzyma to jestem stanowczo na tak i będzie to warte każdych pieniędzy. c:

    Pozdrawiam i zapraszam:
    http://nobeauty-nobeast.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. grrr... ale racja, jest sie z czego cieszyc

    OdpowiedzUsuń
  29. I ja też za tobą powtarzam: WOW!

    OdpowiedzUsuń
  30. Kurde chyba musze sprobować moze mi pomoze :)
    Pinaxi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi też kiedyś dużo wypadało, ale samo przestało bez żadnego wspomagania hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi wciąż wypadają tak samo, ale to, że jest ich na szczotce więcej niż kiedyś to raczej kwestia długości. Wiadomo, że każdy włos ma określoną długość życia i kiedyś wypaść musi ;p Za to męczy mnie niestety łupież od jakiegoś czasu i jestem zmuszona wrócić do codziennego mycia głowy.

    OdpowiedzUsuń
  33. moje wypadają jak czeszę szczotką, czyli bez zmian ;-) ale Twoje WOW!

    OdpowiedzUsuń
  34. chciałabym tyle włosów znajdować po umyciu w wannie co Ty:P

    ps. na MB zabieram się autem z jedną z blogerek:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow, jestem w szoku, w styczniu nic ?! U mnie standardowo coś wypadnie ale za to mam teraz burzę baby hair :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też tak mam, że od warunków atmosferycznych jest to uzależnione. Na jesień okropnie mi leciały. Teraz to standardowo kilka, ale nie kępki ;D Heh.
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  37. Wyjatkowo nie lubie tych notek bo na fotki patrzec nie moge ;/ sorki ;/

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie wypadały, wypadają i wypadać będą. :) Stosowałam wiele rzeczy, ale odkąd mnie to naprawdę zmęczyło (i nie ma co ukrywać - zirytowało) to odpuściłam sobie. I tak mam tych kłaków jeszcze dużo więc na razie nie zawracam sobie głowy ich wypadaniem. Poza tym wychodzę z założenia, że stare muszą wypaść, żeby zrobić miejsce nowym :D

    OdpowiedzUsuń
  39. No pięknie! Ja niestety podczas każdego mycia tracę ich całkiem sporo :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Też myślałam, że u mnie na wiosnę będzie gorzej, ale jak na razie nic a nic nie wypada :)

    OdpowiedzUsuń
  41. będę musiała wypróbować ten produkt bo strasznie mi włosy wypadają, jeszcze trochę a zostanę łysa

    OdpowiedzUsuń
  42. U mnie trochę bardziej wypadają niż zwykle, ale jest znośnie.

    OdpowiedzUsuń
  43. nie cierpie widoku wlosow w lazience czy gdziekolwiek poza glowa :) a mi wypadaja garsciami nadal niestety

    OdpowiedzUsuń
  44. Leonku kiedy u mnie po umyciu będzie jeden włosek? :(:(
    Ja też chcę przetestować taki zestaw i jak u mnie się sprawdzi to będzie to dowód nad dowodami:) Idę poczytać o Twoim duecie:)

    OdpowiedzUsuń
  45. różnica jest na prawdę ogromna! :)
    Pozdrawiam,
    Mój blog♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Szok, też chcę widzieć tyle włosów na szczotce co Ty teraz :) Gratuluję, oby tak zostało :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie pamiętam kiedy ostatnio zwracałam uwagę na to ile włosów mi wypada. No ale chyba niewiele, bo bym to zauważyła;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kurczę to zazdroszczę. Moje długo nie wypadaly dzięki Hairvity, ale teraz znowu je coś łapie :(

    OdpowiedzUsuń
  49. Na szczęście nie mam tego problemu. * Przykro mi, ale brakuje mi czasu na nowy post, ale jest już zaczęty :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jeden włos to jeszcze nie tak źle ;p

    OdpowiedzUsuń
  51. ja teraz zaczynam nową kurację zobaczymy czy u mnie efekty będą dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  52. ogromny postęp! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Ogromna różnica! Napisz koniecznie który to kosmetyk tak cudownie działa:)

    OdpowiedzUsuń
  54. WoW! Ja mam jeszcze problem z wypadaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Teraz nie widzę ile włosów mi wypada , bo mam bardzo krótkie )

    OdpowiedzUsuń
  56. Widać, że jesteś bardzo wytarła w swoich postanowieniach i testach włosowych :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Powiem jedno: jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Gratuluję efektów :)
    Obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  59. U mnie z włosami ok, ale czuję się baaardzo zmęczona.

    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  60. No no efekty super :) moje dobrze się miewają :)

    OdpowiedzUsuń
  61. U mnie wypadanie włosów to jakaś masakra:/

    OdpowiedzUsuń
  62. A ja byłam u fryzjerki i ciachnęłam z 10cm, bo powiedziała, że końce zniszczone. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Jestem pod wrażeniem. Przedstawię tu swoją historię, która cały czas trwa. Zawsze miałam problem z łojotokiem i mega gęste włosy 20 cm w obwodzie. Włosy bardzo szybko się przetłuszczały, a skóra głowy 1, 2 dni po umyciu podśmierdywała, ale przypisywałam to intensywnemu poceniu i "urodzie", z czasem problem się nasilał, trwało to może 5 lat. Przez ten cały nie przejmowałam się tym zbytnio, nie pofatygowałam się, aby poszukać informacji o problemie w internecie, nie poszłam do dermatologa, nie kupiłam odpowiedniego szamponu, zwyczajnie prowadziłam siebie do katastrofy. Całą sytuację uważałam za błahostkę. Problem się nasilał i pobolewała mnie skóra na czubku , głowy, co przypisywałam wysoko upiętemu kokowi, włosy dziwnie się plątały, a poduszka pachniała łojem, pod paznokciem po jednym dniu pojawiał się osad. Z perspektywy czasu, stwierdzam, że byłam - idiotką i nigdy sobie tego lekceważenia nie wybaczę. Przy wcześniejszej reakcji pewnie teraz znajdowałabym się w innym punkcie. Potem zaczęło się piekło, masowe wypadanie włosów i straszliwie swędzenie, bardzo czerwona skóra głowy, początek leczenia dermatologicznego. Obecnie jest lepiej, skóra jest w lepszym stanie, lekko zaczerwieniona i boląca, myję włosy codziennie usuwając lepką warstewkę, nie ma też przykrego zapachu. Straciłam połowę włosów i dalej wypadają. Nie wiem, czy jest jakaś szansa,żeby powstrzymać te łysienie, czy lepiej już teraz zgolić się na łyso i kupić perukę. Najbardziej dobija mnie poczucie winy, że sama sobie zgotowałam ten los, stres, depresję i godziny spędzone na płaczu. Polak mądry po szkodzie. Dermatolog mnie pociesza, mówiąc, że gdy sytuacja się ustabilizuje to wszystko mi odrośnie. Mogę liczyć na jakieś rady, nadzieję na cud, że uratuję włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz ja na szczęście zaczęłam się leczyć na ŁZS od razu jak tylko ogarnęłam co to jest. lekarze mi nie pomogli, sama musiałam znaleźć właściwą drogę do pielęgnacji. będzie dobrze uratujesz włosy, mi się udało:)

      Usuń
  64. a mogłabyś mi coś doradzić w kwestii pielęgnacji oraz preparatów na porost i przeciw wypadaniu włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co opisujesz mniemam, że masz co samo co ja, czyli ŁZS. Przeczytaj sobie cykl postów odnośnie tego u mnie na blogu.
      Tam opisałam wszystko, jak sobie z tym radzę, jakie kosmetyki używam:)
      Sterydy definitywnie odradzam.
      Lekarze dermatolodzU nie mają bladego pojęcia o leczeniu ŁZS.
      Ja podjęłam kurację sama, dzięki czemu wiem jak sobie z tym radzić.

      Polecam kupić sobie dwa szampony - jeden, np rumiankowy, pokrzywowy lub nagietkowy z serii Green Pharmacy. Drugi, np. z Vichy na łupież tłusty. Myć metodą w pojemniczku, czyli dajesz tam trochę szamponu jednego i drugiego.
      Dalej, olejowanie - oliwka Babydream raz w tyg na noc na włosy, na skalp natomiast kup sobie Squamax i nałóż cienką warstwą na skórę włosy również na noc.
      Rano zmyj wszystko na włosy potem nałóż delikatną odżwykę np Garnier Oleo.
      Kolejne mycie z samym odżywkowaniem, czyli przed myciem odżwyka i po myciu.
      Kolejne cykl z oliwką i Squamaxem.

      Codzienne rano natomiast kładź na skalp maść którą możesz zrobić sama z aloesu i maści Clotrimazorum. Napisałam o tym także na blogu.

      Włosy susz chłodnym nawiewem i czesz grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach.
      Sytuacja powinna się unormować po ok. 3 tyg.

      Usuń
  65. Kathy!!! Bardzo Ci dziękuję za wszelkie porady, bardzo mi to pomogło, dzięki Twoim metodom sytuacja jest o "niebo" lepsza. Łuska sobie poszła, swędzenie zmniejszyło, czasem coś tam podszczypuje lub pobolewa, ale ogólnie da się wytrzymać. Skóra głowy jednak ciągle jest lekko różowa, nie mam na to pomysłu. Dodatkowo jakieś 2 tygodnie udałam się do trychologa i teraz chodzę na zabiegi oczyszczająco-regenerująco-wzmacniające, żeby podratować jakoś te moje biedne włosy . Pod mikrokamerą widać, że włosy zaczęły odrastać - o tyle dobrze, ehhh, że też takie paskudztwa muszą się przyplątywać. Ty Kathy to przynajmniej jeszcze miałaś pecha, bo nagle dostałaś tej choroby, a ja z głupoty, bo nie leczyłam łupieżu przez długi okres. Mam nadzieję, że wakacje się udały i wypoczęłaś. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo że pomogłam:) trzymam kciuki by się na dobre ustabilizowało:)

      Usuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.