.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 1 lutego 2016

975. O właściwościach aloesu słów kilka

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z pogadanką na temat mej ulubionej zieleniny pielęgnacyjnej, która towarzyszy mi na co dzień od kilku już lat.







Aloes, bo o nim mowa, to roślina niezwykła.


Jest to rodzaj jednoliściennych sukulentów liściowych. Liczy 330–400 gatunków (różnice zależą od ujęcia systematycznego taksonów). Należą do niego formy drzewiastekrzewiastebyliny, niekiedy liany. Zasięg występowania roślin z tego rodzaju obejmuje Półwysep Arabski, Afrykę i MadagaskarGatunkiem typowym jest Aloë perfoliata L.


Aloes charakteryzuje się rozgałęzionymi lub nierozgałęzionym pędami, zakończonymi rozetą mięsistych liści zawierających żółtawy lub brązowawy sok mleczny.

Jego liście są mięsiste, z woskowatym nalotem a kolczastymi brzegami, umieszczonymi w przyziemnych rozetkach.
Kwiaty z kolei to długi, żółty lub czerwony okwiat, zasobny w nektar, który jest zebrany w grono.
Aloesy, w przeciwieństwie do kwitnących tylko raz  w życiu swym agaw, mają powtarzające się cyklicznie kwitnienie.

Zastosowanie aloesu


Wewnętrznie

Alona, czyli zagęszczony sok z aloesu służy jako środek przeczyszczający w zaparciach różnego pochodzenia np. atonicznych czy wynikających z błędów dietetycznych. Działanie przeczyszczające warunkują zawarte w surowcu antrazwiązki. Małe dawki alony pobudzają łaknienie ze względu na bardzo gorzki smak. Ponadto wspomagająco przy zaburzeniach funkcji wątroby jako środek żółciotwórczy i żółciopędny.

Liść aloesu jest używany jako środek wzmacniający w stanach osłabienia organizmu, w okresie rekonwalescencji po długich, wycieńczających chorobach oraz dla osób starszych. Wyciągi ze świeżych liści to m.in. źródło dziewięciu egzogennych aminokwasów (oprócz tryptofanu), łatwo przyswajalnego białka, witamin, soli mineralnych. Ponadto stosowanie wyciągu z aloesu wzmacnia naturalną odporność organizmu. Jest on źródłem biogennych stymulatorów, które korzystnie wpływają na działanie układu immunologicznego. Polecany w stanach obniżonej odporności, zwiększonej podatności na infekcje i zakażenia. Choroby przewodu pokarmowego: stany zapalne, wrzody żołądka, dwunastnicy i jelita grubego. Zawarte w aloesie związki działają przeciwzapalnie oraz dostarczają substancji, które stanowią dobrą pożywkę dla bakterii symbiotycznych, co korzystnie wpływa na ich namnażanie w obrębie przewodu pokarmowego. Wspomagająco przy zaburzeniach przemiany materii. Korzystnie wpływa na utrzymanie prawidłowego poziomu cukru oraz cholesterolu we krwi.   


Zewnętrznie:

Aloes wchodzi w skład różnych preparatów dermatologicznych. Pomaga na: źle gojące się rany, oparzenia, odleżyn, łuszczycy skóry oraz zmian skórnych po radioterapii. Zawarte w aloesie polisacharydy stymulują procesy obronne i regenerujące w obrębie skóry. Ponadto choroby przyzębia i śluzówki jamy ustnej, afty. Aloes wykorzystywany jest także jako składnik preparatów kosmetycznych, szczególnie tych przeznaczonych do skóry wrażliwej, trądzikowej oraz do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów.

Ja osobiście aloes wielbię i stosuję go w różnym aspekcie.


Do stylizacji włosów w formie żelu: Klik! i Klik!

Do mycia włosów w formie wyciągu zatężonego: Klik!
Do przemywania twarzy w formie toniku: Klik!

A Wy używacie aloesu i jego pochodnych w swej pielęgnacji?


Kathy i Leon


74 komentarze:

  1. Rzadko stosuję, chociaż powinnam to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja babcia aplikuje sobie krople aloesu do dziurek w nosie i mówi, że wszystko schodzi "aż z mózgu", jest zawsze dużo ropy, która wypływa kilka dni. Dlatego też nie wolno zakraplać obu dziurek naraz, tylko trzeba zrobić to z kilkudniowym odstępem, żeby móc jakoś oddychać :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś hodowałam aloesy i smarowałam ich żelem swoją nastoletnią, pryszczatą buzię :D. Potem wyjechałam na 2 tygodnie, a aloesy znikły :/... Miałam ich pełno i po prostu mi je wywalili... Bo "brzydkie"...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na parapecie, ale nie korzystam z liści,może to błąd?:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Same pozytywy. :)
    Nie stosuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio kupiłam żel aloesowy. Jeszcze go testuję, ale wygląda na to, że mnie uczula.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię aloes a zwłaszcza jego sok <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet męski nos potrafi docenić jego zapach ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Swego czasu moja mama była obsesyjną fanką aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo lubię stosować na małe ranki gdyż pomaga w szybszym wygojeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja mamuś to trzyma w kuchni na oknie. Chyba. Musze zbadać sprawę bliżej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam aloesu, ale znam jego cudowne właściwości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Używam aloes, kiedy czuję, że łapie mnie przeziębienie. Aloes, sok z cytryny, ząbek czosnku i oliwę z oliwek blenduję, wypijam miksturę i rano jestem jak nowo narodzona. Poleciła mi to kiedyś moja lekarka i skutkuje jak mało co. Teraz stosuje to też mąż, jego siostry i rodzice. Każdemu pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja obecnie wsmarowuję go w powieki i wierzę, że pozytywnie wpłynie na moje rzęsiska :D

    OdpowiedzUsuń
  15. JA też bardzo lubię tą roślinę, nawet kiedyś dostałam w doniczce ale niestety uschła - nie wiem co sie stało...

    OdpowiedzUsuń
  16. Piłam kiedyś aloes na wzmocnienie wątroby :) teraz chyba nie mam nic w swoich zapasach co zawiera tę roślinkę :)ale kosmetyki te, które miałam były całkiem spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam ani wewnętrznie, ani zewnętrznie, chociaż miałam na niego ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przedwczoraj aloes uratował moje bolące, przewiane ucho - 2 kropelki i bólu nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przydałby mi się aloes w doniczce, tylko gdzie go kupić?

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam jedynie maskę do włosów aloesową :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam pastę do zębów z aloesem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo fajny post :)
    Paulinandmee.blogspot.com nowy post , miło by mi było gdybyś zobaczyła :D pozdrawiam xd

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam aloes, moja mama przywiozła z wakacji balsam z aloesem i jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj tak. Ja również aloes uwielbiam. Złoty środek na wiele dolegliwości. Taki mój kosmetyczny i leczniczy niezbędnik :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam kiedyś żel prysznic z aloesem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hmm w sumie bardzo chętnie bym go użyła do pielęgnacji włosów i twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post! czytałam z zaciekawieniem...wszyscy dookoła bębnią o tym aloesie, ale faktycznnie skoro jego działanie się sprawdza to musi być to cudowna roślinka:)
    Ciekawy blog - obserwuję, zapraszam do nas liczę na rewanż;)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    http://glamorous6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. ciekawy post, ja sama nie wiem czy stosuje aloes...
    wydaje mi się, że nie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja nie mam w swoim domu żadnej żywej rośliny

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety moja skóra i organizm reagują na aloes podrażnieniem, dlatego pomimo jego wielu drogocennych właściwości, nie może być przeze mnie stosowany :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Od czasu do czasu używam kosmetyków z aloesem. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oho. :D Chyba muszę lepiej przyjrzeć się aloesowi. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Super;) chciałabym mieć roślinke jak narazie to używam żelu aloesowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jest najlepszy :) każdy powinien mieć go w domu!

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie stoi na oknie w doniczce i nabiera mocy bo jest młody:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja babcia bardzo chwali sobie aloes. Faktycznie na włosach działa cuda!

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo, bardzo, bardzo lubię aloes :D

    OdpowiedzUsuń
  38. z aloesem się czasami spotykam, ale nie zastanawiałam się nad nim głębiej :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Aloes rzeczywiście ma cudowne właściwości :) Ja swego czasu jedynie popijałam sok z aloesu, taki do kupienia w aptece... Czy nie taki słodki i dobry jak różne sklepowe napoje, które można obecnie dostać ^^

    OdpowiedzUsuń
  40. nie używam jeszcze :) ale brzmi na prawdę ciekawie :)
    http://fashinka.blogspot.com/ :) może obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  41. muszę w końcu poznać właściwości tej rośliny, wszyscy wciąż wychwalają :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Aloes - czyli wielka siła natury!

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie używałam jeszcze, ale mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo przydatny post.
    Zapraszam do mnie.:)
    Może wzajemna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  45. Aloes jest teraz obecny w wielu kosmetykach więc używam :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam żel z aloesu przywieziony z Fuertaventura. Cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Miałam kiedyś w domu.Warto używać.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  48. Miałam kiedyś w domu.Warto używać.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam na parapecie ze 3 doniczki:) Używam głównie do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  50. Aloes był zawsze w moim domu rodzinnym :) pomagał na szybsze gojenie ran.

    OdpowiedzUsuń
  51. Już dawno nie stosowałam aloesu w swojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam aloes pod każdą postacią. : )
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. mnie by się przydał na moją okroszczoną gębę - tak myślę!

    OdpowiedzUsuń
  54. Nie hoduje aloesu jako roślinki, jednak lubię pic wody aloesowe i nawizac ciało 99% żelem :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ciekawy post :)
    Ja mam żel z aloesu do dłoni bardzo mi pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Stosowałam w płukankach do włosów i jako tonik - rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  57. Aloes jest świetny, piłam nawet kiedyś z niego sok, co prawda smak miał taki sobie :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  58. my mieliśmy na balkonie i zawsze latem jak siedziałyśmy to łyps gałązka urwana i smarowałyśmy dłonie :) uwielbiałam ten balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Muszę kupić sobie taki do picia, bo ponoć cuda na żołądek robi

    OdpowiedzUsuń
  60. u mojej sąsiadki rośnie na klatce, trzeba jej co nieco uszczknąć:P

    OdpowiedzUsuń
  61. Myślę, że w mojej łazience dość sporo aloesowych kosmetyków by się znalazło.

    OdpowiedzUsuń
  62. Kiedyś to w szkole wałkowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Mam ogromną butlę soku z aloesu - nie wyobrażam sobie lepszej substancji łagodzącej, ratowała mnie już w wielu przypadkach -szczególnie latem przy nieumiejętnym opalaniu. Uważam, że nadal mówi się o nim za mało :)

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Aloes jest wspaniałą rośliną, zwykle używałam go w takich sytuacjach jak się sklaeczyłam i był niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Wszyscy chwalą a ja jeszcze nie próbowałam :/

    OdpowiedzUsuń
  66. A ja mam w domu 3 doniczki, więc już wiem jak je wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Jakoś nigdy nie stosowałam aloesu :)
    Moja mama stosuje go na szybsze gojenie ran :D

    OdpowiedzUsuń
  68. Najczęściej w postaci kremów do rąk :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.