.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 9 grudnia 2015

922. Zrób sobie: tonik aloesowy

Witajcie!

Dziś będzie post z serii dawno nie widzianej już na blogasku owym, czyli mianowicie: Zrób sobie.

Pokażę Wam, jak zrobić banalny wręcz tonik do twarzy, którym możemy sobie przemywać facjatę i być szczęśliwym z tego powodu.

Aby zatem dostąpić tego jedynego w swoim rodzaju pułapu zacności, będziemy potrzebować przede wszystkim zioma aloesa, najlepiej dopiero co urwanych z płaczem kilku liści jego:




Liście kroimy/ciachamy/gryziemy na małe kawałki:


A oto reszta składników:

od lewej: aloes; ZSK kwas hialuronowy 1%: Klik! ; ZSK rozpuszczalny kolagen i elastyna; pół szklanki przegotowanej wody wystudzonej

Czynności:

1. Aloes kroimy na drobne części i wkładamy do szklanki z wodą.
2. Do wody z aloesem dodajemy po 4 krople kwasu hialuronowego i 2 krople kolagenu i elastyny.
3. Całość mieszamy, by się wszystko przegryzło.
4. Tonizujemy tymże specyfikiem facjatę kilka razy dziennie, według uznania.
5. Przechowujemy w lodówce do ok. tygodnia czasu.

Wykonany produkt:



A tu w użyciu z wacikiem:




Taki tonik świetnie koi i nawilża cerę, nadając jej wigor i blask.
Produkt jest delikatny nawet dla wrażliwców, nie uczula, nie podrażnia.
Cudo!
Gdybym dodała jakiś konserwantów do niego, mógłby wytrzymać dłużej do użytku, ale nie mam obecnie niczego takiego na stanie.

Wypróbujecie?

Kathy i Leon

60 komentarzy:

  1. u mojej sąsiadki na klatce rośnie aloes, chyba skubnę z niego to i owo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super swieza dostawa od sasiadki ;)

      Usuń
  2. Ciekawa receptura.Szkoda że nie mam żadnej zieleniny w domu, bo kot mi zjadł...

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł ;)
    Muszę zaopatrzyć się w aloes :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę sobie tylko kupić półprodukty i zacznę męczyć ten mój aloes :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzieś czytałam, że woda używana do kosmetyków domowej roboty powinna być zdemineralizowana.
    Ja się przerzuciłam na hydrolaty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam li przegotowana ale tez sprawdza;)

      Usuń
  6. Na ból ucha już stosowałam aloes,ale tego przepisu nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny! Tylko aloesu nie mam i całej reszty, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniały <3 Robiłam bez kolagenu, ale super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak nic muszę wypróbować ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy przepis, muszę wypróbować. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. oo ciekawostka, nie mam aloesu, nie mam w domu żadnych żywych kwiatów...

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że nie ma aloesu, bo zaraz bym zrobiła . Pepa dziękuję za głaski:)

    OdpowiedzUsuń
  13. oł moja facjacta potrzebuje, ale ja ostatnio lenia mam, tak chyba na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem zachwycona Twoim tonikiem. Tym razem to ja wypróbuję Twój pomysł. Uwielbiam aloes, a taki w połączeniu z kwasem hialuronowym i kolagenem to musi być super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy i nietrudny przepis :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda tylko, że nie mam aloesu :D Gdy byłam dzieckiem, to moja mama często pocierala mi aloesem różne otarcia i inne takie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Muszę wypróbować :) Aktualnie od ponad roku robię sobie tonik z octu jabłkowego, ale może czas na zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bym się skusiła jakabym aloes miała pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdybym miała aloes w domu to bym wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham tą serię :) Świetny pościk laurie-blogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Coś dla mnie, lubię takie naturalne kosmetyki :) Pozdrawiam Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  22. I love this a lot! Really nice.

    ** I'm inviting you to join Love, Beauty Bloggers on facebook. A place for beauty and fashion bloggers from all over the world to promote their latest posts!


    LATEST POST: The Balm Mary Lou Manizer Dupe

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda, że nie mam aloesu, przydałby mi się taki tonik.

    OdpowiedzUsuń
  24. a myslisz ze bez aloesu tylko z taki zatezonym z Zrob Sobie Krem tez by dalo rade? mam wlasnie taki zatezony i kwas tez mam a nawet hydrolat szalwiowy wiec moglabym zrobic tylko jakie proporcje zatezonego aloesu dac ? podpowiedz :) dziekuje i obserwuje !

    OdpowiedzUsuń
  25. to coś dla mnie :)
    super instrukcja :P proszę więcej takich

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny, bardzo prosty przepis. Muszę się zabrać za mój aloes :D

    OdpowiedzUsuń
  27. oooo Leonek bawi się w magika :D :)
    podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  28. O Leon ja aloes bardzo lubię, ale lepiej zebym sama nic nie produkowała.

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajnie, tylko najpierw trzeba mieć aloes :d

    OdpowiedzUsuń
  30. Sposob swietny..szkoda ze nie mam aloesu.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak bym miała aloes na pewno bym przetestowała;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja z aloesem muszę uważać więc raczej nie stworzę tego toniku.

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny pomysł. Pewnie, że wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  34. fajna rada ;) przydatny post :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam takie domowe kosmetyki, ja robiłam tonik aloesowy z soku z aloesu i wody, też dawał radę:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Szkoda że nie mam w domu aloesu ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś przeczytałam u Ciebie na blogu recenzję żelu aloesowego z GorVita, ale nie udało mi się go kupić. Ostatnio będąc na wakacjach kupiłam 97% żel aloesowy. Używam regularnie i jestem zachwycona. Tonik wypróbuję. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  38. jak ja lubię aloes.... kiedyś nawet dostałam w doniczce ale mi zwiędł...

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam aloes, ale jeszcze rośnie. ;) podobno najlepsze są dwuletnie liście. ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Aloes ma genialne właściwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ze mnie straszny leniwiec, więc nie chciałoby mi się tak bawić. No i moja skóra niestety reaguje podrażnienie, na ten skadnik :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam aloes w domu i już dawno myślałam o wykorzystaniu jego właściwości

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.