.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od 25.08.2017 r - 05.09.2017 jestem na urlopie bez dostępu do komputera i Internetu.
Posty jakie się w tym czasie pojawią, są publikowane automatycznie.

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 5 grudnia 2015

918. Recenzja: Isana Hair Volumen lakier do włosów delikatnych

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o lakierze do włosów.

Będę mówić o Isana Hair Volumen, czyli ziomie do włosów delikatnych.

Słowo od producenta: "Lakier Isana Volumen do włosów delikatnych nadaje fryzurze efekt większej objętości, utrwala ją i nie obciąża. Specjalna formuła chroni włosy przed wysuszeniem. Produkt nie skleja włosów i umożliwia ich łatwe rozczesanie".


Skład:


W butli:




Otwór do piskania:



Od producenta:



Szczegóły:


Cena i dostępność: produkt znalazłam w Rossmanie, gdzie dałam za niego ok. 5 zł.
 Zapach: typowy lakierowy, ale nieco delikatniejszy i niedrażniący
Konsystencja: płyn do psikania na włosy.
 Opakowanie i pojemność: pojemnik plastikowy w tonacji błękitu z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 250 ml.
 Wydajność: dobra. Produkt spokojnie wystarczy na pół roku psikania.
Działanie: średnie. Zacznę od tego, że lakieru do włosów używam co rano, gdyż mając włosiska tak kapryśne jak moje, nie sposób wyjść do ludzi z odstającymi wszędzie po bokach kosmykami. Dlatego też potrzeba mi sprayu, który delikatnie uliże całość włosową, sprawiając, że nie będą fruwały na wszystkie świata strony. Produkt od Isany wpadł mi więc w ręce całkiem nie przypadkiem. Szukałam czegoś do włosów delikatnych, bez obciążania zbytniego i sklejania kudłów. I niestety, gdyby nieszczęsne podrażnienie skalpu, o którym pisałam tu: Klik!, wszelakie obietnice lakieru idealnego były by spełnione... Specyfik bowiem zacnie utrzymuje fryzurę w ryzach, delikatnie ją nabłyszczając i nadając efekt glamour. Wystarczy jeden "psik" po bokach i z tyłu głowy, by kudełki się ujarzmiły i przestały żyć własnym życiem. Dodam, że mazidło jest wydajne, pachnie całkiem przyjemnie i nie "dusi" nosa. Ale co z tych wszystkich plusów i zachwytów, skoro mój skalp ma jawną alergię nań i go po prostu nie trawi? Nie wiem co takiego mojej łepetynie nie pasuje, że protestuje po każdym użyciu owego zioma... Świąd, łuska, łupież... Ale cóż, może kiedyś znajdę inny lakierowy ideał, który nie będzie mnie uczulał. Tak więc posiadaczkom wrażliwych skalpów Isany nie mogę polecić niestety...
Ocena: 3/5.

Miałyście?

Kathy i Leon

54 komentarze:

  1. w ogóle nie używam lakierów :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam lakier z tej firmy, tyle że w czarnym opakowaniu byłam zadowolona, tyle że ja rzadko używam lakieru do włosów, dlatego większość zużyła mama ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znoszę lakierów do włosów:) Jak mi fryzjerka tym pryska to krzyczę:)
    https://sweetcruel.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tego lakieru. Ciekawe czy u mnie by się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. nie używam lakierów do włosów, dla mnie są zbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to mówią : co tanie to drogie.... Współczuję Ci bardzo takiej alergii...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam, ostatnio zaprzyjaźniłam się z Taftem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam i nie używam lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię stosować lakierów, źle się z nimi czuję. ę

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś jakiś lakier ale nie przepadam za tego typu specyfikami.

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jakos nie przepadam za isaną :D nie lubie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja w ogóle nie robię nic ze swoimi włosami i nie używam lakierów, pianek, chyba ze od święta

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używam akurat lakierów do włosów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A czy nie któryś lakier z Isany właśnie dopiero co Cię uczulił?

    OdpowiedzUsuń
  15. miałem u mnie się nie sprawdza w ogole nie utrwała :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Używam Taft od czasu do czasu,ale po całym dniu swędzi mnie po nim głowa.Z ciekawości spróbuję Isany,czy też będę miała takie dolegliwości jak Ty.

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja mama go używa ja nie stosuję lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie przepadam za lakierami Isana.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie pewnie byłby za agresywny. Z Isany bardzo lubię balsam z mocznikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapachy lubią uczulać - te 3-4 ostatnie składniki. Ale może u ciebie to co innego?

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w ogóle nie używam lakierów do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  22. Staram się nie używam lakierów do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  23. lakierów używam od wielkiego dzwonu

    OdpowiedzUsuń
  24. Sięgam po lakiery do włosów, ale za każdym razem kupuję inny, jakoś ciężko jest mi się przywiązać do jednego:)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie miałam tego lakieru, używam tylko tych z wellaflex, a najbardziej lubie wersję różową i fioletową ;)
    dobrze zrecenzowane, jak zwykle :)
    buźka :*

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja polecam lakier z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś ten lakie, ale efekt utrzymywał się bardzo krótko :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Merry Christmas

    http://chicporadnik.blogspot.com/2015/12/merry-christmas-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  29. Od dawna nie używam tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ej, laska, na prawdę tak potrzebujesz lakieru do włosów?

    OdpowiedzUsuń
  31. No to musisz z niego zrezygnować :(. Dzisiaj Pepa była w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam i mnie też ostatecznie uczuliła, luknęłam na skład i ...sama nie wiem co jest temu winne. Fakt, ze tego typu produkty to sama chemia, ale mimo to ne wiem w czym rzecz :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja bardzo nie lubię tych lakierów Isana. U mnie po prostu nie dają żadnego efektu. O tak jakbym zupełnie nie użyła lakieru. Ale nigdy nie słyszałam żeby, aż tyle niedobrego robił. Mam nadzieję, że kolejny lakier będzie bardziej trafiony :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moje włosy też są dość kapryśne, ale o dziwo produkty Isany znoszą bardzo dobrze. Pianke wprost uwielbiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Lakierów do włosów nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja to lakierów jakoś nie używam. Ale mam sprawę ;) Chciałam Ci życzyć, żeby Mikołaj do Ciebie trafił i wór prezentów przyniósł. Miłego 6 grudnia :)

    OdpowiedzUsuń
  37. nigdy nie miałam, ja lubię lakier Nivea - nie skleja włosów i trzyma je kilka godzin

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja raczej nie uzywam alkierow do wlosow...

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam. Rzadko używam lakierów :) Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Tak naprawdę, to bardzo rzadko używam lakieru do włosów. Tego produktu jeszcze nie testowałam na swoich włosach, jednak może się w niego zaopatrzę. Mam nadzieję, że nie dostanę alergii :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kiepsko się coś sprawdził. Ja wypróbowałam tylko odżywek tej marki. I były super szkoda że inne produkty są slabe

    OdpowiedzUsuń
  42. firme znam jak najbardziej ale lakieru nie bo nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Isana... i już wiadomo, że o Rossmann chodzi. :D
    Nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  44. ja na włosy stosuję tylko szampon, i co jakiś czas jakieś maski. lakier jest im zupełnie obcy :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie używam lakierów do włosów, bo nie potrzebuję, ewentualnie jakieś kremu ujarzmiające spuszone końcówki.

    OdpowiedzUsuń
  46. Thank you for this review, I discover this product on your blog :)

    OdpowiedzUsuń
  47. No właśnie tak mi się wydawało, że pisałaś już o nim, że uczula...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.