.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 18 grudnia 2015

931. Na piątek!

Witajcie!

Dziś będziemy się owocami raczyć.

Ale ze względu na niezbyt urodzajną porę roku za oknem, nie będą to zwykłe dary sadu prosto z drzewa.
Będę to owoce w wersji ususzonej, idealne do przegryzania wieczorową porą.

Oto i one:


Od producenta:



Przed schrupaniem:



Ja osobiście uwielbiam owoce świeże jak i owoce suszone.
Grudzień jest dla mnie wyjątkowo pełny dobroci w te ostatnie, bo wtedy półki sklepowe uginają się pod obfitością suszonych śliwek, jabłek, gruszek czy winogron.

Wiem, że samemu też można suszyć owoce, ale jakoś tak nam zawsze nie po drodze do tego.
Dlatego też wybieram kupne rarytasy.

Do produktów z firmy Orzeszek wracam wiernie od kilku już lat.
Ich owoce są dobrej jakości, dobre w smaku i idealne do żucia.
Pasują także na kompot wigilijny czy po prostu jako dodatek do herbaty wrzucony.

Ich koszt to ok. 4 zł za pakę liczącą sobie prawie 200 gramów.

Uważam, że taka cena jest przystępna i nie obciąża portfela naszego.

Jeśli jeszcze nie próbowaliście tychże owoców suszonych, to polecam!

A Wy co dziś jecie?

Kathy i Leon

69 komentarzy:

  1. Ja lubię tylko te wybrane, ogólnie za suszem nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś za suszonymi owocami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam ''suszki'' w szczególności gruszkę i mango.

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny produkt. szkoda, że nigdy się na nie natknęłam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uwielbiam suszone jablka :D non stop teraz kupuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sięgam po takie dobrodziejstwa:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się takimi zajadamy,z tym,że ja sama suszyłam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem fanką suszonych owoców :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Suszone jabłka z cynamonem, bardzo je lubię. Gruszki już mniej, śliwki w ogóle nie:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam jak moja prababcia suszyła jabłka :) Uwielbiałam je!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem lubię się posmaczyć takimi dobrociami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama uwielbiam takie dobroci i się nimi raczę. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. My mamy swoje suszone owoce. Suszymy je latem u babci na kaflowym piecu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak owoce to tylko świeże, suszone ewentualnie dorzucam do jogurtu :)

    Dzięki za odwiedziny :) przyznam szczerze, że ja też czasem zdrapuje lakier ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. jak ja dawno nie jadłam suszonych owoców

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za suszonymi owocami.

    OdpowiedzUsuń
  17. uwilbiam suszone banany i jablka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. mniammm, a ja zajadam się chipsami przed śniadaniem

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię ewentualnie suszonego banana. :) reszta jakoś nie zadowala mojego podniebienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też lubię suszone owoce, chociaż gruszka suszona nie za bardzo mi podchodzi. A ja dziś objadam się mandarynkami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wole świrze owoce, ale zimą susz to tradycja :D Pozdrawiam !

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię suszone owoce, choć tej firmy akurat nie znam :) Świetna przekąska, dobrze się sprawdza przy ulubionym filmie.

    OdpowiedzUsuń
  23. O ile owoce świeże lubie bardzo, o tyle suszone to już nie moja bajka. Także tym razem mnie nie skusiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja takich kupnych raczej nie jadam tylko ususzone przez moją babcie z własnego ogrodu, jestem wygodna hehe ale takie są najlepsze:D

    OdpowiedzUsuń
  25. MNIAM! uwielbiam suszone owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeszcze powinnaś wstawić zdjęcie "po schrupaniu" - oczywiście siebie z uśmiechem na twarzy. :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja zjadłam pierwsze i drugie śniadanie, obiad, lody, pączki, dwie kawy i jak na razie jestem pełna :p A suszki uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie szaleje za suszem:). Nawet w formie wigilijnego kompotu

    OdpowiedzUsuń
  29. Pyszne, ja najbardziej lubię suszone morelki:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja uwielbiam suszone owoce, szczególnie mango :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiem, wiem owoce suszone są zdrowe ale ja ich tak strasznie nie cierpię :( Nie zapomnę zapachu kompotu z suszu jaki babcia robiła na święta :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja wolę świeże owoce :P te suszone gdzieś do mnie nie przemawiają :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja z suszonych lubię tylko rodzynki i żurawinę :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mnaim mniam, gustuję w takich przysmakach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam takie chrupać, ale od czasu do czasu - czasami trzeba zjeść po prostu kawałek czekolady ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Chętnie bym przegryzła takie owocki... Ale zamiast tego do maca poszłam. :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Suszone owoce są bardzo zdrowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja uwielbiam suszone jabłka i morele :)
    A dzisiaj zajadam ciasteczka owsiane, samoróbki ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja niestety nie lubię suszonych owoców, rodzynki wydłubuję z każdego ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  40. To nie moje rarytasy, nie przepadam za suszonymi owocami. * Mam nadzieję, że Wigilia w pracy była miła. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam suszone owoce, nawet czasem suszę sama. Jeszcze robię z nich napoje.

    Pozdrawiam!
    Brzydki Ptak

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam suszki - mango lub jabłkowe plasterki mam zawsze w torbie :)

    OdpowiedzUsuń
  43. U mnie królują pomarańcze i banany, świeże :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Moja mamuśka uwielbia takie suszone wynalazki, ja niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Moja mamuśka uwielbia takie suszone wynalazki, ja niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Zdecydowanie wolę owoce świeże :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Zdecydowanie wolę świeże owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja suszę sama :)
    ale robię z nich kompot, albo dorzucam do bigosu albo do sosów, nie jadam takich "surowych", poza morelami.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja niestety za owocami nie przepadam (no moze poza tymi nakladanymi na lepetyne ;P), jednak warzywa pochlaniam w olbrzymich ilosciach ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.