.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 27 grudnia 2015

939. Recenzja: Balea Paradise Beach żel pod prysznic

Witajcie!

Dziś podumamy sobie o myciu się w zacnych oparach owoców tropikalnych.

Będę mówić o żelu pod prysznic od Balea, znanym pod nazwą Paradise Beach.

Słowo od producenta: "Kremowy żel pod prysznic zawierający ekstrakty z ananasa i kokosa oraz specjalną formułę Poly-Fructol dzięki czemu znakomicie nawilża skórę i jednocześnie chroni ją przed wysychaniem. Pozostawia zniewalający rajski zapach, idealny na lato. Neutralne pH, produkt wegański, przebadany dermatologicznie. Pojemność opakowania 300 ml."

Skład:



Specyfik w butli:


Trochę niemieckiego żargonu od producenta:


I otworek równie niemiecki:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność produkt wygrałam w rozdaniu. Normalnie można go ucapić w drogeriach DM, albo przez Internet, gdzie na Allegro kosztuje ok. 15 zł.
  Zapach: ananasek z kokoskiem.
 Konsystencja: różowy glutek, co się pieni.
 Opakowanie i pojemność: butla plastikowa, urocza w różanych odcieniach 
nadruku rajskiego klimatu kokosa i ananasa w tonacji niebieskiej z białym i czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 300 ml.
Wydajność: dobra. Takie opakowanie staczy na 2 miesiące kąpania się.
Działanie:  przyjemne. Zacznę od tego, że do żeli Balea wzdychałam już dawno temu, od momentu, kiedy szturmem zaczęła owa marka podbijać Internety. Miałam już jedną miniaturkę z tej marki: Klik! która kompletnie mnie zachwyciła. Nic więc dziwnego, że gdy w me łapy wpadła butla żelu z Balei, tym razem już pełnowymiarowa, me szczęście nie miało granic. I jeszcze te nuty zapachowe - kokos z domieszką ananasa. Brzmi tak słodko, że można kichać tęczą! Owa woń utrzymuje się w łazience - i na skórze - jeszcze długo po naszej kąpieli czy prysznicowaniu się. A to wszystko bez podrażniania, bez uczulania, bez wysuszania. Produkt zatem, oprócz cudnego zapachu, świetnie się pieni, oczyszczając naskórek z brudów dnia codziennego. Specyfik jest także wydajny - ot objętość równa małemu orzechowi włoskiemu wystarczy, by umyć całe ciało, a duszę pozostawić w błogim uniesieniu ananasowo-kokosowym. Jako smaczek dodam, że miłośnicy eko-szału powinny być także zachwyceni owym wyrobem, gdyż jest to produkt wegański! Spójrzcie tylko na skład jego zacny. Po powyższej serii "ochów" i "achów" pora na małego minusa jednakże... którym jest słaba dostępność tejże marki na polskim rynku. Ale - miejmy nadzieję - że się to wkrótce zmieni. Jestem przekonana, że moja przygoda z żelami pod prysznic od Belaa dopiero się zaczyna!
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy z Leonem


PS. Jak po świętach?
Ja pękam...

59 komentarzy:

  1. Ja świętuję do 11 stycznia :p

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam,pewnie dlatego,że zamiast żelu stosuję mydło solankowe,ale bardzo podobają mi się nuty zapachowe😃

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam i podobna ocena :)
    No ja już strasznie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam zapach egzotycznych owoców ale zeli nie używam.Co do świat- Moja lodówka pęka w szwach;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem przyjemny żelik. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę trafić na drogerie dm :-d chyba się przede mną chowają.
    Lubię takie zestawienia zapachowe, a ananasa to już w każdej postaci. U mnie na szczęście wszystkie potrawy świąteczne juz zostały zjedzone, bo nie robiliśmy dużo na naszą dwójkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nic nie pachnie tak wyśmienicie jak Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym go widziała w swojej łazience :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię produkty Balea, mają piękne zapachy :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tego zapachu, choć Balea jest mi znane ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam, ale dość ciekawy. ;)

    Po świętach? A się nażarłam... zjem jeszcze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja pod choinką znalazłam odżywkę do włosów Balea :) będzie pierwsze testowanie tej marki !

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam i używam, Balea jest najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie rajskie zapachy:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny kolor ma, ale jednak sie nie skuszę. Jakoś nie po drodze mi z produktami sygnowanymi logo "Balea"

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też wzdycham do Balea, bo jeszcze nic od nich nie miałam. A pinacoladę uwielbiam, a skoro to zapaszek kokosa i ananasa, to... musi być mój ulubiony. Zazdro!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Niemiecki otworek bardzo atrakcyjny :D
    Miałam ten żel :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też pękam po świętach i nie mieszczę się w ulubione jeansy... a żele balea bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam mydło o takim zapachu, ale ananas i kokos nie dla mnie ;)
    Po świętach też pękam :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam jeszcze o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Może uda mi się go zdobyć :)
    Ja też objedzona - od jutra planuję ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię firmę Balea, a gdy słyszę słowo kokos - nie potrafię się oprzeć !

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam jeszcze nic z Balea:( i coraz bardziej żałuję :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego żelu, ale chętnie go przetestuje.

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam, miałam wygrałam w rozdaniu zapach całkiem przyjemny :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Pewnie fajny ma zapach.... ceny allegro trochę mnie przerażają by coś zakupić. A brakuje mi tych kosmetyków :/
    po świętach brzuszki pełne az za :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja mam chyba zapas żeli z Nivea na cały rok.
    A ja o dziwo wcale się nie objadłam :-P

    OdpowiedzUsuń
  28. Samo opakowanie zachęca do zakupu. Bycie wzrokowcem czasem jest bardzo nieopłacalne. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Moja koleżanką zawsze je wychwala;) Ja jeszcze nie miałam ich w swoich rękach ale mam nadzieje, że wkrótce będę miała z nimi przyjemność;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nigdy nie miałam zelu tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Udało mi się nie przytyć po świętach! :D Żel wydaje się być całkiem fajny :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy go nie używałam ;/

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Myślę, że bym się na niego skusiła. * Prezentów sporo było :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ciekawy :p u mnie Mikołaj nie zaszalał z kosmetykami w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo podoba mi się opakowanie :D :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Niestety nigdy nie używałam tego żelu i nawet nie wiedziałam, że takie cuda istnieją :) Zapach musi być obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam nigdy żelu z tej firmy, Osobiście wolę kwiatowe zapachy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czuje, że ten zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Mi jeszcze nie było dane testowac produktów Balea ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Z chęcią sprawdziłabym zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja bardzo lubię produkty Balea, są taniutkie, ale wiele z nich jest naprawdę dobrej jakości :) Jestem obecnie w DE więc na pewno przywiozę ze sobą kilka żeli tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Firma nie jest mi obca, głównie za sprawą blogowych recenzji, ale nigdy jeszcze nie miałam okazji wypróbować jakichkolwiek kosmetyków...Może pora to zmienić;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  43. Tego zapachu nie miałam, ale Balea kusi swoimi kompozycjami zapachowymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Te żele pod prysznic jeszcze do mnie ne trafiły;) Jestem przekonana, że skradłyby moje serce;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Powiem ci, że miałam tylko jeden żel z tej firmy i byłam nim zachwycona.
    Tej wersji nie miałam.
    Ps. Zostaję u ciebie i może wpadniesz do mnie przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Już kiedyś wspominałam, że uwielbiam Twoje poczucie humoru "niemiecki żargon od producenta" :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Very nice product, this packaging is very cute :)

    OdpowiedzUsuń
  48. pierwszy raz widzimy ten produkt, ale mamy swoje sprawdzone kosmetyki, więc pewnie nie skusimy na wypróbowanie czegoś nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja świętuję do 11.01 :D
    Wszyscy pękają od świątecznych smakołyków, a ja gdy widzę nadmiar jedzenia to przestaję jeść. Hahaha
    Chętnie przetestowałabym ten produkt :3 bardzo lubię owocowe żele.

    Podoba mi się u Ciebie :) Zostaję i będę zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja mam teraz Lirene oliwka + mango :)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga, chyba, że nie jest podpięty do profilu Twego.
***
Jeśli więc masz adres bloga podpięty pod profil blogera, a mimo to uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.