.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 20 listopada 2015

903. Na piątek!

Witajcie!

Za oknem szaro i buro.
Tu i ówdzie sypnie gradem czy zmrozi wichrem.

Dlatego trzeba się pocieszyć czymś słodkim!

Na danie dnia zatem Leon serwuje tzw. mordoklejki.

Oto one w pełnej krasie:




Powyższe cukierki toffi dorwałam gdzieś w markecie Mila, gdzie za całe opakowanie na promocji zapłaciłam niecałe 2 zł.
Mimo tak niskiej kwoty, słodkości owe są genialne!
A włożone na chwilę przed spożyciem do lodówki smakują wybornie.

Powiecie jak to cukierki w lodówce trzymać?
Ano w sumie od zawsze przed spożyciem jakiejkolwiek słodkości, umieszczam ją na jakąś godzinę w odmętach zimna.
To sprawia, że dany rarytas nabiera stabilności i miłego chłodku, przywołując niejako odległe wspomnienie lodów w lecie.

Szczególnie cukierki toffi z lodówki to coś wspaniałego zatem.
Jeśli jeszcze tego sposobu nie praktykowaliście, to szczerze polecam.

Kathy i Leon ze szczęką pełną toffi.

56 komentarzy:

  1. Jak moim dzieciom ruszały się ząbki,a bały się je wyrwać to właśnie takie cukierki im kupowałam i w momencie było po zębie bo się zwyczajnie do nich przyklejały.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj jadłabym i końca nie byłoby widać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pycha :) lubię toffi :) a jeszcze ta cena :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za krówkami i cukierkami toffi :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmm. Wyglądają przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam ale plomby w zębach trza chronić!

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię smak toffi ale rzadko je jadam, bo wagi pilnować w moim wieku trzeba ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. wyglądają przepysznie :)) Ja sobie dziś kupiłam rodzynki w czekoladzie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny wpis :) Mordoklejek nie jem zbyt często, moją miłością jest mleczna czekolada :) Do lodówki wkładam, tylko w lato, wiadomo,że upał nie sprzyja słodkościom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kocham krówki, faktycznie zawsze poprawiają humor ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja przed chwilą gruszkę zjadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio muszę się mocno pilnować z łakociami, ostatnio przesadziłam i moje serducho zaczęło protestować :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja tam uwielbiam take tanie słodycze na wagę. :D A ciastka to już w zupełności. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Mordoklejki to moje ulubione cukierki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie skończyłam czytać książkę "Żyj zdrowo i aktywnie", a Ty mi z takimi niezdrowymi przekąskami wyskakujesz :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Patrz nie wpadłabym na to żeby cukierki do lodówki. Na pewno wypróbuję.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam wszystko co karmelowe i toffi :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię takich mordoklejek, właśnie dlatego, że kleją mordkę :D Zdecydowanie bardziej smakują mi zwykłe, takie jakby kruche krówki :D No ale że ostatnio słodyczy nie jem, to takiego problemu nie mam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jadłabym! I to jeszcze za taką cenę! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za tymi cukierkami. Ale z włożeniem słodkości do lodówki, to chyba dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pamiętam jak w podstawówce kiedyś wyrwałam sobie zęba na takiej mordoklejce hehe ale i tak je bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie pozwalam trzymać słodyczy w domu dla mojego świetego spokoju :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie przepadam za takimi słodkościami.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kusisz, a miał być wieczór bez słodyczy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dawno nie jadłam takich cukierasów :D :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale mi narobiłaś ochoty na słodycze :D
    Uwielbiam karmelowe cukierki, a tak dawno ich nie jadłam. Muszę to koniecznie nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. mm..krowki! Pycha..zjadlabym kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chętnie bym takie zjadła! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie slyszalam zeby dawac slodkosci do lodowki przed ich spozyciem ale kto wie moze kiedys i ja tak spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mordoklejki pamietam, kiedys je namietnie jadalam :D Pomyslowo z ta lodowka :)! Udanego weekendu Leos :***

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie jem słodyczy a tutaj takie pyszności :d

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiam mordoklejki, ale tych jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiedziałam o takim sposobie. Spróbuję, bo kocham słodycze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja wczoraj zjadłam dużo cukierków i słodyczy ale w końcu miałam urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam Twoje piątkowe, słodkie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Strasznie dawno nie jadłam :) może sobie kupię na Andrzejki ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.