GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

czwartek, 13 października 2022

2997. FA Invisible Fresh Lily of The Valley antyperspirant w kulce 48h

Witajcie!

Dziś czas na niwelację brzydkich zapachów.

Będę mówić o FA Invisible Fresh Lily of The Valley antyperspirant w kulce 48h.

Słowo od producenta: "W każdej sytuacji chciałabyś czuć się pewnie i atrakcyjnie, dlatego rozglądasz się za kosmetykami, które skutecznie ochronią Cię przed pojawieniem się nieprzyjemnej woni potu? Prowadząc własną firmę masz wiele obowiązków, a Twoja prezencja powinna być nienaganna, dlatego już dziś zaopatrz się w antyperspirant w kulce Świeżość Fa Invisible Fresh Lily of the Valley.

Preparat wykazuje się niezwykłą trwałością, pozostawia uczucie świeżości i rześkości nawet do 48 godzin od chwili aplikacji. Dzięki temu znakomicie sprawdzi się w każdej sytuacji. Pozwoli Ci czuć się pewnie i swobodnie, zapewnia maksymalny komfort. Zawiera składniki aktywne, które troszczą się o stan naskórka, przeciwdziałają jego przesuszeniu, powstaniu podrażnień i zaczerwienień. Preparat efektywnie zmniejsza ilość wydzielanego potu, niweluje jego brzydką woń. Przyjemna konsystencja wygodnie rozprowadza się na skórze, szybko wchłania i nie pozostawia uczucia lepkości. Ubrania pozostaną wolne od białych, żółtych śladów, a wokół Ciebie pojawi się niesamowita aura świeżości.

Z antyperspirantem w kulce Świeżość Fa Invisible Fresh Lily of the Valley będziesz czuć się świeżo, niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się znajdziesz.

Sposób użycia: Stosuj na czyste i osuszone pachy. Wypróbuj także Fa Invisible Sensitive Deodorant."


Produkt w okazałości:







Od producenta:



Aplikator:



Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik kupiłam na shopee.pl za kilka złotych. Normalna jego cena to ok. 12 zł.
Zapach: przyjemny, świeży.
Konsystencja: płyn w kulce.
Opakowanie i pojemność: przezroczysta, szklana butelka utrzymana w kolorystyce jasnego błękitu z czernią i takimiż napisami od producenta. Pojemność: 50 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Produkt spokojnie wystarczy na kilka miesięcy. 
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że to mój pierwszy dezodorant marki FA. Nigdy wcześniej nie stosowałam antyperspirantów tej marki, gdyż moimi ulubieńcami byly specyfiki Rexony. Niemniej jednak, gdy trafiłam na świetną promocję zestawu FA (w skład którego wchodziły dwa żele pod prysznic, kosmetyczka i ów dezodorant), nie mogłam się powstrzymać od zakupu. I była to bardzo dobra decyzja, gdyż specyfik okazał się być naprawdę skutecznym ochraniaczem przed potem. Poranna aplikacja mazidła - na czyste i suche paszki - dała mi świeżość na cały, intensywny dzień, przepełniony pożądną dozą ćwiczeń fizycznych takich jak: noszenie Młodej, bujanie Młodej, wożenie Młodej. Mimo ewidentnego zziajania i zmęczenia, nie spociłam się w ogóle. Moja skóra pod pachami była suchutka i ładnie pachnąca. Antyperspirant FA spisał się naprawdę w 100% i totalnie zdał egzamin skuteczności działania. Czułam się czysto i rześko, bez plam potu na ubraniach. Dodam jeszcze, że produkt ładnie, delikatnie pachnie, jest wydajny i bezpieczny nawet dla wrażliwej skóry. Polecam.
 Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 12 października 2022

2996. Cuda z Pure Beauty Box - Collect Memories

 Witajcie!

Dziś post radości pełen.

Oto przychodzę do Was z zawartością pudełka Pure Beauty, które po brzegi wypełnione jest samymi wspaniałościami. Do tej pory śledziłam z zapartym tchem wcześniejsze edycje boxu i normalnie za każdym razem byłam nimi zachwycona. Teraz, gdy mam okazję testować owe cuda, moja radość nie zna granic, zwłaszcza, że sporo produktów z Collect Memories widzę pierwszy raz. A są to same smaczki kosmetyczne, których używanie, ma nam przywoływać miłe, jesienne wspomnienia.

Ale do rzeczy.

Tak się prezentuje pudełko:







Całość:





I w poszczególe.

BIOMADENT - odświeżająca pasta do zębów imbir i mięta:

"Zapewnia skuteczne oczyszczanie zębów i dziąseł z orzeźwiającym efektem odświeżenia. Skuteczne usuwa płytkę nazębną i zapobiega osadzaniu się kamienia. Zapewnia świeży oddech i ochronę dziąseł."

Bardzo ciekawy produkt o super składzie i obiecującym działaniu. Moje zęby już nie mogą się doczekać tych testów!


OLEIQ - hydrolat ogórek:

"Kosmetyk posiada wszechstronne zastosowanie. Działa przeciwzapalnie, rozjaśnia przebarwienia. Dodatkowo, skutecznie nawilża i odświeża cerę. Produkt może być stosowany w przypadku każdego rodzaju skóry, w szczególności - cery szarej, zmęczonej, problematycznej. Hydrolat stanowi doskonałe uzupełnienie codziennej pielęgnacji."

Kocham hydrolaty miłością wszelaką. Ogórkowej wersji jeszcze nie testowałam, ale zapowiada się obiecująco.


ZIELKO żel do wc jaśmin i kwiat pomarańczy:


"ZIELKO Żel do WC jest w 100% biodegradowalny. Jego skład sprawia, że jest bezpieczny dla flory bakteryjnej, jaka powinna panować w przydomowej oczyszczalni ścieków."

Może to zabrzmi śmiesznie, ale akurat skończył się nam w domy żel do WC. Także idealna okazja do tego, aby spróbować czegoś bardziej naturalnego o delikatniejszej woni.


PERRIER- organiczny napój energetyczny:


"To napój energetyczny na bazie ikonicznej, pochodzącej z Francji naturalnej wody mineralnej PERRIER, znanej na całym świecie od 150 lat dzięki swoim intensywnym, pękającym bąbelkom. Stymulująca i niskokaloryczna receptura PERRIER ENERGIZE, dzięki zawartości naturalnej kofeiny z organicznych ziaren zielonej kawy i intensywnego naparu yerba mate, zapewni Ci dodatkowy zastrzyk energii – tak samo, jak filiżanka kawy. Unikalna i odświeżająca kombinacja zaskoczy Cię pysznymi, owocowymi smakami.

PERRIER ENERGIZE:

- organiczny, bez sztucznych składników i aromatów

- puszka ma mniej więcej tyle kofeiny, co filiżanka kawy

- niskokaloryczny – tylko 33 kcal w jednej puszce."


Ten napój to moja miłość od pierwszego łyku. Nawet nie wiecie, jaki naturalny przypływ powiew energii miałam po tymże gagatku! Dzięki niemu przetrwałam nieprzespaną noc z ząbkującym maluchem.



ARTEGO TOUCH- dwufazowy spray termoochronny do włosów:



"Spray dwufazowy w postaci lekkiej, nabłyszczającej mgiełki, o działaniu termoochronnym, która tworzy na włosach ochronną barierę. Dodaje kosmykom lekkości oraz subtelności w postaci delikatnego połysku, doskonale podkreślając stylizację. Zawiera składniki odbijające światło, zapewniając tym samym piękny połysk włosów niezależnie od koloru.
- fitokompleks z zielonych orzechów włoskich – bogaty w aktywne molekuły i witaminy, chroniące włosy przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych i zachowujące ich elastyczność i kolor
-wyciąg z liści oliwek – regeneruje i nawilża włosy
-wyciąg z nasion jęczmienia – działa łagodząco, ochronnie i nawilżająco
-technologia MACROPRO – doskonałe właściwości pielęgnujące, ochronne i nawilżające
Świeży aromat, ale jednocześnie intensywny. Połączenie wyciągu z alg morskich fucus z nutami drzewnymi i kwiatowymi sprawi, że Thermo Shimmer TOUCH stanie się obowiązkowym kosmetykiem do stylizacji w salonie.
Spray termoochronny do włosów Artego Shimmer:
Doskonała ochrona termiczna
Uszczelnia i wygładza rozdwojone końcówki
Subtelnie nabłyszcza, podkreślając stylizację włosów
Działa dwufazowo – jedna formuła nawilża pasma, zabezpiecza je przed utratą wilgoci, uszczelnia i ożywia rozdwojone końcówki, a druga – chroni przed działaniem wysokich temperatur bez obciążania
Bez parabenów."

Świetny gagatek dla zniszczonych i zmęczonych życiem włosów. Moje kudełki po ciąży są w nieciekawej kondycji, dlatego cieszę się bardzo, że będę miała możliwość ich odnowy.


REDBLOCKER- koncentrat naprawczy:



"Preparat składa się ze skoncentrowanej dwufazowej formuły. Podczas wstrząsania fazy koncentratu łączą się tworząc jednolitą konsystencję, która doskonale się wchłania, nie zatyka porów oraz nie pozostawia skórze uczucia lepkości.
Faza wodna zawiera optymalną koncentrację składników aktywnych, które skutecznie i szybko eliminują zaczerwienienia, uszczelniają, wzmacniają i chronią kruche ściany naczyń krwionośnych. Dodatkowo intensywnie nawilżają, regenerują i odżywiają delikatną cerę. Faza olejowa wspiera działanie składników fazy wodnej oraz zmniejsza transepidermalną utratę wody z naskórka (TEWL), utrzymując dogłębne nawilżenie skóry.
Preparat zapewnia gruntowną odnowę wrażliwej lub naczynkowej cery. Wyraźnie poprawia kondycję skóry i natychmiast łagodzi podrażnienia. Sprawia, że jest ona optymalnie nawilżona, ukojona i uelastyczniona, a zaczerwienienia wyraźnie zmniejszone. Efekt to zregenerowana, ukojona, aksamitnie gładka i promienna cera.
Przeznaczony do codziennej pielęgnacji rano i/lub wieczorem. Do stosowania również pod makijaż.

- Wzmacnia naczynka krwionośne
- Natychmiast eliminuje zaczerwienienia
- Usprawnia proces odnowy naskórka
- Tworzy warstwę ochronną na skórze"

Kremik ów powędruje do mojej mamy, która w jesienno-zimowy czas od kilku już lat boryka się z rozszerzonymi naczynkami. Mam nadzieję, że będzie zadowolona z efektów działania specyfiku."


IWOSTIN PURE BALANCE - krem zwalczający niedoskonałości:


"Krem dedykowany skórze normalnej, mieszanej i tłustej. Lekka i orzeźwiająca formuła o delikatnym zapachu intensywnie nawilża, matuje oraz ujędrnia, zapewniając skórze zdrowy wygląd. To również krem z witaminą C, która chroni skórę przed działaniem wolnych rodników przeciwdziałając przedwczesnemu starzeniu się skóry."

Z marką Iwostin nie miałam już dawno styczności, zatem zobaczymy, jak powyższe cudo spisze się na mojej tłustej skórze.


BIELENDA MAKE-UP ACADEMIE MAGIC WATER- mgiełka 3w1:



"Multifunkcyjny produkt w formie opalizującej mgiełki o działaniu 3 w 1:
baza pod makijaż primer - aplikacja przed wykonaniem makijażu; efekt delikatnego, subtelnego blasku,
rozświetlacz highlighter - aplikacja na makijaż; daje wyraźny efekt rozświetlenia,
nawilżacz moisturizer - zawiera trehalozę, kwas hialuronowy i d-panthenol; wspomaga nawilżenie i zatrzymanie migracji wody z naskórka, dbając o świeży i wypoczęty wygląd skóry. Technologia mikrodyfuzji pokrywa skórę niezwykle drobną perłową mgiełką, która wizualnie poprawia koloryt cery i uatrakcyjnia makijaż. Umożliwia subtelne modelowanie twarzy światłem, przez co wygląda witalnie i promiennie. Lekka formuła szybko wysycha. Dobrze zmywa się klasycznymi środkami do mycia i demakijażu."

Bardzo lubię mgiełki Bielendy. Są zacnym, uniwersalnym produktem zarówno w dni z makijażem, jak i w tzw. no make up day.


PROSALON - maska w sprayu 12w1:


"Produkt marki Chantal z serii ProSalon o natychmiastowym działaniu, w formie maski, bez spłukiwania. Wzbogacony olejkiem arganowym oraz keratyną dla kompleksowej pielęgnacji nawet najbardziej wymagających włosów. Skuteczny i wielofunkcyjny produkt do włosów zniszczonych i wymagających kompleksowej pielęgnacji. Przynosi aż 12 korzyści włosom między innymi: nawilża, odżywia, ułatwia rozczesywanie, chroni przed promieniowaniem UV oraz nadaje jedwabisty połysk."

Moje zniszczone i suche włosy przyjmą każdą kroplę mazideł do regeneracji. Na pewno będą zadowolone z powyższego cudaka.


BIOLAVEN - maseczka całonocna do twarzy:


"Maseczka rozjaśniająco-wygładzająca do zaawansowanej pielęgnacji każdego typu cery. Zawiera wyjątkowy ekstrakt z sycylijskich białych winogron, zawierający mieszaninę kwasów organicznych (AHA). W połączeniu z resweratrolem, kompleksem ceramidów, kwasem hialuronowym działa dwufunkcyjnie: rozjaśnia i rozświetla dzięki złuszczającym właściwościom kwasów oraz spłyca istniejące zmarszczki, silnie nawilża i znacznie uelastycznia skórę twarzy, szyi i dekoltu. Maseczka maksymalnie wykorzystuje zdolności regeneracyjne, zachodzące nocą we wszystkich warstwach skóry."

Przyznam się szczerze, że nigdy wcześniej nie używałam produktów tej marki. Jestem zatem bardzo podekscytowana i nie mogę się doczekać testów.


OXYGENETIC - przeciwstarzeniowy peeling kwasowy:



"Preparat dzięki zdolności przenikania do głębokich warstw skóry, stymuluje procesy wytwarzania włókien kolagenu i elastyny, co powoduje jej ujędrnienie i uelastycznienie. W konsekwencji zmarszczki są wygładzone, a skóra widocznie odmłodzona. Peeling dzięki wspieraniu syntezy ceramidów, intensywnie regeneruje skórę, nawilża i zapobiega transepidermalnej utracie wody (TEWL), chroniąc ją przed odwodnieniem. Ponadto hamuje produkcję melaniny, widocznie rozjaśniając przebarwienia. Dodatkowo poprzez pobudzenie metabolizmu komórkowego znacznie poprawia kondycję skóry, zapewniając jej młody i promienny wygląd. Preparat polecany dla skóry wymagającej poprawy sprężystości, redukcji nawet głębokich zmarszczek, ujednolicenia kolorytu i dogłębnego nawilżenia. Kompleks roślinnych kwasów 15 % to połączenie aż 5 kwasów AHA (cytrynowy, winowy, mlekowy, jabłkowy i glikolowy) o silnym działaniu aktywującym procesy naprawcze w skórze i wygładzającym. Glukonolakton 5 % to kwas PHA o intensywnym działaniu nawilżającym, który wiąże wodę na poziomie komórkowym i odbudowuje barierę chroniącą przed jej utratą. Dodatkowo działa silnie przeciwzmarszczkowo i antyrodnikowo. Kompleks dotleniających minerałów wiąże cząsteczki tlenu zwiększając ich dostępność w skórze oraz stymuluje metabolizm komórkowy. Retinol z adenozyną przyspieszają regenerację skóry, usuwając stare komórki i zastępując je nowymi. Pobudzają produkcję kolagenu i elastyny, ujędrniając i uelastyczniając skórę, spłycając głębokie zmarszczki i chroniąc przed ich powstawaniem. Kwas hialuronowy działa silnie nawilżająco, tworzy okluzję na skórze zmniejszając utratę wody (TEWL) i hamuje procesy starzenia. Panthenol to prowitamina B5, która przenika do głębokich warstw skóry, nawilża ją i łagodzi, przywracając równowagę hydrolipidową."

To będzie mój pierwszy raz z kwasami. Mam nadzieję, że moja tłusta buzia ładnie się oczyści dzięki temu kremowi.


ONLYBIO RITUALIA TRANQUILITY -serum do twarzy dodające blasku:



"Ritualia to przepełnione dobrymi emocjami serie produktów do pielęgnacji twarzy i ciała. To kremowe, sensualne konsystencje, niezrównanie skuteczne formuły i uzależniające zapachy. TRANQUILITY ang. spokój, łagodność. To seria przywracająca równowagę, blask i młodość. To codzienny rytuał dla uzyskania wewnętrznego spokoju i harmonii. Perfekcyjnie dopracowana pielęgnacja dla skóry potrzebującej wyjątkowego traktowania. BOGACTWO POFERMENTÓWTRANQUILITY to przede wszystkim skuteczne formuły, które stworzyliśmy na bazie esencji pofermentacyjnych, bogatych w wysoko przyswajalną witaminę C, niacynamid, biotynę, polimery i enzymy protolityczne, które odpowiadają za odżywienie i skuteczną walkę z upływem czasu. SERUM DODAJĄCE BLASKU to unikalna mieszanka skoncentrowanej witaminy C dla rozświetlonej skóry i poczucia zjawiskowej pielęgnacji. To lekka jak mgiełka i silna jak żywioł formuła nasycona kwasem PGA i wodą pomarańczową, otulająca skórę niezwykłą siłą nawilżenia i regeneracji."

Moja buzia po ciąży ma ciężki okres... Straciła jędrność, blask, jest wyraźnie zmęczona i poszarzała. Mam nadzieję, że powyższe cudo pozwoli na szybką i efektowną regenerację naskórka.

Jak Wam się podoba zawartość powyższego boxa?

Kathy Leonia

wtorek, 11 października 2022

2995. Pollena-Eva dwufazowy płyn do demakijażu oczu świetlik, bławatek, lukrecja

 Witajcie!

Dziś czas na demakijaż.

Będę mówić o Pollena-Eva dwufazowy płyn do demakijażu oczu świetlik, bławatek, lukrecja.

Słowo od producenta: "
Płyn dwufazowy skutecznie zmywa makijaż oraz zanieczyszczenia wrażliwych okolic oczu. Nie wymaga spłukiwania. Ekstrakt z ziela swietlika dodatkowo pielęgnuje i odżywia naskórek. Sposób użycia: Przed użyciem kilkakrotnie wstrząsnąć do połączenia obu faz płynu. Nasączony mieszaniną płatek przyłożyć do powiek, po chwili delikatnie oczyścić oczy. Bezpieczny dla osób noszących szkła kontaktowe."

Produkt w okazałości:





Od producenta:





Skład:



Otworek:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam w Internecie za ok. 5 zł.
  Zapach: nieokreślony.
 Konsystencja: płynno-olejowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, żółte z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 150 ml.

Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy na dwa miesiące demakijażu.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że to mój pierwszy micel z marki Pollena-Eva, jaki miałam okazję użytkować w ostatnim czasie. Słyszałam co prawda o owej firmie już dużo wcześniej, ale z racji na kiepską dostępność stacjonarną - ewentualnie jakieś mniejsze drogerie osiedlowe - nie korciły mnie nigdy owe mazidła jakoś bardzo. Tym razem skusiłam się na produkt Polleny-Evy w sumie tylko ze względu na niską cenę i opcję darmowej dostawy. Co sądzę zatem o tym gagatku? Ano jest on całkiem poprawnym przyjemniaczkiem. Użytkowany we właściwy sposób, tj. porządne wstrząśnięcie przed aplikacją, ładnie usuwa makjaż z twarzy. Ot wystarczy wylać trochę płynu na wacik, przyłożyć w zanieczyszczone miejsca i delikatnie przetrzeć. Taki proceder demakijażu zapewnia nam czystą, promienną skórę buzi, która - dzięki olejkom zawartym w micelu - jest od razu porządnie nawilżona. Dodam, że produkt mnie nie podrażnił ani nie uczulił. Jedyne co mi przeszkadza, to kiepska dostępność stacjonarna i zbyt duży otwór, przez który możemy niechcący "wylać" sporą ilość płynu. Niemniej jednak polecam wypróbować, bo taniość, wydajność i dobre działanie specyfiku Pollena-Eva są naprawdę godne pochwały.

Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy Leonia

czwartek, 6 października 2022

2993. NYX #thisiseverything lip oil olejek do ust

 Witajcie!

Dziś czas na ust pielęgnację.

Będę mówić o NYX #thisiseverything lip oil olejek do ust.

Słowo od producenta: "Niech Twoje usta rozświetli blask, dzięki #THISISEVERYTHING Lip Oil! Każdy z nich z łatwością się rozprowadza na ustach, dodając ich kolorowi blasku i oferując lśniące wykończenie. Luksusowa formuła pomadek została wzbogacona unikalną kompozycją olejków – w tym m.in. z migdałów, dzikiej róży i jojoba, a dzięki waniliowo-wiśniowemu zapachowi, aplikacja pomadki do czysta przyjemność."

Produkt w okazałości:





Od producenta:





Aplikator:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność:  produkt znalazłam w kalendarzu adwentowym z 2019 r.. Normalna jego cena to ok. 30 zł.

Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: olejowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie typowe dla pomadek w tonacji różowej z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 8 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Taki produkt starczy nam na kilka miesięcy użytkowania.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z typowym olejkiem do ust. Nigdy bowiem wcześniej nie stosowałam tego typu produktów, gdyż po prostu preferowałam zwykłe pomadki ochronne typu Isana lub Nivea. Niemniej jednak, ucieszyłam się bardzo z możliwości przetestowania olejowego gagatka z NYX. Był to naprawdę całkiem zacny w użyciu specyfik. Przede wszystkim, dobrze nawilżał i odżywiał usta, niwelując uczucie suchości oraz spękania. Systematyczne stosowanie mazidła dało mi pewność, że wargi będą w dobrym stanie i to na długi czas. Produkt co prawda nie ma żadnego smaku ani zapachu, co nieco psuje przyjemność aplikacyjną, ale nie jest to jakaś duża wada. Dodam też, że produkt jest wydajny, kompaktowy i działający. Mógłby być nieco tańszy, ale od czego są promocje w Internetach. 
Myślę, że jeszcze kiedys wrócę do olejku z NYX. Polecam.
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 5 października 2022

2992. Wypadanie włosów podczas mycia - październik 2022 r.

   Witajcie!

Dziś czas na jesienną aktualizację wypadania włosów podczas mycia.

Oto małe przypomnienie tego, jak wyglądało to wcześniej:

Zaczynamy od kwietnia 2013 r.:


Tu mamy luty 2014 r.:


Październik 2014 r.:


Styczeń 2015 r.:


Październik roku 2015:


Styczeń 2016 roku:



I kwiecień:



Październik:


Luty 2017:


I grudzień 2017 r:



Kwiecień 2018 r:



Maj 2020 r.:



Czerwiec 2020 r.:




I wrzesień 2020 r.:



Luty 2021 r.:



Maj 2021 r:



Wrzesień 2021 r.:



Październik 2022 r.:



Zastanawiacie się pewnie, czemu tak długo nie było postu z tej serii.

Ano temu, że od momentu publikacji ostatniej notki z wypadania, sporo się zmieniło.
Zaszłam w ciążę i w trakcie stanu tego włosy miałam w stanie idealnym i nie wypadały mi w ogóle.
Kudełki miały ciągle dobre dni, układały się same, lśniły jak diamenty i wyglądały jakbym codziennie chodzila do salonu fryzjerskiego.

Obecnie jestem już 4 miesiąc po porodzie i zaczęło mi się tzw. pociążowe wypadanie włosów.
Nie jest tego dużo, jak widzicie na zdjęciu raptem to kilka włosków, ale pojawiają się one systematycznie na grzebieniu i na ubraniach.

Podjęłam oczywiście kroki mające zapobiec dalszej włosowej ucieczce.
Biorę witaminę B, suplement diety mamaDHA oraz Falvit Mama.
Liczę, że taki arsenał będzie skutecznym panaceum na wypadanie włosisków.

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy Leonia

PS. Standardowo, jak kogoś obrzydzają zdjęcia wypadniętych włosów, to proszę nie oglądać!

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru