GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

wtorek, 20 września 2022

2983. Geemy Professional Lady Epilator GM-7003 depilator 5w1

 Witajcie!

Dziś czas na trochę elektroniki.

Będę mówić o  Geemy Professional Lady Epilator GM-7003 depilator 5w1 .

Słowo od producenta: "Urządzenie jest bezprzewodowe, przeznaczone do pielęgnacji całego ciała, a w szczególności twarzy, rąk, nóg oraz bikini."

Produkt w opakowaniu:





Od producenta:





Cały zestaw:











Zbliżenie na głowicę:



Osłonka do depilacji wrażliwych miejsc:



Wszystkie końcówki:



Szczoteczka:


Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt kupiłam na shopee.pl za ok. 100 zł.
Zapach: elektroniczny.
Konsystencja: stabilna, solidna.
Opakowanie i pojemność: depilator elektryczny z 5 wymiennymi końcówkami.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na kilka lat używania.

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że depilator to mój najlepszy przyjaciel, jeśli chodzi o usuwanie niechcianego owłosienia. Swoją przygodę z takim rodzajem depilacji zaczęłam ponad 15 lat temu i do tej pory to praktykuję. Nie przykładam zbytnio wagi do marki sprzętu, ot obojętnie mi jest czy to Braun, Roventa czy Philips. Zakup produktu z Geemy był zatem spowodowany nie prestiżem firmy, ale - co by tu dużo mówić - bardzo korzystną ceną. 100 zł za elektronikę mającą 5 funkcji w jednym? To brzmi jak marzenie! Musiałam więc to sprawdzić. I tak od pierwszego uruchomienia zakochałam się totalnie w powyższym urządzeniu. Specyfik ten jest bowiem nie tylko genialnie usuwającym włosy depilatorem, ale także masażerem do ciała, szczoteczkę do mycia twarzy, elektrycznym pilnikiem do stóp, a także golarką. Wszystkie te funkcje mieszczą się w jednym, niepozornie wyglądającym gagatku, z mało znanej firmy Geemy. Stworzyli oni naprawdę fenomenalne, wielofunkcyjne sprzęciwo tóre szybko się ładuje, jest wodoodporne, dobrze leży w dłoni, może być używane bezprzewodowo. Do tego jest poręczne, elegancko wyglądające i działające. Końcówka depilująca dokładnie chwyta każdy rodzaj włoska i skutecznie go usuwa. Masażer cudownie odpręża zbolałe mięśnie, przynosząc ulgę i relaks. Pumeks bezboleśnie usuwa martwy naskórek z pięt, dając nam efekt gładziutkich stópek. Golarka szybko tnie niechciane włoski, nie podrażniając przy tym skóry. Szczoteczka do twarzy cudnie oczyszcza buzię z resztek makijażu, redukując tym samym widoczność porów. Totalnie i absolutnie polecam każdej pannie zakup depilatora Geemy. Gwarantuję, że zakochacie się w nim tak, jak ja.

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy Leonia

poniedziałek, 19 września 2022

2982. Nowości na jesień z Notino.pl

 Witajcie!

Dziś czas na nowości kosmetyczne.

Oto co ciekawego znalazłam na Notino.pl:


1. Missha M Perfect Cover krem BB z bardzo wysokim filtrem UV małe opakowanie
2. Maybelline Instant Anti Age Eraser korektor w płynie z aplikatorem w postaci gąbeczki
3. Beauty Notino box no 3 Summer Edition wygodne opakowanie na twarz i ciało
4. Missha M B.B. Boomer baza pod podkład
5. Revlon ColorStay podkład o przedłużonej trwałości do skóry normalnej i suchej
6. Lancome Hypnose Le 8 tusz do rzęs zwiększający objętość i pogrubiający

A Wam co najbardziej wpadło w oko?

Kathy Leonia

czwartek, 15 września 2022

2981. Loreal Infaillible Blush Paint paleta róży do policzków

Witajcie!

Dziś czas na policzków zaróżowienie.

Będę mówić o Loreal Infaillible Blush Paint paleta róży do policzków.

Słowo od producenta: "Zestaw 5 róży do policzków. Sprawi, że cera nabierze zdrowego i promiennego wyglądu. Produkt posiada jedwabistą formułę, która bezproblemowo się rozprowadza. Dzięki mocnej pigmentacji utrzymuje się na skórze przez cały dzień oraz pozwala na budowanie intensywności koloru. Komplet umożliwi podkreślenie kości policzkowych oraz wymodelowanie twarzy. Odcienie mogą być stosowane samodzielnie lub łączone ze sobą. ze sobą łączone. Całość umieszczono w eleganckiej palecie."

Produkt w okazałości:





Od producenta:





Po otwarciu wieczka:



Na dloni:




Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt znalazłam na Allegro w paczce z kosmetykami. Normalna jego cena to ok. 80 zł.
Zapach: delikatny, lekko kwiatowy.
Konsystencja: delikatna, cieniowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie w kształcie czarnej, plastikowej kasetki z białymi napisami od producenta. Pojemność: 10 g.
Wydajność: bardzo dobre. Takie opakowanie starczy nam na ponad rok używania.

Działanie: zacne. Zacznę od tego, że - jak już wiecie - bardzo lubię kosmetyki Loreal. Nie zliczę doprawdy, ile mazideł z tej marki przetestowałam. Od tuszy, poprzez cienie do powiek, bronzery czy rozświetlacze. Z paletką róży natomiast mam styczność pierwszy raz. Normalnie - znając moje zamiłowanie do taniości - w cenie regularnej na pewno nie kupiłam owego gagatka, natomiast traf chciał, że upolowałam go w zestawie innych mazideł po bardzo okazyjnej cenie. Nie muszę mówić, że byłam bardzo zadowolona z takich łowów. Paletkę z różami pokochałam bowiem od pierwszego użycia. Ten cudowny, niezwykłe napigmentowany specjał nadaje moim policzkom zdrowego wyglądu i świeżości. Wystarczy dosłownie jedna aplikacja - ja do tegoż używam puchatego pędzelka - aby buzia nabrała kolorytu i kuszącego, młodzieńczego blasku. Efekt ten wygląda niezwykle naturalnie i utrzymuje się na twarzy ok. 8 godzin. Dzięki pięciu różnym odcieniom możemy śmiało wybierać w intensywności naszego rumieńca. Paletka ta jest także uniwersalna, stosuję ją bowiem nie tylko na policzki, ale także na powieki, jako cienie do powiek. Dodam jeszcze, że produkt jest mega wydajny, odpowiednio napigmentowany i uroczo pachnący. Jedyne, do czego mogę się przyczepić to fakt jego wysokiej ceny regularnej..
. Ale od czego są promocje w Internetach. Polecam!
Ocena: 4/5

Miałyście?

Kathy Leonia

środa, 14 września 2022

2980. Jak wygląda mój brzuch 3 miesiące po porodzie?

 Witajcie!

Dziś czas na trochę pogawędki fitnesowej.

Pokażę Wam mianowicie, jak wygląda moj brzuch 3 miesiące po porodzie.







Jak widać na załączonych zdjęciach jeszcze idealnie nie jest.

Mimo powrotu do swojej wagi sprzed ciąży (plus minus 1 kg) mój brzuch dalej nie chce się zrobić płaski. 

Nie przeszkadza mi to jakoś bardzo, ale nie czuję się dobrze we własnym ciele, które się nagle zrobiło jakieś takie sflaczałe i wiotkie...

Wiem, że to wszystko wymaga czasu i przede wszystkim ćwiczeń, albo masaży, na które obecnie ciężko mi znaleźć czas...

Mam nadzieję, że w przeciągu najbliższych miesięcy uda mi się odzyskać dawną, płaską brzuchowo figurę.

A u Was mamuśki jak było z powrotem do dawnej formy po ciąży?

Kathy Leonia


wtorek, 13 września 2022

2979. Sensique Creative Eyeshadows paleta cieni do powiek

 Witajcie!

Dziś czas na makijaż oczu.

Będę mówić o Sensique Creative Eyeshadows paleta cieni do powiek.

Słowo od producenta: "Kremowy, nieperfumowane cienie do powiek o delikatnej jedwabistej strukturze, łatwy w aplikacji. Polecane dla osób o cerze wrażliwej. Produkt nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Dostępne 12 kompozycji kolorystycznych."

Produkt w okazałości:






Mój odcień to 146 Color Festival:




Od producenta:



Po otwarciu wieczka:



Na dłoni:



Makijaż z użyciem palety: Klik!

Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik ten kupiłam w Internetach za ok. 5 zł. Normalna cena to 13 zł.
Zapach: bez zapachu.
Konsystencja: cieniowa.
Opakowanie i pojemność: plastikowa, przezroczysta kasetka, z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 4,5 g.
Wydajność: bardzo dobra. Specyfik spokojnie starczy na rok użytkowania.
Działanie: średnie. Zacznę do tego, że lubię kosmetyki marki Sensique. O firmie tej dowiedziałam się już w liceum, kiedy to zaczynałam swoją przygodę z makijażem i szukałam pierwszych, tanich mazideł do codziennego make up. Zwykle były to nader udane doznania i byłam zadowolona z jakości tychże gagatków, dlatego też od czasu do czasu chętnie wracałam do kosmetyków Sensique. Tak też było w przypadku powyższych cieni do powiek. Sądziłam bowiem, że będą one fajnym, kolorowym dodatkiem na letnie zabawy z makijażem. Niestety tak jednak nie było... Produkt ten mimo pięknej pigmentacji i mocnego nasycenia kolorem, jest bardzo tępy w aplikacji... a to niestety sprzyja powstawaniu nieesetetycznych prześwitów podczas blendowania cieni. Ale to nie koniec minusów tegoż specyfiku. Cienie te są również bardzo suche, przez co niemiłosiernie się osypują, tworząc pod okiem istną kolorową pandę. Co do trwałości, tu też jest bez szału, ot na bazie pod cienie makijaż wytrzyma ok. 5-6 godzin. Może teraz jakieś pozytywy? Cóż, na pewno produkt mnie nie podrażnił, ani nie uczulił. Jest też łatwo dostępny i dobrze napigmentowany. Nie kupię jednak ponownie innych odcieni z tej serii, gdyż mimo niskiej ceny i wydajności, osyp i suchość aplikacyjna totalnie mnie do tego produktu zniechęcają. Zatem nie polecam.
 Ocena: 2/5 

Miałyście?

Kathy Leonia

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru