GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

sobota, 6 lipca 2019

2174. Black Friday z Notino.pl!

Witajcie!

Jak już wszyscy wiedzą, widzą i czują, lato rozpieszcza nas wspaniałą pogodą.
Dużą dawką słońca, kolorowymi kwiatami i wiatrem.

W tak miłej aurze, mój ulubiony sklep z perfumami przygotował równie miłą niespodziankę, czyli tzw. black friday.

Link do całego wydarzenia jest tu: Black Friday

A ja zapraszam Was na moim zdaniem najlepsze promocje tegoż eventu:





1. Dermacol Cover fluid kryjący SPF 30

2. Calvin Klein Eternity Flame woda perfumowana dla kobiet 50 ml

3. Sally Hansen Miracle Cure wzmacniający lakier do paznokci

4. Filorga Time Filler Mask® maseczka wygładzająca z kolagenem


Musicie sami przyznać, że takie zniżki skuszą każdą maniaczkę mazideł różnej maści.
Kremy, balsamy, perfumy wszystko taniej nawet i o 20%!





Black Friday to obowiązkowe wydarzenie w moim kalendarzu, jakie będzie miało miejsce od 08.07.2019 - 14.07.2019 r.
Na pewno z owej promocji skorzystam i zrobię prezent na urodziny sama dla siebie!

A Wy poszalejecie na promocji?

Kathy Leonia

czwartek, 4 lipca 2019

2173. Avon Far Away woda perfumowana

Witajcie!

Dziś czas na otulenie się zapachem.

Będę mówić o Avon Far Away wodzie perfumowanej.

Słowo od producenta: " FAR AWAY AVON. Prezentujemy wyjątkową jakość marki AVON - lidera w produkcji i sprzedaży świetnych produktów, których użyteczność przyda Nam się każdego dnia. W wyjątkowej ofercie AVON możemy wybierać z pośród ponad stu kompozycji zapachowych zamkniętych w oryginalnych flakonach dopasowanych do preferencji i upodobań setek kobiet i mężczyzn. Na uwagę zasługuje także oferta kosmetyków makijażu, pielęgnacji włosów, pielęgnacji ciała i pielęgnacji cery. 

Woda perfumowana AVON Far Away to ponadczasowa orientalno-kwiatowa kompozycja oparta na bazie frezji, piżma, jaśminu i delikatnych nut owoców słodkich, które możemy wyczuć w zapachu. Produkt Far Away od AVON zachwyci Nas w czasie wieczorowych spotkań i różnego rodzaju okazji okolicznościowych. Woda perfumowana AVON Far Away przyda się każdej kobiecie także w chłodniejsze dni - zapach rozgrzeje Nas od wewnątrz. 

Główne nuty zapachowe: frezja, jaśmin, piżmo

Nuty zapachowe: 
Nuta głowy: brzoskwinia, frezja
Nuta serca: jaśmin, osmanthus, kwiat pomarańczy
Nuta bazy: waniliowe piżmo, drzewo sandałowe, bursztyn

Kategoria: orientalno-kwiatowa

Pojemność: 30 ml

Rodzaj: woda perfumowana."

Produkt w okazałości:





Otworek:


Szczegóły:

Cena i dostępność: specyfik natomiast można go znaleźć na stronie FM
gdzie kosztuje ok. 18 zł w promocji. Normalna cena to 50 zł.
 Zapach: głęboki, piżmowy, ciepły.
Konsystencja: płynna.
 Opakowanie i pojemność: pojemnik szklany, przezroczysty, z czarnymi napisami producenta i prostym korkiem. Pojemność: 30 ml.
  Wydajność: bardzo dobra. Produktu wystarczy na jakieś pół roku regularnego psikania.
Działanie: przyjemne. Zacznę od tego, że do zapachów z Avonu miałam i będę miała sentyment chyba już zawsze. Żadna inna perfumeryjna marka nie zapisała mi się tak w pamięci, jak właśnie Avon, a zwłaszcza jego - kultowy już - Far Away. To właśnie tymi perfumami psikałam się na swoje pierwsze, gimnazjalne randki, zbierając komplementów co nie miara na temat tego, jak pięknie pachnę. Ten zapach przypomina mi moje dawne pocałunki, trzymanie się za rękę i niewinne spojrzenia prosto w oczy. Z tym właśnie kojarzy mi się Far Away, mimo, że sam zapach taki "niewinny" nie jest. Kompozycja kwiatowo-orientalna jest jest bardzo zmysłowa i działająca na wyobraźnię. Woń Far Away to zdecydowanie opcja dla przebojowej dziewczyny/kobiety, która jest świadoma swojej kobiecości i tego, jak działa na płeć przeciwną. Połączenie drzewa sandałowego, bursztynu oraz piżma zniewala i podnieca każdego, kto znajdzie się pod wpływem tego perfumeryjnego "ogona". Z kolei frezja i jaśmin dodają delikatnej słodkości, która łagodzi mocną nutę głowy tegoż zapachu. Perfumy te są niezwykle trwałe i wydajne; dosłownie jedno psiknięcie sprawia, że otulamy się wonią na cały dzień i całą noc. Far Away to niezwykle zapadający w pamięć bukiet zapachowy idealny na zmysłową randkę w blasku świec czy romantyczny wieczór w restauracji. Polecam szczerze i gorąco.
 Ocena: 5/5

Miałyście?


Kathy i Leon

środa, 3 lipca 2019

2172. Włosy - aktualizacja grubości po 4 latach włosomaniactwa

Witajcie!

Ostatnio naszła mnie chęć na sprawdzenie, czy przez te wszystkie, blogowe lata włosomaniactwa, moje włosy zyskały na objętości i grubości.

I tak oto powędrowałam pamięcią do posta z roku 2015 r., gdzie to dumnie prezentowałam wtedy aktualną grubość moich kłaków: Klik!

Tak się prezentowały wtedy:






A tak wyglądają teraz:







Czy poprawiła mi się gęstość i grubość włosów?
Ciężko powiedzieć.

Myślę, że jakaś delikatna zmiana na plus nastąpiła, zwłaszcza, jeśli chodzi o wygląd tzw. końcówek, o których to ścinanie i podcinanie regularnie dbam.

Co do stanu całościowego, tutaj - oprócz rozjaśnienia - widzę przede wszystkim wysyp baby hair, gdyż regularnie się suplementuje różnego rodzaju specyfikami i piję systematycznie pokrzywę.

Mogę natomiast powiedzieć jedno; po początkowej wstępnej fazie włosomaniactwa i kupowania ogromnej ilości kosmetyków włosowych, które mi wcale nie były potrzebne do szczęścia, teraz stawiam na minimalizm.

Jeden szampon normalny, jeden - zapobiegawczo przeciwłupieżowy.
Jedna odżywka, jedna maska, jeden olejek na końcówki.

I to wszystko.

Od czasu do czasu użyję Squamaxa czy zrobię sobie peeling cukrowy skóry głowy.

Wiadomo, że bym chciała jeszcze bardziej zwiększyć gęstość włosów, tak aby były grube niczym pięść strongmenów, ale na to wszystko potrzeba czasu i systematyczności...

A Wasze włosy jak się mają?

Kathy Leonia

wtorek, 2 lipca 2019

2171. Efektima płatki hydrożelowe płatki pod oczy

Witajcie!

Dziś czas na zadbanie o skórę pod oczami.

Będę mówiła o płatkach hydrożelowych z Efektima.

Oto i one w okazałości:




A teraz w pojedynkę:

1. SNAIL & VITAMIN C hydrożelowe płatki pod oczy zmarszczki & cienie pod oczami:


Od producenta:





Skład:



W okazałości:






Od producenta:




Skład:





W okazałości:







Od producenta:




Skład:



W okazałości:




Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukt dostałam do testów od Efektima. Normalnie można owe produkty ucapić na stronie marki, gdzie kosztują ok. 5 zł.
Zapach: przyjemne, delikatne.
Konsystencja: typowa dla hyrożelowych płatków pod oczy.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, w tonacjach białych, złotych i różowych z czarnymi napisami od producenta. Opakowanie zawiera parę płatków hydrożelowych. 
Wydajność: kiepska. Takie opakowanie starczy nam na jedno użycie.

Działanie: bardzo dobre. Zacznę od tego, że nie wyobrażam sobie pielęgnacji delikatnej skóry pod oczami bez stosowania serum, maseczek czy kremów pod oczy. Nie zliczę doprawdy, ile tego rodzaju specyfików już miałam i przetestowałam na sobie. Hydrożelowe płatki pod z Efektima to dla mnie jednakże pewnego rodzaju nowość. Jakoś wcześniej nie miałam potrzeby użytkowania tego typu gagatków, sądząc, że moja dotychczasowa pielęgnacja mi w zupełności wystarcza. W jakim ja byłam błędzie... Wystarczyło bowiem pierwsze użycie - uprzednio wcześniej schłodzonych w lodówce  płatków hydrożelowych - abym zauważyła kolosalną różnicę.  Każdy z tych produktów sprawił, że moje cienie pod oczami ewidentnie się zmniejszyły, opuchlizna z niewyspania znikła, a drobne zmarszczki i bruzdy się cudownie wyrównały. Szok i niedowierzanie, ile potrafi taki niepozornie wyglądający płatek hydrożelowy... Produkty stosowałam wieczorem, na umytą i oczyszczoną skórę i trzymałam je pod okolicami oczu ok. 20 minut. I muszę rzec, że to było najprzyjemniejsze 20 minut w ciągu dnia. Idealny czas na relaks i odprężenie tylko dla mnie. Warto wspomnieć, że produkty mnie nie uczuliły, ani nie podrażniły. Ładnie pachniały i działały to co powinny. Jedyne do czego bym się mogła przyczepić to wydajność; tu bardzo proszę firmę Efektima o np. komplety płatków hydrożelowych w ilości np. od razu 10 sztuk.
Ocena: 4/5

Miałyście?


Kathy Leonia

poniedziałek, 1 lipca 2019

2170. Max Factor Masterpiece Max tusz wydłużający i pogrubiający rzęsy

Witajcie!

Dziś czas na rzęsy.

Będę mówić o  Max Factor Masterpiece Max tusz wydłużający i pogrubiający rzęsy.

Słowo od producenta: "Tusz Max Factor Masterpiece Max sprawia, że rzęsy zyskują wyjątkową, delikatną objętość, a oczy – wyrafinowane, bezkresne spojrzenie. Ten trwały tusz zwiększający objętość formuje odważne, delikatne i eleganckie rzęsy, o objętości cztery razy większej niż w przypadku nieumalowanych rzęs. Formuła Na wyjątkową budowę szczoteczki składają się włókna z mikrokanalikami, które przenoszą więcej tuszu na każdą rzęsę, co daje wrażenie dużej objętości rzęs, a zarazem idealnie je podkreśla. Wysokiej jakości szczoteczka IFX rozczesuje i rozdziela rzęsy, nadając im ponętny wygląd w zaledwie kilka sekund.

Formuła zwiększająca objętość zapewnia odważne, gęste rzęsy odporne na rozmazywanie i dotyk, dzięki czemu czujesz się pewnie przez cały dzień. Wystarczy jedno pociągnięcie tuszem, aby rzęsy zachwycały objętością i eleganckim, precyzyjnym wykończeniem, pięknie podkreślającym oko. To szyk, którego poszukujesz!  Wskazówki wizażysty Nakładając tusz, popatrz w dół i przesuwaj szczoteczkę od brzegu do brzegu, od nasady aż po koniuszki. Spójrz do góry i nałóż tusz na linię dolnych rzęs. Użyj zaokrąglonej końcówki szczoteczki, aby nałożyć cienką warstwę na każdą rzęsę, co lepiej je podkreśli. Poczekaj aż do wyschnięcia i nałóż na górne rzęsy drugą warstwę tuszu. Unikaj wielokrotnego wkładania i wyjmowania szczoteczki, ponieważ w ten sposób wpompujesz powietrze do pojemnika, co wysusza tusz.
Właściwości: 
  • Formuła intensywnie pogrubiająca – do 400% większa objętość w porównaniu z nieumalowanymi rzęsami
  • Wyrafinowany makijaż oczu dzięki wyrazistym, gładkim i lśniącym rzęsom
  • Szczoteczka IFX pokrywa nawet trudno dostępne rzęsy
  • Tusz odporny na rozmazywanie się i dotyk, zapewniając Ci pewność siebie przez cały dzień
  • Łatwo się zmywa wodą i mydłem."

Produkt w okazałości:




Szczota:



Na oku dwie warstwy:



Szczegóły:

Cena i dostępność produkt znalazłam na Notino.pl 
za ok. 21 zł.

Zapach: tuszowy.
Konsystencja: tuszowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie tuszowe utrzymane w czarności ze złotem napisów od producenta. Pojemność: 7,2 ml.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam na kilka miesięcy używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że jeśli chodzi o tusze do rzęs, jestem bardzo wybredną konsumentką. Moje rzęsy są bowiem średnio długie, mało podkręcone i jasne z natury, dlatego też dobry, wydłużający i podkręcający czarny tusz to podstawa mojego makijażu. Nie zliczę już, ile miałam tego typu maskar w swojej kosmetyczce... Niektóre były dobre, inne złe, jeszcze kolejne tak beznadziejne, że od razu je wywalałam do kosza. Dlatego też, gdy buszowałam na stronie z kosmetykami Max Faxtor, byłam początkowo średnio nastawiona do obietnic producenta owego gagatka, który ma być ideałem jeśli chodzi o wydłużenie i podkreślenie rzęs. Stwierdziłam jednak, a co mi tam, spróbuję. I powiem Wam, że dzięki tej decyzji, odkryłam produkt, który sprawdza mi się w 100%. To cudowne wydłużenie, czarna czerń, piękne podkręcenie i zdefiniowanie spojrzenie jest warte każdej złotówki, jaką dałam za ten specyfik. Nie mogę zapomnieć o świetnie wyprofilowanej szczoteczce, która dociera do każdej, najmniejszej nawet rzęsy. Dodam, że tusz ten jest bardzo trwały; nie jest straszny mu pot, deszcz, wiatr czy upalne słońce. Makijaż oczu noszę przeciętnie ok. 10 godzin, a mimo to nie mam efektu tzw. pandy i nic mi się nie kruszy pod rzęsami w ciągu dnia. Nie zauważyłam też podrażnienia oczu, mimo że noszę soczewki kontaktowe. Tusz z Max Factor jest dla mnie w tym momencie tym, co miód dla Kubusia Puchatka - po prostu esencją życiową! Polecam każdej tuszowej maniaczce.

Ocena: 5/5

Miałyście?

Kathy z Leonem

Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru