Dziś sobie rzęsy wytuszujemy.
Będę mówić o wodoodpornym tuszu do rzęs z So Chic!, jaki otrzymałam w ramach giftów z konferencji Meet Beauty IV (Klik! i Klik!).
Słowo od producenta: " WRR… POSZUKUJESZ EKSTREMALNYCH DOZNAŃ?
Potrzebujesz do tego super trwałej mascary!
Nowoczesna formuła odporna na wodę zapewnia długotrwały efekt wydłużonych rzęs. Precyzyjna silikonowa szczoteczka. Specjalnie dobrane polimery wzmacniają rzęsy, zapewniając efekt subtelnego pogrubienia i wydłużenia. Rzęsy pozostają miękkie i elastyczne przez wiele godzin. Lekka konsystencja nie obciąża nadmiernie rzęs."
Produkt w okazałości:
Szczota:
Na oku:
Zacznę od tego, że to nie pierwsza styczność z z kosmetykami So Chic!
Miałam już od nich inny tusz, pomadkę do ust i bodajże lakiery do paznokci.
Nie było one jakoś oszałamiające w swoim działaniu, ale też nie zraziły mnie do siebie jakoś specjalnie.
Ot takie przeciętniaczki.
Podobnie rzecz się ma z powyższym tuszem Wild Look.
Coś tam wydłuży, coś tak podkreśli, coś tam poczerni...ale nie jest to efekt WOW.
Nie mam rzęs niczym skrzydła motyla, dzięki którym mogę zawojować świat.
Myślę, że to dobry tusz dla nastolatek, które dopiero zaczynają swoją przygodę z makijażem i zabawą kosmetykami.
Dla osób siedzących w mazidłach od dłuższego czasu, tego typu średnio produkty nie są już wystarczające.
Wspomnę jednak, że specyfik mnie nie podrażnił, nie uczulił.
Nie odbijał się w ciągu dnia na powiekach ani nie kruszył się.
Silikonowa szczoteczka była całkiem ok, gdyż dobrze rozczesywała rzęsy i pokrywała je czarną maziają w miarę równo.
Nie wrócę jednak do tuszu Wild Look ponownie, gdyż znam o wiele lepsze maskary w podobnej cenie.
Produkt kosztuje ok. 17 zł, ma 8 ml pojemności o można go kupić w sklepie internetowym tu: Klik!
Miałyście?
Kathy Leonia
Miałyście?
Kathy Leonia
















