.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 15 czerwca 2017

1472. Recenzja: AA caring Lip Oil Raspberry upiększajacy olejek do ust

Witajcie!

Dziś sobie usta zaoliwimy.

Będę mówić o AA caring Lip Oil Raspberry upiększajacy olejek do ust

Słowo od producenta: "Upiększający olejek do ust – odżywiający balsam oraz zmysłowy błyszczyk w jednym.
Drogocenne olejki: awokado, arganowy, achiote i ze słodkich migdałów intensywnie odżywiają i nawilżają usta, nadając im wyjątkową gładkość oraz naturalny blask. Bogate w witaminy ekstrakty z owoców regenerują naskórek i zapewniają ochronę, nadając ustom zdrowy i piękny wygląd."
Mazidło w opakowaniu:



Od producenta:










Skład:





W tubce:






Aplikator:





Na dłoni:



Na ustach:




Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam w ramach giftu na II spotkaniu blogerek w Łodzi, o którym pisałam tu: 
 Klik! i Klik! , Normalnie można go ucapić w sklepach wymienionych tu za ok. 20 zł. 
Zapach: przyjemny, delikatny trochę słodki.
Konsystencja: błyszczykowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, przezroczyste, okręcane z pacynkowym aplikatorem oraz białymi napisami od producenta. Pojemność: 6 ml.
Wydajność: dobra. Taki produkt starczy nam na kilka miesięcy użytkowania.
Działanie: beznadziejne. Zacznę od tego, że to moja pierwsza styczność z kosmetykami do makijażu marki
 AA. I wiem, że raczej już ostatnia... Tak marnego mazidła ustnego już dawno nie miałam. Sam już skład - na pierwszym miejscu parafina - przyprawia o ciarki na ciele. Naturalne ekstrakty? Dobrodziejstwa owocowe? Witaminy? Dobre sobie. Dla mnie to nie jest olejek do ust, ale olej. Coś jak kujawski do pieczenia... Produkt naniesiony na usta, mimo że ładnie pachnie, to smakuje okropnie. Wypisz-wymaluj kujawski ziomek. Podobnie też wygląda - usta się błyszczą niezdrową tłustością, a nie naturalnymi ekstraktami upiększającymi. Masakra i ohyda. Wystarczyło mi jednokrotne użycie tego smarowidła, bym go wyrzuciła czym prędzej bez żalu na duszy. Na szczęście nic mnie nie podrażniło ani nie uczuliło, bo bym była chyba wściekła jeszcze bardziej. I takie coś wycenia się na 20 zł?! Niby za co? Za tę parafinę w składzie? Oj producencie, poniosła Cię ewidentnie wyobraźnia w tym przypadku... Nie polecam, wręcz odradzam.
Ocena: 1/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?


Kathy Leonia

PS. Dziś jestem na planie filmowym 13 godzin.
Będzie się działo...

47 komentarzy:

  1. Miłęgo długiego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Napewno nie kupię. Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam olejek do ust z Eveline i nawet jestem zadowolona. Jednak na ten się nie skuszę. AA już wiele razy mnie zawiodło, a to tylko kolejny dowód na to, że ich kosmetyki ostatnio są po prostu kiepskie.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. chciałam kupić, ale jak widać bez żalu sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Olejki do ust są ostatnio modne ;) Tego nie miałam i pewnie mieć nie będę, ale mam z Eveline i bardzo go lubię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kujawski ziomek :) Rozbawiłaś mnie tym porównaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie przepadam za oleistymi mazidłami do ust.

    OdpowiedzUsuń
  8. Parafina..... i wszystko jasne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Makijazowe produkty AA nie wypadają najlepiej, to niestety fakt :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając przechwałki producenta pomyślałam, że całkiem fajne, ale jak widać oni potrafią strasznie naginać prawdę na tych swoich opakowaniach. :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że sie nie sprawdził ☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam taki olejek z Eveline Cranberry i jest nawet fajny. Ten chyba kupiłam w promo na testy, ale jak piszesz, że kiepski to na usta sobie daruję. Najwyżej na skórki do paznokci się zużyje. Szkoda, że firma zawaliła.Niestety AA ma różne, nierówne produkty. Niektóre fajne, ale wpadki takie jak ta też się niestety zdarzają.

    OdpowiedzUsuń
  13. Olejki na ustach mnie bardzo denerwują, wszystko się lepi do nich

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za olejkami/błyszczykami - rozwiane włosy często się kleją do usta, czego nienawidzę :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam, nie lubię takich produktów,a Twoje recenzja dodatkowo mnie zniechęca przynajmniej do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. rzadko kupuję AA zwłaszcza kolorówkę, więc dobrze robię.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie daje cudnego efektu...a cena - szok. Nie skusze się...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już mam mnóstwo takich dupereli do ust więc podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, looks like it did a great job on your lips, dear! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  20. I don't like products with paraffinum. xx

    OdpowiedzUsuń
  21. Tylko to pudełko jest ładne, współczuję doświadczenia..

    OdpowiedzUsuń
  22. Po pierwszym zdjęciu czułam, że pochwalnego postu nie będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze wiedzieć - na pewno nie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Też używam, odczucia mam mieszane.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie dla mnie:)

    Udanego weekendu:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
  26. I thought it looked quite nice though.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam tego olejku i nie zamierzam poznawać. Mam podobny z Eveline i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś się nad nim zastanawiałam, ale teraz się cieszę że się jednak nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tos mi dowaliła, a ja tak z rana do kawki przeglądam, a tu taka masakra 😜

    OdpowiedzUsuń
  30. Producenci lubią się chwalić nawet kiepskimi produktami. Za dużo sobie dolewał, aż mu się ulało. Jak to się mówi. :D
    Porównanie do Kujawskiego całkiem zabawne. ;)
    Fajnie, że piszesz prawdziwą opinię! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Także nie przepadam za firmą AA :C

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepadam za "błyszczkowatymi" mazidłami do ust, ale na jakiś olejek bym się pokusiła. Teraz przynajmniej wiem, że ten lepiej unikać.

    OdpowiedzUsuń
  33. Oooo, już dawno aż tak niskiej oceny nie dałas niczemu. Musiał być faktycznie wstrętny.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow, jaka negatywna opinia, musiało ci to na prawdę zaleźć za skórę. Dobrze, że ostrzegasz przed takimi potworkami:)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.