.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 8 czerwca 2017

1465. Recenzja: Lirene City Matt fluid matująco-wygładzający



Witajcie!

Dziś sobie twarz potraktujemy fluidem.

Będę mówić o Lirene City Matt, czyli fluidzie matująco-wygładzającym.

Słowo od producenta: "City Matt Fluid matująco - wygładzający. Opracowany przez ekspertki Laboratorium Naukowego Lirene fluid City Matt, wygładza, długotrwale matuje skórę i skutecznie kryje niedoskonałości

Składniki aktywne: 

MIKROGĄBECZKI, pochłaniają nadmiar sebum, dzięki czemu skóra pozostaje aksamitnie matowa przez długi czas.  

WITAMINY E I C Pomagają zachować doskonałą kondycję i młody wygląd skóry, chroniąc włókna kolagenowe przed degradacją."

Bohater w butli:


 jasny 203 

naturalny 204


Od producenta:



Skład 203:



Skład 204:



Otworek 203 i 204:


Na dłoni 203:


Na dłoni 204:


Na twarzy 203:



Na twarzy 204:



Szczegóły:

Cena i dostępnośćprodukty dostałam od Lirene
. Normalnie można je tu ucapić tu za 26 zł.
  Zapach: przyjemny, ciepły, delikatny.
 Konsystencja: fluidowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe w charakterze butli z pompką w tonacji szarości i z burgundowymi napisami od producenta. Pojemność: 30 ml.

Wydajnośćbardzo dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy używania.
Działanie: zacne. Zacznę od tego, że długo szukałam podkładu idealnego, czyli takiego, co zmatowi mą tłustą facjatę na okres dłuższy niż 3 godziny. Nie zliczę, ile już wypróbowałam podkładów, fluidów w swym żywocie. Żaden jednak nie miał w sobie tego czegoś, co by mnie zachwyciło na czas dłuższy niż jedna butelka mazidła. Dlatego też, gdy w me łapy wpadły dwa podkłady od
Lirene byłam nastawiona nieco sceptycznie. Ot pewnie kolejny gagatek, co nie podoła płynącemu radośnie oleju z mej twarzy... Jakie było moje zdziwienie, gdy pewnego dnia po prawie 10 godzinach na planie reklamowym spędzonym, w przelotnej chwili w toalecie, zerknęłam na mą twarz i nie zaobserwowałam tam niezdrowego błysku! Podkład (miks 203 i 204) jak był naniesiony na facjatę rano, tak na niej pozostał. Buzia wyglądała zdrowo, delikatnie się świeciła, jakby rozświetlona na kościach policzkowych rozświetlaczem, ale nie było to absolutnie nic złego. Warto dodać, że aplikacja i wklepywanie specyfiku, była błyskawiczna i sprawiała mi czystą przyjemność. Mazidło mnie nie podrażniło ani nie uczuliło. Jest wydajne, łatwo dostępne, ładnie pachnące i działające. Jedyne co mi się niezbyt podoba to cena... Gdyby tak można go było ucapić za jakieś 15 zł to by było idealnie. Niemniej jednak i tak polecam.
Ocena: 4/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy i Leon

60 komentarzy:

  1. Nie miałam jeszcze tego produktu, ale jeśli kiedyś gdzieś go spotkam, to chętnie przetestuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka razy spotkałam się z tym produktem, ale nigdy się na niego nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kompletnie nie widać na twarzy... 😐 nie wiem czy to kwestia zdjęcia czy czegoś innego. Jak dla mnie krycie żadne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam na niego kiedyś ochotę, ale ostatecznie uznałam, że go nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam go kiedyś i bardzo polubiłam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ale mm jednak dla bladziocha takiego jak ja był za ciemny ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię go jest bardzo delikatny

    OdpowiedzUsuń
  8. Seems interesting. I like your skin with the 3.

    OdpowiedzUsuń
  9. Też miałam kiedyś ten podkład i byłam zadowolona. Tylko kolory dla mnie trochę za ciemne.

    OdpowiedzUsuń
  10. mam go właśnie na twarzy i bardzo lubię! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tego co kojarzę to najładniejszy odcień był dla mnie zdecydowanie zbyt ciemny.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja go kupuję w promocjach na zapas. Używam 204 i polecam jeszcze 207.
    203 to widzę, że chyba by mi się nie spodobał. Wystarczy wybrać odpowiedni odcień i podkład super się sprawuje u mnie od lat.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że nie wypadł najgorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznaję ze te podkłady jakoś mnie szczególnie nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolorki zupełnie nie dla mnie. A szkoda, bo czytałam dobre opinie na temat tych podkładów.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam nic tej firmy, ale widuję w sklepach :) Przyjrzę się bliżej temu podkładowi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. dobrze, że sprawdził się u Ciebie :) ja do tej marki zraziłam się tak mocno, ze chyba już nigdy do niej nie wrócę :P

    OdpowiedzUsuń
  18. tani ale ja zostaję wierna minerałom.

    OdpowiedzUsuń
  19. Numer 203 prezentuje się ślicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam kiedyś i tez byłam zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajnie, że rzeczywiście matuje, często się przecież zdarza, że podkład matuje tylko w nazwie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. za mniej też go można dorwać, np. w promocji -49% w rossmannie:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tym produktem od Lirene jeszcze się nie spotkałam, ale jest interesujący! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A ja go nie miałam i póki co nie zanosi się inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedyś go używałam i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mialam! Bylam zadowolona, sprawdzal sie. Czasem do niego wracam.

    OdpowiedzUsuń
  27. W liceum był moi ulubionym podkładem ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Looks like a good coverage, dear! xoxo

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam, ale chyba nie czytałam o nim zbyt dobrych opinii.

    OdpowiedzUsuń
  30. Lubię ten podkład! Używam najciemniejszego odcienia, kiedy się opalę latem - jest idealny!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ładnie wygląda na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepadam za fluidami. Znacznie bardziej cenię sobie pudry, ale jeśli kiedyś będę chciała wypróbować jakiś podkład, to kupno tego na pewno wezmę pod uwagę. ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj ja mam taki problem z podkładami:/

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy jeszcze nie próbowałam tego podkładu.
    Bomba!
    Wygląda fajnie na buzi.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wydaje się dosyć ciemny i zbyt różowy niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie lubię podkładów z Lirene... w ogóle nie chcą współpracować z moją skórą i ciężko jest dobrać odcień. Najjaśniejszy jest za jasny, a ton ciemniejszy jest za ciemny. Wolę Soraya :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam jeszcze tego produktu.

    OdpowiedzUsuń
  38. Unfortunately it contains parabens :(
    Have a nice evening

    OdpowiedzUsuń
  39. Thanks for the great post! Have a nice day)

    OdpowiedzUsuń
  40. u mnie niestety znikał z twarzy momentalnie :/

    OdpowiedzUsuń
  41. Interesting post my dear, thank you for sharing :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Kupiłam go kiedyś , ale dla mnie nawet najjaśniejszy kolor okazał się za ciemny i konsystencja też mi nie odpowiadała; poszedł do kosza

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo ładnie wyglądają na buzi:)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.