.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

czwartek, 25 grudnia 2014

576. Leon donosi

Witajcie!

 Leon już po Wigilii.

Wielkie żarcie wieczorne przeżył i ma się - póki co - nieco lepiej.

Wirusy przeziębieniowe zostały bowiem w większej części pożarte vel przeżute razem z karpiem, śledziem, pierogami i sałatkami.
Do owych dań, a raczej li do leonowych porcji aby innych domowników nie zabić, zostały dodany czosnek, pieprz i imbir w srogich ilościach.

Jak się więc zjadło jedną czy dwie porcje ostrych i wywołujących łzy potraw, drogi oddechowe Leona się zaczęły powoli oczyszczać, dzięki czemu powrócił smak spożywanych przysmaków.

Oprócz powyższych naturalnych medykamentów na poprawę stanu zdrowia Leona wpłynęły niewątpliwie Wasze zacne życzenia wczorajsze, które - w połączeniu z silną wolą walki z bakteriami - zdziałały cuda i niejako postawiły mnie na nogi.

Tak więc jestem oto gotowa na kolejne porcje debat rodzinnych przy suto nakrytym stole.

 A Wy jak się macie?

 Kathy

PS. Nadaję z działki.
Działka jest w buszu.
Busz jest wrogiem Internetu i zakłóca przekaz, tak więc każda strona ładuje mi się kilka minut.
Zaraz oszaleję!

20 komentarzy:

  1. Ja nadal nie mogę dojść do siebie po wczorajszym obżarstwie :) Jesteś w buszu, fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, dobrze że Ci lepiej! Dobre żarcie zdrowiu służy:D to dziś już całkiem ozdrowiejesz:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze przeczytać, że choroba przegrywa potyczkę! Czosnkuj się dalej! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wiedziałam, że jedzenie świąteczne ma moc uzdrawiania :D
    Wesołych Świąt! :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Całe szczęście, że choroba odpuszcza. Oby tak dalej!
    Wesołych świąt kochana!:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze,że choroba przechodzi :) Ja zdecydowanie za dużo zjadłam :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie odpoczywam po kolejnej porcji Tiramisu :D masakra obżeram się jak świniak :D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. ale (!) nabawiłam się kataru ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. ja chyba mam jedzenia dosyć na cały styczeń :DDD

    OdpowiedzUsuń
  10. O, jednak życzenia mają ogromną moc ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedzenie chyba faktycznie jest dobrym lekarstwem :D Mnie też dwa dni temu bolało gardło, a po wielkim żarciu został tylko bolący z przejedzenia brzuszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dzisiaj pochłonęłam tyle imbiru, że do teraz czuję lekkie pieczenie w gardle i jamie ustnej :D na szczęście uwielbiam tę przyprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Leos, gdziez Cie w ta sroga zime do buszu wywialo ;)? Dobrze, ze lepiej, kuruj sie, kuruj :*

    OdpowiedzUsuń
  14. jest 12 w nocy wszyscy spia a ja wcinam makówki i sernik i tez powoli wraca mi smak ale węch jeszcze nie:(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się nawet nie przejadłam przy wigilijnym stole, tak jakoś wyszło, choć potrawy świąteczne uwielbiam. Ale ostatnio nie mam na szczęście tendencji do przejadania, co jak dla mnie jest dość dziwne. Mam nadzieję Leonie, że czujesz się już lepiej. Mnie choróbsko w tym sezonie niemal 3 tygodnie trzymało... Wszystko przez zimę, która nie jest zimą...

    OdpowiedzUsuń
  16. Cieszę się, że Tobie jedzenie uratowało życie. Ja póki co na widok jedzenia nie reaguję entuzjazmem ;) dużo za dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam nadzieję, że święta minęły Ci dobrze, życzę szczęśliwego nowego roku.

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.