.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od 25.08.2017 r - 05.09.2017 jestem na urlopie bez dostępu do komputera i Internetu.
Posty jakie się w tym czasie pojawią, są publikowane automatycznie.

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 6 grudnia 2014

557. Recenzja: Lovely Color Wear Lasting pomadka w pisaku

Witajcie!

Dziś przybywam do Was z recenzją mazidła w formie kredki do ust od firmy Lovely.
Będę mówić o pomadce w pisaku z serii Color Wear Lasting.

Słowo od producenta: "Cztery najmodniejsze kolory w nowej pomadce z formułą długotrwałą. Dzięki matowej formule, uzyskujemy efekt intensywnych kolorów nawet do 12 godzin."

Kredka w opakowaniu:


mój odcień to 1
Na ręku:


Na ustach:




Szczegóły:

Cena i dostępność: swój egzemplarz zakupiłam w Rossmanie mniej więcej pół roku temu i dałam ok. 8 zł.
Zapach: dziwny; ni to słodki, ni ciepły.
Konsystencja: dobra i twarda. Nie rozciapuje się ani nie łamie w opakowaniu swym.
Opakowanie i pojemność: na kształt kredki z tzw. pipkiem u góry do wykręcania. Pojemność: 1,2 gr.
Wydajność:  bardzo dobra; używam jej co dwa/trzy dni od ponad 6 miesięcy i zużyć nie mogę.
Działanie: średnie. Kredka z Lovely jest typowym przeciętniakiem, jeśli chodzi o malowanie warg naszych. Ot coś tam nabłyszczy, coś zaczerwieni. Nie jest to jednak efekt długotrwały - mimo obietnic producenta - gdyż produkt po upływie godziny "ucieka" sobie dziarsko z miejsca aplikacji. Mała wskazówka zanim sięgnięcie po ów produkt - nawilżcie uprzednio usta, np. bezbarwną pomadką czy wazeliną! Mazidło ma bowiem tendencje do strasznego wysuszania i podkreślania suchych skórek na wargach... Leonowi co prawda jakiejś większej krzywdy nie zrobiło, ale z kolei u koleżanki wywołało efekt tzw. Sahary na ustach. Tyle minusów było, może teraz jakieś plusy tak dla odmiany? Cóż, na pewno pozytywnymi aspektami kredki z Lovely są: niska cena, dobra wydajność i nawet przyjemny zapach oraz smak. Nie mniej jednak, z racji na brak szału podczas użytkowania, nie zakupię jej ponownie.
Ocena: 3/5

Miałyście?

Kathy i Leon

22 komentarze:

  1. Z lovely nie miałam akurat


    ___________________
    Aż 6 stylizacji
    Ocen, która najlepsza na
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ochotę na różowy kolor, ale opinie na temat wysuszania ust skutecznie mnie do niej zniechęciły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam szminki, ale zawsze przed nałożeniem jej muszę usta nawilżyć bezbarwną pomadką (akurat mam świetną z Neutrogeny :)). Ale nie lubię bardzo jak właśnie kolor jest mało intensywny, albo łatwo się ściera... No i jakoś firma Lovely mnie nie przekonuje (przekonałam się, że jednak marka i cena czasem ma znaczenie) - ja uwielbiam Rimmel i Mannhatan :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda całkiem ładnie, szkoda że nietrwała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na moje bardzooo suche ustyyy w obecnym czasie odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie masz urocze usteczka ;)
    nie martw się tym prawkiem... wiem co to znaczy stres, to on Cię paraliżuję i człowiek robi najgłupsze błędy... sama to przeżyłam... w końcu za 5 razem dopiero zdałam ;/ może u Ciebie też tak będzie dasz radę :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor śliczny. :)
    Już pisałam u innej blogerki, że kupiłabym pomadkę w pisaku tylko dla samego faktu posiadania takiego gadżetu. Jednak przedstawiona u niej wersja była droższa. A na tę - powiem szczerze, że bym się skusiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam, ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, mam podobne "pisaki" z revlon, bourjois i jakis z glossybox :) Wszystkie sa podobne - po przeczytaniu recenzji ten także taki sie wydaje,a cena duzo korzystniejsza!

    OdpowiedzUsuń
  10. uch, moje usta by pewnie go nie zniosły...

    OdpowiedzUsuń
  11. ząbki jak perełki! Super wyglądają usta!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda naprawdę świetnie!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dotąd nie używałam kredek do ust :) ale skoro ostatnio przekonałam się do eyelinera, to kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz ładne usta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że szybciutko ucieka z ust :(. Gdyby była bardziej trwała, to chyba bym się skusiła ;).

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam, ale na ustach wygląda jak balsam koloryzujący. ;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mialam, ale i chyba mnie nie kusi, choc kolor ladny ;p Jakie Ty masz ponetne usta i sliczne zebiska :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam ogromną ochotę na pomadki w pisaku ;) kolor świetny i pięknie się prezentuje na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ojej nie fajnie ta kredka wypadła. Ja na pewno jej nie kupie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kolor, ale też jej nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ładnie prezentuje się na ustach, ale szkoda, że jest taka nietrwała

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.