.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 24 listopada 2014

545. O Leonie bez mocy padniętym...

Witajcie!

Nie wiem jak Wy, ale ja dziś czuję się po prostu jak balonik, z którego wypuszczono powietrze.

Od rana chodziłam niczym naćpane zombi obijając się czasem o ścianę w boksie, o kursantów czy wręcz o szefową.
Myślałam, z początku, że to ino zwykłe zmęczenie organizmu spowodowane stresem czy brakiem snu i przejdzie szybko po kawie.

Zapodałam więc sobie dla kurażu solidną, poranną dawkę kofeiny, ale o dziwo nic to nie dało.
Zamulenie jak wlazło tak nie przechodziło.
Im godziny mijały, tym czułam się coraz bardziej bez sił.

Jak przez mgłę obsługiwałam dziś petentów i udawałam bardzo wydajną pracownicę.
W takim oto stanie rozpaczy ledwo wytrzymałam do końca robocizny i ostatkiem mocy dowlokłam się do tramwaju wiodącego do domu.

Jak dotarłam do chałupy, tak padłam.
Dopiero teraz nieco się ocuciłam i nadaję do Was.
Nie ma to bowiem czasem się wyżalić w szerokim świecie Internetu.

Od razy człowiekowi lepiej.
Już nawet zaczyna myśleć logiczniej nad kolejnymi - bardziej konstruktywnymi - postami.

Tymczasem trzymajcie się ciepło i niech moc Was nie opuszcza!

Kathy i padnięty Leon

11 komentarzy:

  1. Może łapiesz jakieś choróbsko paskudne, grypę na przykład? W końcu zimno się zrobiło niesamowicie ;( ale nie daj się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka mnie męczący i intensywny wtorek, taka sama środa i podobny czwartek. Wydaje mi się, że jak wrócę w czwartek i padnę na łóżko, to koło piątku się ocknę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zycze powrotu sil witalnych :*!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ostatnio mam dużo takich dni.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dzisiaj czułam się dokładnie tak samo... :<

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja dziś jestem poddenerwowana i nie wiem dlaczego :(
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ech... a mnie dopadło przeziębienie, a do pracy chodzić trzeba... :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Sorry taki mamy klimat, ja cały tydzień zamulam :(

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.