.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 10 listopada 2014

531. Recenzja: Organic Therapy pianka do mycia twarzy z organicznym ekstraktem z arcydzięgla

Witajcie!

Dziś na tapetę wykładam ostatni już produkt, jaki otrzymałam w ramach współpracy ze Skarbami Syberii: Klik!

Będę mówić o piance do mycia twarzy z organicznym ekstraktem z arcydzięgla z Organic Therapy: Klik!

Słowo od producenta: "Organiczny ekstrakt z arcydzięgla dzięki dużej ilości witamin i minerałów regeneruje, odżywia, nadaje skórze gładkości i elastyczności. Skóra nabiera naturalnego blasku. Organiczny olej z wiesiołka bogaty w kwas gamma-linolenowy posiada niezwykłe właściwości odmładzające i regenerujące. Ekstrakt z magnolii działa łagodząco i regenerująco, a ekstrakt z lilii zapobiega powstawaniu zmarszczek i fotostarzeniu skóry.

Produkt nie zawiera :
• SLS
• SLES
• Parabenów
• Glikoli
• Ftalanów
• Silikonów
• Syntetycznych barwników

Pojemność: 150 ml

Sposób użycia:
Nanieść piankę na wilgotna skórę twarzy delikatnymi masującymi ruchami, a następnie zmyć wodą."

Specyfik w butli:



Obietnice producenckie:


Zbliżenie na pompkę:



Na dłoni:



Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt
otrzymałam w ramach współpracy ze Skarbami Syberii; można go zakupić tu: Klik! gdzie obecnie kosztuje na promocji niecałe 18 zł. Normalna cena to: 24.90 zł.
   Zapach: świeży, leśny; trochę jak deszcz, trochę jak mech, trochę jak ciepła gleba. Przyjemny!
 Konsystencja: biała pianka do mycia i oczyszczania facjaty.
     Opakowanie i pojemność: urocza biała butelka z fioletowymi zdobieniami i czarnymi napisami; pojemność: 150 ml.
     Wydajność: bardzo dobra. Produkt mam od ponad miesiąca i trochę, używam jedną pompkę dwa razy dziennie - rano i wieczorem - do każdego szorowania cery, a produktu ubyła niecała 1/5.
      Działanie: genialne! Specyfik, mimo braku tych wszystkich chemicznych dodatków/ulepszaczy myjących, jest naprawdę świetny, jeśli chodzi o oczyszczanie skóry. Używam pianki tej zaraz po demakijażu, tak aby dokładnie usunąć pozostałe gdzieś resztki kosmetyków i mieć pewność, że cera jest wolna od wszelakich zanieczyszczeń. Jak to więc stosuję rosyjskiego cudaka? Banalnie prosto - wystarczy nieco zwilżyć twarz, nanieść i rozprowadzić zawartość jednej - dobrze wstrząśniętej wcześniej - białej pianki na facjatę po newralgicznych miejscach - np. oczy, policzki czy usta - i wszystko spłukać. Po pozostałościach makijażu nie ma śladu, skóra jest czysta, odświeżona i taka jakby szczęśliwa. Warto dodać, że dłuższe użytkowanie mazidła sprawia, że pory się chowają, a pryszcze nie wyskakują na karnacji. Jeśli dodam do tego wszystkiego cudowny zapach, niską cenę, naturalny skład, genialną wydajność i zacną w użytkowaniu pompkę - ot kolejny geniusz rosyjski! Mam nadzieję, że już niedługo mazidła te będą dostępnie stacjonarnie wszędzie i zawsze. Cóż mogę rzec więcej? Polecam!
Ocena: 5/5 

Produkt z współpracy, lecz opinia obiektywna.

Kathy Leonia 

PS. A już jutro post kulinarny! 
I to o dziwo bez słodkości w roli głównej.

17 komentarzy:

  1. Mam jedną taką piankę do mycia twarzy z Himalaya i muszę w końcu ją zacząć i przekonać się czy jest również taka dobra w działaniu jak ta opisana przez Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie chciałabym pachnieć jak ciepła gleba xD Hahaha xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapach mnie trochę odrzucił:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jeszcze jej nie miałam ;D może kiedyś kupię ;)-

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczesliwa skora, to moje marzenie :)! Zapisuje na liste, kiedys z pewnoscia sie skusze, zwlaszcza, jesli jeszcze zmniejsza widocznosc porow :)

    OdpowiedzUsuń
  6. POCIESZAM CIĘ!!! działa? :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze żadnego produktu do mycia twarzy w piance.. :P

    P.S: Można się zgłosić do konkursu bez facebooka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawa jest ta pianka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie straszliwie ta pianka ściąga skórę. Ale większość produktów spłukiwanych wodą robi to niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  10. A wiesz, że nie używałam jeszcze żadnej pianki do mycia pyszczka? :D
    Ale widzę, że na tą warto się skusić ^^

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.