.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 26 października 2014

516. Recenzja: Organic Shop Nawilżający Mus do Ciała "Truskawka i Czekolada"

Witajcie!

Przyszła pora na słów kilka o produkcie deserowym iście do ciała.

Będę mówić o nawilżającym musie do ciała truskawka i czekolada z Organic Shop, który dostałam w ramach współpracy ze Skarbami Syberii: Klik!

Słowo od producenta: "Kalifornijska truskawka odżywia skórę i wypełnia ją soczystym aromatem letnich owoców, mus zawiera również mleko kokosowe, które nadaje jej miękkości, a organiczne masło kakaowe nadaje jej elastyczności i jędrności. Olej gardenii z Tahiti nasyca wilgocią i chroni skórę przed podrażnieniami oraz łuszczeniem.
Mus zapewnia skórze doskonałą opiekę, odmładza ją, tonizuje i przywraca jej elastyczność.

Produkt nie zawiera:
sztucznych konserwantów
barwników i substancji zapachowych
nie testowany na zwierzętach

Zalety produktu:
zawiera ekstrakt z kalifornijskiej truskawki
mleko kokosowe
organiczny olej z orzecha włoskiego
olej gardenii z Tahiti
masło kakaowe

Sposób użycia:
Mus nanieść na suchą skórę najlepiej po kąpieli lub prysznicu, masującymi ruchami, pozostawić do wchłonięcia."

Mazidło w słoju:




W głębi:


Szczegóły producenckie:



Na ręku:




Szczegóły:

Cena i dostępność: produkt otrzymałam w ramach współpracy ze Skarbami Syberii. Można go dostać tu: Klik! , gdzie kosztuje 39,90 zł.
  Zapach: piękny, kuszący, cudowny - truskawkowo-czekoladowy. Bardzo naturalny i apetyczny!
.   Konsystencja: delikatnie różowana, iście budyniowa; muszę się powstrzymywać, by tego nie jeść...
    Opakowanie i pojemność: wielki słój czarny z czerwonymi i białymi napisami rosyjskimi; pojemność: 450 ml.
    Wydajność: cudowna! Produkt mam od ponad miesiąca, kremuje się codziennie od stóp do głów, a zużycie widoczne jest na obrazku powyżej.
     Działanie: super. Mazidło genialnie nawilża i pielęgnuje mi skórę, sprawiając, że jest jedwabista i gładka. Produkt stosowane systematycznie poprawia jakość nawilżenia naskórka, niwelując wszelaką suchość nawet w tak newralgicznych miejscach jak pięty, łokcie. Warto dodać, że dzięki naturalnym składnikom, specyfik nie uczula, nie zapycha, nie powoduje podrażnień. Co więcej? Masełko jest wydajne, szybko się wchłania - wręcz wsiąka w skórę - nie brudząc przy tym ubrań ani otoczenia dookoła. Jeśli do tych wszystkich powyższych zachwytów doda się fakt cudownego, przepięknego i przesmacznego zapachu - ot smarowidło ambrozja normalnie. Jedynym tylko minusem może być kiepska dostępność stacjonarna. Co do kwestii cenowej - tutaj również mogłabym polemizować nieco, ale gdy weźmiemy pod uwagę naturalny skład, wydajność i działanie produktu to naprawdę czasem można zainwestować te 40 zł w coś tak zacnego. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam!
  Ocena: 5/5

Miałyście?

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Kathy Leonia

37 komentarzy:

  1. nie miałam, ale uwielbiam naturalne składy

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem zakochana we wszelkich kosmetykach, które przed nałożeniem najchętniej zjadłabym. ;-) Z przyjemnością nabędę takie cudeńko!

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię kosmetyki ze Skarbów Syberii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ogromną ochotę na niego, ale mój zdrowy rozsądek mnie powstrzymuje przed zakupem, bo mam z 10 mazideł w zapasach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kalifornijska truskawka brzmi kusząco :D Moje zbiory kosmetyczne są na tyle duże, że poczekam sobie z kolejnym zakupem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam ale narobiłaś mi ogromniastą ochotę na niego!

    OdpowiedzUsuń
  7. mam żel do kąpieli tej marki o zapachu waty cukrowej, też jest super, w takim samym opakowaniu

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę kiedyś kupić coś z kosmetyków tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dziękuję za odwiedziny ;)

    Ja niestety przy atopowym zapaleniu skóry i skazie białkowej- muszę uważać na wszystkie tego typu czekoladowe nowości ;) Jeśli chodzi o kosmetyk (tutaj akurat dermokosmetyk), który mnie NIGDY nie uczulił, a w składzie jest kakao - PALMERS balsam do ciała. Mega natłuszcza, na zimę jest super ! Nie wszystkim odpowiada zapach, ale mają też bardzo dobrą linię z masłem shea, którą uwielbiam ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. to coś dla mnie - lubię truskawki

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam nic tej firmy :p
    I weny do pisania też ni mam ;p

    OdpowiedzUsuń
  12. nie mialam i nie slyszalam o tej stronce dlatego jestem mile zaskoczona bo ceny niewygórowane a produkty chyba fajne ;)
    >> http://magentaxoblog.blogspot.com zapraszam na mój blog <<

    OdpowiedzUsuń
  13. Amazing products!!! And you have a great blog. Let me know if you want we follow each other by GFC, bloglovin', google+, etc. I hope so: I'll be waiting for you!!!

    *Keep in touch ;)
    ABSOkisses!!! Fanny J. ABSOmarilyn

    Google+ | Facebook | Instagram | Twitter | Bloglovin'

    OdpowiedzUsuń
  14. Kusisz oj kusisz!:D
    Ps. Zapraszam na nowy post i konkursik -> http://magiclovv.blogspot.com/2014/10/konkurs-z-hellmouseeu.html

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam, ale wygląda fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. dla samego zapachu bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze mam obawy przed wydaniem więcej niż 20 zł na jakieś mazidło. Ale ostatnio skusiłam się na masło z The Body Shop, więc pomału przełamuję się :D

    A powyższego produktu - nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama mialabym ochote to zjesc :D Obecnie posiadam podobne w konsystencji mazidlo, tyle, ze o zapachu owocow lesnych i rowniez sie zachwycam ;) Tego wczesniej nie znalam, ale moze kiedys sie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapach na pewno by mi się spodobał, ale ja mam ten problem, że zawsze zapominam o balsamach/masłach i chyba do końca zycia nie uda mi się zużyć tych co już mam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapach mnie przekonuje. Produkt wydaje się wart zainteresowania, już samo opakowanie przyciąga uwagę. :D

    OdpowiedzUsuń
  21. nie używałam, ale wygląda kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam tej marki krem do ciała o zapachu kawy i orzechów macadamia, istna rozkosz dla zmysłów, i cudownie pachnący polewą czekoladową albo murzynkiem czekoladowy krem do kąpieli (ja go używam jako kremu pod prysznic). Produkty są drogie, to fakt, ale pięknie pachną, mają dobre składy i bardzo dużą pojemność, a do tego, jak wspomniałaś, są szalenie wydajne. Ja moje pokochałam od pierwszego użycia, choć mój P. kręci nosem na zapach kremu do ciała. Ale co tam, grunt, że mnie się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe czy z moim AZS by sobie poradził bo trochę dobija smarowanie się bezzapachowymi mazidłami :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie posiadam tego cuda, ale zapach musi mieć obłędny ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie bym wyprobowala :) za sam zapach

    OdpowiedzUsuń
  26. Musi na prawdę świetnie pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo fajne są kosmetyki tej firmy, może kiedyś zgarnę coś jeszcze innego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zapach- pokochałabym ! :))
    Mam tropikalny scrub do ciała z OS i pachnie również pięknie, tak naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zapach musi być bajeczny :) Nie miałam nic z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie przepadam za czekoladą w kosmetykach, Mam płyn do kąpieli czekoladowy i za każdym razem jak go wlewam do wanny to utwierdzam się w przekonaniu, że nigdy więcej! ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.