.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od 25.08.2017 r - 05.09.2017 jestem na urlopie bez dostępu do komputera i Internetu.
Posty jakie się w tym czasie pojawią, są publikowane automatycznie.

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

piątek, 26 kwietnia 2013

111. Recenzja: Tusz do rzęs Bell Push Up Mascara

Witajcie!

Jak zdążyłyście zauważyć, jeśli mam tzw. fazę na jakaś serię kosmetyków, to będę ową serię męczyła, dopóki mi się nie znudzi, lub gdy skończą mi się produkty w takiej gamie.

Dlatego też dziś po raz kolejny zaprezentuję Wam tusz z Bell, tym razem będzie to: Push Up Mascara. Gwoli ścisłości dodam, że wcześniej recenzowałam już dwóch jego mało interesujących braci:  Klik! oraz Klik!

Czy tym razem bellowe, czarne mazidło spełniło me oczekiwania?

O tym zaraz się dowiecie, ale najpierw słów od producenta kilka: "Maskara zawiera woski otulające rzęsy - precyzyjnie pokrywające je od nasady, aż po same końce. W efekcie rzęsy zwiększają swoją objętość na całej długości. Lekka i elastyczna formuła tuszu unosi rzęsy, pozostawiając je naturalnie miękkimi. Dzięki specjalnie zaprojektowanej szczoteczce tusz nie skleja rzęs i sprawia, że są jednocześnie maksymalnie pogrubione. Maskara stworzona dla Pań pragnących uzyskać oszałamiający efekt sztucznych rzęs."

Bohater dnia i jego szczotka:



Oko gołe:



Dwie warstwy tuszu:



 Szczegóły:

Cena i dostępność: Powyższy tusz ucapiłam w Biedronce. Kosztował ok. 8 zł.
 Zapach: tusz pachnie tuszowo.
 Konsystencja: dobra; nie jest ani za glutowata, ani za lejąca. Taka w sam raz, ot co.
 Opakowanie i pojemność: uroczy różowy plastik z czarnymi napisami. 10 gr pojemności zacnej.
  Wydajność: jak na razie dobra. Używam go od jakiegoś miesiąca, a nadal mam wrażenie, że tuszowa buteleczka pełna jest.
  Działanie: w porównaniu do swoich beznadziejnych poprzedników: Klik! oraz Klik! ten okaz spisuje się fajnie. I to bardzo. Przede wszystkim, ma normalną, dobrze malującą i rozdzielającą rzęsy szczoteczkę, bez żadnych udziwnień i zagięć niepotrzebnych. Dalej, tusz uroczo wydłuża i pogrubia moje chińskie rzęsy, dzięki czemu wyglądają prawie jak firanka, a nie jak kłaczki zza krzaczka. Myślę, że gdybym pobawiła się w dokładanie kolejnych warstw tego tuszu na oczy, efekt byłby bardziej spektakularny. Nie mniej jednak te dwie warstwy produktu całkowicie mnie zadowalają. Jedyne, co mi się niezbyt podoba w tym mazidle to fakt, że trochę, minimalnie skleja rzęsiska. Ale to w sumie pikuś w porównaniu z efektem końcowym.
 Ocena: 4/5

Kathy Leonia

PS. Ugryzłam się w dziąsło wczoraj i nie mogę mówić...
Nie byłby to problem w normalnych okolicznościach, ale tak się złożyło, że dnia dzisiejszego udaję się na babską posiadówkę intelektualną.
 Ktoś mnie nauczy zatem do wieczora języka migowego?

28 komentarzy:

  1. Ja w migowym umiem pokazać kilka zwrotów, w tym słowo na "K" :D A żelki uwielbiam omnomnom! Szczególnie takie z posypką :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już widzę miny znajomych jak im gest ów prezentuję xd hahahahahahah śmiać też się nie mogę hahahahaha xd wariatka ^^ :*

      Usuń
  2. Nie miałam nigdy żadnego tuszu z bell bo raczej zawsze mam Rimmela albo Loreal :)



    Zapraszam do mnie na rozdanie. Będzie mi bardzo miło jeśli weźmiesz udział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tuszu z tej firmy. Na razie używam tuszu z Wibo oraz Golden Rose i mi wystarczą.

    OdpowiedzUsuń
  4. oj wcale nie było tak kolorowo:)stosowałam 1000diet zanim to zrozumiałam, anorekcja,mi nie groziła bo chyba zabardzo kocham jeść:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tym bardziej szacunek że właściwy tor diety znalazłaś;)

      Usuń
  5. Wygląda całkiem znoście na rzęsach :).
    Ja nie pomogę w migowym, ale sama chętnie bym się na uczyła kilku zwrotów :P.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  6. No ładnie Ci wydłużył rzęski ;)
    To obejrzyj sobie serial Switched at Birth, dzieci zostały zamienione w szpitalu i jedna jest właśnie niesłysząca i można trochę podpatrzyć języka migowego :D

    OdpowiedzUsuń
  7. fajny tusz ;P
    właśnie ciągle zapominam kupić xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Push-up myślałam, że to się tyczy piersi, ale widzę, że rzęs również.
    Zawsze zamiast gadania, pozostaje Ci słowo pisane-kartka+długopis i miłej babskiej posiadówki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Efekt wydaje się być dobry.:D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie najgorszy :) nie mialam nigdy tuszu Bell, moze sie skusze, cena jest przyjemna ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. z tego co widać na zdjęciach fajnie wydłuża rzęsy:) wypróbować zawsze warto:)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakoś chyba nigdy nie przekonam się do tego typu tuszy, zdecydowanie stawiam na rimmel a z tańszych na essence :))

    Zapraszam na Nowy post
    i konkurs Giveaway

    OdpowiedzUsuń
  13. trochę wina i już nie będzie bolało ;) :D

    zawsze można pisać na kartkach xD

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.