.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 17 kwietnia 2013

102. Recenzja: Bell Bomb Lashes Maximum Volume Mascara, tusz stymulujący wzrost rzęs

Witajcie!

Dziś kolejna recenzja czarnego mazidła do oczu.
Stwierdziłam, że muszę pospieszyć się w wykańczaniu moich tuszowych zbiorów, skoro nikt nie chce mi w tym pomóc (czyt. brak zainteresowanych na kupno produktów).

Tym razem ukażę Wam tusz Bell, który ma - zdaniem producenta - stymulować wzrost rzęs naszych.
Brzmi jak zwykle pięknie, ale pozwolę sobie opinię o tym produkcie zostawić standardowo na koniec niniejszej recenzyji.

Tak więc producent tak rzecze: "Tusz do rzęs Bell Bomb Lashes daje maksimum objętości. Stymuluje poza tym wzrost rzęs (dzięki zawartości phyto-energy cells). Specjalna, silikonowa szczotka pozwala na dokładne uniesienie i pogrubienie każdej rzęsy."

Bohater dnia tego:


Oko łyse:



Oko po trzech i pół warstwach tuszu:



 Szczegóły:

Cena i dostępność: zakupiłam produkt ów w Biedronce, za ok. 9 zł.
Zapach: typowo "tuszowy"; ciężko dokładnie zidentyfikować, czym to "jedzie".
Konsystencja: czarna, gęsta. Nie wiem czy mój egzemplarz jest jakiś wybrakowany, ale po tygodniu (!) od pierwszego otwarcia, miałam już wrażenie, że tusz zaczyna powoli wysychać. Abym mogła nim się posługiwać dłużej niż tydzień, musiałam dodać kilka kropelek gliceryny do środka produktu.
 Opakowanie i pojemność: zielony, plastikowy baniak, z chaotycznymi napisami w uroczo różowych i biało-czarnych kolorach. 9 gr pojemności liczy sobie.
Wydajność: słaba; po dwóch miesiącach widzę, że produkt już dobija dna.
Działanie: używam produktu tego od jakiś dwóch miesięcy. Mimo obietnic producenta, rzęsy mi nie urosły do jakiś niebotycznych rozmiarów, ani nie podkręciły się oszałamiająco. Na zdjęciu, widać co prawda, że tusz ładnie je wydłużył i uczernił, ale uwierzcie mi - uzyskanie tego efektu było naprawdę męczące. Czemu? A temu, że musiałam na oczy nałożyć prawie cztery warstwy produktu, co przy tej wymyślnej szczoteczce było naprawdę istnym wyzwaniem. Mówiąc krótko: zdecydowanie nie polecam. Po pierwsze: beznadziejna szczota, po drugie: szybkie wysychanie tuszu w opakowaniu, po trzecie: phyto-enegry cells jest w tym produkcie tyle, ile pierwiastków wielbłąda tkwi w mojej osobie.
Ocena: 2/5

A Waszym zdaniem, jaki tusz jest najgorszy w użytkowaniu?

Kathy Leonia


48 komentarzy:

  1. Nie miałam go, ale pewnie gdybym go widziała w sklepie to i tak bym nie kupiła, bo jakoś szczoteczka nie wygląda zachęcająco.
    Fakt, na rzęsach wypadł całkiem ładnie, ale... malowane ponad 3 razy !? masakra :o zawsze kładę góra dwa razy, a czasem nawet tylu kłaść mi się nie chce ;)

    Dobrze wiedzieć, że ten kosmetyk nie jest wart uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja Ci powiem szczerze, że byłam ciekawa tej szczoty:D dlatego go wzięłam. Ale cóz, szczota jest beznadziejna i mimo że ta 3 warstwa łądnie zaczyna wyglądać, to zdecydowanie szkoda nerwów na takie bawienie się;p

      Usuń
  2. tuszu nie miałam tego,ale pewnie bym się właśnie skusiła przez szczoteczkę,bo lubię różne, dziwne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez lubię dziwne różne;p ale ta szczota jest za bardzo wymyślna nawet dla mnie;D

      Usuń
  3. Moja koleżanka miała i bardzo chwaliła ten tusz ;)
    No ja też grzywkę sama sobie obcinam ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Propozycja prawie że matrymonialna :D Ale bardzo chętnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. zapraszam na konkurs http://pasjekaroliny.blogspot.com/2013/04/mini-rozdanie-z-okazji-200-obserwatorow.html

    OdpowiedzUsuń
  6. ja dla samej szczoteczki odłożyłabym go na półkę i nie kupowała. wrrrr...

    OdpowiedzUsuń
  7. wydaje mi się, że wszystkie tanie tusze są beznadzieje i bardzo szybko wysychają. Ja osobiście polecam tusze Rimmela:) sama użwyam takiego czarnego (extra super lash) w promocji można go dorwać za jakieś 18zł i sprawdza się świetnie:)) chociaż też jakoś zadowalająco długo nie ma żywotności. Ale rzęsy wytuszowane po nim są naprawdę dłuższe;))

    zapraszam na nowy post;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojeeeju... Moja siostra też go kiedyś w Biedronce kupiła i jej podkradłam. Nigdy więcej!

    OdpowiedzUsuń
  9. Buciki już się sprzedały nie wiem czy były wygodne bo niestety kupiłam je na allegro własnie i okazały sie za duże więc nie miałam okazji w nich chodzić :(

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe dziwna ma ta szczotkę, ja najgorszy tusz mam z Marizy

    OdpowiedzUsuń
  11. ale efekt jest świetny ;) Nie lubie kupować tuszy , bo zawsze kupuje go godzinę , bo później i tak się okaże ,że jest jakiś beznadziejny . cieżko mi znależć odpowiedni tusz ;d I powiem szczerze ,że te tańsze, zwykłe są chyba najlepsze dla moich rzęs xd

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie zakupiłam kosmetyków w Biedrze, a Twoja ocena końcowa nie zmieni chyba mojej postawy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt wydaje się bardzo dobry.:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Maybelline The Falsies Volum` Express FLARED, nigdy więcej :P. I max factor 2000 kalorii , też nigdy więcej :P.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  15. szczerze? cienki :p po trzech i pół razach nałożenia tuszu powinnaś mieć rzęsy grube i do nieba! :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta szczoteczka jest chyba za duża. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Szczerze mówiąc będąc w sklepie nie wzięłabym tego tuszu ze względu na szczoteczkę. Zawsze jak wybieram tusz do rzęs to otwieram każdy jeden tusz i ogarniam jak on tam wygląda "od środka" haha.
    Ja w sumie najbardziej lubię tusze z Maybelline. Są fajne, ładnie podkreślają rzęsy i stosunkowo tanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak skończe swe tusze to też kupię z Maybe:)

      Usuń
  18. Ja mam swój ulubiony i polecam go wszystkim i po taniości :D
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=37969

    OdpowiedzUsuń
  19. Ajć, ta szczoteczka jest koszmarna ;O Tusz może i dał dobry efekt, ale za jakie poświęcenie? 3 warstwy tuszu? Gratuluję cierpliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pobawić się musiąłam nieco dłużej:)

      Usuń
  20. hmmm całkiem całkiem, choć efekt nie jest piorunujący. widzę, że warto zainwestować w coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. no widać po samej szczoteczce, że może być słaby. Mi jeszcze nie trafił się żaden bubel z tuszy (nie wiem czy dobrze odmieniłam xd) do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z essence sa najlepsze, ale zalezy jaka szczoteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja tam jeżeli chodzi o mascary, polegam raczej na avonie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam go. Użyłam raz i poszedł w dobre ręce, bo ta szczoteczka była nie do przejścia. Wolę klasyczne kształty szczoteczek.

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.