.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

sobota, 20 kwietnia 2013

105. Święto Śmierdzącego Lenia

Witajcie!

Ustanowiłam kilka dni temu nowe święto.
Mianowicie Święto Śmierdzącego Lenia, które obchodzimy kiedy tylko czujemy taką potrzebę.
Ja taką chęć poczułam akurat w dzień środowy, ale to może być równie dobrze wtorek, czwartek, piątek.

Przejdźmy jednakże do praktyki.
Jak należy celebrować powyższe święto?
No cóż, to logiczne - całkiem  niekonstruktywnie.

Robimy bowiem tylko to, na co mamy ochotę.
Jemy tyle, ile nasz żołądek zmieści.
A zdanie innych i polityczne poglądy mamy w czterech literach poważania.

Najlepiej spędzać takie święto w domowym zaciszu, z kubkiem gorącej czekolady z bitą śmietaną czy innym trunkiem pod nosem, czytać różne, krwawe horrory lub sentymentalne romansidła, a na deserek obejrzeć sobie film "Tytanoboa wąż" lub "Love story".

Swoistym ukorowaniem takiego dnia jest wybranie się z najlepszą przyjaciółką do najdroższej kawiarni w mieście i zapodanie sobie najbardziej wykwintnej słodkiej przekąski za 4 zł.

Oto czym się raczyłam:



Ów magiczny deser to budyniowe ciastko na kruchym spodzie z galaretką i owocami granatu.
Ach!
Za takie cudo podniebienia mogę zamordować z zimna krwią.

Co rzekniecie na taką formę święta i świętowania?

Kathy Leonia

PS. Post automatyczny, dziś zajmuję się Bardzo Ważnymi Sprawami, Które Wymagają Skupienia - czyt. porządki. Odwiedzę Was jutro.

20 komentarzy:

  1. Takie święto mi się bardzo podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Forma święta i jego celebracji jak najbardziej godna zaakceptowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm pysznie wygląda :) Ja takie święto obchodzę za często ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też taki dzień czasem świętuję:) podobnie jak Ty!

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas DŚL jest w niedzielę, obowiązkowo kawa i śnidanie w łóżku, no i oczywiście albo oglądamy bajki, albo Formułę .
    Przekąska bardzo wyrafinowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja porządki zrobiłam wczoraj, a na dziś zostały mi już tylko okna :p
    Święto jak najbardziej mi się podoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. święto świetne, obchodzę je bardzo często xDD

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż za pyszności! Ja ma weekend śmierdzącego lenia - jestem w domu rodzinnym i obżeram się czym chcę ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam taki dzień w co 2 sobotę - kiedy tylko weekend spędzam poza uczelnią :D

    OdpowiedzUsuń
  10. deser zmacznie wyglada :) pewnie i tak smakuje :) ja rzadko obecnie jem slidzycze ale dzis sie na sernika kolezanki skusilam ;)

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.