.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

polecam: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

środa, 27 marca 2013

81. Symptomy i objawy ŁZS, cz. 1 - łuska na cebulkach włosów

Witajcie!
Dostaję od Was dużo pytań odnośnie tego, jak można rozpoznać i wymacać pierwsze symptomy ŁZS-owej choroby.
Mogę Wam o tym oczywiście barwnie opowiedzieć, budując historię grozy przeplataną łzami wzruszenia. Tylko niestety wątpię, czy to wtedy będzie miało jakiś sens dydaktyczny, bo jak wiadomo każdy Polak lubi mieć wszystko wyjaśnione namacalnie i bez zawiłości.

Tak więc sądzę, że lepiej będzie, jak owe objawy zaprezentuję Wam w formie zdjęć.
Zdjęcia te podzielę na pewnego rodzaju cykl, żeby każdy zainteresowany mógł lepiej się przyjrzeć i ewentualnie podzielić lub wykluczyć dolę ŁZS-iaka.

Ostrzegam jednak, że niektóre z fotek nie muszą być przyjemne i lepiej nie miejcie pełnych żołądków, jak będziecie się temu przyglądać.

Dziś bowiem zapoznam Was z najgorszą zmorą ŁZS.
Łuską.

Łuska to nic innego jak złuszczający się fragment naskórka przez działanie drożdżaków (imciowie Pityrosporum ovale), żerujących niecnie na skórze głowy każdego chorego na ŁZS.
W zależności od stopnia nasilenia i zaawansowania choroby owe złuszczone fragmenty łuski, odchodzące od skóry głowy, mogą być mniejsze lub większe.
Każdy z nich jednakże jest nieprzyjemny i wygląda obleśnie.
Niestety łuski te mają pewną nikczemną tendencję osadzania się nie tylko na samej skórze głowy, ale także na cebulkach włosa. Oblepiają go i odcinają tym samym dopływ powietrza do cebulki, w wyniku czego włos się "dusi" i w panice ucieka nam z głowy.

Jak to wygląda w praktyce?

A tak:

hardcory mogą powiększyć zdjęcie przez "klik"

jak wyżej

jak wyżej



Jak widzicie, zamiast normalnej cebulki, jest fragment naskórka przyklejony do niej.

Jeśli zatem podczas czesania włosów zauważycie, że Wasza cebulka wygląda podobnie, to mam dla Was miłą niespodziankę - witam w ŁZS klubie!

Kathy Leonia

PS. Testereczko bardzo bardzo dziękuję za przesyłkę! Jej zawartość jest przeurocza i roztopiła od razu serce me zmrożone lodem! 



70 komentarzy:

  1. ciekawe tematy, chyba zostanę tu na dłużej:) pozdrawiam www.keeplucky.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. ech zazdroszczę każdemu szczęśliwcowi bez tego:)

      Usuń
  3. o jacie o straszni wygląda ... dobrze, że ja nie mam tej choroby

    a jeśli chodzi o twój brzuszek to czas się nim zająć ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz ta drugą wersję ŁZS, chyba łaskawszą dla włosów. Ja na włosie nie mam naskórka tylko kulkę łoju:/ Też średnio apetyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż se kłaka wyrwałam, żeby sprawdzić, ale na szczęście kłak prezentuje się normalnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Całe szczęście moje cebulki wyglądają normalnie, ale Tobie współczuję ŁZS :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbym miał tylko oceniać zdjęcia to wygląda to co najmniej interesująco, chociaż mam jakieś zadatki w ramach ciekawości jak wyglądają organy wewnętrzne i tym podobne, więc pewnie dlatego mnie nie rusza taki widok;p

    A co do choroby to pewnie nie jest przyjemna, ale tego raczej nie chcę się na sobie doświadczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nie będę ci pokazywała jelitek;p

      Usuń
  8. Kurde ja wyrwałam włosa i też mam coś takiego dziwnego białego ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie zazdroszczę, bo to nieciekawa choroba;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja takiego czegoś na szczęście nie mam :) zapraszam na nową notke :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Teraz to wpadnę w obsesję, przy czesaniu znając siebie będę to tysiąc razy sprawdzała ;/.

    Buziaki :*.

    OdpowiedzUsuń
  12. ja tego nie mam, ale współczuję :( pewnie nie jest łatwo z pielęgnacją włosów przy tej chorobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ciężko z tym jest ale trzeba walczyć

      Usuń
  13. Teraz już wiem czego wypatrywać. Powodzenia w walce!

    OdpowiedzUsuń
  14. Czyli ze mna chyba wszystko OK... Uff!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No i Testereczka jest bardzo zadowolona, że przesyłka się podoba :D :*

    OdpowiedzUsuń
  16. to przy wszystkich wlosach te luski sa? czy tylko przy niektorych ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Wolę jednak recenzje kosmetyków, są przyjemniejsze ;p.

    Jak tyle z tym się męczysz, to znaczy że łatwo nie jest to zwalczyć... aż nie chcę sprawdzać jak u mnie to wygląda ;p.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no do mnie przyszła ta choroba niespodziewanie..

      Usuń
  18. ojej, jak walczy się z ta chorobą? :|

    OdpowiedzUsuń
  19. ja na szczęście nie mam tego problemu ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. W zyciu bym sie nie wcisnela do tvja ;o

    OdpowiedzUsuń
  21. na szczęście nie u mnie uffffff i oby z dala ode mnie !!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kurde aż sobie wyrwałam włosa żeby to sprawdzić ! Masakra na szczęście moja cebulka wyglądała całkiem prawidłowo.

    Pewnie nie możesz jeść zbyt dużo cukru i słodyczy bo w takim środowisku drożdże rozwijają sie najlepiej, a wiadomo, że giną w kwaśnym ja bym stosowała jakieś maści o kwaśnym ph i nie wiem może zrobiła sobie octowe okłady na włosy bo ocet też ma bardzo niskie Ph, próbuj też z czosnkiem w połączeniu z jogurtem naturalnym. Niby domowe sposoby nie działają i mogą wydawać się głupie ale na pewno wspomagają terapie farmakologiczną itd.


    Wiem, że szybko nie przejdzie, ale spotykamy się, właściwie to on przychodzi co drugi dzień na jakieś pół godziny żeby pogadać, przeprasza, zaczepia mnie w szkole. A ja oszalałam sama nie wiem czego chcę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Każdy może to inaczej interpretować :)

    Specjalnie sobie wyrwałam włosa i... na szczęście nie mam tego problemu.
    Mimo wszystko wolę jednak jak dajesz recenzje kosmetyków, o wiele przyjemniejsze :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Spodziewałam się czegoś bardziej obrzydliwego po Twoim wprowadzeniu :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojj.. Zaczynam się bać z moją skórą głowy się dzieje, bo czasem pojawiają się jakieś suche plamki na naskórku i robi się nieprzyjemnie...

    OdpowiedzUsuń
  26. hahahha no takiego pytania to jeszcze nikt mi nie zadał :D zazwyczaj 38 kochana :P

    OdpowiedzUsuń
  27. ja nic podobnego u siebie nie zauważyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. aż wyrwałam sobie specjalnie włosa :D na szczęście nic takiego nie mam, uff :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny, ciekawy blog. Widać, że piszesz go z zaangażowaniem i pasją, czego ja nie posiadam, a szkoda... Nie mam doświadczenia w bloggowaniu i nie mam wielu obserwatorów, jeśli byś chciała i byłoby mi wtedy bardzo miło, to możesz mnie subskrybować i napisać mi to w komentarzu, a ja oczywiście to odwzajemnie. Zresztą, hahah, prowadzisz świetnego bloga więc na 100% tutaj zajrzę jeszcze wiele razy :o
    WESOŁYCH

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja tak mam i czasami we włosach znajduje takie tluste kulki. Najpierw swedzi mnie skóra na głowie, a później w tym miejscu znajduje taka kulke. Byłam z tym u dermatologa, ale on nic złego tam nie zobaczył. Ja na to od 1,5 roku stosuje szampon z LRP na łupież tłusty (słabsza wersje), on ma w składzie kwasy i świetnie sobie z tym radzi :) Nie pogłębia mi sie łupież tłusty, jest a i owszem, ale mnieszy i skalp tez mnie jakos malo swedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę wypróbować:) ja mam na razie ten szampon z vichy na łupież tłusty

      Usuń
  31. Dove ostatnio cos nowego na rynek wpuscilo, podobno dobre ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. No i wez sie nie wscieknij...byłam u dwoch pan dermatolog,mowiłam im o tym a one mnie z kwitkiem odsyłały ,ze niby przy łzs są strupy na głowie!!!masakra ,to się zbulwersowałam!!!czyli łzs mam już dobrze ponad rok i włosów też co raz to mniej:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda jest taka że dermatolodzy nie wiedzą o ŁZS... mylą go z łupieżem i łuszczycą. ja sama musiałam poznawać swoją chorobę...

      Usuń
    2. ja mam lzs i to do niedawna w dosc mocno "zaawansowanej" postaci...a strupow na glowie nigdy nie mialam

      wastwe loju albo inaczej lupiez tlusty to i owszem ale strupow jednak nie :)

      szukaj kolejnego dermatologa...kiedys trafisz na sensownego :)

      Usuń
  33. kochana współczuje, jednak jeśli to Cię pocieszy to byc może bardzo mi pomogłaś! Mój włos wygląda identycznie. Zmagam się z wypadaniem (biore suplemeny, wcierki, zaliczyłam paru dermatalogów), ale na nic to. Nic u mnie nie zdiagnozowali a skóra głowy boli, swędzi i czasem odpadają pojedyńcze płaty skóry :(. O dziwo mam suchą skóre głowy i twarzy...

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.