GOOGLE TRANSLATOR - SELECT LANGUAGE

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!



Mój stary blog - Karia18

INFORMACJA:

Nowe posty pojawiają się rano, między 7-9!
Aby nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB i Instagramie i Tik Toku.

Uprzejmie proszę o klikanie w reklamy! Was to nic nie kosztuje, a ja zbieram na lepszy aparat :)

Moja ezoteryczna strona na FB: Klik! oraz grupa dla osób zmagających się z ŁZS: Klik

Ceneo.pl

Bielenda

zdrowie

środa, 5 lipca 2017

1492. Przesyłka z Zaful.com, cz. 2

Witajcie!

Dziś druga część cudów z Zaful.com.

Oto co do mnie dotarło:

Zestaw crop top i spódnica:

Klik!


Klik!

Klik!

Klik!

Klik!
 Spódnica na mnie:

Klik!

Klik!
Crop top:

Klik!

Klik!
Crop top na mnie:

Klik!

Klik!

I razem w duecie:

Klik!

Klik!

Powiem Wam, że coś ostatnio nie mam szczęścia do rozmiarówki chińskiej...

Znów trafił mi się egzemplarz za duży.
Kierowałam się co prawda tzw. tabelką rozmiarową podaną na stronie Zaful.com, ale widać albo schudłam, albo nie ogarnęłam, ale rozmiar L to stanowczo nie mój rozmiar.

Crop top w nieco luźniejszej formie jeszcze ujdzie; mogę go nosić na jedno ramię.
Ale kiecka ewidentnie wisi na mnie w pasie...
Samo jej wykonanie jest ładnie i wygląda naprawdę elegancko, ale bez zwężenia i skrócenia się nie obędzie.

A Wy coś kupiliście ostatnio fajnego?

Kathy Leonia

wtorek, 4 lipca 2017

1491. Recenzja: Palmers Coccoa Butter Formula Natural Bronze Body Lotion brązujący balsam do ciała

Witajcie!

Dziś zajmiemy się skóry brązowieniem.

Będę mówić o Palmers Coccoa Butter Formula Natural Bronze Body Lotion brązujący balsam do ciała.

Słowo od producenta:"Kremowy, nawilżający balsam z kombinacją masła kakaowego i witaminą E. Zostawia skórę pachnącą, nawilżoną i cudownie muśniętą słońcem."

Mazidło w butli: 



Od producenta:



Skład:




Otworek:



Na dłoni:




Szczegóły:

Cena i dostępność:  produkt dostałam w ramach giftów z Meet Beauty, o którym pisałam tu: Klik! i tu: Klik! Normalnie można je ucapić w drogeriach, gdzie kosztuje ok. 25 zł.
  Zapach: kakaowy, przyjemny.
 Konsystencja: kremowa.
 Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, białe z elementami brązu i z czarnymi napisami od producenta. Oryginalna pojemność: 250 ml (ja mam miniaturkę 50 ml).
Wydajność: dobra. Takie opakowanie starczy na kilka miesięcy brązowienia się.
Działanie:  takie sobie. Zacznę od tego, że nie lubię produktów samoopalających. Nie przepadam za ich aromatem, lepkością i koniecznością częstego stosowania. Wolę swą naturalną bladość, z którą czuję się młodo i zdrowo. Nie mniej jednak, gdy w łapy me trafił miniaturowy balsam brązujący od 
Palmers stwierdziłam, że a co mi tam, wypróbuję zioma na ów zbliżający się okres letni. Niestety, produkt nie oczarował mnie na tyle, bym mogła nazwać go cudem. Specyfik lepiej spisał się bowiem jako zwykły nawilżacz do ciała, niźli specyfik dający opaleniznę. Nieważne, ile bym go dała na nogi, czy ramiona i jak często bym się nim smarowała - jak byłam bowiem blada, tak się ostałam. Nic a nic mnie nie przyrumieniło, ani nie zrumieniło. Czyżby producent pomylił się w klasyfikacji gatunkowej wytworu swojego? Cóż, nie mnie to oceniać. Warto jednak wspomnieć o tym, że mazidło - jako balsam - dobrze się wchłaniało i skórę nawilżało. Ponadto, ładnie i słodko pachniało. Nie zapchało mnie, ani nie podrażniło. Nie wrócę jednak do niego więcej, gdyż, primo: nie jest tanie, a secudno: nie działa jak powinno, czyt. nie brązowi.
Ocena: 3/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.


Miałyście?

Kathy z Leonem

poniedziałek, 3 lipca 2017

1490. Przesyłka z Lirene!

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z postem radości pełnym.

Oto co do mnie przybyło od Lirene:

od lewej: Lirene multi-regenerujący balsam do ciała: Klik!; Lirene lekki balsam odżywczy do ciała: Klik!; Lirene olejkowa mgiełka do ciała: Klik!

I w pojedynkę.

Lekki balsam odżywczy do ciała:


Multi-regenerujący balsam do ciała:



Olejkowa mgiełka do ciała:


Powiem Wam, że już dawno żadna seria mazideł nie oczarowała mnie od pierwszego wejrzenia - i użycia - tak, jak powyższa.

Balsamy zniewoliły mnie swoim zapachem i cudownymi nawilżającymi właściwościami.
A mgiełka z kolei to ideał do szybkiego, porannego odżywienia ciała.

Dziękuję Lirene za zacną przesyłkę:

A Wy co ostatnio dostaliście fajnego?

Kathy i Leon


niedziela, 2 lipca 2017

1489. Mini club dresses z Rosegal.com!

Witajcie!

Dziś sobie porozmawiamy o kreacjach mini club dresses, które świetnie wpisywać się będą w letni, imprezowy czas.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam wieczorne biesiady przy grillu wraz z chłopem i znajomymi, kiedy to w swojskim gronie rozmawiamy, przekomarzamy się i tańcujemy swawolnie.

Wtedy właśnie taka mini club dresses spisuje się idealnie; nie ogranicza nam ruchów, daje przewiew i ochłodę, a także sprawia, że czujemy się niezwykle seksownie.

Oto przegląd najbardziej udanych kreacji imprezowych:

a) koronkowa niebieska:

Embroidered Sleeveless Homecoming Dress
Klik!

b) czarna z odkrytymi ramionami:

Off The Shoulder Long Sleeves A Line Skater Dress
Klik!

c) zielona żakardowa:

Klik!

d) fikuśna na jedno ramię:

Skew Collar Lace Trim Tropical Fitted Dress
Klik!

e) fantazyjna biała:

Grommet Lace Up Short Tight Bodycon Dress
Klik!

Dla przypomnienia:

a) koronkowa niebieska: Klik!
b) czarna z odkrytymi ramionami: Klik!
c) zielona żakardowa: Klik!
d) fikuśna na jedno ramię: Klik!
e) fantazyjna biała: Klik!

A Wam jaka sukienka się najbardziej spodobała?

Kathy i Leon

sobota, 1 lipca 2017

1488. Stan paznokci po pół roku używania hybryd

Witajcie!

Dziś nastąpi chwila prawdy.

Ukażę Wam bowiem zaraz jak wyglądają moje paznokcie po ponad pół roku używania hybryd.

Oto jak się prezentują:







Dodam, że szpony na zdjęciach zostały dzień wcześniej pokryte li olejkiem pielęgnacyjnym, co by dobroci w nim zawarte chłonąć mogły radośnie.

Dzięki takiemu odżywianiu olejkami pomiędzy zdjęciem starych hybryd a zrobieniem nowych, pazury są mocne, wyglądają zdrowo i nie widać śladu po jakichkolwiek zniszczeniach.
Nie rozdwajają mi się, nie "kwitną" na biało, nie żółkną.

Odpowiednie używanie hybryd nie jest szkodliwe dla naszych szponów.
Dlatego też te z Was, które boją się manicure trwałego gorąco zachęcam, aby porzuciły swe obawy hen daleko w las i choć spróbowały tego rodzaju manicure.

Gwarantuję Wam, że pokochacie hybrydy od pierwszego utwardzenia i nigdy nie będziecie miały ich dość.

A Wy wolicie hybrydy czy manicure tradycyjny?

Artykuł powstał przy współpracy z Kobieceporady.pl

Kathy i Leon


Walmart

hx caps

www.uusoccer.ru