Witajcie!
Dziś nastąpi chwila prawdy.
Ukażę Wam bowiem zaraz jak wyglądają moje paznokcie po ponad pół roku używania hybryd.
Oto jak się prezentują:
Dodam, że szpony na zdjęciach zostały dzień wcześniej pokryte li olejkiem pielęgnacyjnym, co by dobroci w nim zawarte chłonąć mogły radośnie.
Dzięki takiemu odżywianiu olejkami pomiędzy zdjęciem starych hybryd a zrobieniem nowych, pazury są mocne, wyglądają zdrowo i nie widać śladu po jakichkolwiek zniszczeniach.
Nie rozdwajają mi się, nie "kwitną" na biało, nie żółkną.
Odpowiednie używanie hybryd nie jest szkodliwe dla naszych szponów.
Dlatego też te z Was, które boją się manicure trwałego gorąco zachęcam, aby porzuciły swe obawy hen daleko w las i choć spróbowały tego rodzaju manicure.
Gwarantuję Wam, że pokochacie hybrydy od pierwszego utwardzenia i nigdy nie będziecie miały ich dość.
A Wy wolicie hybrydy czy manicure tradycyjny?
Artykuł powstał przy współpracy z
Kobieceporady.pl
Kathy i Leon