.

.

Oświadczenie

Nie wyrażam zgody na kopiowanie moich słów ani zdjęć. Jeśli chcesz jakieś z nich wstawić u siebie na blogu - zapytaj. Uszanuj czyjąś pracę - czytaj, komentuj, zadawaj pytania, ale nie kradnij!
Obrazek użyty w nagłówku pochodzi stąd: Klik!


Mój stary blog - Karia18

drugi blog: http://karia18.blog.onet.pl


INFORMACJA:

Od jakiegoś czasu mam pewien denerwujący problem z aktualizacją nowych wpisów na liście czytelniczej, natomiast - bez obaw - nowe posty pojawiają się zawsze, codziennie rano, między 7-9. Dlatego śmiało możecie wbijać do Leona pomiędzy jednym łykiem porannej kawy, a drugim!
Aby jednakowoż nie ominąć żadnej notki zapraszam do śledzenia mnie na FB:

Pragnę dodać ponadto, że z racji na zmianę szablonu, niektóre posty - zwłaszcza recenzje - pozostały jeszcze w tle kodu i koloru HTML ze starego szablonu.
Pracuję nad ujednoliceniem całości.
TRANSLATE
Select language

TRANSLATE - SELECT LANGUAGE

Szukaj na tym blogu

niedziela, 22 lutego 2015

635. Ciężki dzień...

Witajcie!

Dnia wczorajszego złamałam swoją żelazną, życiową zasadę...
Mantrę, którą praktykowałam przez wiele lat, od momentu, kiedy po raz pierwszy mnie ktoś zranił, przeżuwszy i wypluwszy serce me bezlitośnie.

Od tamtego czasu postanowiłam sobie bowiem, że nigdy, że nikt nie zrobi mi czegoś podobnego.
To ja będę osobą krzywdzącą innych.
Nie oni mnie.
Będę silna i nie uniosę, nie załamię się emocjonalnie.
Nigdy, już nigdy...

Przez długi okres czasu wszystko szło gładko - zdobywałam, raniłam, zdradzałam i zostawiałam, szukając nowych wrażeń.
Szukając ideału, który może tak naprawdę nigdzie nie istnieje...

Z czasem uspokoiłam się i ogarnęłam, tworząc relacje związkowe w charakterze przyjaźni.
By znaleźć nie motylki w brzuchu, ale po prostu zrozumienie i bezpieczeństwo na lata...

Ale szlak trafił wszystkie powyższe założenia.
Popłakałam się mianowicie przez faceta.
Przez osobę, która powinna być mi najbliższa, z którą układałam relacje swe już prawie rok.

Było dobrze, było spokojnie, ciepło.
Miałam nadzieję, że to jest ta przystań, w której będę tkwiła i kotwiczyła na zawsze.

Ale nic to...

Jedna rozmowa, dziwna rozmowa, zaczęta od tyłka strony zrujnowała mnie znowu od środka.

Kilkudniowa cisza i milczenie, przerywane nikłymi uwagami pogodowymi, wreszcie znikły.
Nie wytrzymałam, chciałam odpowiedzi, co się dzieje, krzyczałam.

Słowa, które usłyszałam od chłopa, wmurowały mnie niejako w ziemię.

Brak mu mianowicie porywów serca, romantycznych uniesień, polotu i chemii.
Że po tym roku czasu doszedł do wniosku, że kocha mnie jak siostrę i nie wie, czy coś więcej może z tego wykrzesać.

Wykrzyczałam kilka słów od siebie i tak oto miarka się przebrała.
Wybiegłam ze łzami i ze straszliwa, pulsującą we mnie złością.

Muszę pozbierać się zatem na nowo, by posklejać się wewnętrznie i zewnętrznie.

Nie wiem ile mi to zajmie.
Dzień, dwa?

W  każdym razie potrzebuję spokoju...

Kathy i Leon

58 komentarzy:

  1. Więc życzę Ci wiele spokoju. I dochodź do siebie, trzymaj się :*
    A co do związku - uważam, że bez romantyzmu, chwili uniesień faktycznie związek nie jest taki jak powinien:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och Leonku... Dużo spokoju Ci życzę! Poukładaj to sobie wszystko :* My poczekamy

    OdpowiedzUsuń
  3. Boziu współczuje. Wielokrotnie przez chłopa płakałam a jeden to się z kumplami założył o mój tyłek za zgrzewke browara. Moja przyjaciółka usłyszała od chłopa po 2 latach , że on nie jest gotowy na poważny związek. Przeryczała kilka nocy a on po kilku tygodniach miał nową po roku mieli dziecko. To wszystko boli dobrze to wiem. Czlowiek wierzy i ufa a ta druga osoba rani. Tracisz wszystko i tego człowieka i wiarę w to, że nie każdy jest taki. Będzie dobrze daj sobie czas.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekamy na ciebie , oby się ułożyło ! Poukładaj sobie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro potrzebujesz czasu, to musisz go znaleźć. Będzie dobrze! Dasz radę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czas w takich przypadkach to najlepszy przyjaciel, człowiek zaczyna patrzeć na różne sprawy z innej perspektywy. Wszystko się ułoży, uwierz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie płakałam przez faceta. A powody chyba były, bo nie bez przyczyny mam drugiego męża. Ale jakos nie... Denerwowałam sie, serce drżało ale nie. Płakałam za to przez kobietę, osobę ktora przez wiele lat uważałam za niemal moje alter ego, ktorej pomagałam i przy ktorej trwałam, gdy wszyscy sie odwrócili... Gdy ja potrzebowałam wsparcia - odwróciła sie ode mnue pierwsza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki, że zapomnisz o nim jak najszybciej! Sama jestem w związku 4 letnim i zapewne długo przejmowałabym się po utracie chłopaka. Jednak jeżeli obraziłby mnie takimi słowami, to czułabym bardziej wściekłość.

    OdpowiedzUsuń
  9. Trzymaj sie.. widocznie to nie byl ten.. czas leczy rany..
    Glowa do gory. Nie byl Ciebie wart ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymaj się, dasz radę. :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspolczuje Kochana. Duzo sily Ci zycze. Zajmij sie soba, my tu na Ciebie poczekamy :***
    (przeprawadz jeszcze male sledztwo, czy faktycznie takie sa prawdziwe powody... W moich zwiazkach mialam 2 razy podobna sytuacje. W konsekwencji okazalo sie, ze zakrecila sie jakas inna. Oczywiscie te dwie inne udalo mi sie "przegonic" i odzyskac faceta, jednak z perspektywy czasu wiem, ze niewarto bylo walczyc).

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę powiedzieć żebyś się nie przejmowała, bo wiem jak to boli, życzę dużo spokoju i wyjaśnienia sytuacji ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Życie to sztuka dokonywania wyborów. Wiem jak Ci ciężko, przechodziłam przez to nie raz, ale uwierz mi, kiedyś będziesz szczęśliwa, będziesz kochana...Miłość jest tylko wtedy piękna, gdy jest odwzajemniona. Lepiej czekać na prawdziwą niż tkwić w jednostronnym uczuciu...Trzymaj się dzielnie, będzie już tylko lepiej. Czas leczy rany i tylko tego Ci teraz życzę, by płynął szybciej i osuszał Twoje łzy:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Może to konsekwencja przeszłości "zdobywałam, raniłam, zdradzałam i zostawiałam, szukając nowych wrażeń" ... Może to co sami robimy wraca do nas po jakimś czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj wraca wiem z własnego doświadczenia:( tez kiedys tak robiłam i w końcu to ja przełykałam gorzkie łzy...

      Usuń
  15. najgorsze, że dałaś od siebie wszystko i to nie zostało docenione. bardzo mi przykro...
    trzymaj się... spokoju Ci życzę i czasu, kiedy ochłoniesz spojrzysz na to z innej strony.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co ja mogę napisać. Trzymaj się i pamiętaj, że wszystkie dziewczyny są z Tobą. :**

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo mi przykro :( Niestety wiem co czujesz, bo sama jestem w niełatwej sytuacji. Kiedyś na pewno znajdziesz kogoś, kto pokocha Cię na dobre i na złe. Widocznie ten nie był Ciebie wart. Trzymaj się, jesteśmy z Tobą :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Tak mi przykro, nie poddawaj się i bądź twarda, niedługo znowu wyjdzie słońce, trzeba przetrwać ten najgorszy okres :-*

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo przykro mi to słyszeć, bo chyba kazda z nas wie, jak to boli... z własnego doświadczenia wiem, że czas naprawdę leczy rany, z kazdym dniem będzie lepiej, trzymaj się:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie da się być całkowicie odpornym na innych...Mam nadzieję, że niedługo znów odnajdziesz szczęście! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli to Cię pocieszy to również kiedyś zostałam bardzo skrzywdzona. Miałam narzeczonego, byliśmy zaręczeni i planowaliśmy .. a może ja planowałam naszą wspólną przyszłość. Niestety jemu się odechciało związku bo stwierdził że sam nie wie czego w życiu chce. Bardzo się wtedy pochorowałam. Straciłam przecież cząstkę siebie. Byłam chudą osobą ale z tego wszystkiego jeszcze bardziej schudłam, odbiło się to dosłownie na moim sercu i psychice. Długo dochodziłam do siebie. Nie szukałam faceta bo każdy był dla mnie świnią i nigdy bym nie umiała zaufać. Jednak to życie pisze nam scenariusze. Poznałam chłopaka i jesteśmy ze sobą 6 lat. Wyjechałam do Danii i żyjemy sobie na swoim wiodąc spokojne życie. W tym roku kupujemy dom i planujemy wspólną przyszłość. Nigdy nie wiesz co Cię w życiu spotka. Zawsze kieruje się zasadą że nic nie dzieje się bez przyczyny. Podnieś się po tej stracie z uniesioną głową i kontynuuj swoje życie. Inwestuj w siebie, realizuj się. Gdzieś w Świecie czeka na Ciebie facet który będzie przyjacielem, kochankiem i oazą spokoju. Twoją drugą prawdziwą połową. I wiem że teraz jest Ci ciężko ale czas leczy rany. Jeśli chcesz zawsze możesz do mnie na e-mail napisać i wspólnie poplotkować po babsku ;) Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana bardzo mi przykro..... ale może lepiej że stało sie tak jak jest bo po co tkwić w takim związku.... dobrze że wyznał to teraz... pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj biedna:( Powodzenia! I nie płacz bo nie warto!:****

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem z Tobą :* trzymaj sie cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Trzymaj się dzielnie, Kochana! :* Obyś miała dużo siły i spokoju, by przetrwać te pierwsze dni.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem myślami z Tobą Leonku :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Hmm.. może nie pocieszę, ale myślę, że każdy chociaż raz czuje coś takiego w swoim życiu. Ja też czułam, a później stało się coś, co sprawiło, że jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Ciebie też to spotka, na pewno. Trzymaj się!
    Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej :) Ja z chęcią będę tu zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  28. Będzie dobrze :* Znajdziesz lepszego faceta :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie wiem co nap.bo że mi przykro to za mało:-(że będzie lepiej to napewno sama kiedyś coś podobnego przeszłam a dziś jestem żoną cudownego faceta i mamą wspaniałych dzieciaczków i szczerze wierzę że u Ciebie też tak będzie. Ja zrozumiałam po co to było - żeby docenić tą prawdziwą miłość docenić i o nią dbać!Jestem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  30. chyba nic gorszego nie można usłyszec od faceta wiec nie martw sie moze byc tylko lepiej :) głowa do góry zanim mojego męża spotkałam wie żab spotkałam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. ja pierdole! Wykrzesać to moż....- ukryzłam sie w palec.. auć!
    Kocha jak siostre....co on kurwa kazirodcze tradycje praktykuje? Czy wzorce rodzinne takie... nie kumam....
    Dojdź szybko do siebie! tęsknimy!

    OdpowiedzUsuń
  32. Co te chłopy we łbach mają?!
    Leonku, wiem, że się przejmujesz, i też bym się przejmowała, ale jesteś silną kobietą i pamiętaj o tym :)
    Czekamy tu na Ciebie! :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Słonko ten świat już taki popieprzony jest,że całe życie płaczemy przez facetów,wiem że nie jest Ci teraz łatwo,ale głowa do góry :) po każdej burzy wychodzi słońce,a my po każdym przejściu jesteśmy silniejsze :) buziole

    OdpowiedzUsuń
  34. życzę spokoju i abyś doszła do siebie ;) jesteśmy z Tobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uszy do góry! :* Miodowłosy Leon zasługuje na bycie wielbionym, widocznie to jeszcze nie ten egzemplarz faceta;) teraz odpocznij, zajmij się sobą, minie trochę czasu i spojrzysz na sprawę z innej strony;) buziole:*

    OdpowiedzUsuń
  36. Współczuję. Mam nadzieję, że wkrótce wszystko się ułoży! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. to na cholerę Ci kutafon jeden dupę zawracał :|

    OdpowiedzUsuń
  38. Łzy i niepowodzenia też są potrzebne, jestem od wielu lat w burzliwym związku i wiele razy już płakałam. :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Życzę tego spokoju-teraz Ci się przyda.Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  40. trzymaj się kochana :* mam nadzieję , że wszystko się ułozy :)
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Życzę Ci tego właśnie spokoju i ukojenia, które w końcu nadejdzie. Nie spiesz się, choć zabrzmi to jak banał, czas goi rany i leczy złamane serce.A łzy są dobre, działają oczyszczająco, pozwalają wyzbyć się złych i negatywnych emocji.

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja tez zycze Ci duzo spokoju i wytchnienia...I oby jeszcze zaplakal on

    OdpowiedzUsuń
  43. Kochana łzy czasami są potrzebne. Będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  44. Idiota.. Nie poddawaj się! Przebrniesz przez to, kto jak nie Ty! :****** Trzymam kciuki i ślę uściski, oby było lepiej! ;*

    OdpowiedzUsuń
  45. Mam nadzieje, ze Ci juz troche lepiej Leos! :***

    OdpowiedzUsuń
  46. Tak to jest, że w kwestiach uczuć ciężko sobie cokolwiek wykalkulować... Ech, brak porywów, chemii... skąd ja to znam. Faceci to są jednak beznadziejni.
    Jak to pisał pewien mądry (tacy też są) facet "Płomienie co noc mają tylko strażacy" :)

    OdpowiedzUsuń
  47. bardzo mi przykro. rozumiem Cię.
    ech ci faceci... zapewne są jacyś mądrzy na tym świecie, ale większość zdecydowana to jakieś oszołomy normalnie. jak mu chemii brak, to w rossmanie całe półki stoją.
    wypłacz się, to pomaga. wykrzycz też, jeśli masz na to ochotę. i pomyśl sobie, że lepiej że Ci to teraz powiedział, niż po 15 latach małżeństwa, dodając, że Cię wymienił na "lepszy model".

    OdpowiedzUsuń
  48. Trzymaj się dzielnie. Sytuacja ciężka faktycznie, nie dziwię się więc podłamaniu. Myślę jednak, że lepiej wcześniej aniżeli później. Przynajmniej wiesz, że szukasz kogoś innego.

    OdpowiedzUsuń
  49. Facetów to czasem tylko we wór i o mur ;/ Trzymaj sie Kochana!!! :*

    OdpowiedzUsuń

ZAŁOŻENIA GŁÓWNE:

Jak czas pozwala - na niektóre komentarze odpowiadam.
***
Wchodzenie na banery reklamowe i klikanie w linki powoduje uciech na mej facjacie.
***
Jeśli konstruktywnie zaobserwujesz Leona to on zwykł odwdzięczać się tym samym. Nie musisz jednakowoż podawać adresu bloga.
***
Jeśli więc uporczywie linkujesz swoją stronę to wiedz, że trafiasz od razu do SPAMU. Wybitnie mnie to denerwuje.
***
Reklamujące się w komentarzach firmy zostają również uznawane za SPAM i usuwane. Od reklam jest zakładka KONTAKT/WSPÓŁPRACA
***
Komentarze, które są złośliwe, obraźliwe, wulgarne itp. zostają usuwane. Jeśli chcesz komentować - miej pewną godność.